Zerwanie znajomosci

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

lantech
Bywalec
Bywalec
Posty: 38
Rejestracja: 12 wrz 2005, 12:54
Skąd: z daleka
Płeć:

Zerwanie znajomosci

Postautor: lantech » 29 kwie 2006, 22:55

Witam,

Rok temu "na nowo" poznalem moja stara kolezanke z czasow szkolnych, tak sie fajnie zlozylo
ze zaczelismy sie spotykac, wspolne wyjscia, wspolne spedzanie wolnego czasu itp.
Nic na powaznie, tylko takie wspolne wyjscia. Niestety dla mnie, po jakims czasie zakochalem sie w niej jak jeszcze nigdy w nikim wczesniej, powiedzialem jej to ale ona stwierdzila ze nic by z tego nie wyszlo. Mimo wszystko ciagle sie spotykalismy, spedzilismy cale wakacje razem.
Pozniej zaczelo mi to wszystko ciazyc poniewaz ja chcialem czegos wiecej, strasznie mnie to
bolalo i postanowilem ograniczyc z nia spotkania do minimum (raz na kilka miesiecy).
I wszystko bylo pieknie, udalo mi sie o niej zapomniec az tu nagle dowiedzialem sie od kolegi
ze ona ma faceta. Wiem ze to glupie ale az mi wtedy cisnienie podskoczylo. Ale to jeszcze pikus.
Tego samego dnia (wkurzony na maxa) spotkalem ja na miescie, podeszla, chciala pogadac...
a ja, jak taki idiota, nie wiedzac dlaczego zaczalem na nia najezdzac... pomijajac juz nasza rozmowe (dalem jej delikatnie znac ze mnie nic nie obchodzi i nie chce jej wiecej znac) wyszlo tak ze zachowalem sie wobec niej raczej dosc niegrzecznie. :(
Gdy wrocilem do domu i juz ochlonalem to zaczely mnie przesladowac jakies wyrzuty sumienia.
Wiem ze zle sie zachowalem, powinienem ja przeprosic i wyjasnic cala sprawe ale...
nie chce rozdrapywac starych ran, boje sie ze znowu bede przez nia cierpiec... :(
Chcialbym od niej czegos wiecej, ale nie mogac tego dostac chce po prostu
o niej zapomniec jak najszybciej, zerwac znajomosc raz na zawsze i juz wiecej o tym nie myslec.


I tak moi drodzy czytelnicy siedzie sobie z piwkiem w rece i mam straszny metlik w glowie i doline :(

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 29 kwie 2006, 23:01

To nie miej.
Moze i niegrzecznie i w ogole i powienenes przeprosic, ale.... ja bym po prostu uciela i spisala na konto moich "grzeszków".
Lepiej zyc w spokoju niz sie grzebac nawet jesli chozi o przpeorsiny.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 29 kwie 2006, 23:04

moon pisze:Lepiej zyc w spokoju niz sie grzebac nawet jesli chozi o przpeorsiny.

Dokładnie.
Ja bym wyslał smsa z przeprosinami za ową sytuację. I zapomniałbym o wszystkim. Jak zaczniesz wszystko na wierzch targać, bedzie Ci tylko jeszcze gorzej.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 29 kwie 2006, 23:05

Widzisz, mam podobnie. Ja tez zwyzywalem i mam teraz wyrzuty sumienia. Mimo wstretu i mimo wszystkiego, calego bolu jaki mi moja byla zadala mam ochote isc i przed matura zostawic Jej pod drzwiami pluszowego slonika wypsikanego perfumami, ktorymi psikalem sie tylko dla Niej... Jesli to bylo tylko zakochanie, to zapomnisz. Jesli prawdziwa milosc, to bedzie Cie to przesladowac do konca zycia...
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 29 kwie 2006, 23:17

Haro pisze:Mimo wstretu i mimo wszystkiego, calego bolu jaki mi moja byla zadala mam ochote isc i przed matura zostawic Jej pod drzwiami pluszowego slonika wypsikanego perfumami, ktorymi psikalem sie tylko dla Niej...

deja vu...
To samo mam. Z jednej strony ból, a z drugiej uczucie które nigdy nie wygasło. Straszne :|
Haro pisze:Jesli prawdziwa milosc, to bedzie Cie to przesladowac do konca zycia...

Oby nikogo z nas to nie dreczyło przez reszte życia. Przypomina mi sie odcinek "rozmowy w toku" o pierwszej miłości, a poźniej o nieszczęśliwej miłości. Pomyślełem wtedy "przecież tak mocno nigdy mnie to nie spotka", a jednak ;/
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 30 kwie 2006, 10:55

Moim zdaniem, powinieneś napisać tego smsa z przeprosinami i zapomniec o tym zajściu. Nie ma sensu rozdrapywać starych ran...
Było to nietaktowne, ale człowiek w takich sytuacjach nie myśli trzeźwo, więc uważam, ze jeden sms wystarczy... <browar>
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 30 kwie 2006, 17:27

Mam takie samo zdanie. Nie ma sensu przepraszac, spotykac sie i wyajsniac. Uczucia maja to do siebie ze szybko wracaja jak mamy dana osobe znow na wyciagniecie reki.
Awatar użytkownika
Lagartija
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 378
Rejestracja: 08 sie 2005, 09:43
Skąd: z Kolumbii
Płeć:

Postautor: Lagartija » 30 kwie 2006, 20:48

nie odzywaj sie juz do niej, nie przepraszaj, nie dzown, nie spotykaj sie - zapomnij
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 30 kwie 2006, 22:10

A ja uważam, że powinieneś wysłać jej esemesa: "Przepraszam, miałem zły dzień i padło na Ciebie". The end. Nic poza tym. To jedyny sposób, żebyś wyszedł z tego z twarzą. W końcu każdy może mieć zły dzień :)
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 01 maja 2006, 08:46

mrt pisze:A ja uważam, że powinieneś wysłać jej esemesa: "Przepraszam, miałem zły dzień i padło na Ciebie". The end. Nic poza tym. To jedyny sposób, żebyś wyszedł z tego z twarzą. W końcu każdy może mieć zły dzień :)

tez tak mysle , wiec co bede wiecej pisal jak mam gotowaca <aniolek>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 501 gości