Abstynencja
Moderator: modTeam
Emperor pisze:Tak sobie pomyślałem. Jeszcze kilka miesięcy temu pewnie z wywalonym jęzorem i smutną minką bym czytał to o czym tu piszecie, czym się chwalicie, co przeżyliście... A teraz sam jestem szczęśliwy (także) pod tym względem :D:D:D
Skads to znam :) Mysle ze kazdy by tak to czytal... np moze prawie kazdy :)
ard pisze:mariusz pisze:Ps: Założę, się że pobiłbym jeszcze niejeden rekord. Może nawet by mnie wpisano do ginesa :568:
Nie pobiles, w moim przypadku 21 lat bez...
Takze mariuszu, joe, nie jestescie sami.
W naszym przypadku okreslenie abstynencja zbytnio nie pasuje... Najpierw musi zajsc inicjacja by była mowa o abstynencji. (Nie mozna czegos przerwac jesli sie tego nie zaczelo)
A konkretnie mowiac, tez mi z tego powodu coraz gorzej. Momentami wpadam w depresje, traci sie sens zycia, nauki, czegokolwiek.
Nawiazujac do tematu, chyba dziennie bez zaspokojnia wytrzymac nie moge, wykonujac to z pewnym żalem, że zostaje mi seks z własną ręką.
Czasami myśle o jakichś środkach antypopędowych, typu brom albo co, bo to staje sie zbyt uciazliwe, juz nawet nie chodzi o sam seks, lecz o niemoznosc bycia z kims. Nie wiem, moze to sie gdzies podswiadomie urodzilo i blokuje mnie w kontaktach z kobietami, ze przy ich obecnosci zapominam jak sie nazywam, nie wspominajac juz o jakiejs sensownej, smialej konwersacji z poczuciem humoru ... zostaje zyc marzeniami.
pozdrawiam
No to musze Cie zmartwic - nie jestes najlepszy! U mnie to juz 25 lat i nawet dziewczyny nie mialem. Tyle ze u mnie to juz sa zamieszane problemy psychologiczne wyniesione z dziecinstwa ale to juz inna bajka. Pozdrawiam.
Per Aspen Ad Astra - Przez ciernie do gwiazd
Ja np jak byłem w zerówce to jako pierwszy z chłopaków zaczalem rozmwaiać z dziewczynami:) (w wieku zerówkowym to był obciach) Jako pierwszy przygadałem sobie koleżanki. Potem w pierwszej klasie podstawówki, również przygadałem sobie koleżanke. Potem wszystko jakby przestało się kręcić. Nie wiem czemu. Nigdy nie byłem i nie jestem nieśmiały, po prostu trafiam na jakieś dziene kobiety. W szkole średniej niestety trafiłem na klasę 30 facetów. To dopiero jest dramatyczna sprawa. 5 lat z 30 facetami :572: . Ale po tych latach jestem przekonany, że dogadam się z każdym facetem. Niestety najwidoczniej brakuje mi obycia z kobietami;) Pytaniw tylko, czy te wszystkie lata są stracone??
Wiecie co 
Powiem wam tak : podobno jak sie panna nie wyda do 25 roku zycia (to jest powiedzenie z czasów mej babci) to potem ciezko jej w ogóle wyjsc za mąż , dlatego ze jest sie juz na tyle mądrym , ma własne przyzwyczajenia iż ciezko znalesć partera który by sie dopasował !mysle ze to samo tyczy sie męzczyzn . Zmienia sie to podobno znowu po 30-tce ! Tak wiec panowie do dzieła !!! No i podobno jak sie mawia :
Człowiek się zeni , albo wychodzi za mąż - dlatego , ze mu Pan Bóg rozum odbiera na tą chwilę !

Powiem wam tak : podobno jak sie panna nie wyda do 25 roku zycia (to jest powiedzenie z czasów mej babci) to potem ciezko jej w ogóle wyjsc za mąż , dlatego ze jest sie juz na tyle mądrym , ma własne przyzwyczajenia iż ciezko znalesć partera który by sie dopasował !mysle ze to samo tyczy sie męzczyzn . Zmienia sie to podobno znowu po 30-tce ! Tak wiec panowie do dzieła !!! No i podobno jak sie mawia :
Człowiek się zeni , albo wychodzi za mąż - dlatego , ze mu Pan Bóg rozum odbiera na tą chwilę !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
krzys pisze:Tak wiec panowie do dzieła !!!
Krzysiu, sa pewne rzeczy, ktorych nie jestem sam w stanie przeskoczyc, juz nie mam sil:( A nie mam nikogo, kto by mi pomogl je pokonac. Moze jakby mi sie udalo rozwinac kolezenstwo do prawdziwej przyjazni z dwoma kobietami (jedna jest starsza o 4 a druga o 18 lat:) ) to moze cos by sie zmienilo, ale jak na razie to nie widze mozliwosci. Zreszta co ma byc to i tak bedzie - takie jest moje zdanie. Widocznie wszystko mialo sie tak ulozyc jak jest w tej chwili.
Per Aspen Ad Astra - Przez ciernie do gwiazd
Strasznie ciezko jest przekodowac informacje, ktore w jakis sposob wbily ci sie do podswiadomosci. W moim przypadku czas jest najlepszym lekarstwem. Czas i poczucie, ze komus na mnie zalezy w jakimkolwiek stopniu. Kurcze, znowu zaczynam bredzic;) Czas chyba przerwac ten watek bo po pierwsze to nie ta grupa a poza tym co sie zmieni po moich wywodach? Pozdrawiam.
Per Aspen Ad Astra - Przez ciernie do gwiazd
mariusz pisze:Ja np jak byłem w zerówce to jako pierwszy z chłopaków zaczalem rozmwaiać z dziewczynami:) (w wieku zerówkowym to był obciach) Jako pierwszy przygadałem sobie koleżanki. Potem w pierwszej klasie podstawówki, również przygadałem sobie koleżanke. Potem wszystko jakby przestało się kręcić. Nie wiem czemu. Nigdy nie byłem i nie jestem nieśmiały, po prostu trafiam na jakieś dziene kobiety. W szkole średniej niestety trafiłem na klasę 30 facetów. To dopiero jest dramatyczna sprawa. 5 lat z 30 facetami :572: . Ale po tych latach jestem przekonany, że dogadam się z każdym facetem. Niestety najwidoczniej brakuje mi obycia z kobietami;) Pytaniw tylko, czy te wszystkie lata są stracone??
Heh, smieszne, bo u mnie bylo podobnie.
W mlodym wieku miałem same kolezanki i zadnego kolegi. Wszyscy chłopcy z podworka, ktorzy znali mnie z widzenia, nazywali mnie "babskim królem", gdzie w tamtym wieku było bardzo obciachowe. I ten kontakt z nimi jakoś sie zerwał w wieku kiedy zacząłem dojrzewać i się seksualnie uświadamiać.
I calkiem mozliwe, ze moje dziecinstwo spowodowało ówczesną blokadę do kobiet i dodatkowo na początku średniej szkoły klasa dała mi popalić, przez co zupełnie straciłem pewność siebie i zaufanie do ludzi.
Sądzę, że dla mnie nie ma już ratunku. Na szczęście jest wiele innych rzeczy, które mnie uszczesliwiaja i dzieki temu jakos brne dalej przez to ciezkie zycie.
TopGun, nie martw się, z pewnością też bede miał 25 lat i nic się do tej pory nie zmieni
pozdrawiam z mokrego Krakowa
radomir pisze: nie pije
- nie pale
- nie jem slodyczy
seks jest za dobry,zeby z niego rezygnowac.
Poza tym, ja sobie pokut nie robie. Co innego postanowienia ze wzgledu na diete czy zdrowie. Ale
radomir pisze:jak jest sie praktykujacym katolikiem sa takie rzeczy jak postanowienia...
tego sobie nigdy nie robie.
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 416 gości







