Paula pisze:Aha to jeżeli drzesz się ze swoim facetem kilka razy dziennie i ani Ty ani on nie chcecie sobie ustapić. Kłótnie są spowodowane pierdołami jak i istotnymi kwestiami.
To jakas bzdura, bo dla mnie ludzie ktorzy kloca sie non stop, to maja chyba za duzo czasu. Ludzie ktorzy nie chca sobie wzajemnie ustapic i uparcie daza do przeforsowania swoich wlasnych decyzji - NIE SA PRZYSTOSOWANI DO ZYCIA W ZWIAZKU. Jesli nie zrozumiesz jednej istotnej rzeczy - ze teraz nie jestes tylko Ty i On, ale raczej WY, to klocic sie mozna o wszystko , nawet o to zeby sie dzis nie klocic

Nie interesuje mnie polemika dotyczaca skrajnosci, ja tylko mowie ze zwiazek bez klotni to rzecz niemozliwa, a po drugie klotnia w zwiazku nie jest niczym zlym. Oprocz tego /juz tez o tym pisalam/ - Ci ktorzy sie kloca robia jeden podstawowy blad - staraja sie ograniczyc "potyczki" bez rozwiazania problemu ktory je powoduje u podstawy. Nie nalezy szukac sposobow na rozwiazanie klotni , skoro nie dociekamy jak one powstaja. Jednym slowem obrazowo : - jesli klocimy sie o posprzatanie codzienne lazienki bo jest w niej syf, to moze zamiast tworzyc plan wg ktorego bedziemy sprzatac, po prostu sprzatajmy zawsze po sobie , tym samym okaze sie , ze generalne sprzatanie przypadnie raz na pol roku bo zawsze bedzie czysto

MOze glupi przyklad, ale wlasnie sprzatam lazienke
