Pytanie o spryt..

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Czy chciałbyś żeby twoja dryga połowa była inteligentniejsza niż ty?

Tak
20
56%
Nie
16
44%
 
Liczba głosów: 36
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 07 sty 2007, 17:39

Pegaz pisze:Moon no kto jak kto ale ty jako studentka psychologi wiesz o czym mówie .. zapomniałem jak się to nazywa no :)
Ja tez nie pamietam. ;PPAle ja nawet w strachu takim ide poznac kogos inteligentego. Pod warunkiemz e nie mam 5 minut na to ;) BYwa strach. Po mnie tez zadko kto zauwaza ten geniusz moj <aniolek>
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 07 sty 2007, 17:59

natasza pisze:Patrz (czytaj:) ) Mrt. Kwalifikujesz tego "głupszego" jako kogoś kto jest nieudacznikiem, plastusiem czy innym gorszym odmieńcem. Tak w przenośni piszę. A myślę, że warto dostrzec, że cechy charakteru takie jak "dobroć", "uczciwośc" itp. są naprawdę ważne. Że taki człowiek może być wartościowy. Patrzy po prostu trochę inaczej, jest może bardziej wrażliwy, ale to jest w nim piękne. Może warto spojrzeć na niego z tej strony i uczyć się tych cech od niego. Bo często osoba inteligenta dąży do celu po trupach, bo stać ją po prostue na to, więc czemu ma tego nie wykorzystać. Ale przy tym zapomina tak naprawdę o tym co jest również istotne, o tym co mądre, bo dobre i uczciwe.
To teraz już wiem, że akurat Wy nie rozumiecie czegoś: nie liczy się to, co jest, tylko to, jak to Wy widzicie. Jeżeli Wy postrzegacie swojego faceta jako głupszego od siebie, to dla mnie coś nie halo. Tak, Jamaica, nie halo kompletnie. A mój facet jest naj. Jamaiki - wg niej samej - jest od niej mniej inteligentny, mój - wg mnie - jest ode mnie bardziej inteligentny i nie ma inaczej. Z kimś, kto jest przeze mnie widziany jako gorszy (a nie da się ukryć, że głupszy to gorszy w tym właśnie zakresie), nie będę, bo musiałabym być chyba albo z litości, albo dla forsy.

Przykre, że tak niektórzy postrzegają tych swoich partnerów. Na zasadzie biednego, dobrego, poczciwego, ale głupszego misia.

Problem nie w tym, że ja wolę inteligentniejszego. Problem w tym, że ktoś postrzega swojego faceta jako głupszego od siebie.
Ostatnio zmieniony 07 sty 2007, 18:15 przez mrt, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 07 sty 2007, 18:04

mrt, czyli przekładając na fizyczność, Angelina Jolie niżej Brada Pitta nie powinna schodzić?
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 07 sty 2007, 18:14

Sir Charles pisze:mrt, czyli przekładając na fizyczność, Angelina Jolie niżej Brada Pitta nie powinna schodzić?
Niestety, inteligencji nie da się przełożyć na fizyczność. Wszak rozum to jedyna rzecz, o której nikt nie powie, że mu brakuje.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 07 sty 2007, 18:16

mrt pisze:Niestety, inteligencji nie da się przełożyć na fizyczność.
Da się pod wspólnym mianownikiem przymiotów naturalnych, wyjątkowo ciężko modyfikowalnych.

mrt pisze:Wszak rozum to jedyna rzecz, o której nikt nie powie, że mu brakuje.
Mój brat tak mówi :)
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 07 sty 2007, 18:49

mrt pisze:To teraz już wiem, że akurat Wy nie rozumiecie czegoś: nie liczy się to, co jest, tylko to, jak to Wy widzicie. Jeżeli Wy postrzegacie swojego faceta jako głupszego od siebie, to dla mnie coś nie halo. Tak, Jamaica, nie halo kompletnie. A mój facet jest naj. Jamaiki - wg niej samej - jest od niej mniej inteligentny, mój - wg mnie - jest ode mnie bardziej inteligentny i nie ma inaczej. Z kimś, kto jest przeze mnie widziany jako gorszy (a nie da się ukryć, że głupszy to gorszy w tym właśnie zakresie), nie będę, bo musiałabym być chyba albo z litości, albo dla forsy.

Nie odpowiem na te 3 pogrubione "zarzuty", bo nie lubię się powtarzać. A ze środkowym nie czuję się na siłach polemizować. ;)
mrt pisze:Problem w tym, że ktoś postrzega swojego faceta jako głupszego od siebie.

Problem ma osoba, która nie potrafi odejść od słabszego umysłem partnera, nie pastwiąc się uprzednio nad nim.

Mrt, ja potrafię zrozumieć Twoje stanowisko. A Twoja postawa przypomina mi to wyżej boldowane: "i nie ma inaczej". Budujesz gruby mur ze swego niezmiennego przeświadczenia, że kategorie "lepszy" i "gorszy" może tworzyć tylko różny poziom błyskotliwości i przebojowości. Ja rozmawiam z nadzieją na to, że zajdzie wymiana i reakcja - coś dam, coś zabiorę, Ty chyba nie uważasz, że mogłabyś czegoś nowego się ode mnie nauczyć. Pomijając tę kwestię - ja angażuję się w dyskusję, a Ty, mrt, masz najwyraźniej w nosie prawdziwy sens moich postów, przyjmując do wiadomosci tylko to, co utrwala Twoje skrzywione wyobrażenie o moim związku. Ze szczególną wybiórczością traktujesz moje odpowiedzi w tym temacie, potem powtarzasz swoje pytanie, nieco je przekształcając i na koniec formułujesz, podparty swoim "widzimisię" sąd, który z wszystkich sił próbuję Ci od początku rozmowy wyperswadować. A taka dyskusja mnie nie interesuje.
// Life is...
zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,
WysypiskoLudzkichSił
iZałzawionyKrzakPytań
międzyMarzeniami,ASnem
chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy
jakiŚwiatBezNocy
więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia
...but a dream //
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 07 sty 2007, 19:17

Tylko ze mi sie z tego wylania obraz kogos dobrego, opiekunczego, ale ktory nie musi byc madry. A dla mnie absolutnie to sie nie wyklucza! Ma byc madry i dobry i uspoleczniony i potrafiacy byc w zwiazku itd. Co jest bardziej wazne, nie wiem i nie takie bylo pytanie. Jesli uznaje, ze jestem madrzejsza, to sila rzeczy nie biore zdania partnera pod uwage, bo niby po co, skoro wiem lepiej? Wtedy caly sens zwiazku jaki mam, upada. Ale to ja tak mam. Inny moze miec tak, ze to kobieta decyduje w waznych sprawch, a mezczyzna wykazuje sie przy wychowaniu dzieci itd. Zwykle jest odwrotnie i jakos ludzie zyja...
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 07 sty 2007, 19:19

jamaicanflower pisze:A taka dyskusja mnie nie interesuje.
No przecież już dawno miałyśmy się spotkać w innym topiku.

E tam, zeszłaś na inny poziom rozmowy. Znaczy na taki bardziej meta-. Akurat jak rozmowa o borowinach w innym topiku - zamiast o borowinach, dyskusja dotyczy tego, kto ma uprawnienia do tego, żeby o nich rozmawiać.

Już też mnie to męczy. Ale po prostu we łbie mi się nie mieści, jak można powiedzieć swojemu facetowi: "jesteś ode mnie głupszy, brzydszy i jakiś tam, ale za to masz inne zalety, których ja nie posiadam, więc się wymienimy, bo tak jest normalnie". Sam fakt, że się tak uważa, powinien go chyba dobić. Chyba że jest to przed nim ukrywane, ale to już temat o szczerości bardziej aniżeli ten. Zatem faktycznie chyba należałoby tę rozmowę zakończyć. Niniejszym czynię :)
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 07 sty 2007, 19:21

Mrt, wiekszosc kobiet jest traktowan przez swoich partnerow jako te glupsze i co? I one nawet to z usmiechem przyznaja...
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 07 sty 2007, 19:32

mrt pisze:jamaicanflower napisał/a:
A taka dyskusja mnie nie interesuje.
No przecież już dawno miałyśmy się spotkać w innym topiku.

Widać mam wielką wiarę w ludzi <aniolek>
Miltonia pisze:Tylko ze mi sie z tego wylania obraz kogos dobrego, opiekunczego, ale ktory nie musi byc madry. A dla mnie absolutnie to sie nie wyklucza! Ma byc madry i dobry i uspoleczniony i potrafiacy byc w zwiazku itd.

Ano, to oczywiste! I jest mądry :) I dla mnie najcudowniejszy na świecie! :)
// Life is...

zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,

WysypiskoLudzkichSił

iZałzawionyKrzakPytań

międzyMarzeniami,ASnem

chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy

jakiŚwiatBezNocy

więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia

...but a dream //
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 07 sty 2007, 19:32

Miltonia pisze:Mrt, wiekszosc kobiet jest traktowan przez swoich partnerow jako te glupsze i co? I one nawet to z usmiechem przyznaja...
No i to jest tak samo chore, przy czym mogę to próbować usprawiedliwić, bo to pokutuje od pokoleń.

Jeśli on mnie uważa za mądrzejszą od siebie albo tak samo mądrą, ja go za mądrzejszego albo tak samo mądrego - jesteśmy równi. A przyjaźń może podobno być tylko między równymi <aniolek> Więc może inne przypadki to związki, które nie opierają się na przyjaźni, ale na czymś innym.

[ Dodano: 2007-01-07, 19:35 ]
Spaaaaaaaaaaaaaaaadam stąd, bo ileż razy mogę zapewniać, że już to robię <aniolek>
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 08 sty 2007, 09:44

Myślę, że to nie jest kwestia tego, że jest "głupszy". Ten przymiotnik użyłam po to, abyśmy "niby" wiedziały o co chodzi. A rzecz w tym, że uważam, że jest mądry. To prawda, że jest inny, ale jest mądry. Na swój sposób, wcale nie gorszy, przynajmniej jak dla mnie. To tak jak z humanistą i umysłem ścisłym, obydwoje mogą być inteligentni, mimo, że są różni.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
paddy
Maniak
Maniak
Posty: 570
Rejestracja: 30 gru 2005, 12:38
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: paddy » 09 sty 2007, 14:29

ciekawa ankieta :)
oddałam głos za nie, poniewaz bałabym sie ze partner moze wykorzystac moj brak wiedzy i doswiadczenia na jakis temat. Choc po częsci dobrze jest oprzec sie na kims mądrzejszym , kto moze byc autorytetem.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 09 sty 2007, 14:45

paddy pisze:poniewaz bałabym sie ze partner moze wykorzystac moj brak wiedzy i doswiadczenia na jakis temat

to musial by byc o wiele inteligentniejszy
paddy pisze:kto moze byc autorytetem.

wlasnie zdalam sobie sprawe, ze ta moja potrzeba inteligentniejszego ma cos wpólnego za podswiadoma pogonia za auitorytetem
paddy
Maniak
Maniak
Posty: 570
Rejestracja: 30 gru 2005, 12:38
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: paddy » 10 sty 2007, 17:12

Dzindzer pisze:wlasnie zdalam sobie sprawe, ze ta moja potrzeba inteligentniejszego ma cos wpólnego za podswiadoma pogonia za auitorytetem

jak dla mnie to jest to również związane z tym kto co i ile wnosi do związku. M.in. pojawia się tam właśnie inteligencja. I w sumie wolałabym z tej 2. str. wiedzieć że jest jeszcze ktoś mądrzejszy ode mnie, bym mogła się na nim wesprzeć i wzorować, niż być zdaną tylko na siebie, no i być tym wzorem dla innych. Ale tak jak mówię:
paddy pisze:bałabym sie ze partner moze wykorzystac moj brak wiedzy i doswiadczenia na jakis temat.

..bo nie trzeba być o wiele inteligentniejszym, żeby móc być mądrzejszym w jednej konkretnej sprawie.
Tohno-kun
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 12
Rejestracja: 18 kwie 2006, 21:34
Skąd: z mroków
Płeć:

Postautor: Tohno-kun » 14 sty 2007, 21:20

___ToMeK___ pisze:p.s. jak subiektywnie definiujecie inteligencję?

Tak subiektywnie... zdolnosc do kreatywnego myslenia z wykorzystaniem nabytej wiedzy... choć to sie chyba mądrośc nazywa :P ale mialo byc subiektywnei.
Opowiadam sie za (mniej więcej) równorzednym
moon pisze:Ja jestem zwolenniczka obopolnego uzupelniania sie. Raz dominuje ja, raz on - wszystko zalezy od sytuacji.

i tu popieram...
Popre równiez niczym przedmowca przykladem, ja-proza ona-poezja. Tu dopiero jest inny punkt widzenia...
"...Za murem jest drzewo i gwiazda. Drzewo podwędza mur korzeniami. Gwiazda nagryza
kamień jak mysz. Za sto, dwieście lat będzie już małe okienko."
Zbigniew Herbert

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 492 gości