Olivia pisze:Radzę wydorośleć...
no bo ty jestes taka cholernie dorosła, faktycznie.
gdybys byla, to nie siedzialabyc na tym forum, tylko zapierdalała jak inni w twoim wieku, mądralo.
Bash pisze:Nie zobaczysz tego dopóki nie staniesz z boku, obiektywnie
no być moze, racja. ale czy zawsze warto na wszystko patrzec obiektywnie?

gdybysmy zawsze stali po boku i na wszystko patrzeli z zewnątrz, to swiat i cale zycie mogloby nam wydac sie bez sensu. Bo czy obserwujac smierc ludzi i bol w dzisiejszym swiecie, chce sie zyc? Nie! a przeciez jednak patrzac na swoje zycie, patrzac subiektywnie, podchodzimy do sprawy zycia inaczej. wiemy ze warto zyc dla kilka chwil szczescia. ktos kto stoi z boku i patrzy na radosc innej osoby, myśli: "no i cieszy sie jak dziecko", ale ten ktory to osobiscie przezywa, bedzie naprawde bardzo szczesliwy wtedy. Dlatego nie mozna moim zdaniem zawsze stac z boku i patrzec na wszystko.
Nibeneth pisze:bylam w calkiem podobnej sytuacji i tutaj wlasnie, po przeczytaniu tych postow, zobaczylam, jakiedgo debila z siebie robie..
moja kumpela tez tu byla i tez nikt nie dawal jej nadziei, a teraz? a teraz jest szczesliwa z tym facetem!!
Bash pisze:ja też jestem nieszczeliwie zakochany, i czy widzisz to jakiś posty z tego powodu?
to po co niby jest to forum? żeby siebie nawzajem podołowac? czy zebysmy sobie wzajemnie pomagali?
