Suknie slubne.

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 07 lut 2007, 19:25

http://www.catherine-puget.fr/ tu tez kilka ladnych :)
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Magiczna
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 23 sty 2007, 20:31
Skąd: Warsowia
Płeć:

Postautor: Magiczna » 07 lut 2007, 19:51

miala byc inna, ale Kuba przyspieszyl nasze plany, wiec wyszlo tak:
http://img239.imageshack.us/my.php?imag ... pggnk6.jpg
(parasolki nie mialam na stale :P )
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 07 lut 2007, 19:57

Magiczna pisze:miala byc inna, ale Kuba przyspieszyl nasze plany, wiec wyszlo tak:
http://img239.imageshack.us/my.php?imag ... pggnk6.jpg
(parasolki nie mialam na stale :P )

fakt, suknia piekna.
nie mialas problemu z rozmiarem?
Awatar użytkownika
Magiczna
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 23 sty 2007, 20:31
Skąd: Warsowia
Płeć:

Postautor: Magiczna » 07 lut 2007, 20:02

nie mialam zadnych problemow z kupnem sukni

byla szyta na miare w swietnym salonie (nie w warszawie) za tak smieszne pieniadze, ze nikt nie wierzyl ile zaplacilam
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 07 lut 2007, 20:05

Magiczna pisze:nie mialam zadnych problemow z kupnem sukni

byla szyta na miare w swietnym salonie (nie w warszawie) za tak smieszne pieniadze, ze nikt nie wierzyl ile zaplacilam


a na dlugo przed? bo chyba trudno zaplanowac na 4 miesiace przed jak sie bedzie wygladalo w 5 miesiacu ciazy.
Awatar użytkownika
Magiczna
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 23 sty 2007, 20:31
Skąd: Warsowia
Płeć:

Postautor: Magiczna » 07 lut 2007, 20:42

suknie odebralam 4dni przed

wiecej napisze pozniej jak Kuba zasnie
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 07 lut 2007, 21:25

agna 24 pisze:ja nie chce u krawcowej. nie chce miec sukni na wlasnosc. chce wypozyczyc.

Czasem tanie wychodzi szyc, zwlaszcza u krawcowej, a nie w salonie. I zawsze masz komfort, ze jak cos sie stanie, zabrudzi, zaleje to nie musisz placic wypozyczalni.
I albo mozna sprzedac, albo miec fajna pamiatke :)
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 07 lut 2007, 21:49

złotooka kotka pisze:
agna 24 pisze:ja nie chce u krawcowej. nie chce miec sukni na wlasnosc. chce wypozyczyc.

Czasem tanie wychodzi szyc, zwlaszcza u krawcowej, a nie w salonie. I zawsze masz komfort, ze jak cos sie stanie, zabrudzi, zaleje to nie musisz placic wypozyczalni.
I albo mozna sprzedac, albo miec fajna pamiatke :)

a gdzie pozniej przechowywac taka suknie?????
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 07 lut 2007, 22:16

a gdzie pozniej przechowywac taka suknie?????

A gdzie ubrania przechowujesz? O_o? W szafie, pawlaczu, tapczanie etc. W koncu zostala juz "uzyta" i nie musi wisiec rozprostowana coby sie nie pogniotla. Zwinieta wcale duzo miejsca nie zajmuje, a pamiatka jaka :]
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 07 lut 2007, 22:19

złotooka kotka pisze:
a gdzie pozniej przechowywac taka suknie?????

A gdzie ubrania przechowujesz? O_o? W szafie, pawlaczu, tapczanie etc. W koncu zostala juz "uzyta" i nie musi wisiec rozprostowana coby sie nie pogniotla. Zwinieta wcale duzo miejsca nie zajmuje, a pamiatka jaka :]

no nie wiem..... jakos nie chce mi sie jescze o tym myyslec
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 07 lut 2007, 22:54

złotooka kotka pisze:Czasem tanie wychodzi szyc, zwlaszcza u krawcowej, a nie w salonie.

ja zamierzam sobie szyc u krawcowej, jakiejsc dobre. Nie chodzi mi juz tu o cene, ale o to, ze kiecka wtedy bedzie taka jak ja chce, a nie tylko w jakiejsc cześci i dopasowana do mnie. Po prostu szyta dla mnie :)
złotooka kotka pisze:a pamiatka jaka :]

niedawno znalalzam kiecki mojej mamusi, od koscielnego i cywilnego. Calkiem ładne jak na tamte czasy
ale sie matula wzruszyła mogac mi je tak pokazac. Te od cywilnego widziałam juz dawno temu, ale od koscielnego nie. I to na prawde było wzruszajace dla niej, sie biedactwo tak wzruszylo i popłakalo lekko
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 07 lut 2007, 23:13

złotooka kotka pisze:Najpierw cena ma wynosic iles tam, a potem przy odbiorze...
Notorycznie wrecz tak jest. Żona brata tez tak miala :/ I pare jej kolezanek :/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 07 lut 2007, 23:48

Jestem przesądna. Kiecka ślubna w domu dobrze nie wróży podobno. A już najgorzej sobie na ścianie powiesić. Znałam taką jedną, co sobie strzeliła na ścianie - moja przyjaciółka ze studiów. Dwa lata wisiała, po czym mąż sobie podciął żyły w wannie. Skutecznie. Br. Wolę dmuchać na zimne.
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 08 lut 2007, 00:31

Dzindzer pisze:niedawno znalalzam kiecki mojej mamusi, od koscielnego i cywilnego. Calkiem ładne jak na tamte czasy

Moja mama miala sliczna do koscielnego. Taka bardzo skromna z slicznymi dzwonowatymi rekawkami. Cudenko. Szkoda, ze sprzedala i tylko na zdjeciach moglam obejrzec.

mrt pisze:Wolę dmuchać na zimne.

Wybacz mrt, alem sie obsmiala jak norka. <hahaha> Zreszta po raz pierwszy slysze ten przesad.
Podobno tez Pan Mlody nie powinien widziec sukni przed slubem (moj razem ze mna projektowal), powinno sie miec cos nowego, starego i pozyczonego (nic specjalnego nie mialam), miec jakis niebieski element (nie mialam), tesc powinie wlozyc pieniadze do buta (nie mialam) i tak daaaalej.

Ludzie przesadni maja strasznie utrudnione zycie, tyle rzeczy na ktore trzeba uwazac. Na szczescie mnie to nie dotyczy.

[ Dodano: 2007-02-08, 00:34 ]
złotooka kotka napisał/a:
Najpierw cena ma wynosic iles tam, a potem przy odbiorze...
Notorycznie wrecz tak jest. Żona brata tez tak miala :/ I pare jej kolezanek :/

Dlatego przestrzegam, pisac umowe. Bo jak sie tylko na gebe umawia to pozniej mozna tylko babe zwymyslac i tyle. A zaplacic trzeba, bo w czym sie pojdzie. Najczesciej odbior jest blisko slubu i sie nie da nic innego wykombinowac. I sie klnie i placi. Moj jak sie dowiedzial ile sobie ostatecznie zaspiewala to do niej polazl i powiedzial co o niej mysli.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 lut 2007, 00:34

złotooka kotka pisze:Podobno tez Pan Mlody nie powinien widziec sukni przed slubem (moj razem ze mna projektowal), powinno sie miec cos nowego, starego i pozyczonego (nic specjalnego nie mialam), miec jakis niebieski element (nie mialam), tesc powinie wlozyc pieniadze do buta (nie mialam) i tak daaaalej.

Ludzie przesadni maja strasznie utrudnione zycie, tyle rzeczy na ktore trzeba uwazac. Na szczescie mnie to nie dotyczy.
Ile jesteście po ślubie? <hahaha> No właśnie. Sama rozumiesz, że jesteś niewiarygodnym źródłem. Pogadamy na łożu smierci :P

[ Dodano: 2007-02-08, 00:37 ]
złotooka kotka pisze:Ludzie przesadni maja strasznie utrudnione zycie, tyle rzeczy na ktore trzeba uwazac.
Jakie "tyle"? Przechodzisz na czerwonym świetle? Nie sądzę. I popatrz, o ilu rzeczach musisz pamiętać!

Jestem przesądna jesli chodzi o rzeczy, które przekazała mi babcia. I jeszcze ani razu nie spudłowałam. Tyle tylko, że takie rzeczy podobno rodzinnie się przyjmuje, dlatego wszelkie senniki to mi na nic. Mamy swoje, rodzinne sny ostrzegawcze. Nie chcesz, to nie wierz. A śmiech to podobno zdrowie, spala kalorie.
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 08 lut 2007, 00:41

Ale czesc przesadow ma sprawiac, ze do slubu nie dojdzie. U mojej siostry sukienka juz pare lat w domu lezy i tez nic sie nie dzieje.
Zreszta ja do wszystkich rzeczy podchodze antyprzesadnie. I zawsze dobrze na tym wychodze (np. czerwone majty na studniowke+mature. Stwierdzilam, ze nie chce czerwonych, bo nie znosze czerwonej bielizny. Matura zdana na 5.0). Naprawde nie rozumiem jak kiecka w domu czy te nieszczesne czerwone majtki maja sprawic, ze cos pojdzie dobrze albo zle. Mnie to po prostu smieszy.

[ Dodano: 2007-02-08, 00:47 ]
mrt pisze:Jestem przesądna jesli chodzi o rzeczy, które przekazała mi babcia.

U mnie jedna babcia byla ostatnia osoba, ktora mogla stanowic dla mnie jakikolwiek autorytet, a druga przekazala mi, ze przesady to delikatnie mowiac bzdury. Wiec mamy cos wspolnego, obie wierzymy w to co "dostalysmy" od przodkow. Jeszcze ani razu nie spudlowalam w mojej antyprzesadnosci. :]
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Candy Killer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 431
Rejestracja: 17 sie 2005, 17:14
Skąd: wro
Płeć:

Postautor: Candy Killer » 08 lut 2007, 01:23

u mnie w miescie tworzyli niedawno salonik sprzedaja ale i szyja...takie sliczne te suknie sa a naprawde za smieszne pieniadze:)
Mi sie podobaja proste suknie,bez zadnych udziwnien marszczen ani koronek,jednak suknie Magicznej urokliwa a koronki ma :) ta parasolka fajna :D
Zlotooka gratuluje i jak jakas wybierzesz to pokazuj;) ja poszukam jakis pozniej to wkleje tez:)
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 08 lut 2007, 01:41

Candy Killer pisze:Zlotooka gratuluje i jak jakas wybierzesz to pokazuj;)

Czego gratulujesz? Bom cos nie zalapala? Co wybiore, sukienke? Nie ponimaju.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Candy Killer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 431
Rejestracja: 17 sie 2005, 17:14
Skąd: wro
Płeć:

Postautor: Candy Killer » 08 lut 2007, 01:54

no ze za maz wychodzisz :) bo chyba nie zalapalam sie na gratulacje wczesniejsze a bynajmniej nie wiedzialam o slubie wczesniej;)
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 08 lut 2007, 02:28

Candy Killer pisze:no ze za maz wychodzisz

Przeca ja juz ponad pol roku zamezna :]

Nie pamietam nawet czy swoja sukienke w koncu tu opisywalam. Chyba nie... To teraz nadrobie:
Mialam biala z dwoch warstw/zewnetrzna cieniutka, bardziej zwiewna, obszyta na dole tasma w formie galazki z listkami/ Stan podniesiony i obszyty ta sama tasiemka. Przezroczyste rekawki do lokcia, rozszerzane lekko, rowniez na koncu obgalazkowane. Na prawym ramieniu, rekawku i dekolcie aplikacje tez takie listeczkowe. Do tego poldlugi welon i stroik. Wlosy mialam czesciowo rozpuszczone, tylko upiete do tego stroika.
Jakby ktos jeszcze nie widzial to moge wyslac zdjecia na priv :>
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
OneLove
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 17 gru 2006, 23:32
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: OneLove » 08 lut 2007, 02:38

Magiczna, na sukniach to ja sie nie znam ale kwiatki miałaś po prostu PIĘKNE!

U mnie jeśli już to tylko kolorowe kiecki w gre wchodzą (z wiadomych przyczyn)
np: http://www.slubne.pl/index.php?pid=4&co ... allery_id=

http://www.slubne.pl/index.php?pid=4&co ... allery_id= - tylko nie różowa

http://www.slubne.pl/index.php?pid=4&co ... allery_id=
Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
- Puchatkuuu...
- Tak Prosiaczku...?
- Nic, nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za
łapkę... - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 lut 2007, 07:38

OneLove pisze:Magiczna, na sukniach to ja sie nie znam ale kwiatki miałaś po prostu PIĘKNE!
To samo odczucie co ja :D
OneLove pisze:wiadomych przyczyn)
Tzn jakich?
Te druga mi sie podoba :)
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 08 lut 2007, 07:44

złotooka kotka pisze:
Dzindzer pisze:niedawno znalalzam kiecki mojej mamusi, od koscielnego i cywilnego. Calkiem ładne jak na tamte czasy


ja w skuni slubnej matki, poszlam do rocznict komunii (wlasciwie bez wiekszych przerobek). po prostu wyroslam ze swojej
Awatar użytkownika
Magiczna
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 23 sty 2007, 20:31
Skąd: Warsowia
Płeć:

Postautor: Magiczna » 08 lut 2007, 08:55

OneLove pisze:Magiczna, na sukniach to ja sie nie znam ale kwiatki miałaś po prostu PIĘKNE!


maz sie postaral :D
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 lut 2007, 11:11

mrt pisze:A już najgorzej sobie na ścianie powiesić.

ze gdzie przepraszam ????
taki kilimek sobie zrobic, albo nie wiem dziure zakryc, a moze zdobic to ma.
Dziwne, no pierwsze słysze i sie dziwie strasznie
złotooka kotka pisze:Taka bardzo skromna z slicznymi dzwonowatymi rekawkami

moja tez miala z dzwonowatymi, i ja tez chce z dzwonowatymi. Zreszta ja w kiecke bez rekawów sie nie ubiore, dekolt moze miec jak wielki tylko wlezie ( no bez przesady ale do dużego sie nie przyczepie ni powiem, ze nie) ale rekawki maja byc i to tak bardzooo roższerzane
I musze miec ładne kwiaty, albo orchidee albo te no kalie
złotooka kotka pisze:Dlatego przestrzegam, pisac umowe

ja bym spisała bo ja podejzliwa jestem i wszedzie podstep widze i wietrze
mrt pisze:No właśnie. Sama rozumiesz, że jesteś niewiarygodnym źródłem. Pogadamy na łożu smierci

moja babcia może była by wiarygodna, nieprzesadna, cale zycie z mezem, a moze nie, moze ona tez nie bo maz umarł na zawał
Ale jak sie ludzie maj rozejśc to przestrzeganie przesadów nie pomoze i tak sie rozejda
mrt pisze:Mamy swoje, rodzinne sny ostrzegawcze

my tez mamy, a ja to juz opanowałam to do perfekcji chyba.
złotooka kotka pisze:(np. czerwone majty na studniowke+mature. Stwierdzilam, ze nie chce czerwonych, bo nie znosze czerwonej bielizny. Matura zdana na 5.0)

a ja mialam czerwone, z kolezankami chodziłysmy po sklepach. Mamusia uwierzyła, ze te galotki mnie uspokoja to dala na 4 pary. Ile śmiechu bylo przy kupowaniu :)
Candy Killer pisze:Mi sie podobaja proste suknie,bez zadnych udziwnien marszczen ani koronek

ja tez takie mało zdobne lubie, ale koronki czasami mi sie podobaja, muszamiec duzy wzorek, wygladac ( lub byc) tak jak by były recznie robione, ale nie z jakiegos sztucznego czegos i najlepiej niebiałe. a i maja byc dodatkiem
Candy Killer pisze:ta parasolka fajna :D

no parasolka mi tez sie podoba :)
OneLove pisze:U mnie jeśli już to tylko kolorowe kiecki w gre wchodzą (z wiadomych przyczyn)

a własnie, ze nie, możesz wyskoczyc sobie w bialejk i z welonem nawet dłuugaśnym :)
Magiczna pisze:maz sie postaral :D

to w kwestiach roslinnych na całkiem dobry gust :)
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 lut 2007, 11:29

Dzindzer pisze:moja babcia może była by wiarygodna, nieprzesadna, cale zycie z mezem, a moze nie, moze ona tez nie bo maz umarł na zawał
Ale jak sie ludzie maj rozejśc to przestrzeganie przesadów nie pomoze i tak sie rozejda
Ja wolę dmuchać na zimne (ma ktoś coś przeciw?), ale tylko tam, gdzie uważam to za stosowne. W pierdoły z czerwonymi majtkami akurat nie wierzę.
Awatar użytkownika
Candy Killer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 431
Rejestracja: 17 sie 2005, 17:14
Skąd: wro
Płeć:

Postautor: Candy Killer » 08 lut 2007, 12:29

złotooka kotka pisze:
Przeca ja juz ponad pol roku zamezna :]


gdzie ja wtedy bylam? :? no nic...spoznione ale szczere:P ja to zawsze z czyms wyskocze nie w czas:P
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 lut 2007, 12:41

mrt pisze:Ja wolę dmuchać na zimne (ma ktoś coś przeciw?)

w zadnym wypadku. Martus dmuchaj sobie w swoim stylu. Jesli czujesz sie z tym dobrze to nie bede przeciez narzucała Ci czegos z czym ja sie czuje dobrze:)
mrt pisze:W pierdoły z czerwonymi majtkami akurat nie wierzę.

no ja tez nie, ale miło było je tak kupowac z kolezankami i jaki wieki wybór byl tych czerwonych :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 lut 2007, 17:41

Dzindzer pisze:a ja mialam czerwone, z kolezankami chodziłysmy po sklepach. Mamusia uwierzyła, ze te galotki mnie uspokoja to dala na 4 pary. Ile śmiechu bylo przy kupowaniu :)
Ja zapomnilam o tym. Mama mojego mi podwiazke i gatki kupila za to i dostalam w dzien studniowki prze zmojego przekazane :|
Dzindzer pisze:a tez takie mało zdobne lubie, ale koronki czasami mi sie podobaja, muszamiec duzy wzorek, wygladac ( lub byc) tak jak by były recznie robione, ale nie z jakiegos sztucznego czegos i najlepiej niebiałe. a i maja byc dodatkiem
Ja bym chciala zwykla prosta nie dluga, raczej bez rekawow i ladny welon. I bila koniecznie. Bez koronek.
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 08 lut 2007, 17:46

Dzindzer pisze:to w kwestiach roslinnych na całkiem dobry gust :)
bo z tego co wiem (ale to moze sie mijac z prawda) jest z wyksztalcenia ogrodnikiem. to sie zna :)

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 379 gości