Wyraź to. Czymkolwiek to jest.

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 01 gru 2009, 22:52

Uspokójcie się już, bo Ted zaliczy rozwód w przyspieszonym trybie ;)

EDIT:
A co do zachowywania pewnych rzeczy dla siebie, to ja bym się zbyt mocno nie łudził!!!
Internet anonimowy nie jest, coraz mniej anonimowy... Wbrew pozorom bardzo łatwo wiele na temat każdego znaleźć.
Ostatnio zmieniony 01 gru 2009, 22:53 przez pracocholik, łącznie zmieniany 1 raz.
(...)
And when you turned to me and smile
You took my breath away
I have never had such a feeling
Such a feeling of complete and utter love
As I do tonight
(...)

Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 02 gru 2009, 18:34

Teda awatar jest najlepszy :)
BTW. gratulacje z ożenku :)


Jutro kuchnie już będziemy mieć <banan>
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 gru 2009, 20:37

Popsztykałam się mocno z koleżanką. I jak kiedyś wspólna praca była plusem, tak teraz jak ona na zapleczu to ja na salonie - i odwrotnie. Masakra. Przez wzgląd na to, że kiedyś miałam z nią bardzo bliskie relacje, przez lata była moją przyjaciółą w podstawówce i lo, to przy odnawianiu znajomości myślałam, że ta więź wróci, ale nie. Ja się staram ją zrozumieć i nie oceniać surowo (chociażby sytuacja z tym narzeczonym), a ona konsekwentnie objawia mi jedyne, święte prawdy i zasady moralne, wg których ja nie postepuje i dobrze by było, gdybym nad tym, ekhm, popracowała. No zwariować można :|
Ostatnio zmieniony 02 gru 2009, 22:48 przez Mijka, łącznie zmieniany 2 razy.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 02 gru 2009, 20:59

dzięki, Marisso :)

nigdy nie byłem fanem japońskiej kreski. Wrogiem również nie. Do czasu. Do czasu, aż zacząłem oglądać "Death Note". Coś wspaniałego 8)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 gru 2009, 21:02

Ted, gratki, gratki.

Chico f. bywa rozczulający :)
Ostatnio zmieniony 02 gru 2009, 21:02 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Tomasso
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 19 lip 2009, 12:33
Skąd: somewhere
Płeć:

Postautor: Tomasso » 02 gru 2009, 21:19

I jak z tym narzeczonym Mijka?
Kolezanka nie zaluje?
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 gru 2009, 21:23

Nie, posprzątane, wyprowadziła się już. Teraz sie spotyka z tym drugim.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Tomasso
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 19 lip 2009, 12:33
Skąd: somewhere
Płeć:

Postautor: Tomasso » 02 gru 2009, 21:25

A poprzednik? Mocno to przeżył? Wie jaka jest prawda?
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 gru 2009, 21:31

Wie wszystko, powiedziała mu. I tak, mocno przeżył. Tylko teraz robi wszystko, żeby tego nie pokazać na zewnątrz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 02 gru 2009, 21:41

Leśny Dziadek pisze:Do czasu, aż zacząłem oglądać "Death Note". Coś wspaniałego 8)

To obejrzyj sobie Evangeliona, Akirę (choć do tego nie mogłam się przełamać), Berserk też jest super - ma w sobie to coś...
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 02 gru 2009, 21:43

Mijka pisze:Wie wszystko, powiedziała mu. I tak, mocno przeżył. Tylko teraz robi wszystko, żeby tego nie pokazać na zewnątrz.

A czy zostało mu coś lepszego?
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 02 gru 2009, 21:46

Leśny Dziadek pisze:nigdy nie byłem fanem japońskiej kreski. Wrogiem również nie. Do czasu. Do czasu, aż zacząłem oglądać "Death Note". Coś wspaniałego 8)
No Ted żeby dopiero w tym wieku odkryć Death Note :D Wstydziłbyś się :P
Tomasso
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 19 lip 2009, 12:33
Skąd: somewhere
Płeć:

Postautor: Tomasso » 02 gru 2009, 22:03

Mijka pisze:Wie wszystko, powiedziała mu. I tak, mocno przeżył. Tylko teraz robi wszystko, żeby tego nie pokazać na zewnątrz.


A ona sama potrafi powiedzieć dlaczego tak postąpiła?
Chodzi mi o kwestie tego jej ex - co było nie tak?
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 gru 2009, 22:39

Niby teraz mówi, że wiele rzeczy było nie tak.
A to, że go zdradziła tylko uświadomiło jej, że go jednak nie kocha (bo gdyby go kochała to nie byłaby w stanie zdradzić - tak mówi).
Cóż, szkoda, że w swoich skomplikowanych sytuacjach wymaga od innych pełnego zrozumienia, a sama widzi wszystko czarno-białe.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 02 gru 2009, 22:43

Mijka pisze:Przez wzgląd na to, że kiedyś miałam z nią bardzo bliskie relacje, przez lata była moją przyjaciółą w podstawówce i lo, to przy odnawianiu znajomości myślałam, że ta więź wróci, ale nie. Ja się staram ją zrozumieć i nie oceniać surowo (chociażby sytuacja z tym narzeczonym), a ona konsekwentnie objawia mi jedyne, objawione i świetę prawdy i zasady moralne, wg których ja nie postepuje i dobrze by było, gdybym nad tym, ekhm, popracowała. No zwariować można

Jak może ktoś, kto ma bałagan w życiu narzucać innym swoje objawione prawdy? :)
Chyba tylko w celu zaszkodzenia drugiej osobie, aby miała taki sam burdel w mózgu. :D
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 gru 2009, 22:50

To się tyczyło zupełnie innej dziedziny życia. Bo ona ma burdel w życiu uczuciowym, a ja np. w rodzinnym. Ale nie dociera do niej, że nie ma czegoś takiego jak jedna, prawdziwa, słuszna droga zachowania i rozwiązyania sytuacji, nawet jak jej się wyadaje, że jest inaczej.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 02 gru 2009, 22:59

Bo jest wiele sposobów.
Poza tym każdy ma swoje "piekiełko". Każdy ma jakiś problem, z którym próbuje sobie poradzić (albo nie próbuje, tylko zwala na innych, na złe okoliczności, na to, że niby jest brzydki i nie jest dresem).

Nie ma co się na nią wkurzać. Psy szczekają, karawana idzie dalej. :)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 03 gru 2009, 02:31

Imperator pisze:każdy ma swoje "piekiełko"

i szkoda, że nie każde piekiełko jest od nas zależne.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 03 gru 2009, 09:27

Nemezis pisze:i szkoda
, że nie każde piekiełko jest od nas zależne.

Bo na tym polega właśnie piekiełko.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 03 gru 2009, 14:45

Nie no podane przykłady to akurat piekiełka zależne. Żadnej siły wyższej tam nie ma.
Chociaż... to, że coś nie zależy ode mnie nie znaczy, że nie mam kontroli nad swoim nastawieniem do tego :) Ale to jest już trudne.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 gru 2009, 00:08

Ledwo żyje. 14h w pracy, wódka po. Ale przynajmniej konflikt nieco załagodzony.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 gru 2009, 00:18

No to przynajmniej dobrze że chociaż załagodzony! Dobra atmosfera w pracy, gdzie spędza się znaczną jednak część życia to bardzo ważna sprawa.
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 04 gru 2009, 01:39

A ja mam dobrą atmosferę w domu. Najpierw byłam na grzańcach na mieście z dziewczynami, a teraz spożywam piwo z mężem. Trochę się pogubiłam w rachubie.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 04 gru 2009, 01:56

pracocholik pisze:No to przynajmniej dobrze że chociaż załagodzony!

<pijak> yeah!

a ja idę dzisiaj wcześniej spać <szczerbaty>
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 gru 2009, 04:33

Mati pisze:
pracocholik pisze:No to przynajmniej dobrze że chociaż załagodzony!

<pijak> yeah!


Jasny gwint... Chyba praca po nocy mi coraz mniej służy <chory>
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 04 gru 2009, 18:07

Trzeba być szurniętym, żeby zostać w knajpie do 1 rano, wrócić do domu o 1:30 i wstać o 5:20 do roboty i jeszcze zostać w niej do 16. :| <chory>
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 04 gru 2009, 18:58

A o 16:20 znow isc do knajpy... ;)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 04 gru 2009, 19:28

Imperator pisze:Trzeba być szurniętym, żeby zostać w knajpie do 1 rano, wrócić do domu o 1:30 i wstać o 5:20 do roboty


nie tak dawno umówiłem się z klientem o 23, na dosyć nieciekawej dzielnicy Katowic, w pustym biurowcu. Gdybym go nie znał wcześniej, raczej bym się zastanawiał, czy jechać. Ale okazało się, że nawet późną nocą można robić dobre interesy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 04 gru 2009, 19:45

Moim absolutnym rekordem było przyjście do pracy na 8, wyjście o 2:30 w nocy - tylko dlatego, że o siódmej miałam samolot. Cała reszta pracowników została, a kiedy wpadłam do biura świtem przekazali mi tylko ruchem umierającego sztafetowca gotowe materiały. A ja wsiadłam w samolot i je dostarczyłam.
A dwa tygodnie później zamawialiśmy szampana, bo dostaliśmy największe zlecenie w historii firmy :)
Ostatnio zmieniony 04 gru 2009, 19:46 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 gru 2009, 23:00

wracam po 13 h do ustego domu - raj <zakochany>
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1380 gości