Różnica charakteru

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 19 maja 2006, 11:43

Zawsze któroś z nas ustąpi drugiemu zdając sie na jego racje, nawet jeżeli miałoby to spowodowac negatywne skutki.
I wlasnie takie ustepywanie moze zbudowac nieporozumienie, ktore bedzie potem po ciuchy kwitlo, az w koncu ktos wybuchnie. Nie ma co na sile tuszowac kwestii spornych, tylko rozwiazywac od razu, nawet jesli ma byc sprzeczka. Bo jak o czyms sie nie mowi, to nie oznacza, ze tego nie ma...
Poza tym, klotnie czasem fajnie sie koncza <diabel>
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 19 maja 2006, 11:52

U mnie przynajmniej na początku była taka sielanka.
Jesteśmy już razem 2 lata i kłótnie coraz częściej się zdarzają.
Niedawno nawet mieliśmy taki okres że kłóciliśmy się prawie codziennie.
Jakoś to nic nie zrujnowało - znowu wszystko jest w porządku między nami :]
Obrazek
Awatar użytkownika
robinho
Maniak
Maniak
Posty: 563
Rejestracja: 24 wrz 2005, 15:27
Skąd: miasta ze skazą
Płeć:

Postautor: robinho » 19 maja 2006, 12:09

Wstreciucha pisze:smieszy mnie argument jakim jest "roznica charakterow". Ja za cholere nie chcialabym byc ze swoim lustrzanym odbiciem , to nonsens zeby sie dobierac pod tym wzgledem


dokładnie
fascynuje nas odmiennosć a nei podobieństwo, prawda?

Dobieranie się na zasadzie podobieństw proponuje tym, którzy nie chcą i nie potrafią zrozumieć odmienności, że można mieć inne zdanie, inne poglądy życiowe, inne rzeczy sprawiające przyjemność a inne sprawiajace ból.
"Monalizą byłaś mi, marzyłem tylko o tobie
Rysowałem serca dwa, pytałaś po co to robię.



FALUBAZ! Ekstraliga jest już nasza!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 19 maja 2006, 13:01

Paula pisze:Aha to jeżeli drzesz się ze swoim facetem kilka razy dziennie i ani Ty ani on nie chcecie sobie ustapić. Kłótnie są spowodowane pierdołami jak i istotnymi kwestiami.

To jakas bzdura, bo dla mnie ludzie ktorzy kloca sie non stop, to maja chyba za duzo czasu. Ludzie ktorzy nie chca sobie wzajemnie ustapic i uparcie daza do przeforsowania swoich wlasnych decyzji - NIE SA PRZYSTOSOWANI DO ZYCIA W ZWIAZKU. Jesli nie zrozumiesz jednej istotnej rzeczy - ze teraz nie jestes tylko Ty i On, ale raczej WY, to klocic sie mozna o wszystko , nawet o to zeby sie dzis nie klocic <pijak> Nie interesuje mnie polemika dotyczaca skrajnosci, ja tylko mowie ze zwiazek bez klotni to rzecz niemozliwa, a po drugie klotnia w zwiazku nie jest niczym zlym. Oprocz tego /juz tez o tym pisalam/ - Ci ktorzy sie kloca robia jeden podstawowy blad - staraja sie ograniczyc "potyczki" bez rozwiazania problemu ktory je powoduje u podstawy. Nie nalezy szukac sposobow na rozwiazanie klotni , skoro nie dociekamy jak one powstaja. Jednym slowem obrazowo : - jesli klocimy sie o posprzatanie codzienne lazienki bo jest w niej syf, to moze zamiast tworzyc plan wg ktorego bedziemy sprzatac, po prostu sprzatajmy zawsze po sobie , tym samym okaze sie , ze generalne sprzatanie przypadnie raz na pol roku bo zawsze bedzie czysto :/ MOze glupi przyklad, ale wlasnie sprzatam lazienke <pijak>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 maja 2006, 13:02

En Vouge pisze:Życie to sztuka kompromisów ,której musimy się nauczyć albo przynajmniej próbować.
Jeszcze raz gdzie sprzeczytam te bzdury o sztukach kompromisu to normalnie wykituje. Zycie zwiazek miłość to nie jest żadna sztuka kompromisu!

Joasia pisze:znowu wszystko jest w porządku między nami
Bo mieliscie zdtrowe zalozenia. Lepsze to niz podejscie ze klotnia jest "Zla". Jak by sie z takim zalozeniem zaczely zdarzac to juz przeca w takim zwiazku bylby koniec, bo jak dalej skoro sa klotnie? <zalamka>
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 19 maja 2006, 17:56

Elspeth pisze:Ja tam wolę mieć wulkan emocji niż wiecznie panującą zgodę Jak dla mnie to wtedy wiało by mi nudą. Poza tym facet to musi być facet i walnąć raz na jakiś czas pięścią w stół


kłócić się z powodu tzw. "okoliczności obiektywnych"-jak najbardziej. Dążyć i prowokować te kłótnie dla samego faktu, że jest ich "mało" - od razu taka panienka jest u mnie spalona <belt> Cóż, gówniarska osobowość nie będzie mi nigdy szarpać nerwów i zdrowia z powodu wydumanych schizów. Jak nie uznaje pójścia na kompromis i konkretnej, dojrzałej rozmowy - nie trzymam nikogo na siłę <evilbat>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 19 maja 2006, 18:47

moon pisze:A znas zosobe ktora si enigdy w zyciu nie poklocila ? :| Bo ja nie...

jest zasadnicza różnica pomiędzy małą kłótnią raz na długi czas a notorycznym skakaniem sobie do gardeł do tego nie raz przy postronnych osobach co je krępuje..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 maja 2006, 23:33

jest zasadnicza różnica pomiędzy małą kłótnią raz na długi czas a notorycznym skakaniem sobie do gardeł do tego nie raz przy postronnych osobach co je krępuje..
Pisalam o tym wyzej ;P
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 20 maja 2006, 08:50

moon pisze: Zy
sophie pisze:I wlasnie takie ustepywanie moze zbudowac nieporozumienie, ktore bedzie potem po ciuchy kwitlo, az w koncu ktos wybuchnie. Nie ma co na sile tuszowac kwestii spornych, tylko rozwiazywac od razu, nawet jesli ma byc sprzeczka.
Podpisuję się pod tym!! Dlaczegoby nie mieć w związku też swojego zdania? Trzeba szukać zgody, a nie zatuszowywać sprawę... <browar>
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 20 maja 2006, 09:36

Nie wiem, czy ktoś już to napisał, bo nie przeczytałam wszystkich postów, ale ostatnio moja znajoma miała fajny opis na gg, a mianowicie:
musimy różnić się, aby pasować do siebie, jak puzle.
Coś w tym jest :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Noise

Postautor: Noise » 10 cze 2006, 11:29

Wiecie co wam powiem? JUż jest lepiej. Mieliśmy ze soba zerwać, praktycznie do tego doszło, ale spotkaliśmy się, pogadaliśmy i jest git. Ten kryzys bardzo nas do siebie zblizył, jest tak, jakby wszystko obróciło się o 180 stopni :D Rozumiemy się znacznie lepiej, nie kłócimy od prawie 3 tygodni :D Trzeba po prostu przezyć taki trudny okres a potem wszystko już jest git :D
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 10 cze 2006, 16:47

Jak myślicie, lepiej jest gdy ludzie którzy tworzą związek mają podobne charaktery, czy odwrotnie??
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
Rish
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 277
Rejestracja: 30 maja 2006, 21:57
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: Rish » 10 cze 2006, 17:05

podobne tak ale nie takie same bo z czasem zacznie to obie strony wkurzac...nie powinny miec takze calkiem zbierznych..oj tu trzeba po prostu dobrze trafic
Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 10 cze 2006, 18:16

paula19 pisze:ludzie którzy tworzą związek mają podobne charaktery, czy odwrotnie??
Odwrotne, ale i potrafia je ze soba zgrac ładnie i uzupelniac.
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 10 cze 2006, 19:56

Jeśli chodzi o charaktery to moim zdaniem obojętne.
Natomiast jesli chodzi o światopogląd to lepiej, żeby przepaści nie było... :]
borsuczi
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:33
Skąd: Kutno
Płeć:

Postautor: borsuczi » 10 cze 2006, 20:02

najwazniejsze zeby ludzie byli dla siebie wyrozumiali i nie unosili sie honorem ani egoizmem.. musi byc obustronne porozumienie bo jak tego zabraknie to po co budowac zwiazek na ciaglych nieporozumieniach i klotniach, nie moze tez byc tak ze jedna strona robi wszystko a druga tylko czerpie z tego kozysci..
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 cze 2006, 01:03

Jeśli chodzi o charaktery, to w pewnym sensie związek z udanym pożyciem mają - o tyle, że brak pewnych cech lub posiadanie niektórych wyklucza możliwość normalnego bycia z kimś innym. Każdym innym, a nie kimś konkretnym. Chyba że ten drugi ktoś ma akurat te cechy, które pozwalają na funkcjonowanie tych, które teoretycznie związek wykluczają. Ot, i cała filozofia. W sumie temat bez sensu.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 12 cze 2006, 18:26

Noise -zastanów sie czy zauroczenie Cię nie zaślepia, zastanów sie czy naprawdę jesteś szczęśliwy non stop się kółcąc i zdajac sobie sprawę ze Wasz dalszy zwiazek to będą nieustajace kompromisy, coraz częstsze i cięższe, bo i zauroczenie bedzie słabło...I przede wszystkim pomyśl czy Ona jest przy Tobie taka szczęśliwa jak chciałbyś by była kobieta, którą kochasz(?) przemyślisz to podejmiesz madrą rozsadna decyzję :) powodzonka :*
OnlyJusti
Noise

Postautor: Noise » 25 cze 2006, 23:14

Jestem pewien, ze ona jest szczęśliwa i ja również. Czasy kłótni już się skończyły. A nawet jesśli to nie były to jakieś wielkie kłótnie, ot zwykły foch co tydzień, a co 3 tygi coś gorszego :D TEraz wszystko się skończyło. Jest lepiej i kiedy coś jest źle to gadamy ze soba tak długo, aż wszystko wychodzi na dobre. Oboje uważamy, że to wszystko nas jeszcze bardziej zbliżyło do siebie. A zauroczenie to coś zupełnie innego niż miłośc, prawda?

P.S. Niech nikt nie wyjeżdża z textem, ze taki siusiak jak ja nie wie co to znaczy kochać, bo wiem (i rozumiem) to aż za dobrze...
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 26 cze 2006, 01:12

paula19 pisze:Jak myślicie, lepiej jest gdy ludzie którzy tworzą związek mają podobne charaktery, czy odwrotnie??

bez znaczenia
ludzie przewaznie lacza sie w pary w roznych okresach swojego zycia, czesto mozna powiedziec ze tworza pary nie majac tak naprawde uksztaltowanego zadnego charakteru. Trudno mowic o zgodnosci i pasujacych do siebie charakterow , jesli oboje mamy zamilowanie do lazenia po gorach, ktore z gruntu lubi kazdy kogo cieszy natura. Dobieramy sie w pary poszukujac podobienstw z prostej przyczyny checi dzielenia sie pasjami i zainteresowaniami i paradoksalnie wydaje mi sie, zanika ta forma poszukiwan u co raz starszych, bo ludzie naprawde dojrzali maja gdzies czy jego partner bedzie podobny do niego czy nie , bo wspolnie podejmowane decyzje w zyciu nie zalezy od zamilowania do zbierania znaczkow.
Czy innym jest np wspolnie obrany cel w zyciu ktory moze stac sie pasja sama w sobie , glownym zainteresowaniem i zajeciem dla zwiazku .
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 474 gości