strona główna
miłość
seks i erotyka
świat uczuć
poradniki
ciało i forma
antykoncepcja
zdrowie i medycyna
zmysły
rozrywka
foto-forum
forum dyskusyjne
nowości
regulamin
kontakt
Poradniki:

Twój pierwszy raz
Pozycje erotyczne
Antykoncepcja
|
Zdrada
Czy wiesz
co można nazwać zdradą i od którego momentu się zaczyna? Kochasz swoją partnerkę, ale w twoich
fantazjach pojawiają się też inne osoby? Nic złego nie robisz, jednak czujesz się
trochę winny. Czy flirt jest tylko nieszkodliwą zabawą, czy platonicznym cudzołóstwem.
W świecie uczuć
Czy wiesz, co
można nazwać zdradą i od którego momentu się zaczyna?
Słownik języka polskiego niewiele tu wyjaśnia. Pod hasłem; zdrada - czytamy, że jest
to nie dochowanie wierności małżeńskiej.
Moim zdaniem zdrada nie polega tylko na pójściu z kimś do łóżka. Ważne jest to, co
tam znajdujemy. Czy skoro czuję się dobrze, a nawet lepiej z inną osobą, staję się
winna, to znaczy, że zdradziłam? Czy może coś być, kiedy flirt przestaje się
mieścić między nami i czy ukrywa się w kategoriach nieszkodliwej zabawy, aż do
chwili, kiedy staje się aktem nielojalności?
Być może w zdradzie nie chodzi tylko o seks. Romans to nie tylko
potajemne schadzki w wynajętych pokojach. W gruncie rzeczy dochodzimy do wniosku, że
może go w końcu zastąpić. W niektórych przypadkach nie jest to złe wyjście. Czy zdradę
można wybaczyć? Myślę, że tego nie da się jednoznacznie określić. Różni ludzie,
różnie reagują i czują. Kobiety raczej nie zapominają zdrady, chyba, że
"miłość Ci wszystko wybaczy", jak brzmią słowa piosenki. A mężczyźni?
Oni zdradę traktują jako cios w swoje ego i męskość. Ale czasami wybaczają....
Granice niewierności
Na pytanie
dlaczego dopuszczamy się niewierności trudno odpowiedzieć. Jest wiele przyczyn.
Zdradzamy, bo czujemy potrzebę bycia kochanym i pożądanym, a nasz aktualny partner tego
nie okazuje. Sama ciekawość doznań seksualnych z kimś innym może przyczynić się do
niewierności. Inną grupą osób podatnych na zdradę, są ludzie, którzy przez całe
życie poszukują doskonałego kochanka. Nigdy nie są wierni, gdyż stale mają
nadzieję, że trafi się coś lepszego od tego, co mają.
W poważną przygodę miłosną człowiek prawie zawsze angażuje się świadomie, nawet
jeżeli sam siebie przekona, że było to całkowicie spontaniczne i nieoczekiwane.
Nawiązujesz romans, ponieważ twój stały związek nie daje ci pełnej satysfakcji i
masz nadzieję, że właśnie ta przygoda stworzy Ci możliwość zaspokojenia nie
spełnionych potrzeb seksualnych. Z drugiej
strony, przypadkowe przygody są czasem efektem sprzyjającej okazji, któreś z was
wyjechało, jesteś sam i przypadkiem spotkałeś kogoś pociągającego, interesującego.
Myślę, że tego rodzaju zdrada nie jest symptomem jakichś kłopotów w waszym związku.
Po prostu - okazja czyni złodzieja.
Jeśli kiedyś w twoim
życiu pojawi się wątek zdrady, może warto wtedy przyjrzeć się swojemu związkowi.
Skoro jeden z partnerów ucieka się do niewierności, znaczy, że tak naprawdę nie
kochał lub nie czerpie satysfakcji i szczęścia z waszej miłości.
Pewien psycholog
mawia, że poczucie winy to zawsze jakiś sygnał. Gdy je odczuwamy, warto się
zastanowić dlaczego. To nas chroni przed niezauważalnym dla nas samych zejściem na
manowce zdrady. Jednak w realnym
życiu człowiek zwykle musi się borykać z całym swoim erotycznym "ja", ze
wszystkimi zwariowanymi fantazjami i pokusami. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej,
najpewniej zaprzecza własnej seksualności.
Dlaczego mężczyźni zdradzają?
Jestem
zdobywcą. Taka postawa wynika z ogólnego przekonania (o mieszczańskim rodowodzie), że
prawem mężczyzny jest zdobywać kobiety. Zaś ich jedynym prawem - jedynym w tej materii
- jest być zdobywanymi. Łowca chodzi więc, szuka, węszy, czeka na okazję i poluje na
zdobycz. Bardziej aktywny, sam tworzy okazje: organizuje nagonkę, ustawia zasadzki,
kontroluje sidła. W obu przypadkach największa przyjemność tkwi w samym polowaniu.
Ofiara jest mniej ważna - ot, nowe trofeum w kolekcji. Nie jest to typ mężczyzny
dbającego o kobietę. Mój ojciec miał przygody i jego małżeństwo się nie rozpadło
- ja też mogę. Tak myśli wielu, którzy z dzieciństwa pamiętają kryzys małżeństwa
rodziców. Ojciec wychodził, matka stała zapłakana w oknie. Podniesione głosy,
pretensje i przebaczenia. Chłopcy zawsze identyfikują się z ojcem, nawet jeśli stoją
po stronie matki. Od niego uczą się postaw i zachowań i naśladują je w dorosłym
życiu. Ale czy warto wszystkie, tak bez korekty?
Przed
ślubem byłem kimś, w domu stałem się nikim. Tak mówią ci, którym się wydaje, że małżeństwo to perpetuum mobile.
Zapominają, że o żonę trzeba dbać nie tylko na początku. To typowa postawa
mężczyzn w związkach, w których brakuje prawdziwego porozumienia, za to oczekiwania są
ogromne. Oboje partnerzy czują się zaniedbywani i bez względu na staż są "starym
małżeństwem". No, cóż jak widać wszystko należy rozpocząć od budowy pomostu
- porozumienia.
Powrót do
przeszłości. Kryzys czterdziestolatka. Wywołuje go poczucie obniżenia seksualnej sprawności
i żal, że wyczyny są już tylko wspomnieniem. Przemożna potrzeba sprawdzenia siebie
uruchamia postawę "kierunek: kobieta". Zdarza się, że ta, która maiła
służyć tylko sprawdzeniu męskości (często młodsza i atrakcyjniejsza od żony),
staje się miłością życia. Czasem historia kończy się dla młodej pary happy endem.
Ale ponieważ zakochany "staruszek" jest ślepy, może nie dostrzegać, że nowa
partnerka nie jest kobietą, z którą można zacząć życie od początku. Piękny sen
się kończy, a powrót do rzeczywistości zwykle jest trudny i bolesny. Niestety
najbardziej dla żony i dzieci. Należy wziąć to pod uwagę, przed rozpoczęciem całej
historii.
Dlaczego kobiety zdradzają?
Widzi we
mnie żonę, nie widzi kobiety. Minęło parę lat. Przestała być dla niego atrakcyjna lub co najmniej
przestał jej to okazywać. Coraz częściej podkreśla walory innych kobiet. Ona odnosi
wrażenie, że traktuje ją mniej więcej jak ulubiony fotel. Nie dostrzega, że zmieniła
kolor włosów (a jeśli już to pyta ile kosztował fryzjer), nie czuje zapachu nowych
perfum. Czuje się nieważna, brzydka, zaniedbana. Sytuacja nieznośna, zważywszy, że
wiele kobiet buduje poczucie własnej wartości na atrakcyjności dla mężczyzn. Jeżeli
wtedy pojawi się ktoś, kto dostrzeże w niej oprócz cudzej żony interesującą
kobietę - zdrada jest o krok.
Potrzebuję
ciepła. Jego brak to najczęstsza przyczyna kobiecej niewierności. Dobry partner to ten,
który ofiarowuje akceptację, ciepło, jest oparciem w trudnym dniu. Większość kobiet
lubi ponarzekać, poskarżyć się (zupełnie nie ważne na co) tylko po to by partner
przytulił, pocałował, zareagował ciepłym gestem, a nie rzeczowa radą "zmień
pracę". Romans kobiety w potrzebie może zacząć się od poszukiwania przyjaciela.
Kogoś, kto zrozumie, wysłucha i będzie adorował. Seks przyjdzie później i będzie
tylko uzupełnieniem.
Ciekawe,
jak jest z innymi. Motyw ważny dla kobiet, które wcześnie wyszły za mąż. Jeśli spór wyobrażeń
o szczęśliwym małżeństwie z rzeczywistością wypadła blado, pytanie: "Jak by
to było z innym" pojawia się szybko. A uzyskanie odpowiedzi może być pokusą nie
do pogodzenia.
Jak ty
mnie, tak ja tobie. Niektórzy (także mężczyźni) skłonni są reagować zdradą na niewierność
partnera. Jest to zwykle reakcja silnie emocjonalna. Akt zdrady służy rozładowaniu
gniewu i jest rodzajem odwetu. ("No, teraz jesteśmy kwita"). Poczucie, że
partner cierpi tak samo, powoduje ukojenie własnego bólu. Zdrada jako zemsta nie jest wyłącznie
damską domeną. "Wierzyłem, że jesteś wyjątkowa, tymczasem wszystkie jesteście
takie same" - mówią zdradzeni mężczyźni. Taka postawa wiąże się z utratą
zaufania i wiary w sens bycia razem. Zemsta potrafi nakręcić spiralą walki i wyzwolić
wrogość, która szybko zniszczy związek.
Pokrewne artykuły:

Jak rozpozać zdradę
Dlaczego mężczyźni i kobiety zdradzają
|