Co dalej

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 15 mar 2006, 19:39

Hop, i już jestem chmurkę bliżej ziemii...

Widzieliśmy się dziś, ale... zupełnie nie kleiła się nam rozmowa :| Ja byłam spięta, On, nie wiem. Co chwilę zapadała cisza.
byłam zła na samą siebie, że nie potrafię być naturalna. A On był jakiś taki nie w sosie, nie wiem, zły?
Obawiam się, że dobrego wrażenia na nim nie zrobiłam... :(
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 15 mar 2006, 19:49

sami, ciagle skupiasz sie na byciu naturalna. Bądź sobą!! a co do nie udanego spotkania to nie musi być twoja wina. Może miał cos innego na głowie?? widzę że masz ten problem co ja...
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 15 mar 2006, 20:30

Blazej30 pisze:ciagle skupiasz sie na byciu naturalna. Bądź sobą!!

Przecież to to samo!!!
Blazej30 pisze:widzę że masz ten problem co ja...

Weź nie kracz. Wystarczy, że Ty masz problemy ze sobą, Ona nie ma ze sobą, więc to nie to samo.

Może sami, nie macie o czym rozmawiać? Hmm, trudno stwierdzić.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 15 mar 2006, 23:35

Spróbujcie jeszcze raz. A nuż będziecie się śmiać z tego "pierwszego spotkania"? Tak to potraktuj. :) Głowa do góry ...

Jak nie wyjdzie, będzie następny.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 15 mar 2006, 23:46

Właśnie, może mieliście gorszy dzień. :P Nie należy się zrażać, ale nie przesadzać.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 16 mar 2006, 17:26

Mam straszną huśtawkę nastrojów. Wcześniej latałam, a po wczorajszym mam wrażenie, że wszystko wzięło/weżmie w łeb :| Nie wspomnę o tym, że mam problemy ze snem, apetytem, koncentracją. Od kilku dni charakteryzują mnie wypieki na twarzy :P Nie mogę doczekać się, żeby Go zobaczyć, pogadać. A kiedy przejdzie i powie cześć (np dziś ze straszną powagą), to mam wrażenie, że jestem przegrana :| Analizuję każdy ruch.

To głupie.

Ale jestem kłębkiem emocji.
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 16 mar 2006, 17:53

sami pisze:Analizuję każdy ruch.

Szkoda Twoich nerwów.

W kontaktach z facetami raz jest lepiej, raz jest gorzej. Trzeba po prostu się nie zrażać za wcześnie.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Qra
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 156
Rejestracja: 12 mar 2006, 17:55
Skąd: : dąkS
Płeć:

Postautor: Qra » 16 mar 2006, 18:07

Moze porozmawiaj z nim online albo smsami.. Bo ja nie wiem o co biega :P

A moze moja Kochana tez sie stresowala na poczatku :D Ja bylem spokojny bo czulem ze ona cos do mnie czuje a ja nie okazywalem za bardzo jak wiele dla mnie znaczy znajomosc z nia(ale nie bylem w zaden sposob obojetny, po prostu nie dawalem znac :D..
W ten sposob nie bylem zbytnio nachalny a ona sama zainicjowala glebsza znajomosc..

Wiem z doswiadczenia ze sms bardzo pomagaja.. Przerwa swiateczna w tamtym roku byla przelomowa..
Tylko kontakt pisemny(troszke to on kosztowal :P).. A do szkoly wrocilismy juz jako pewnego rodzaju bratnie dusze :D

I tak sie potoczylo powoli...
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 16 mar 2006, 19:12

Jak facet jest zainteresowany, to nie ma problemu z umowieniem sie, wzieciem numeru itd. Jeju, co teraz za faceci na tych uczelniach !! Albo to Ty na takich trafiasz wymoczkow, co to ich trzeba do wszystkiego popychac. Ja tam takich nie lubie. Mi sie wydawalo zawsze, ze jak dwie strony sa zainteresowane, a kobieta spojrzy odpowiednio, to reszta juz idzie jak po sznurku.
Daj mu moze mala zachete jeszcze raz, Ty wez jego numer czy cos. Moze sie chlopak obudzi. A jak nie, to moze jego kumpel bedzie mniej flakowaty?
Ehhhh, panowie, rozczarowujecie mnie. Czuje sie staro, bo za moich czasow bylo inaczej <hahaha>
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 16 mar 2006, 21:16

Olivia pisze:Blazej30 napisał/a:
ciagle skupiasz sie na byciu naturalna. Bądź sobą!!
Przecież to to samo!!!

Moze naturalna z innego punktu widzenia :)
sami pisze:Nie mogę doczekać się, żeby Go zobaczyć, pogadać. A kiedy przejdzie i powie cześć (np dziś ze straszną powagą), to mam wrażenie, że jestem przegrana Analizuję każdy ruch.
To głupie.
Ale jestem kłębkiem emocji.

Sami spróbuj to potraktować jak wielką przygodę. Wiem, ze to trudne do zrealizowania, sam tego doswiadczałem. Nie przezywaj tego tak, bierz na luzie, nie emocjonuj sie za bardzo.
Qra pisze:Ehhhh, panowie, rozczarowujecie mnie. Czuje sie staro, bo za moich czasow bylo inaczej

Nie ma aż tak źle ;)
Miltonia pisze: Ty wez jego numer czy cos

własnie, spróbuj nawiązać rozmowę SMSową, odrazu poznasz czy mu zalezy, czy nie.
jak juz tam ktos spomnial, czesto od SMSów się dobrze zaczyna.
Ahhh, gdyby nie ta telekomunikacja :P
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 16 mar 2006, 21:18

Bash pisze:własnie, spróbuj nawiązać rozmowę SMSową, odrazu poznasz czy mu zalezy, czy nie.

Tylko problem polega na tym, żeby nastąpiła jakaś wymiana numerów.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 16 mar 2006, 21:29

Olivia pisze:Tylko problem polega na tym, żeby nastąpiła jakaś wymiana numerów.

Skoro Sami z nim gada na poziomie kolażeńskim, to co stoi na przeszkodzie, aby zapytac o numer telefonu?
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 18 mar 2006, 09:15

Skoro Sami z nim gada na poziomie kolażeńskim, to co stoi na przeszkodzie, aby zapytac o numer telefonu?


Kontakt mamy przez gadu ;)

Hmmm... Gadaliśmy sobie, było naprawdę fajnie. Z jednej strony się cieszę, a drugiej nie chcę zapeszać. W końcu mogę coś źle zinterpretować. Za dużo analizuję :P

A jak to jest, kiedy ludzie mają się "ku sobie"? Czy początki zawsze są trudne, czy może właśnie odwrotnie, wszystko idzie jak po maśle?
Afro mi nie przeszkadza ;)
Manuello
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 17 mar 2006, 13:35
Skąd: Rzeszów
Płeć:

Postautor: Manuello » 18 mar 2006, 09:30

WIesz...czasami sa trudne. Zwłaszcza jeśli On miał już dziewczyne i jakieś nieprzyjemne przejscia *czyt. został olany) wiec teraz bedzie ostrożniejszy....a moze spróbuj zaproponowac tak dla zartu jakies spotkanko przez gg...zamanipuluj troszke.. ;)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 18 mar 2006, 10:03

sami pisze:Kontakt mamy przez gadu

Na co czekasz, bierz numer telefonu, przez smsy całkiem inaczej sie gada jak na gg.
Chyba tego nie musze podkreslac.
Hmmm... Gadaliśmy sobie, było naprawdę fajnie. Z jednej strony się cieszę, a drugiej nie chcę zapeszać. W końcu mogę coś źle zinterpretować.

Jak mówi przysłowie pesymistów: "nadzieja to pierwszy krok w drodze do rozczarwania". Ale ty nie myśl tymi kategoriami, ciesz się udaną rozmową, uśmiechem na jego twarzy, kilkoma zdaniami zamienionymi z nim...
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 18 mar 2006, 12:57

Na co czekasz, bierz numer telefonu, przez smsy całkiem inaczej sie gada jak na gg.


O nie, nie, nie :P Co ja, superwomenka albo maczo-women? ;) Co jak co, ale niech się też On ciut wykaże <diabel> Mój honor mówi: jak chce, to poprosi 8)
Afro mi nie przeszkadza ;)
Manuello
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 17 mar 2006, 13:35
Skąd: Rzeszów
Płeć:

Postautor: Manuello » 19 mar 2006, 22:56

MOze i chce....moze i poprosi..ale daj mu znak ze Ty chcesz zeby poprosił ;P..bo moze olać..ja bym tak zrobił gdyby dziewczyna o która zabiegał nie dawała zadnych znaków ze jej sie podoba..
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 19 mar 2006, 23:24

MOze i chce....moze i poprosi..ale daj mu znak ze Ty chcesz zeby poprosił ..bo moze olać..ja bym tak zrobił gdyby dziewczyna o która zabiegał nie dawała zadnych znaków ze jej sie podoba..


W jaki sposób dać ten znak, coby zechciał? ;) Do tej pory bawienie się przy nim komórką nie zadziałało :P
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 20 mar 2006, 14:26

sami pisze:Do tej pory bawienie się przy nim komórką nie zadziałało

Weś w koncu ten numer... Wyślij smsa i poczekaj, jeśli bedzie miał checi podtrzymywania kontaktu to sam napisze. Wiem to z własnego doświadczenia, ja chciałem numer komóry od mojej byłej luby, ale to ona pierwsza wysłała smsa :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 20 mar 2006, 14:35

Weś w koncu ten numer... Wyślij smsa i poczekaj, jeśli bedzie miał checi podtrzymywania kontaktu to sam napisze. Wiem to z własnego doświadczenia, ja chciałem numer komóry od mojej byłej luby, ale to ona pierwsza wysłała smsa


Tak wyglądało to z naszymi nr-ami gygy, więc czemu teraz on nie mógłby wziąć nr komy?:) Ech, a jak to właściwie jest panowie: jak jesteście zainteresowani to sami bierzecie czy czekacie?:) Jak bym była facetem to samabym starała się wyciągnąć nr jak najszybciej ;)
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 20 mar 2006, 14:40

sami pisze:Ech, a jak to właściwie jest panowie: jak jesteście zainteresowani to sami bierzecie czy czekacie?:)

To jest pierwsza rzecz jaką robie :)
Ohh ile ja mam numerów na komórce...
sami pisze:jak bym była facetem to samabym starała się wyciągnąć nr jak najszybciej

Normalne zachowanie, może "Twoj" facet nie jest normalny:P, albo nie jest zainteresowany... :>
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 20 mar 2006, 14:43

albo nie jest zainteresowany...

Takiej opcji boję się najbardziej... ;(
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 20 mar 2006, 14:50

sami pisze:Takiej opcji boję się najbardziej...

Myśl pozytywnie. Wiesz, to facet powinniem podrywac kobietę,a nie ona jego. Ty możesz dawac tylko sygnały zachęcające do tego.
A jeśli się nie powiedzie, zawsze masz alternatywę - zakon :P
Chyba, ze Ci to nie odpowiada to polacem moja motto "cynizm moją bronią, ignorancja tarczą, pogarda cnotą..."
Najlepsza na złamane serce.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 20 mar 2006, 14:50

Rozmawiacie na gadu-padu?
No popatrz, Sami, weź ten nr albo pod jakimś pretekstem, albo prosto z ostu.
A najlepiej... zapytaj Go czy ma ochotę na jakieś spotkanie. Jakieś "niezobowiązujące" wyjście na piwo. Tyle chyba możesz zrobić i Ci korona z głowy nie spadnie?
Weź się w garść...
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Manuello
Bywalec
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: 17 mar 2006, 13:35
Skąd: Rzeszów
Płeć:

Postautor: Manuello » 20 mar 2006, 16:27

Dobrze Ci ludzie radzą...ja byłbym w niebo wzięty gdyby to dziewczyna która sie interesuję zaproponowała spotkanie ...normalnie miodzio :D
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 20 mar 2006, 16:32

Manuello pisze:Dobrze Ci ludzie radzą...ja byłbym w niebo wzięty gdyby to dziewczyna która sie interesuję zaproponowała spotkanie ...normalnie miodzio

Taa.. tylko to ONA sie o niego stara, a nie on a Nią. Taka mała różnica to jest ;)
Koko pisze:Rozmawiacie na gadu-padu?
No popatrz, Sami, weź ten nr albo pod jakimś pretekstem, albo prosto z ostu.

Mozna pierwszy, drugi ale nie można sie narzucac cały czas. Jesli facet nie jest zainteresowany, trzeba dać się na wstrzymanie.
Moze innym razem bedzie lepiej.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 20 mar 2006, 16:42

Jesli facet nie jest zainteresowany, trzeba dać się na wstrzymanie.


No i w tym cały szkopuł, żeby wiedzieć czy tak czy nie. Ostatnio chciał moją fotę...
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 20 mar 2006, 19:36

sami pisze:No i w tym cały szkopuł, żeby wiedzieć czy tak czy nie. Ostatnio chciał moją fotę...

nooo :D
Ja bym od jakiegoś "pasztetu" nie chciał foty ( z całym szacunkiem dla mniej urodziwych panien). Więc coś dla niego znaczysz. czekaj cierpliwie, moze on porzebuje więcej czasu, albo jest typem dość nieśmiałym i sam sie wstydzi zainicjowac cos więcej:)
Głowa do góry sami, nie jest tak źle :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 20 mar 2006, 20:21

Głowa do góry sami, nie jest tak źle :)


Staram sie trzymać głowę prosto i parzyć jasnym wzrokiem w przyszłość :P
A tak na poważnie to przydałoby mi się trochę stoicyzmu, bo popadam od euforii w załamkę dzieląc włos nawet na 10 ;) Nic tylko utopić emocje w szklance mleka <browar>

[ Dodano: 2006-03-20, 20:32 ]
W sumie zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nikt mi nie odpowie, co on czuje, co myśli. A jednak wchodzę na forum i czytam odpowiedzi, szkuam, analizuję. Wiecie, szczerze, po prostu się boję. Zawsze przerabiałam ten sam schemat: ktoś mi się podobał, a ja mu nie. A za mną latali Ci, do których nic nie czułam. Dlatego boję się i tak naprawdę nie wierzę w miłość (a własciwie, że mogłaby mnie spotkać). To jest coś poza mną, co mnie nie dotyczy. Widzę ją u przyjaciół, mnie omija. Może powinnam zacząć grać w karty? ;) A z drugiej strony pragnę uczucia jak ryba wody. Dlatego popadam ze skrajności w skrajność. Chciałabym wiedzieć od razu, czy działać, czy się wycofać. Nie lubię siebie zauroczonej/zakochanej. Kiedy ktoś w oim otoczeniu mam problemy sercowe, to zazwyczaj umiem trafnie doradzić. A kiedy coś spotka mnie, to umarł w butach. Przyjaciele są cierpliwi, ale wiem, że jestem męcząca. Wiem, że psychoanaliza każdego ruchu nic nie pomoże. Wiem, że to, czy ktoś coś czuje, czy nie, to się po prostu czuje wewnątrz. Raz w życiu jedyny kochałam z wzajemnością. I pomimo tego, nie docierało to mnie, że ktoś mógl mnie pokochać. Myślałam, że mi się to wydaje, że to niemożliwe. I przez niewiarę w siebie nie odpowiedziałam na gesty tego człowieka. Zraniłam go, myślał, że się nim zabawiłam. Błąd zrozumiałam wtedy, gdy nie było już czego sklejać. Nie chciałabym tego powtórzyć. Czemu cudze sprawy zdają się być tak proste, a własne nie?
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 20 mar 2006, 23:15

sami pisze:Czemu cudze sprawy zdają się być tak proste, a własne nie?

Bo mamy do nich (z reguły) większy dystans.

Tobie też z chęcią bym go trochę oddała. Co Ty na to?
Powtórzę: weź się w garść. Za bardzo to przeżywasz. Kilka dni odpoczynku Ci nie zaszkodzi. A i On, myślę, zauważy, że spuściłaś z tonu i może sam wyjdzie z inicjatywą...
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 345 gości