Dam później ;P
Wstreciucha pisze:zobacz jak sie czasem wyglupic musicie
Dobrze że napisałas "czasem".
To może inne pytanie: Kto się pindrzy i mizdrzy? (aż 90% ?
)
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Mysiorek pisze:To może inne pytanie: Kto się pindrzy i mizdrzy? (aż 90% ?![]()
Mysiorek pisze:Kto się pindrzy i mizdrzy?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)


Andrew pisze:to kobiety coraz czesciej niz kiedys sa po prostu zaniedbane
Andrew pisze:ale moge o sobie powiedziec iż sie pindrze i mizdrze , i co z tego ? wolno mi
Mysiorek pisze:Nie lepiej być naturalnym?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

messiah pisze:bo to kobieta ma dziurkę. Takie już jest odwieczne prawo natury...
ja sie zawsze przed wyjsciem pindrze, a co, nie lubie wychodzić w nieładzie, to tak dla siebieMysiorek pisze:To może inne pytanie: Kto się pindrzy
Mysiorek pisze:i mizdrzy?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Andrew pisze:też to lubią dla samej siebie chociazby .
Sir Charles pisze:TedBundy napisał/a:
nie martwcie się, kolejny aneks już niebawem
Właśnie zaczynam się martwić
coming soon 


TedBundy pisze:Spokój psychiczny cieszy bardziej niż orgazm.



TedBundy pisze:Uczciwa bieda nie ukradnie nic, nic nie sprzeda, jak śpiewał Skubikowski. Do czasu.
A kiedy czas minie, co zacznie robic ta uczciwa bieda, żeby biedą juz nie być? Pozbędzie sie uczciwości?


Owszem. Swoje otoczenie swoje srodowisko i obserwacje jakie tam poczynil byly punktem wyjsciowym jego teorii.krackowiaczek pisze:odnosze wrazenie ze wybral sobie maly skrawek swiata do analizy, dorobil jakas terorie i uwaza ze ma klucz do zrozumienia wszystkiego
A czy "punkt widzenia nie zalezy od punktu siedzenia"?Andrew pisze:ze Ty sie obracasz w "złym" towazystwie
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Taka próbka reprezentacyjna ogólnych tendecji.
TedBundy pisze:z reguły kobieta na własnej skórze musi się rozczarować i ostro przejechać w kontakcie z facetami, by docenić to, co naprawdę jest najważniejsze.
TedBundy pisze:W świecie, w którym naiwnie wierzy się, iż niezobowiazujące znajomości przerodzą się w coś większego.
Z przedstawicielem mojej "paczki" (określenie cokolwiek na wyrost, ale się go trzymajmy). Otóż tych kilku panów, których znam jak łyse konie, z reguły sprowadzało kobiety do roli, że tak powiem, "pierwotnie naturalnej"
(określenie nie moje, lecz mistrza Sapkowskiego). Ale w ostatnim czasie zauważyłem ciekawe zjawisko, które można nazwać po prostu początkami schizofremii lub rozdwojeniem jaźni. Otóż panom przestawiło się na poszukiwanie wartościowej kobiety, prawdziwej miłości,wiernej, kochanej etc. Dobrze, można rzecz. Ale...
Właśnie jest jedno "ale". Poszukiwania (jak wyglądają, nie udało mi się dowiedzieć) są przeplatane polowaniem na czatowe panienki i radosnym seksem pełnym pierwotnej rządzy. Bo przecież trzeba, "z krzyża spuścić", jak to pewien znajomy mój pan kwieciście określił. Ano trzeba, trzeba Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 410 gości