Zdrada

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 mar 2009, 19:38

Turin pisze: W życiu nie widziałem osoby która przez dłuższy czas cierpiałaby jakieś psychiczne katusze dlatego że zdradziła.

Człowiek w ogóle zadnych katuszy nie cierpi cokolwiek sie w jego zyciu wydarzy - oprócz nieszcześć
Turin pisze: Każdy znajdował sobie wymówkę dla swojego sumienia. Wyjaśnienie tego jest proste, inaczej by po prostu zwariował. Muszę przyznać że większość takich "powodów zdrady" była po prostu śmieszna ale umysły wymyślających chciały w nie wierzyć i tak już pozostawało bez względu jak bezsensowne one były.

Ja tam mam prosta i logoczna przyczyne i mówie o niej głosnio .

[ Dodano: 2009-03-05, 19:40 ]
Turin pisze:A akurat do tego nie potrzeba praktyki wystarczy tylko odrobinę posłuchać ludzi. Zdecydowanie za mało mamy osób które są w stanie przyznać się do tego że zrobiły żle i nie szminkować swoich czynów jakimiś słodkimi usprawiedliwieniami.

Zle zrobiły powiadasz ...? hm ...no tak zle , ze sie nie wykształciłem i nie mam tytułu mgr. inż.
Turin pisze:Tak BTW przekonanie że zdradzoną osobę nie kochali zawsze pojawiało się dopiero po akcie zdrady ot taka klasyczna metoda radzenia sobie z dysonansem poznawczym...

A ja dalej kocham ...!

[ Dodano: 2009-03-05, 19:42 ]
TedBundy pisze:zawsze znajdzie się jakieś żałosne wytłumaczenie czyjegoś plugastwa. Niektórzy z mentalnej freblówki nigdy nie wyrastają. Miej odwagę sie przyznać i błagać o wybaczenie, jeżeli na taki czyn się porywasz.

Ted ! cisnie sie na usta "nie sadz, a nie bedziesz sadzony" ! Nie każdy Musi miec takie podejscie do zycia jak Ty i Twoje nie jest jedynie słuszne, jest dobre dla Ciebie i jakiejś grupy ludzi.
Przyznac ? przyznałem, błagać ? nie badz smieszny, sa rózne przyczyny, jesli piszesz o tym miernych - to zgoda !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 05 mar 2009, 19:44

Ja bym wolała wiedzieć o zdradzie. Tym bardziej, że autorka tematu podejrzewa zdradę, więc będzie się męczyć z myślami dopóki nie dowie się prawdy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 mar 2009, 20:04

A jezeli prawda jest taka , ze nie zdradził ? Ona uwierzy ? [:D] <hahaha>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 05 mar 2009, 23:03

Czemu nie czuję się zaskoczona tym, co właśnie przeczytałam, Ted?
Tak to już jest, że zdecydowanie łatwiej przechodzą przez usta słowa krytyki, niż wstrzymanie się od głosu. Łatwiej wytknąć, bo jakieś stanowisko zająć trzeba, a przynajmniej, wypada.
Mogłam przewidzieć, że pomyślisz, iż Marcinkiewiczem chcę sobie rzyć podetrzeć.
Jednak nie, w mojej gestii nie leży ani nagonka, ani usprawiedliwianie i obrona premiera. A powstrzymuję się od oceny i wartościowania z tego prostego powodu, że nie znam sprawy 'od kuchni'. Jakim więc prawem miałabym oceniać jego życie prywatne? Czy czytanie i opieranie swojej opinii na tabloidach, dawałoby mi wystarczające prawo?

Takich wypowiedzi:

myślał fiutem, a nie łbem, jestem tego pewny.

głowa siwieje, dupa szaleje

Świętojebliwe zero.


Spodziewałabym się po gimnazjaliście, który ledwie zdąży wrócić z zajęć, ciska tornister i idzie czytać Pudelka, zamiast zadanej na jutro lektury.

I jeszcze z takim czymś się zadać, zamiast kimś z klasą, wstyd.

Gdyby odszedł do starszej, ładniejszej, bardziej wykształconej, z k(L)asą, no nie wiem, z lepszą dekcją, czy wtedy w Twoim odczuciu ten wstyd byłby mniejszy?
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 05 mar 2009, 23:19

Mikro czarnuch pisze:i idzie czytać Pudelka

Ted też czyta Pudelka :)

Mikro czarnuch pisze:Jakim więc prawem miałabym oceniać jego życie prywatne?

Bo jesteś prawie anonimowa i raczej nie poniesiesz konsekwencji swoich wypowiedzi, bo możesz sobie ulżyć, bo oczerniając i stając w opozycji możesz pokazać jaka moralna, kryształowa i wspaniała jesteś.

Mikro czarnuch pisze:czy wtedy w Twoim odczuciu ten wstyd byłby mniejszy?

dobre pytanie, ale nie dostaniesz na nie odpowiedzi, albo dostaniesz jakąś nie pasująca do pytania
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 05 mar 2009, 23:47

Ted, albo zaczniesz pisać coś od siebie, bardziej interesującego niż pogardliwe komunały, które w każdym temacie stają się nużąco do siebie podobne - albo będę ciąć bez litości Twe wypowiedzi. Co jest, straciłeś zdolność do wypowiadania się ciekawszego, niż na zasadzie "kopiuj-wklej", zmieniając tylko personę i powód do jej zgnojenia?
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 06 mar 2009, 00:32

pani_minister pisze:Ted, albo zaczniesz pisać coś od siebie, bardziej interesującego niż pogardliwe komunały, które w każdym temacie stają się nużąco do siebie podobne - albo będę ciąć bez litości Twe wypowiedzi. Co jest, straciłeś zdolność do wypowiadania się ciekawszego, niż na zasadzie "kopiuj-wklej", zmieniając tylko personę i powód do jej zgnojenia?

Ale to chyba na priv, a nie tu, nie na temat :)
iwka69 pisze:lepiej wiedzieć,czy nie?

Lepiej wiedzieć.
Ale tu popieram Endrjuła: i tak nie uwierzysz. Ziarno zostało zasiane i kiełkuje.
Wiesz... na zdradę można zdobyć dowody, na NIEzdradę - nie. Będzie Cię to boleć.

Dlatego zalecam - myśleć, potem mówić.
No!, chyba, że sie jest pewnym tejże połówki. Ale to wtedy (taka jazda z liściem: róbta co chceta) jest nie na miejscu.
No!, chyba że w klimacie al dente.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 06 mar 2009, 00:38

Ale to chyba na priv, a nie tu, nie na temat

Z różnych powodów jednak tu, ale wypisywanie ich byłoby już za bardzo nie na temat :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 06 mar 2009, 06:31

Mikro czarnuch pisze:Gdyby odszedł do starszej, ładniejszej, bardziej wykształconej, z k(L)asą, no nie wiem, z lepszą dekcją, czy wtedy w Twoim odczuciu ten wstyd byłby mniejszy?


byłby. Bo osoba publiczna wystawiająca swój nowy, szmirski "związek" na widok publiczny, nie może spodziewać się innej reakcji. Zadając się z idiotką, jest już politycznie skończony. Pokazując kogoś takiego światu, a nie robiąc to dyskretnie (jeżeli już musiał spuścić z krzyża z kimś takim) , również. Zadając się z kimś z klasą, odbiór byłby inny. Ten proces trwał, rozłożony w czasie, aż do tego momentu. Widziałaś tą dziewczynę? Sposób zachowania, mizdrzenie się? Żenada do kwadratu. Mam w dupie konwenanse i wersalskie uprzejmości, bardziej przemawia do mnie to, że zostawił rodzinę, chorą żonę i zachował się jak śmieć.

[ Dodano: 2009-03-06, 06:33 ]
Mikro czarnuch pisze:obrona premiera


ktoś, kto pada na klęczki przy każdej okazji, deklaruje swą wiarę i ciągle mówi o rodzinie, jest żałosnym hipokrytą, lecąc jak napaleniec za młódką w wieku swojej córki.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 09:38

TedBundy pisze:Zadając się z idiotką, jest już politycznie skończony.

A ja myślałam, że bardziej go skreśla ta aferka z bankiem. ale cóż jednak jeśli chodzi o politykę ty i tak bardziej patrzysz na łózko

TedBundy pisze:Mam w dupie konwenanse i wersalskie uprzejmości, bardziej przemawia do mnie to, że zostawił rodzinę, chorą żonę i zachował się jak śmieć.

Olejnik zrypała go jakąś tam klasą, więc jednak można

TedBundy pisze:bardziej przemawia do mnie to, że zostawił rodzinę, chorą żonę i zachował się jak śmieć.

A co jesli nie kochał już swojej zony, czy powinien być z ną tylko dlatego, bo jest chora ??
Topp
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 22 sie 2008, 11:28
Skąd: Mokotów
Płeć:

Postautor: Topp » 06 mar 2009, 10:30

Dzindzer pisze:
TedBundy pisze:Zadając się z idiotką, jest już politycznie skończony.

A ja myślałam, że bardziej go skreśla ta aferka z bankiem. ale cóż jednak jeśli chodzi o politykę ty i tak bardziej patrzysz na łózko


Jedno i drugie skreśla go w równym stopniu. Z afery z bankiem jakoś by się wykręcił. Z tej szmiry już nie tak bardzo, bo nastąpil efekt wzmacniający wrażenie hipokryzji.


TedBundy pisze:bardziej przemawia do mnie to, że zostawił rodzinę, chorą żonę i zachował się jak śmieć.
§
A co jesli nie kochał już swojej zony, czy powinien być z ną tylko dlatego, bo jest chora ??[/quote]

Dojrzały mężczyzna powinien trzymać się pewnych zasad, a myślałem, że na dojrzałości mężczyzn wam szczególnie zależy. Jak widać zmienia się to w zależności od tego jak jest wygodnie i czy nie wchodzi w konflikt z innymi teoriami. Oczyma wyobraźni widzę teksty o braku dojrzałości u jakiegoś dupka gdyby kobieta napisała tutaj "Zostawil mnie dla młodszej. Poradźcie mi coś".

Skończył się mały fiutek z Gorzowa. Skończyła się wielka przygoda życia piotrusia pana, realizowana po części za nasze pieniądze. Dawno takiego pokazu hipokryzji nie widziałem. Generalnie bije mnie czy lubi małych chłopców czy wiejskie szmiry. Chciał złamas zetchaenowski wpłynąć na nasze osobiste życie, to teraz my wpłyniemy na jego i nie ma, że boli.

"Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was"
Ostatnio zmieniony 06 mar 2009, 10:35 przez Topp, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie ma takiego wagonika, którego nie da się odczepić, jak to mówią.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 10:41

Dojrzały mężczyzna powinien trzymać się pewnych zasad, a myślałem, że na dojrzałości mężczyzn wam szczególnie zależy.

My Dzin użytkownik i Dzin mod pytałysmy jedynie, nie oceniałysmy, nie pisałyśmy swego zdanie, tylko spytałyśmy. I pytami dalej.
Nie chciała bym by facet był ze mną mimo, ze nie kocha, a głównie dlatego, ze jestem chora.

Topp pisze:Dawno takiego pokazu hipokryzji nie widziałem

widziałam już większe, chociaż ten dość jaskrawy i niesmaczący

A jak Ty chcesz na jego życie wpływać ??

Te dupki, złamasy i fiutki chyba świadcza, ze za bardzo to przezywasz. Takich Marcinkiewiczów na świecie od cholery
Topp
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 22 sie 2008, 11:28
Skąd: Mokotów
Płeć:

Postautor: Topp » 06 mar 2009, 10:44

Mikro czarnuch pisze:Czemu nie czuję się zaskoczona tym, co właśnie przeczytałam, Ted?
Tak to już jest, że zdecydowanie łatwiej przechodzą przez usta słowa krytyki, niż wstrzymanie się od głosu. Łatwiej wytknąć, bo jakieś stanowisko zająć trzeba, a przynajmniej, wypada.
Mogłam przewidzieć, że pomyślisz, iż Marcinkiewiczem chcę sobie rzyć podetrzeć.
Jednak nie, w mojej gestii nie leży ani nagonka, ani usprawiedliwianie i obrona premiera. A powstrzymuję się od oceny i wartościowania z tego prostego powodu, że nie znam sprawy 'od kuchni'. Jakim więc prawem miałabym oceniać jego życie prywatne? Czy czytanie i opieranie swojej opinii na tabloidach, dawałoby mi wystarczające prawo?

Takich wypowiedzi:

myślał fiutem, a nie łbem, jestem tego pewny.

głowa siwieje, dupa szaleje

Świętojebliwe zero.


Spodziewałabym się po gimnazjaliście, który ledwie zdąży wrócić z zajęć, ciska tornister i idzie czytać Pudelka, zamiast zadanej na jutro lektury.

I jeszcze z takim czymś się zadać, zamiast kimś z klasą, wstyd.

Gdyby odszedł do starszej, ładniejszej, bardziej wykształconej, z k(L)asą, no nie wiem, z lepszą dekcją, czy wtedy w Twoim odczuciu ten wstyd byłby mniejszy?


Znaczy, generalnie to co napisał Ted oddaje istotę rzeczy. Nie wiem o co Ci chodzi. Nagle zachciało Ci się obiektywizmu bez oceniania. Okej, Twoja sprawa, ale ja nie będę zachowywal pozorów, gdy osoba publiczna włazi ze swoim błotem w moje życie. Nie mówiąc już o fakcie, że bez moich pieniędzy to jego błoto nie miałoby szans przylepić się do tych jego pantofelków.
Nie ma takiego wagonika, którego nie da się odczepić, jak to mówią.
Awatar użytkownika
galeczka
Bywalec
Bywalec
Posty: 39
Rejestracja: 25 lis 2008, 15:16
Skąd: Z komputera
Płeć:

Postautor: galeczka » 06 mar 2009, 10:48

To są tylko twoje domysły , przecież go nie złapałaś w łóżku z inną kobietą. A koleżankę może mieć w pracy czy nawet po. Myślę ze nie masz do niego zaufania nie wiem dlaczego !!
Pozdrawiam
Topp
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 22 sie 2008, 11:28
Skąd: Mokotów
Płeć:

Postautor: Topp » 06 mar 2009, 10:58

Dzindzer pisze:
A jak Ty chcesz na jego życie wpływać ??

Te dupki, złamasy i fiutki chyba świadcza, ze za bardzo to przezywasz. Takich Marcinkiewiczów na świecie od cholery


Dziękuję za wnikliwą psychoanalizę.

Już wpływamy na jego życie. Pół Polski się z niego śmieje, czego efektem są choćby grafomańskie popisy jego flamy na blogu. Świadczy to o tym, że ten wpływ istnieje.
Ten konkretny marcinkiewicz zrobił błąd, że wystawił się pięknie pod lufę. Oby więcej takich było.
Nie ma takiego wagonika, którego nie da się odczepić, jak to mówią.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 11:03

Topp pisze:Dziękuję za wnikliwą psychoanalizę.

ani to wnikliwe, ani to psychoanaliza, to po prostu od razu widać :)

Aaaa wpływasz poprzez anonimowe obśmiewanie w internecie, rozuuuumiem
Topp
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 22 sie 2008, 11:28
Skąd: Mokotów
Płeć:

Postautor: Topp » 06 mar 2009, 12:19

Dzindzer pisze:
Topp pisze:Dziękuję za wnikliwą psychoanalizę.

ani to wnikliwe, ani to psychoanaliza, to po prostu od razu widać :)

Aaaa wpływasz poprzez anonimowe obśmiewanie w internecie, rozuuuumiem


Nie odpowiadam za to, że coś tam Ci się zdaje, że widzisz czego nie ma.

W drugim zdaniu próbujesz mi coś udowodnić, nie rozumiejąc nawet o czym piszę. A stwierdzam tylko, że feedback istnieje i wpływa na rzeczonych. To jest fakt. Korzystam z dostępnych mi srodków. Gdybym miał inne, uwierz mi, skorzystałbym z nich.
Nie ma takiego wagonika, którego nie da się odczepić, jak to mówią.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 12:27

Topp pisze:Gdybym miał inne, uwierz mi, skorzystałbym z nich.

wierze.
tylko po co ??
Każdego który znalazł młodsza, żonę porzucił i okazał sie hipokryta bys nekał, czy tylko ten pan sobie na to zasłużył ??
Topp
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 22 sie 2008, 11:28
Skąd: Mokotów
Płeć:

Postautor: Topp » 06 mar 2009, 12:38

Dzindzer pisze:
Topp pisze:Gdybym miał inne, uwierz mi, skorzystałbym z nich.

wierze.
tylko po co ??
Każdego który znalazł młodsza, żonę porzucił i okazał sie hipokryta bys nekał, czy tylko ten pan sobie na to zasłużył ??


Wiesz co? Ta sprawa naprawdę nie zajmuje mi więcej jak ułamek promila dostępnego czasu, potencjału intelektualnego itp. Po prostu teraz akurat o tym piszę, ponieważ dyskusja poszła w tym kierunku.

Prywatnie pozbywam się ze swojego otoczenia wszystkich hipokrytów bez nękania ich. Chodzi o to, że ta miernota już raz żerowała na mojej pracy i moich pieniądzach nie robiac dokładnie nic w zamian i wszystko wskazuje na to, że ma ochotę robić to znowu. Na szczęście wyszło to co wyszło. Polityka to poważna dosyć sprawa i jeśli ktoś mówi jedno a robi potem co innego to traci zaufanie i należy przeciwko niemu wykorzystać wszystko co się tylko da, żeby znów podatników na kasę nie ciął. Nie wiem jak to prościej wyjaśnić. Sprawa dla mnie jest polityczna nie obyczajowa. Jest jawnym hipokrytą i miał tego pecha że sie z tym podłożył.
Pytaniem "po co" można zarżnąć każdą dyskusję.
Nie ma takiego wagonika, którego nie da się odczepić, jak to mówią.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 13:00

Topp pisze:Po prostu teraz akurat o tym piszę, ponieważ dyskusja poszła w tym kierunku.

Bo myślałam, że się tym emocjonujesz jakoś specjalnie

Topp pisze:Pytaniem "po co" można zarżnąć każdą dyskusję.

To jak wyrazić to, że się nie rozumie i/lub sensu nie widzi i chciało by się powody działania poznać ??
Ja tego pana nigdy sympatia nie darzyłam, tak delikatnie mówiąc

Może wróćmy do zdrady, bo trochę odchodzimy od tematu
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 06 mar 2009, 15:49

Dzindzer pisze:Może wróćmy do zdrady, bo trochę odchodzimy od tematu

Postaram się ustosunkować, daj mi jeszcze jeden post, proszę ;)

PFC pisze:No i do tego ponoć głęboko wierzącym katolikiem.

Widzisz, a gdyby nie był katolikiem, a zadeklarowanym ateistą, czy buddystą?
Zawsze można do czegoś się przyczepić i przysłowiową łatkę przypiąć.
A co z wartościami wpojonymi jednostce w procesie wychowania, przez rodziców, opiekunów, przez ludzi, którzy stanęli mi na drodze, autorytetów, wreszcie, co z tymi, które wypływają z sumienia, z moralności ?
One wpływają bardzo, jeśli nawet nie bardziej, na moje jestestwo.
A wiara? Niejednokrotnie jest tylko bardzo wygodną kołyską, która kołysząc nas, daje nadzieje, na życie wieczne. Amen.
W cokolwiek Marcinkiewicz by tam sobie nie wierzył, jakichkolwiek bóstw, gusł by nie wyznawał, nie determinuje to najważniejszego, czyli tego, ile jest człowieka w człowieku.
Takie jest moje zdanie na ten temat.

Topp pisze:Nie wiem o co Ci chodzi.

Chodzi tylko o to, że nie oceniam życia prywatnego aktorów, bazując jedynie na spektaklu, czy filmie, który widziałam z ich udziałem. Rozpowiadanie o zakulisowym dłubaniu w nosie Grażyny Wolszczak, opierawszy się na uniwersalnym, 'bo wszyscy tak robią' jest ekstrawagancją, zakrawającą bardziej na śmieszność osoby, która sobie na nią pozwala.

Podobnie z prawdami objawionymi, które padły w tym temacie.
Piękna nie może zakochać się w bestii, bestia nie ma prawa zakochać się w pięknej.
Definiowanie związku Marcinkiewicza w kategoriach fanaberii młodej idiotki i kryzysu średniego polityka, w dodatku marginalizowanego w ostatnim czasie.
Jest w ogóle taki wiek, w którym mężczyzna pozbawiony staje się moralnego prawa do oglądania się i zdobywania młodszych kobiet?

Nie znam kulisów życia Kazia, nie wiem też, co się działo w jego rodzinie.
Co, jeśli tej rodziny i tak już nie było? Powiesz, dzieci. No właśnie. Myślisz, że dzieciaki nie cierpią w rodzinie, w której nie ma miłości, że nie dostrzegają tego, że między rodzicami jest więcej nienawiści, niż pozytywnych emocji? Jaką masz pewność, że rodzina Kazia nie była/nie stała się w pewnym momencie właśnie taką rodziną, rodziną dysfunkcyjną?
Sama pochodzę z rodziny rozbitej. W wielu przypadkach odejście do kogoś innego, to tylko pretekst, aby ostatecznie zakończyć związku, który trwał, bo trwał, ale którego byt, ograniczał się już tylko do fikcyjnego 'na papierku'. I coraz bardziej dusznej atmosfery w domu. Wszystko pięknie wygląda z perspektywy zaokiennego rzutu okiem.

Jeśli Ted, czy ktokolwiek inny, pisze, że jest pewny spraw, których sam Kazimierz może nie jest pewny to chyba mam prawo domniemać, że z Kaziem żyje w takiej zażyłości, że na sobotnią vódeczkę sobie chadzają.
(vódeczka dla panów to tak, jak likierek, czy winko dla kobiet. A nie od dziś wiadomo, że TYLKO trunki gwarantują szczerość absolutną, jakiej bez spożycia nie uświadczysz;)

Dzindzer pisze:Ted też czyta Pudelka

Co się zaś tyczy czytania tabloidów, jak to jest, że niby nikt nie czyta tego g*wna, ale, ze świecą szukać trzeba osoby, która nie znałaby wspomnianego Pudelka?
A co ważniejsze, nie znałaby specyfiki tego przybytku plotkarstwa. Chyba tylko moi dziadkowie byliby poza wszelkimi podejrzeniami.
Wyznać muszę, z nieskrywaną wstydliwością, zresztą, że sama także zaglądam na Pudelka, żądna podglądnięcia która w jakiej kiecce pokazała się na Oscarowej gali, albo gdy jestem usposobiona bardziej melancholijnie, chcąc zapłakać nad zarysowanym autem Kuby W.
Człowiek czasem potrzebuję takiego odmóżdżenia, najczęściej w celach czysto rozrywkowych, co nie znaczy, że te krótkie teksty, a właściwie, silącę się na kontrowersyjność wycinki zdjęć, staną się źródłem, na którym ukształtuje się moja opinia na czyjś temat lub na temat jakiegoś wydarzenia.

TedBundy pisze:ktoś, kto pada na klęczki przy każdej okazji, deklaruje swą wiarę i ciągle mówi o rodzinie, jest żałosnym hipokrytą, lecąc jak napaleniec za młódką w wieku swojej córki.

No skoro masz pewność, że za lat 10 nie uderzy Ci sodówka do głowy, nie zaczną się liczyć tylko dzieweczki, imprezki, drineczki? Słowem, inne, rozpustne oblicze Teda.
Ludzie się zmieniają, mówią jedno, robią drugie. Upływ czasu, wpływ kasy potrafi zepsuć nawet tych pozornie najlepiej się konserwujących..

Do całości wypocin, dodam, że oczywiście, krytyk swoją ostateczną ocenę może opierać na wyczuciu, intuicji. Jednakże są to jego poszlaki oraz dowody prywatne i osobiste, zupełnie uprawnione w samotności lub przy stoliku kawiarnianym - ale w krytyce pisanej, nawet, jeśli jest to tylko forum, w moim odczuciu, powinny być w miarę możliwości, jak najbardziej uspołecznione, przetłumaczone na dowody obiektywne, bo na tym właśnie polega cała trudność konstruktywnej krytyki.

Lubię krytykę, przedstawioną w sposób rzetelny.

Sprawa dla mnie jest polityczna nie obyczajowa.

A dla mnie bardziej socjologiczno-obyczajowo-medialna.
Przy czym, podczas, gdy większość tutaj piszących, skupia się na obyczajowości konkretnego polityka, ja poddaję w wątpliwość, czy większą hipokryzją jest to, co robi Marcinkiewicz, czy może to, co dzieje się z obyczajowością naszego świętoszkowatego społeczeństwa i mediów, które nawet nie muszą się zbytnio wysilać, aby ich było na wierzchu.
Ostatnio zmieniony 06 mar 2009, 15:50 przez Mikro czarnuch, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 16:49

Mikro czarnuch pisze:Widzisz, a gdyby nie był katolikiem, a zadeklarowanym ateistą, czy buddystą?

Nie wiem jak jest z buddystami, ale jesli był by ateista to o jedna hipokryzje mniej

Mikro czarnuch pisze:Wyznać muszę, z nieskrywaną wstydliwością, zresztą, że sama także zaglądam na Pudelka, żądna podglądnięcia która w jakiej kiecce pokazała się na Oscarowej gali

Ja czasami na plejadę lookam

Mikro czarnuch pisze:Przy czym, podczas, gdy większość tutaj piszących, skupia się na obyczajowości konkretnego polityka, ja poddaję w wątpliwość, czy większą hipokryzją jest to, co robi Marcinkiewicz, czy może to, co dzieje się z obyczajowością naszego świętoszkowatego społeczeństwa i mediów, które nawet nie muszą się zbytnio wysilać, aby ich było na wierzchu.

Dlatego pisałam, ze takich Marcinkiewiczów jest cała masa.
Ale lud musi mieć kogoś by na niego nawrzucać, by chcieć udupić często za to samo co sam robi, ot taki chyba paradoks
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 06 mar 2009, 17:10

Mikro czarnuch pisze:Widzisz, a gdyby nie był katolikiem, a zadeklarowanym ateistą, czy buddystą?


Wtedy również byłby świnią, lecz jednak nieco mniejszą, jak Dzindzer raczyła słusznie zauważyć. Zresztą ten pan uwielbiał się ze swą religijnością obnosić (niejako sam sobie łatkę świętego przypinając), więc w momencie, gdy stało się to, co się stało - jego osobista wiarygodność znacząco spadała w mych oczach. Pamiętaj, że wciąż jeszcze istnieją na tym świecie ludzie, którzy postępują zgodnie z tym co mówią lub wierzą. Stawiać ich w jednym rzędzie z byłym premierem byłoby nieporozumieniem. :]

Mikro czarnuch pisze:W cokolwiek Marcinkiewicz by tam sobie nie wierzył, jakichkolwiek bóstw, gusł by nie wyznawał, nie determinuje to najważniejszego, czyli tego, ile jest człowieka w człowieku.


Oczywiście. Najważniejsze są czyny i na tym polu się właśnie wyłożył. <faja> ...Mnie nawet nie obchodziło w co ten pan wierzy zbytnio. Sam promował ten aspekt swej egzystencji jako istotny element osobowości politycznej, mający w dużym stopniu służyć za atraktor dla prostego ludu. Dzisiaj wiemy już, że to wszystko nie było wiele warte, zatem wybacz, ale mam chyba prawo pozwolić sobie na sardonicznych uśmiech, gdy o nim czytam. Jest to dla mnie zwyczajny oszust i tyle.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 06 mar 2009, 17:17

Zabawne i smutne jest to, że kobiety bronią podstarzałego satyra, a nie żony, której przysięgał miłość i wierność, czy dzieci. Chciałbyście tak dostać kopa w dupę w takim wieku; od "kochającego" męża? No litości.

Mikro czarnuch pisze:No skoro masz pewność, że za lat 10 nie uderzy Ci sodówka do głowy, nie zaczną się liczyć tylko dzieweczki, imprezki, drineczki? Słowem, inne, rozpustne oblicze Teda.


bo siebie znam. Bo nie jestem censored ani szmirą męską. Bo nie pusciłbym się za nowe kozaczki czy inne ustrojstwo. Bo nie rzucam słów na wiatr. Bo jak mówię, że moim honorem jest wierność, że MEINE EHRE HEISST TREUE, to w to wierzę i tego przestrzegam, rozumiesz? Bo gdybym chciał, to teraz bym z wieloma się bawił i je wykorzystywał, bo mam wiele okazji. Wiele takich "Isabel" widuję częściej czy rzadziej w moim otoczeniu. Biznesowo-zawodowej otoczce. Ja wiem, że w tym pełnym plugastwa, zboczenia i lewactwa świecie może to wydać się niespotykane i naiwne - odzielenie dobra od zła, prawdy od kłamstwa i jasne przestrzeganie zasad. Ale to wasz problem, moi drodzy, nie mój. Ja wolę swoje "wykopalisko".

PFC pisze:Jest to dla mnie zwyczajny oszust i tyle.


dewot i hipokryta. Facet, który powinen mieć jakiś poziom, znany i rozpoznawalny, były premier mojego kraju, na Boga, a zachowuje się jak wyposzczony królik, budząc powszechny rechot każdego rozsądnego człowieka. Kompromitując siebie, dawny urząd,po części Ojczyznę.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 06 mar 2009, 17:26

Zabawne i smutne jest to, że kobiety
bronią podstarzałego satyra, a nie żony, której przysięgał miłość i wierność, czy dzieci.


Większość kobiet tutaj jest jednak bardziej wiekowo zbliżona do nowej oblubienicy pana byłego premiera niż jego żony, więc być może łatwiej jest wczuć im się w rolę. Zwłaszcza, że na pierwszy rzut oka nowy związek Marcinkiewicza i cały ten sztuczny szum wokół niego może się wydawać niesamowicie romantyczny. :] Toż to jest prawie jak w "Małej Moskwie", która zachwyciła mc (nie wiem jak to odmienić, żeby nie brzmiało dziwacznie, wiec użyłem skrótu). :)

TedBundy pisze:Bo jak mówię, że moim honorem jest wierność, że MEINE EHRE HEISST TREUE, to w to wierzę i tego przestrzegam, rozumiesz?


Ted, rozumiem Twój punkt widzenia i związane z nim emocje, lecz czy nawet w tym temacie musimy nawiązywać do SS? <aniolek>
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 mar 2009, 17:27

TedBundy pisze:Zabawne i smutne jest to, że kobiety
bronią podstarzałego satyra, a nie żony

A która z nas tu broni. aha jak nie opluwasz to bronisz, ehhh

TedBundy pisze:Chciałbyście tak dostać kopa w dupę w takim wieku; od "kochającego" męża? No litości.



W żadnym wieku bym nie chciał. ale wole takiego kopa niz by miał przy mnie być z litości i przyzwyczajenia

TedBundy pisze:Bo nie rzucam słów na wiatr

Pisze to facet który kilka razy na forum deklarował, ze w jakims temacie sie nie wypowie, a potem się wypowiadał, ten sam który załozył temat, ze odchodzi i ten sam który się zarzekał, ze takiego zboczenia jak anal nigdy uprawiać nie będzie
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 06 mar 2009, 17:31

Dzindzer pisze:Pisze to facet który kilka razy
na forum deklarował, ze w jakims temacie sie nie wypowie, a potem się wypowiadał, ten sam który załozył temat, ze odchodzi i ten sam który się zarzekał, ze takiego zboczenia jak anal nigdy uprawiać nie będzie


Ted, czy to prawda? <boje_sie>
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 07 mar 2009, 19:17

Cos cie sie tak czepili tej hipokryzji <hahaha> tosz sam kosciół tez jest mega hipokryta wywalajac (o czym juz tu pisalem ) drugie przykazanie z dekalogu.
Ted pisze:bardziej przemawia do mnie to, że zostawił rodzinę, chorą żonę i zachował się jak śmieć

Jak pojmujesz owo zostawił , czyzby Ci sie jego zona zaliła ? czy bazujesz na przekazie medialnym ? To ludzie są medialni !! nie koniecznie musza do mediów przekazywac faktyczne stany rzeczy !

Ted pisze:Bo jak mówię, że moim honorem jest wierność, że MEINE EHRE HEISST TREUE, to w to wierzę i tego przestrzegam, rozumiesz?

Ted - na dzis ! na za 20 lat mozesz juz tylko domniemac "wszystko sie zmienia" <browar>
Ostatnio zmieniony 07 mar 2009, 19:19 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 07 mar 2009, 20:16

TedBundy pisze:Zabawne i smutne jest to, że kobiety bronią podstarzałego satyra, a nie żony, której przysięgał miłość i wierność, czy dzieci(…) No litości.

Jeżeli nie ma ataku to zaraz obrona, tak?

PFC, wcześniej rzuciłeś samo hasło: katolik-hipokryta, a to pozostawione bez żadnej argumentacji, raziło.
Teraz, tzn. z uzasadnieniem, zupełnie inaczej wygląda.
Choć kwestii jego bogobojności nadal aż tak mocno bym nie akcentowała.

Większość kobiet tutaj jest jednak bardziej wiekowo zbliżona do nowej oblubienicy pana byłego premiera niż jego żony, więc być może łatwiej jest wczuć im się w rolę.

Ewolucja pokazała, że to, co mężczyzna rozumie, kobieta przeczuwa.
Nie baw się zatem w przeczucia, Mężczyzno ;)
Uściślając, z perspektywy osobistej, zdecydowanie łatwiej byłoby mi się wczuć w rolę porzuconej żony, jednak, aniżeli kochanki. Ale wtedy zamiast rozmowy mielibyśmy:
Pomidor, pomidor, jajko, pomidor, beret, zbuk.. pomidor, but.
Byłoby bardzo 'rzeczowo', czyż nie?

Dzindzer pisze:ale jesli był by ateista to o jedna hipokryzje mniej

Albo jedną więcej, zależy, gdzie i jak siedzisz.

Ale lud musi mieć kogoś by na niego nawrzucać, by chcieć udupić często za to samo co sam robi, ot taki chyba paradoks

Bo lud wybiera najczęściej drogę bardziej 'humanitarną', mimo wszystko.
Mąż zdradza, ale mimo to na łono rodziny wciąż wraca.
Żona jest zdradzana, zagryza wargi i zakłada klapki na oczy, które przez moment zdejmuje, po to tylko, by móc ponownie założyć, bo wcześniej niezbyt leżały.
W końcu dobro rodziny zwycięża. Ale czy na pewno?

----------------------------------------------------------------------------------------------------
PFC pisze:Toż to jest prawie jak w "Małej Moskwie", która zachwyciła mc (nie wiem jak to odmienić, żeby nie brzmiało dziwacznie, wiec użyłem skrótu).

Zachwyciła to za dużo powiedziane, wbrew pozorom, nie tak łatwo popadam w zachwyt, tym bardziej nad fabułą filmu ;) Aż tak romantyczna nie jestem.
Jaki nick, taka odmiana, obojętnie, przez jaki rodzaj odmienisz, będzie dobrze :)
Zawsze tak samo trywialnie, tak samo dziwacznie, momentami obco, po murzyńsku.
Dobrze, że tutaj tak mało rasistów.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Łuka
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 07 gru 2008, 09:11
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: Łuka » 09 mar 2009, 23:02

księżycówka pisze:Dałaś przyzwolenie? Nie miej pretensji. :]


Hmm, dosyc ciekawa sprawa. Osoba 22-letnia wypowiada sie w takiej kwestii z zadziwiajacą pewnością i stanowczością. Kobieta, ktora zalozyla temat, ma naprawde powazny problem i nie sadze, zeby 'rady' tak mlodej osoby, ktorej doswiadczenie zyciowe z pewnoscia nie jest na tyle wystarczajace, zeby pouczac w ten sposob ludzi majacych obiektywnie powazne zyciowe rozterki. Przeczytalem sporo posto księżycówki, więc nie biorę z sufitu tych wniosków. Wiadomo, ze to forum i co do zasady kazdy ma prawo sie wypowiedziec. Jednak jakos mnie ten post zirytował. Zalecałbym więcej pokory.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 649 gości