tank girl pisze:Mylisz się
Nie. Po prostu mam odmienne zdanie

tank girl pisze:Więź się tworzy, jeśli zaistnieją ku temu odpowiednie warunki
Te odpowiednie warunki przyjmują tak znakomicie różne formy, że nadal będę podtrzymywać swą wersję, że warunki mogą ułatwiać, ale na pewno nie determinować kontakt.
tank girl pisze:Nie da się tego uzyskać z pierwszą lepszą osobą.
Da się. I to nie w sensie pożądania, wystarczy chcieć, ale tak porządnie - i pracować nad tym, cierpliwie i z wyczuciem. Powiedz mi, dlaczego ludzie kochają matkę czy ojca? Przecież nie chodzi o to, że są najlepszymi rodzicami na świecie, jedynymi wśród tysięcy, z którymi da się nawiązać kontakt. Mają ich danych z góry, z całym pakietem wad i odmiennych poglądów - a mimo to kochają. I porozumiewają się. I to nie pożądanie rzuca się im na mózgi wtedy.
tank girl pisze:Długie wyjazdy, szczególnie zaś do niebezpiecznych miejsc, zmieniają związki bardzo
Nie związki, tylko ludzi, ale to na marginesie. Ta krawcowa zaś kocha człowieka, a nie jego podróże, wojaże pozostają tą częścią, którą akceptuje i rozumie w drugim człowieku, bo to składnik jego osoby. Ten wędrowiec zaś akceptuje fakt, że jego partnerka rozkoszuje się dotykiem aksamitu i formą szytej właśnie sukni. Dlaczego miałby kochać i rozumieć tylko tych podobnych sobie obieżyświatów?

Dlaczego nie mielibyśmy porozumieć się z kimś, kogo różni od nas kilka dodatkowych detali scenograficznych?
tank girl pisze:Ja natomiast, tak - dwa razy
I o tym piszę - że za często i za dużo się nie da. Bo się za bardzo przed tym bronimy, bo takiej intensywności nie zniesiemy zbyt często i od zbyt wielu. Więc progiem wejścia dla takich uczuć W NAS będzie np. ustanowiony sobie przez nas określony zestaw warunków dla partnera w tej interakcji. Ale to nadal tylko my decydujemy o tym, czy kontakt pozostanie powierzchowny, czy głębszy i jakie znaczenie mu nadamy.
tank girl pisze:Ale nie wiem, czy naprawdę chcesz wnikać w szczegóły. Uwierz na słowo
Chcę. Lubię słowo poparte kilkoma zdaniami
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Bo dla mnie nadal jest to kwestia kilku połączeń, rdzeń pozostaje nietknięty. W chwili zaś, gdy połączenia miałyby zmutować do tego stopnia, że wspólny rdzeń zaczyna się różnić, zaczyna się niepoznawalne i świadomość na tyle odmienna, że nie jestem w stanie o niej dyskutować na trzeźwo
tank girl pisze:Przecież można z każdym
Porozmawiać? Oczywiście. Pojąć i ogarnąć? Oczywiście. Ale zupełnie oczywiście jedno nie musi prowadzić do drugiego, równie dobrze - o ile nie lepiej - rozmowa ogranicza i buduje bariery.