Zdradzam

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 06 lip 2006, 17:30

Haro pisze:Z calego serca Ci durniu zycze tego samego ze strony Twojej narzeczonej. Jak Ty bys zareagowal gdyby ona zrobila to z innym i pozniej czula sie tak BOSKO? <chory>


trick polega na niewiedzeniu - wtedy jest fajnie :>
duren
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 04 lip 2006, 15:11
Skąd: wawa
Płeć:

Postautor: duren » 06 lip 2006, 17:35

z dnia na dzien (jak to bywa) sumienie gryzie coraz mniej .... ale motyw slubu i spedzenia reszty zycia z moja narzeczona pozostal i jest coraz bardziej powazny .... ona zaczyna dostrzegac ze cos jest nie tak
jezeli chodzi o zdrade to na bank sie nie przyznam (rada zenona i andrew)
i tez nie mowie ze jezeli mialbym sie rozstac to poszedlbym do tej drugiej , z nia byl tylko sex !
najbardziej boli mnie ze skrzywdze moja narzeczona jakbym sie mial z nia rozstac ... a ona mnie kocha i to BARDZO, ja tez ja kocham ale nie jestem pewien czy tak na cale zycie :(

[ Dodano: 2006-07-06, 17:47 ]
Raskus pisze:A takie jedno pytanie, ta kobieta z ktora zdradziles swoja, ona cos do Ciebie czuje?


dzisiaj dostalem od niej smsa , ze o ewentualnym kolejnym spotkaniu decyduje tylko i wylacznie ja ! cokolwiek to znaczy ...
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 06 lip 2006, 17:48

duren pisze:...


to sobie poczytaj:
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... 702#286702

aaa Nie pisałem o nieprzyznawaniu się , a o nieobarczaniu kobiety swoimi grzeszkami...
IcemaN
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 98
Rejestracja: 01 paź 2005, 11:13
Skąd: Rzeszów
Płeć:

Postautor: IcemaN » 06 lip 2006, 18:49

Mona pisze:Jakakolwiek kobieta by nie była i którakolwiek, to zawsze mogą być rozterki typu "czy to na pewno ta?" i nie ma znaczenia, że to pierwsza, czy setna :]



hmmm..... ale nie da się ukryć, że mając doświadczenie z 2-3 partnerkami, można sobie zdać sprawę z tego czy ta kolejna to "ta jedyna" czy jednak nie.
Wydaje mi się, że szcególnie często takie wątpliwości występują u ludzi którzy mieli jednego partnera (partnerkę)....
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 06 lip 2006, 20:10

Nie słuchaj pierdół i Andrew! Nie wolno zdradzać! <wazne>

Ale nic jej nie mów! :P Nie dość, że Ty masz przerąbane, to jeszcze teraz i ona ma mieć?

Na moje oko początek końca. I nie o zdradę tu chodzi. Teraz to już poleci, nawet jak będziesz siedział na tyłku spokojnie.

Zadziwiające, jak podobne mamy z Andrew zdania w tematach seksowych :D
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 06 lip 2006, 20:22

duren pisze:dlatego sprobowalem teraz, po slubie bym sobie nie darowal....

Bo co? Bo papierek zmienia istote milosci? Chyba do czegos nie dorosles. Ludzie zyja bez papierkow nieraz cale zycie i sie nie zdradzaja. To jest kwestia moralnosci.
duren pisze:a jak to nie jest TA

To trzeba bylo nad tym pomyslec glowa, nie fiutem.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 06 lip 2006, 20:31

Andrew, po częsci masz rację z tą "zdrada".
W ogóle nie rozumiem ludzi którzy przyznawają sie do zdrady. Co przez to zyskaja? Czyste sumienie? A i tak w 90 % przyznanie się konczy związek.
Czego oczy nie widzą tego duszy nie żal :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 06 lip 2006, 20:31

mrt pisze:Nie słuchaj pierdół i Andrew! Nie wolno zdradzać! <wazne>

Ale nic jej nie mów! :P Nie dość, że Ty masz przerąbane, to jeszcze teraz i ona ma mieć?

Na moje oko początek końca. I nie o zdradę tu chodzi. Teraz to już poleci, nawet jak będziesz siedział na tyłku spokojnie.

Zadziwiające, jak podobne mamy z Andrew zdania w tematach seksowych :D


wolno? nie wolno?
trzeba samemu wybrać.
...I samemu żabę zjeść
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 06 lip 2006, 20:33

mrt pisze:Na moje oko początek końca. I nie o zdradę tu chodzi.

<browar> zgadzam sie
w nieskonczonosci moglabym wymieniac przypadki analogiczne do powyzszego . Slabym czlowiekiem jestes durniu. Przypominasz mi mojego poprzedniego psa. Dostawal jesc tylko raz dziennie, ale najlepszej jakosci karme z witaminkami i to byla pokazna porcja....NIestety zaraz po kolacji wybiegal na winnice i szedl prosto do sasiadow "wylizac miski" innych psow. POtem cierpial , bo wymiotowal i zle sie czul.
Najbardziej zaskakuje mnie fakt, ze upatrujesz problem w samej z gruntu zdradzie , natomiast nie piszesz o tym, co Cie do niej sklonilo . Czy to problemy w lozku z Twoja kobieta ? Czy tylko chec sprobowania, przetestowania kogos innego, dowiedzenia jak to jest z inna? W czym tkwi klopocik ?
a o sumienie sie nie martw, minie, glosy sumienia przewaznie nie wystepuja choralnie :) nie zaszczekaja Cie ;)
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 06 lip 2006, 20:35

zenon pisze:...I samemu żabę zjeść


Najpierw żaba,potem kot... <diabel>
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 06 lip 2006, 22:52

Caly klopot w tym ze w wiekszosci takich podobnych spraw wyznacznikiem dla tego co dalej bedzie jest seks i to on staje sie powodem wszystkiego. A TO PRZECIEZ ZADNEN WYZNACZNIK!
Czytam i czytam te twoje wypociny durniu i nie widze tu niczego innego jak tylko seks. To naprawde musi o wszystkim decydowac?
Jak ktos ruszy glowa i spojrzy szerzej na wszystko to sobie uswiadomi ze tak wcale nie jest.


Ps. ze wzgledu na kasywe autora jakos przyjemnie czyta sie odpowiedzi ;DD
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
Mateo_20
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 111
Rejestracja: 03 lip 2006, 01:04
Skąd: CK
Płeć:

Postautor: Mateo_20 » 06 lip 2006, 23:12

Zdrada- blad, wielki blad, niewybaczalny blad, <siekiera2>
"Serca przepełnione miłością
nigdy daleko od siebie nie odejdą"
Sylwia Kocham Cie!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 07 lip 2006, 02:04

sadi pisze: ze wzgledu na kasywe autora jakos przyjemnie czyta sie odpowiedzi

I nawet warnow nie daja :D
Mateo_20 pisze:Zdrada- blad, wielki blad, niewybaczalny blad

Cos w tym stylu.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Mikis
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 24
Rejestracja: 23 lip 2006, 18:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Mikis » 25 lip 2006, 18:14

Mam nadzieje ze Twoja narzyczona tez wc zesniej czy pozniej Cie zdradzi !!! Po co chcesz z nia dalej byc, zeby cale zycie ja zdradzac i oklamywac !!!!
Mikis
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 24
Rejestracja: 23 lip 2006, 18:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Mikis » 25 lip 2006, 18:40

Nie jest Ci zal jego zony...
To mam nadziejez, ze kiedys spotka Cie to samo !!
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 25 lip 2006, 18:55

Jak myśli się nie głową, a fi.utem, jak to ktoś wcześniej napisał, to pojawiają sie wątpliwości. Seks jest ważny, ale bez innych rzeczy związek nie ma szans. Mam na myśli np. szczerośc, zaufanie. A z tym u Ciebie cienko. Jeśli miałabym być zdradzona, to wolałabym sie o tym dowiedzieć od chłopaka / męża, niż od osób trzecich. Pewne jest, że nie byłabym w stanie zdrady wybaczyć.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Awatar użytkownika
Mateo_20
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 111
Rejestracja: 03 lip 2006, 01:04
Skąd: CK
Płeć:

Postautor: Mateo_20 » 26 lip 2006, 08:59

misiucha22 pisze:Pewne jest, że nie byłabym w stanie zdrady wybaczyć.


Bo to niewybaczalny blad, mi sie to nawet w glowie nie miesci zebym zdradzil swoja dziewczyne, lub Ona mnie.
"Serca przepełnione miłością

nigdy daleko od siebie nie odejdą"

Sylwia Kocham Cie!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
zagubiona_wenus
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 190
Rejestracja: 05 lip 2006, 10:24
Skąd: dolnyśląsk
Płeć:

Postautor: zagubiona_wenus » 26 lip 2006, 10:11

Są różne oblicza zdrady. Dopiero kiedy człowiek staje z tym w oko w oko dowiaduje się jak to jest. Nie wiem czy potrafiłabym wybaczyć zdrade ale uważam ze czasem ze względu na chwile słabości nie warto przekreślać całego związku, który się budowało latami. Wiadomo że jeśli ktoś regularnie zdradza, jesli komuś zdarzy sie nie raz a kilka to samo mówi za siebie- nie warto tego ciągnąć, ale jeśli zdarzyło sie raz i jest żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy itp. czasami warto się zastanowić nad wybaczeniem. Tym bardziej że gdy kogoś kochamy naprawde mocno nie przestaniemy go kochać z dnia na dzień tylko dlatego że zdradził i on nie przestanie nas kochać tylko dlatego. Na to nie ma usprawiedliwienia ale czasami poprpstu wybaczamy.
grzeczne dziewczynki idą do nieba... niegrzeczne idą tam gdzie chcą!
Awatar użytkownika
zielony kot
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 200
Rejestracja: 07 lut 2005, 18:59
Skąd: kolwiek bądź
Płeć:

Postautor: zielony kot » 28 lip 2006, 10:07

andrew jestes boski hihihi a tak pobyc z Toba rok albo dwa i sie puszczac na lewo i prawo, a co, wolno 8)

zgadzam sie co do jednego- nic jej nie mow, ty nagowniles, ty cierp. masz wyrzuty sumienia- i dobrze, ale niepotrzebnie, by i ona cierpiala, a co, jesli stwierdzisz, ze jednak to Ona, a ona juz nie odbuduje w sobie zaufania- dupa blada, oboje stracicie.

zgadzam sie z przedmowcami, grunt to przemyslec, czego Ci w tym zwiazku brakuje.a ja zrobilam tak, jak Ty, zdradzilam- raz jeden, bylo super, no i co- i nic, kocham swojego mezczyzne, mimo, ze w wielu sprawach sie nie uklada, mam swiadomosc, ze z tamtym lepiej byloby tylko w lozku. a nad seksem naszym pracujeMy, czego i wam zycze
"Celem życia jest żyć. To znaczy być świadomym - zazdrośnie, do upojenia,
pogodnie, bosko świadomym."
Henry Miller
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 28 lip 2006, 10:17

zielony kot pisze:andrew jestes boski hihihi a tak pobyc z Toba rok albo dwa i sie puszczac na lewo i prawo, a co, wolno 8)

Jestem zajety ! nie o puszczanie tu chodzi , a o MILOSC
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
zielony kot
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 200
Rejestracja: 07 lut 2005, 18:59
Skąd: kolwiek bądź
Płeć:

Postautor: zielony kot » 28 lip 2006, 10:31

i z dziewczeciem swym po slubie, czy bez? bo wiesz, zanim papierek dostaniesz to to coz, przysiegi nie bylo <aniolek>

mi wlasnie chodzi o milosc. nie wolno zdradzac ze wzgledu na milosc, a nie- na papierek.
"Celem życia jest żyć. To znaczy być świadomym - zazdrośnie, do upojenia,

pogodnie, bosko świadomym."

Henry Miller
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 28 lip 2006, 10:38

Andrew pisze:Dlatego zawsze pisalem , iż zdradzanie w wieku lat 17-22 -24 kiedy to nie ma sie slubów a istnieją zwiazki , uwazam za wrecz jak najbardziej na miejscu , bo nalezy sie dowiedziec przez to czy mamy co załować , czy też nie , Problem w tym , ze na jednej grachamce sie nie skonczy , bo to za mało , jest jeszcze tyle wypieków , kajzerki bagietki itd.

i zeby to posprawdzac trzeba zdradzać ??
ja miałam wiele zwiazków, dlatego nie ciagnie mnie do zdrady. Sugerujesz, że jak ktos kocha i ma lat 22 to mozna go ranic
Andrew pisze:W zadnym wypadku nic jej nie mów i nie słuchaj pierdoł ! w tej kwesti

zgadzam sie z tym
Andrew pisze:jestes przed slubem , i ci po prostu wolno !

ale nie dlatego. Nie mów jej bo ja zranisz. Popełniłes bład, ale niech ona nie cierpi. nie zwalaj odpowiedzialnosci za wasz zwiazek na nia
Andrew pisze:ale zdrady tu nie ma , bo i nie ma przysiegi

czy dla ciebie liczy sie tylko przysiega urzedowa ??
mrt pisze:Na moje oko początek końca. I nie o zdradę tu chodzi.

na moje oko równiez. Wasz związek sie wypala. Za bardzo myslisz o innych, zaduzo watpliwości. Ludziom którzy mieli kilku partnerów łatwiej jest z rozterkami czy to na pewno ta. skoro sa takie watpliwosci i ta zdrada to slub jest chyba pomyłka
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 28 lip 2006, 10:46

Dzindzer pisze:i zeby to posprawdzac trzeba zdradzać ??

mysle ze tak , ale osoby o wysokim temperamencie jak i libido , bo jesli taki ktos taki jest a nasłucha sie , ze nie wolno , ze nie wypada itd. i zwiaze sie przez to z osobą bardzo sie rózniacą w tej kwesti od niego , to predzej czy puzniej bedzie zle , czego mozn uniknac .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 29 lip 2006, 04:11

Andrew pisze:mysle ze tak , ale osoby o wysokim temperamencie jak i libido , bo jesli taki ktos taki jest a nasłucha sie , ze nie wolno , ze nie wypada itd. i zwiaze sie przez to z osobą bardzo sie rózniacą w tej kwesti od niego , to predzej czy puzniej bedzie zle , czego mozn uniknac .

Trzy slowa: MOW ZA SIEBIE.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 29 lip 2006, 09:00

Andre ma racje na tym przykladzie. Ja mysle ze nie warto krzywdzic drugiej osoby jesli sie ja kocha i wie sie ze ona kocha nas. Ale tez poki mlody jestem i tak do 60tki warto uprawiac seks z kazda piekna pociagajaca i magiczna kobieta:) bo potem bedzie co wspominac :D :P
Poza tym takich kobiet naprawde nie ma wiele. Jesli nawet ma budowe ciala taka jak mnie strasznie kreci to zazwyczaj brakuje jej czegos :) a jak spotkam taka, ktorej nic nie bedzie brakowac to na pewno pojde z nia do lozka :)

[ Dodano: 2006-07-29, 09:06 ]
Dzindzer pisze:na moje oko równiez. Wasz związek sie wypala. Za bardzo myslisz o innych, zaduzo watpliwości. Ludziom którzy mieli kilku partnerów łatwiej jest z rozterkami czy to na pewno ta.
Latwiej bo juz moze nie kochaja tak mocno i niewinnie, zdaja sobie sprawe z wielu rzeczy w zyciu. To tak jak jazda samochodem - swiezy mlody kierowca czesto szaleje. Pelno idiotow na 3 wyprzedza w miejscu gdzie powinni jechac 70 a jada 120. Sam bym wzial udzial w takim wypadku ostatnio(nie nasza wina nie ja prowadzilem:>). POtem jak juz ktos straci cos waznego(przezyje wypadek:>) dochodzi do niego ze zle jezdzi i ze to nie tak. I wlasnie coraz czesciej rozkminiam sobie ze moze to zadna milosc tylko taka nasza kultura i przekonanie ze kolo 30 trza sie zenic, za maz wychodzic i ludzie przestaja szukac bo jest "czas" na wspolne zycie. A potem znowu niespodzianki:> nieszczesliwe zwiazki itp. Dlatego trza zyc tak, zeby nic nie zalowac, nigdy nie masz pewnosci ze druga strona jest wporzadku i nigdy jej miec nie bedziesz. Tylko kwestia tego, co dalej. Zalezy to tez od charakteru i od bardzo wielu rzeczy. Wlasciwie kwestia indywidualna.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 lip 2006, 13:30

Hyhy pisze:Ale tez poki mlody jestem i tak do 60tki warto uprawiac seks z kazda piekna pociagajaca i magiczna kobieta:) bo potem bedzie co wspominac

nawet traktujac to zdanie zupełnie powaznie,, nie trzeba zdradzac, wystarczy sie nie wiazac, byc w układach nieformalnych
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 15:10

sadi pisze:Caly klopot w tym ze w wiekszosci takich podobnych spraw wyznacznikiem dla tego co dalej bedzie jest seks i to on staje sie powodem wszystkiego. A TO PRZECIEZ ZADNEN WYZNACZNIK!
Czytam i czytam te twoje wypociny durniu i nie widze tu niczego innego jak tylko seks. To naprawde musi o wszystkim decydowac?
Jak ktos ruszy glowa i spojrzy szerzej na wszystko to sobie uswiadomi ze tak wcale nie jest.

prawdpodobnie durniowi nie chce sie analizowac tego , co kuleje w kwestii seksu, i nie zgodze sie Idasku z Toba, ze to nie moze byc zaden wyznacznik. Ludzie z powodu klopotow w lozku potrafia byc w zwiazku bardzo nieszczesliwi, zatem trzeba dbac o kazda sfere wspolnego zycia i nie wartosciowac co wazniejsze a co mniej wazne. Kiedy duren spojrzy z szerszej perspektywy na wszystko - jak mu radzisz - to nie powinien sobie uzmyslowic ze cos jest wazniejsze a cos innego mniej - raczej ze wszystko jest ROWNIE wazne.
zagubiona_wenus pisze:Są różne oblicza zdrady. Dopiero kiedy człowiek staje z tym w oko w oko dowiaduje się jak to jest. Nie wiem czy potrafiłabym wybaczyć zdrade ale uważam ze czasem ze względu na chwile słabości nie warto przekreślać całego związku, który się budowało latami. Wiadomo że jeśli ktoś regularnie zdradza, jesli komuś zdarzy sie nie raz a kilka to samo mówi za siebie- nie warto tego ciągnąć, ale jeśli zdarzyło sie raz i jest żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy itp. czasami warto się zastanowić nad wybaczeniem. Tym bardziej że gdy kogoś kochamy naprawde mocno nie przestaniemy go kochać z dnia na dzień tylko dlatego że zdradził i on nie przestanie nas kochać tylko dlatego. Na to nie ma usprawiedliwienia ale czasami poprpstu wybaczamy.

tyle , ze powrot do normalnosci jest trudny. Moge wybaczyc jako czlowiekowi, natomiast nie wiem czy zaakceptuje GO w lozku jako partnera. Wczoraj rozmawialam o tym z ukochanym , jak rowniez o roznicy miedzy zdrada emocjonalna a fizyczna. Dla mnie osobiscie obie te zdrady maja ta sama wartosc, tyle ze przy tej fizycznej jest wieksze obrzydzenie do partnera - niestety dluga kapiel nie zmywa z niego dotyku innej kobiety,a bardzo trudno sie zyje z czlowiekiem , do ktorego ma sie obrzydzenie - mimo iz sie wybaczylo jego czyn i wciaz sie Go Kocha.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 29 lip 2006, 16:33

Wstreciucha pisze:prawdpodobnie durniowi nie chce sie analizowac tego , co kuleje w kwestii seksu, i nie zgodze sie Idasku z Toba, ze to nie moze byc zaden wyznacznik. Ludzie z powodu klopotow w lozku potrafia byc w zwiazku bardzo nieszczesliwi, zatem trzeba dbac o kazda sfere wspolnego zycia i nie wartosciowac co wazniejsze a co mniej wazne. Kiedy duren spojrzy z szerszej perspektywy na wszystko - jak mu radzisz - to nie powinien sobie uzmyslowic ze cos jest wazniejsze a cos innego mniej - raczej ze wszystko jest ROWNIE wazne.

Esz po prostu nie dopisalem ze swojej strony slowa "decydujacy" przy wyznaczniku ;DD
Ot moje zdanie, bo czytajac tutaj wiele tematow, dochodze do wniosku ze ludzie zbyt czesto mysla tylko o seksie [i w znacznej mierze to wlasnie nim sie kieruja] zamiast spojrzec tez na cos innego i pomyslec ze seksu zawsze mozna sie nauczyc, a niektorych rzeczy nie ;DD
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę

<sex> -> ta też jest fajna

<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...

<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!

;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 lip 2006, 19:47

sadi pisze:zamiast spojrzec tez na cos innego i pomyslec ze seksu zawsze mozna sie nauczyc, a niektorych rzeczy nie

techniki, pozycji jasne ze mozna, mozna nauczyc sie ciała 2 osoby. Jednak pewnych rzeczy sie nie przeskoczy, z temperamentnej babaczki nie zrobisz rzdzko współżyjace i to po bozemu kobiety, tak samo z oziebłego faceta demona seksu.
Seks nie jest najwazniejszy, ale w pewnych granicach.
Awatar użytkownika
Carol
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 25
Rejestracja: 01 sie 2006, 13:30
Skąd: Gdańsk
Płeć:

Postautor: Carol » 02 sie 2006, 23:31

Według mnie zdradzają jedynie ci, którym brakuje czegoś w związku. Na własnym doświadczeniu - swojego byłego zdradzałam na lewo i prawo (i nie żebym była z tego przesadnie dumna), bo za mało bliskości, czułości i rozmów o byle czym. Czułam pustkę, którą próbowałam na siłę zapchać, a im dłużej to robiłam tym mniej mi zależało na tamtym facecie, pomimo że go kochałam. Może i paradoks, ale tak było. Teraz jestem z kimś, kto mi zapewnia to wszystko, czego brakowało mi przedtem i nawet przez głowę by mi nie przeszło, żeby zdradzać... bo i po co?

Pierwsza zdrada - pierwszy stopień... potem już szybko poleci w dół, ku końcowi.

A co do różnicy między zdradą emocjonalną a fizyczną... jest spora, ale żadna zdrada nie jest bezbolesna...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 537 gości