Jak rozwiązać ten problem, by wilk syty był i owca cała :)

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
M.
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 179
Rejestracja: 05 lut 2006, 16:08
Skąd: Z prowincji.
Płeć:

Postautor: M. » 05 kwie 2006, 14:53

marekkkkk pisze:mamy 17 lat

No i co z tego?
'nie mow mi, ze malo jeszcze wiem
ze nie mam prawa byc jaka chce'
Awatar użytkownika
me19
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 252
Rejestracja: 09 paź 2004, 12:22
Skąd: Ziemia Obiecana
Płeć:

Postautor: me19 » 06 kwie 2006, 19:06

sama mam taki problem jak Twoja dziewczyna . po prostu ma prawie zerowe libido i "gorącą kotką" niegdy nie będzie. na pocieche powiem ci ,że można to nieco nadgonic farmakologicznie -sama się wybieram do seksuologa i licze że to pomoże mi się wyluzować w łóżku i podsyci ogień w moim związku.
nie zmienia to faktu że duzo zalezy od chłopaka ,i jak juz pisałam wkurzaja mnie posty typu "rzuc ja bo z tego i tak nic nie bedzie" tak jakby seks był najwazniejszy w związku. owszem ,zajmuje wysoka pozycje ,ale najwazniejsze sa chyba miłość, zaufanie,zdolnośc do poswięceń.. mój chłopak ma duże potrzeby seksualne i jakoś potrafilismy dojśc do kompromisu w tej kwestii i obie strony to akceptują..pozdrawiam i zyczę mądrej decyzji
Awatar użytkownika
Bender
Weteran
Weteran
Posty: 859
Rejestracja: 06 lis 2004, 17:25
Skąd: ds
Płeć:

Postautor: Bender » 06 kwie 2006, 20:00

oczywiscie ze seks nie jest najwazneijszy
jest wiele par ktore zyja bez niego

jedne wciaz sie kloca - czesto konczy sie to cichymi miesiacami jesli sa dzieci - nieraz rozwodem - nie o seks - ale o wszystko inne :D

sa tez pary takei gdzie ona czeka bo jej tak pasuje czy cos tam - on tez czeka bo beznadziejnie i glupio zakochany

i ona przychodzi potem do lozka - w dodatku nawet na kolanach - i krzyczy do niego - wylaz z [pod lozka ty tchorzu <diabel>

bo tak sie to konczy - taki baranek lagodny zostaje swietnym materialem na kapcia lacia czy pantofla - no chyba ze natira bierze gore i chlop sie nei boi - jak to mowi adrew - znajduje to cos gdzie indziej

proponuje zdjac lukrowe rozowe okulary
nikt nie mowi zeby bzykac sie stale po 5 razy na dzien
ale co niektore sprowadzaja to do - dam mu w tym miesiacu bo sobei zasluzyl - pol roku byl grzeczny - ech <pejcz>
Cyniczny zlosnik i przesmiewca (C)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 kwie 2006, 20:31

Arkady pisze:Co do pkt. 1 - też sobie nie wyobrażam, żeby moja dziewczyna pojechała beze mnie na dłużej na wakacje. Nie zniósłbym takiej ignorancji

Jakiej ignorancji??
nawet jesli rodzina by jej zasponsorowała, albo był by to wyjazd w ramach szkoły ??
Ja w tym roku jade sama na wakacje, czy cos w tym złego. jade do cio0tki do Włoch, czy to ignorancja?? :>
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 07 kwie 2006, 00:31

Dzindzer pisze:Jakiej ignorancji??
nawet jesli rodzina by jej zasponsorowała, albo był by to wyjazd w ramach szkoły ??
Ja w tym roku jade sama na wakacje, czy cos w tym złego. jade do cio0tki do Włoch, czy to ignorancja?? :>


Ja już tak mam, że ani ja nie pojechałbym nigdzie na dłużej bez swojej dziewczyny, ani nie chciałbym, żeby ona na dłużej pojechała beze mnie. Ale chodzi mi o sytuację, kiedy ona oznajmia, że jedzie np. na 2 tygodnie ze swoimi znajomymi nad morze, a ja w tym czasie siedzę w domu i sie nudzę. Ale gdyby tak miała jakiś wyjazd w ramach szkoły, czy np. musiałaby wyjechać do rodziny za granicę, to nie miałbym nic przeciwko. Ale sytuacja w stylu - jadę od Ciebie odpocząć, pobawić się ze znajomymi - wykluczona.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 07 kwie 2006, 02:20

Jesli celem wyjazdu jest odpoczynek od partneraz to tez mało to rozumiem. ale zobacz czy jest cos złego w spedzeniu czesci wakacji ze znajomymi. dla mnie nie ma. Pod warnkiem, że reszte czasu spedzi sie z ukochana osoba. Ja bede miała długie wakacje, mój facet urlop. wiec nie ma sensu bym ja nie korzystała z tego, ze ciotka mnie zaprasza.
Gorzej jest jesli dziewczyna/chłopak jako jedyny sposób spedzania tych wakacji wybiera wszystko byle nie bycie z partnerem.
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 08 kwie 2006, 10:28

Widzicie... i własnie tu jest mój wał. Ja bym nie pojechał, ona tak, i to mój problem bo niczego przecież jej ograniczać nie moge. To samo tyczy się wszystkich innych rzeczy, to czego bym chciał/lub nie bo jak to powiedzieli jej rodzice " na małżeństwo przyjdzie jeszcze czas " Gdy tyko pojawia się większy kłopot ( czyli sytuacja typu ja chce A a ona B ) najlepiej odrazu dać sobie spokój. Myślenie innymi kategoriami po prostu się nie sprawdza.
lady.26

Postautor: lady.26 » 08 kwie 2006, 10:45

Widać, że kochasz swoją dziewczyne i starasz się zeby między wami było jak najlepiej. W szczególnosci zpamiętałam to, że powiedziała Ci zebyc "walczył o swoje". Wygląda to tak, jakby brakowało jej ciagłych wielkich dowodów twojej miłości i zaangażowania w zwiazek. Moze za malo mówisz jej ze ją kochasz, kupuj jej jakieś małe prezenciki, mów jej jak bardzo ci się podoba, itpMam nadzieje ze się nie powtarzam bo nie przeczytałam wszystkich wpisów. A jeśli to nic nie da to zrób tak jak radzi ci marekkkk. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 08 kwie 2006, 10:51

lady.26 pisze: Wygląda to tak, jakby brakowało jej ciagłych wielkich dowodów twojej miłości i zaangażowania w zwiazek. Moze za malo mówisz jej ze ją kochasz, kupuj jej jakieś małe prezenciki, mów jej jak bardzo ci się podoba, itp


Nie raz mówiła mi że właśnie ma tego dość, że ciągle ją przytulam itd.

lady.26 pisze: A jeśli to nic nie da to zrób tak jak radzi ci marekkkk


A gdzie tu taki ? :) Oprócz mnie ?
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 08 kwie 2006, 10:53

lady.26 pisze: A jeśli to nic nie da to zrób tak jak radzi ci marekkkk.
<hahaha> Tylko, że to napisał właśnie założyciel tematu :P

[ Dodano: 2006-04-08, 10:55 ]
marekkkkk pisze:Nie raz mówiła mi że właśnie ma tego dość, że ciągle ją przytulam itd.
Marku, więc spróbuj teraz przeciwnie...zobaczysz- jeszcze zapragnie tego...
W przeciwieństwie do Ciebie, to Moja mówi, ze mało Ją przytulam, jestem obojętny... <diabel>
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 08 kwie 2006, 11:06

qbass17 pisze:Marku, więc spróbuj teraz przeciwnie...zobaczysz- jeszcze zapragnie tego...


Robie tak, od dłuższego czasu. Efekt jest taki że przytulamy się jak coś jest nie tak, albo baaardzo żadko ( bynajmniej jak dla mnie ) Cóż... warto też dodać że to tylko gdy sie spotkamy, nie śnie nawet o tym w szkole, czy gdy musimy gdzieś iść.
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 08 kwie 2006, 11:15

Boooże, ja bym nie wytrzymał :/
marekkkkk pisze:qbass17 napisał/a:
Marku, więc spróbuj teraz przeciwnie...zobaczysz- jeszcze zapragnie tego...


Robie tak, od dłuższego czasu. Efekt jest taki że przytulamy się jak coś jest nie tak, albo baaardzo żadko
Więc Ona ewidentnie ma w dupie przytulanie i te sprawy...
marekkkkk pisze:Cóż... warto też dodać że to tylko gdy sie spotkamy, nie śnie nawet o tym w szkole, czy gdy musimy gdzieś iść.
Moja kiedyś też tak robila, nigdy nie przytulaliśmy się na ulicy... Więc zrobiłem jak sobie chciała, okręciłem się dupą... teraz sama chce się przytulać na ulicy i dziwi się, czemu ja tego nie robię... <banan>

[ Dodano: 2006-04-08, 11:17 ]
Jeszcze a`propos tych wakacji... Nigdy nie chciałbym, zeby Moja sama gdzies jechała...
Nawet nie byłoby o tym mowy!! <cisza>
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 08 kwie 2006, 11:30

qbass17 pisze:Więc Ona ewidentnie ma w dupie przytulanie i te sprawy...


Wygląda to tak, że może nie tyle ma gdzieś tylko kiedy ona tego potrzebuje to wtedy jest cacy, a kiedy akurat jest odwrotnie, tzn. ja potrzebuje a ona akurat nie tak bardzo no to mam już pecha. Albo przytuli mnie na sekunde czy dwie i " no już chodź, śpieszymy się, nie teraz, nie tu, jutro sie poprzytulamy " Heh, ja wsyzstko rozumiem, wiem że może nie mieć ochoty na to w danym momencie... ale czasami nie mamy innych okazji do spotkania albo jak np. się taka trafi, to zaczyna się wygłupianie. Też lubie czasami poświrować, ale ja też chciał bym czasami coś innego niż ona. Tu też mam pecha, bo ten temat wałkowaliśmy w zasadzie od początku, i nic z tego nie wyszło, tylko bezsensowne przekomażanie się i kłutnie, albo fochy. Czasami coś się udawało, ale za 1-2 dni znowu jest tak jak było.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2006, 11:40 przez marekkkkk, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kageki
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwie 2006, 08:01
Skąd: Rzeszow
Płeć:

Postautor: Kageki » 08 kwie 2006, 11:39

heh... ja sadze ze albo Cie ona juz nie kocha i nie chce Cie zranic dlatego Ci tego jeszcze nie powiedziala albo nie wie czy Cie kocha... ja mialem to samo i tez nie chcialem w to uwiezyc ze moja Misia mnie juz nie kocha... :| wiec przygotuj sie ze pewnego pieknego dnia zadzwonisz do niej szczesliwy ze sobie z nia pogadasz a ona Ci powie ze przemyslala sprawe i to juz koniec :) hehe... albo podombie... a Ty nie bedziesz wiedzial co sie "nagle" stalo... otworz oczy <niewiem>
Obrazek
Hotoke-no kao-mo san.
(Cierpliwość ma swoje granice)
jedno zdanie a wszystko wyjasnia :)
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 08 kwie 2006, 12:20

Wiesz, czasmai jest wszystko super, cud miód i orzeszki, a czasami mam wrażenie że ma mnie po prostu gdzieś, albo po prostu że ona taka jest i że się nie zmieni. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi ?
Awatar użytkownika
Kageki
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwie 2006, 08:01
Skąd: Rzeszow
Płeć:

Postautor: Kageki » 08 kwie 2006, 12:29

wlasnie to ze raz jest tak a raz jest tak o czyms moze swiadczyc ( czyzby sie zastanawiala? wachala? ) a moze ma jednak inne problemy i nie chce o nich mowic?
tak naprawde to nie mozesz nas sie pytac co z nia jest nie tak... my jej nie znamy tylko Ty... (a moze jej tak naprawde nie znasz? )
Obrazek

Hotoke-no kao-mo san.

(Cierpliwość ma swoje granice)

jedno zdanie a wszystko wyjasnia :)
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 08 kwie 2006, 12:45

No cóż.. to że ja powinienem wiedzieć co jej jest a nie wy to ja doskonale rozumiem :) Sam już nie wiem kurde o co w tym wszystkim chodzi, jedno wiem na pewno. Wiem że nie moge być pewny tego co będzie jutro :) Dosłownie jak na loterii.
lady.26

Postautor: lady.26 » 08 kwie 2006, 19:31

ups! <zalamka> ale gafa...
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 08 kwie 2006, 23:24

marekkkkk pisze:Wiesz, czasmai jest wszystko super, cud miód i orzeszki, a czasami mam wrażenie że ma mnie po prostu gdzieś, albo po prostu że ona taka jest i że się nie zmieni. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi ?

No właśnie sęk w tym, że powinno być inaczej. Najwidoczniej coś się między wami wypaliło. Z tego co piszesz, to Twoja dziewczyna zachowuje się zupełnie jak moja w ostatnim czasie przed rozstaniem. Jeśli rozmowy nie pomagają, to już naprawdę nie wiem co mogę Ci poradzić :>

lady.26 pisze:ups! <zalamka> ale gafa...

??
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 kwie 2006, 23:35

qbass17 pisze:Boooże, ja bym nie wytrzymał


ano :) Nieźle to uspokaja i koi zszarpane nerwy, prawda :)? Lepiej działa na uspokojenie niż ziołowy proch i zajaranie fajka :D
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 09 kwie 2006, 11:06

Ehh... sam już kurcze nie wiem. Czasami jest wszystko super fajnie, a czasami... Z drógiej strony myśle sobie że może to po prostu ja jestem jakiś nienormalny, czepiam sie byle czego, wkońcu ona nie robi nic " złego " Może ja chce od niej za dużo uwagi ?
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 09 kwie 2006, 11:09

marekkkkk pisze: Z drógiej strony myśle sobie że może to po prostu ja jestem jakiś nienormalny, czepiam sie byle czego
censored człowieku, weź nie gadaj głupot!!!!!!! Z Tobą jest wszystko w porządku! Masz prawo wymagać tego w związku! To normalna rzecz...Jeszcze fajnie jest, gdy jest obupólna(w Twoim przypadku o to ciężko) <zalamka>
marekkkkk pisze: Może ja chce od niej za dużo uwagi ?
Za dużo ?? To i tak jeszcze za mało...tak trudno i ciężko jest się przytulić?? Jakbyś nie wiadomo czego chciał! I nie pisz więcej i nie myśl, że to Twoja wina!
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 09 kwie 2006, 11:32

qbass17 pisze:Za dużo To i tak jeszcze za mało...tak trudno i ciężko jest się przytulić?? Jakbyś nie wiadomo czego chciał! I nie pisz więcej i nie myśl, że to Twoja wina!


No ale kurde jak zaczynam sie domagać tego to wchodzi na to że jestem jakiś " inny " Nie wiem kurde, np. jak byłem chory to pół dnia czekałem na nią aż wróci do domu, żebyśmy mogli pogadać na gg. Jak przyszła to nie gadaliśmy bo było tylko " ide tu, tam, tu i tam " a później jak prosiłem żeby została to dostało m isie że jestem chory i wszyscy mają kołomnie skakać itd. ( no i teraz mogą odezwać się głosy że miała racje, bo wkońcu nie robi nic złego, chce mieć czas dla siebie i tyle ) Czasami jest tak że najpierw coś mówi, a potem przepraszam bo twierdzi że mówiła to w złości. Ja to rozumiem, zdarza się każdemu i doceniam to że później rozmawiamy jeszcze o tym, ale niestety nic to nie zmienia między nami, tzn. tylko " nie chciałem, am " ale problemy dalej nie rozwiązane.

Dlatego wydaje mi się czasami że to ja przeginam, bo ona logicznie rzecz biorąc nie robi nic złego. Z drógiej strony czasami dołuje mnie to troche, bo brakuje mi niektórych rzeczy.
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2006, 11:36 przez marekkkkk, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 09 kwie 2006, 11:34

marekkkkk pisze:Z drógiej strony myśle sobie że może to po prostu ja jestem jakiś nienormalny,

wydajesz mi sie normalt. Macie troche inne potrzeby.
Cos mi przyszło do głowy, panny w tym wieku lubia jakies wzniosłe rzeczy, nie bardzo wiedza jakie, ale takie egzaltowane wielkie. Moze ona liczy ze zrobisz cos szalonego dal niej, cos co pokaze jak bardzo ja kochasz. tylko, ze ja nie wiem co to jest. to taka podswiadoma tesknota za bajlami z dzeciństwa, za byciem bezbronna ksiezniczka ratowana przez dzielnego ksiecia, na to, że zabijesz smoki które ja ograniczaja.
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 09 kwie 2006, 11:48

wydajesz mi sie normalt. Macie troche inne potrzeby.


To jak je pogodzić, tak żeby " wilk syty był, i owca cała " :)
Awatar użytkownika
Kageki
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwie 2006, 08:01
Skąd: Rzeszow
Płeć:

Postautor: Kageki » 09 kwie 2006, 11:56

po tym co piszesz ( bo nie znam na pewno calej sprawy) to mi sie wydaje ze nic z tego juz nie bedzie i lepiej zebys zacza myslec nad zerwaniem z nia... bo bardziej bedzie bolec jesli ona to zrobi...
a wczesniej byla inna? czy to teraz jej "odbilo"? nie wiesz naprawde czy nie ma zadnych innych oproblemow? z rodzicami ze szkola? moze jej sie tylko wydawalo ze chce byc z Toba...?
Obrazek

Hotoke-no kao-mo san.

(Cierpliwość ma swoje granice)

jedno zdanie a wszystko wyjasnia :)
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 09 kwie 2006, 15:24

marekkkkk pisze:ak przyszła to nie gadaliśmy bo było tylko " ide tu, tam, tu i tam "
No sorry,m ale chyba zdrowie kochanej osoby leży na pierwszym miejscu!
marekkkkk pisze: jak prosiłem żeby została to dostało m isie że jestem chory i wszyscy mają kołomnie skakać itd. ( no i teraz mogą odezwać się głosy że miała racje, bo wkońcu nie robi nic złego, chce mieć czas dla siebie i tyle )
Właśnie wtedy POWINNA myśleć o tym, żeby być z Tobą, a nie jakis "wolny czas" mieć
Kageki pisze: lepiej zebys zacza myslec nad zerwaniem z nia...
Też tak myslę...
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 09 kwie 2006, 16:08

qbass17 pisze:epiej zebys zacza myslec nad zerwaniem z nia...
Też tak myslę...


Ale to nie jest takie łatwe. Kocham ją i gydybm chciał tak po prostu sobie odejśc, to zrobił bym to. Czasami wszystko jest super a czasami wszystko kompletnie się chrzani i jest do niczego. Chyba za młody jezscze na to jestem.

Z rzeczy które jeszcze mnie drażnią, np. ostatnio rozmawialiśmy to mówiła że jest przygnębiona bo jej kuzynke zostawił chłopak no i ona cały czas płacze itd. a kiedy ja ryczałem na jej oczach ( a było tak kilka razy ) to miała to najzupełniej gdzieś ( jeszcze później dostawało mi się, bo zachowuje się " jak dziecko " ) To nauczyło mnie, że nie warto całkowicie sie otwierać nno bo po co skoro ktoś tego nie szanuje ? Pozatym okazując słabość traci sie szacunek.
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2006, 16:18 przez marekkkkk, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Hela Bertz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 107
Rejestracja: 05 kwie 2006, 13:04
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Hela Bertz » 09 kwie 2006, 16:13

Słuchaj u mnie było podobnie, też miałam wątpliwości, bo raz było super, innym razem klapa. Czekałam, że może to się jakoś ułoży, starałam się(chyba za bardzo), aż on mnie ubiegł. Zerwał poddając się , w momencie, gdy ja walczyłam o poprawę.
Teraz wiem, że jeśli dwie osoby czegoś nie chcą i nie robią to nic z tego nie będzie.
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 09 kwie 2006, 16:25

Hela Bertz pisze:Słuchaj u mnie było podobnie, też miałam wątpliwości, bo raz było super, innym razem klapa. Czekałam, że może to się jakoś ułoży, starałam się(chyba za bardzo), aż on mnie ubiegł. Zerwał poddając się , w momencie, gdy ja walczyłam o poprawę.
Teraz wiem, że jeśli dwie osoby czegoś nie chcą i nie robią to nic z tego nie będzie.


To w takim razie co mam zrobić żeby było ok ? Czasami jest super, mówi pokazuje to, że mnie kocha i widze że to nie jest jakieś " udawane " czy sztuczne, naprawde wierze jej, a czasami... olewka kompletna. Nie chce odejść, nie chce tego kończyć ale nie chce też żeby to wyglądało tak że raz jest super a za chwile znowu sie dołuje.

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 469 gości