Prawda w cudzych oczach/ na imprezie...
Moderator: modTeam
ciekawe jestem czy się ktoś przyzna
ja tam akurat seksic sie nie seksilem z nikim nowopoznanym na dysce, chociaz nie raz bylo calowanko i macanko i zdarzaly sie sugestie na wiecej, i przyznam szczerze ze nie korzstalem z tego, chyba nie dlatego ze tak chcialem bo mialem zasady i etc. ale dlatego ze mlody i niesmialy w tych sprawach bylem
ale teraz nie zaluje, bo przynajmniej nie musze swiecic oczyma przed dziewczyną 
Cuda się zdarzają. Co potwierdzi każdy programista
pozdrawiam
pozdrawiam
Czyli jedyny wniosek do jakiego tu doszlismy to fakt iz osoby idace sie przespac z druga osoba ktore ledwo co poznaly na imprezie po prostu lubia sie puszczac ^^ :564: albo sa baaardzo pijane/nacpane
.
Jednak wszyscy jestesmy tu ograniczenie jakimis moralnymi wartosciami i staoretypami ... ale to chyba dobrze o nas swiadczy ^^
:564:
Jednak wszyscy jestesmy tu ograniczenie jakimis moralnymi wartosciami i staoretypami ... ale to chyba dobrze o nas swiadczy ^^
J jak bylem stanu wolnego to sie dzialo
I wcale dziewczyny z ktorymi mialem jakies w czasie imprez lub po imprezach nie byly jakimis censored. Naprawde zdarzaly sie fajne dziewczyny. Alkohol , wspolne wypicie kilku drinkow , rozmowa pozniej taniec. A jak wiadomo w tancu ludzie moga sie bardzo zblizyc
Wcale nie musi to wygladac na zasadzie jak pisal Hardcore , czesc jestem Adam , czesc jestem Jola. W jeden wieczor tez mozna poznac osobe jaka jest. Sytuacja w pozniejszym czasie rozwija sie roznie... albo konczy sie lozkiem albo tylko milymi pieszczotami obmacywankami i buziakami
Na szczescie ten okres w zyciu mam juz za soba , nadszedl czas sie ustatkowac 
zaczynam tesknic do tych czasów kiedy sie chodzilo na dyski wlasnie w celu zawierania znajomosci i flirtowania, a teraz? szkoda gadac , co to kobita potrafi zrobić z dobrego czlowiekaNaprawde zdarzaly sie fajne dziewczyny. Alkohol , wspolne wypicie kilku drinkow , rozmowa pozniej taniec. A jak wiadomo w tancu ludzie moga sie bardzo zblizyc
Cuda się zdarzają. Co potwierdzi każdy programista 
pozdrawiam
pozdrawiam
Ja nigdy nie chodziłem na deskoteki, chyba że w podstawówce na szkolne
nigdy nie byłem na imprezie w celu zarwania świnki, tylko w celu zabawy, tańca etc. Jeśli coś już wychodziło to był to zwykle przypadek
nigdy nie byłem na imprezie w celu zarwania świnki, tylko w celu zabawy, tańca etc. Jeśli coś już wychodziło to był to zwykle przypadek
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

- Zielonowłosa
- Entuzjasta

- Posty: 147
- Rejestracja: 28 lip 2004, 19:54
- Skąd: dokąd
- Płeć:
"Zarwanie świnki"... Ciekawe określenie! Pozdrowienia od całej damskiej części forum...
Chyba rzeczywiście większość naszych opinii dobrze o nas świadczy... Nasówa mi się jednak następne pytanie... Czy panowie są w stanie odmówić w sytuacji typu "cześć, jestem Jola"...?:) Może patrzę troszkę ze zbyt genetyczno-biologicznego punktu widzenia, ale jeśli tak, to chyba zdarza sie nielicznym... JAkie jest Wasze zdanie???
P.S. Jak dołączyć sobie obrazek pod "pseudo"??? Próbowałam kilka razy i nie chce się zrobić... Znów odbiegam od tematu- ale to tak przy okazji...
Chyba rzeczywiście większość naszych opinii dobrze o nas świadczy... Nasówa mi się jednak następne pytanie... Czy panowie są w stanie odmówić w sytuacji typu "cześć, jestem Jola"...?:) Może patrzę troszkę ze zbyt genetyczno-biologicznego punktu widzenia, ale jeśli tak, to chyba zdarza sie nielicznym... JAkie jest Wasze zdanie???
P.S. Jak dołączyć sobie obrazek pod "pseudo"??? Próbowałam kilka razy i nie chce się zrobić... Znów odbiegam od tematu- ale to tak przy okazji...
No jasne, że możemy odmówić :!: A co? myślisz, że facet to może się piepr*yć gdzie popadnie? To nie jast tak jak myślicie... my też mamy swoje zasady, czasem taka akcja jest możliwa, ale we większości sytułacji to chyba facet się jakoś wymiguje, żeby nic z tego nie było. Gdybym nie umiał odmówić to może i bym sobie skorzystał, ale jakoś kiepsko bym się z tym czuł...
:564:
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

-Czesc jestem Jola chodzby sie pieprzyc.
-Czesc jestesm bartek, pokaz wyniki badan na AIDS
I to by skonczylo rozmowe ;>
Dlaczego facet mial by nieodmowic ?. Aktualnie jestem "zajety" :O ;> wiec na 100% bym odmowil. Jak bym niebyl zajety ... coz to juz zalezy od stanu upojenia alkoholowego ;].
Pozniej bym miala kaca + moralniaka ale co tam
. Raz sie niby zyje ! 
-Czesc jestesm bartek, pokaz wyniki badan na AIDS
I to by skonczylo rozmowe ;>
Dlaczego facet mial by nieodmowic ?. Aktualnie jestem "zajety" :O ;> wiec na 100% bym odmowil. Jak bym niebyl zajety ... coz to juz zalezy od stanu upojenia alkoholowego ;].
Pozniej bym miala kaca + moralniaka ale co tam
buehehehehes...
normalnie moron nikomu w potrzebie nie odmawia
ale TU jest wyjatek
a szczegolnie teraz - jak jestem zajety
niestety prawie wszystko co tylko kce
normalnie moron nikomu w potrzebie nie odmawia
ale TU jest wyjatek
a szczegolnie teraz - jak jestem zajety
oj potrafi potrafico to kobita potrafi zrobić z dobrego czlowieka
niestety prawie wszystko co tylko kce
Zamykam oczy i udaje ze nie widze...
Zatykam uszy i udaje ze nie slysze...
Zamykam serce i udaje ze nie czuje...
To nie jest yba najlepsza modlitwa...
.:LZY:.
Zatykam uszy i udaje ze nie slysze...
Zamykam serce i udaje ze nie czuje...
To nie jest yba najlepsza modlitwa...
.:LZY:.
-
Gość
Zielonowlosa ja sie nie zgadzam! Porzadni faceci maja swoj system wartosci. Zdecydowanie! Nie lubie uogolnian takich, ze faceci chodza na kazdej imprezie z inna dziewczyna do lozka. Bo przeciez kobiety mialyby tak samo, czyz nie? Ktos z tymi facetami do lozek chodzic musi! Moim zdaniem to przesadzone, ze mowi sie glownie o facetach i tak uogolnia. Kazda plec ma swoje grzeszki.
- Zielonowłosa
- Entuzjasta

- Posty: 147
- Rejestracja: 28 lip 2004, 19:54
- Skąd: dokąd
- Płeć:
Ja tam mówie swój swojego zawsze znajdzie ! i nie ma tu winnych , tak jak pisze Kathrin , ktoś z tymi facetami do łózek chodzi
i stwierdzam iż propozycji kobiet do facetów jest wiecej nizli odwrotnie , to Kobiewty stały sie odwazniejsze w tej grze ! tak tak , mam swe spostrzezenia w tej kwesti , no bo jak siedze w knajpie przy barze i do mnie podchodzi kobieta to po co przychodzi
?? pewnie ze sa i takie co podchodzą pogadac , ale takich o wiele mniej ! na dyskotekach
wiec nie obwiniajmy facetów , bo to przesada ! Mam oczy i uszy , wiec widze i słysze
:564:
i stwierdzam iż propozycji kobiet do facetów jest wiecej nizli odwrotnie , to Kobiewty stały sie odwazniejsze w tej grze ! tak tak , mam swe spostrzezenia w tej kwesti , no bo jak siedze w knajpie przy barze i do mnie podchodzi kobieta to po co przychodzi
wiec nie obwiniajmy facetów , bo to przesada ! Mam oczy i uszy , wiec widze i słysze
:564:poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Hmm... Za moich czasów w liceum chodziło się co tydzień na imprezy. I co tydzień wyprawiało się takie rzeczy, że włosy dęba stają, jak człowiek sobie przypomni. I wszyscy to robili ze wszystkimi, na szybko, bez wymiany telefonów, bo to były znajomości bez tzw. przedłużań i konsekwencji.
Nie chodziłam do bylejakiego liceum, tylko topowego i modnego, żeby nie było, że do "Kąta" np. Na imprezach i dyskotekach (gł. Hades, potem Filtry i Park) były osoby z różnych liceów i wszędzie było tak samo. Włącznie ze szkołą muzyczną. Jeden wielki burdel. Na studiach trochę się uspokoiłam, bo wszyscy jakoś zmądrzeliśmy.
Zdrady były na porządku dziennym. Nazywało się to "przerwa w chodzeniu" i obowiązywało tylko w piątki.
Co ciekawe, roczniki po nas już były inne. Takie dziwne pokolenie znaczy się to nasze chyba.
Nie chodziłam do bylejakiego liceum, tylko topowego i modnego, żeby nie było, że do "Kąta" np. Na imprezach i dyskotekach (gł. Hades, potem Filtry i Park) były osoby z różnych liceów i wszędzie było tak samo. Włącznie ze szkołą muzyczną. Jeden wielki burdel. Na studiach trochę się uspokoiłam, bo wszyscy jakoś zmądrzeliśmy.
Zdrady były na porządku dziennym. Nazywało się to "przerwa w chodzeniu" i obowiązywało tylko w piątki.
Co ciekawe, roczniki po nas już były inne. Takie dziwne pokolenie znaczy się to nasze chyba.
-
..:Mgielka:..
dla mnie osobiscie sex w zyciu nie jest najwazniejszy i zeby pojsc z kims do lozka musze te osobe bardzo mocno kochac i ufac jej,wiec zabawy typu 1 raz sa nie dla mnie.nietrudno jednak dostrzec takich ludzi na imprezach,glownie zakrapianych alkoholem,staram sie tego nie komentowac ale paskudne slowa zarzenowania i pogardy same cisna sie na usta.nie wiem,w sumie to jest prywatna sprawa kazdego z nas z kim i kiedy ale takim zachowaniem pokazujemy innym jaki mamy w zyciu system wartosci.no nic,decyzja nalezy do kazdego z osobna,pozdrowionka
hm, jeden ze znajomych mojego Mezczyzny opowiadal kiedys ze poznal w dyskotece dziewczyne, bylo fajnie, bo jemu hamulce (ktorych i tak nie ma tak generalnie) puscily. bylo fajnie, potem pojechal do niej, przespali sie, rano sie pozegnali i tak to sie skonczylo. dodal filozoficznie, swoiscie puentujac ta opowiesc: 'a...i cholera, zapomnialam sie jej zapytac o imie'
mi by osobiscie cos takiego wybitnie NIE pasowalo, ale co kto lubi.
mi by osobiscie cos takiego wybitnie NIE pasowalo, ale co kto lubi.

nie widze w tym niczego zlego, moon napisala rozsadne warunki takiej przygody i ja sie z nimi zgadzam. co prawda osobiscie nie zdazylo mi sie nigdy pojsc na calosc z nowopoznanym facetem, ale nie jestem w stanie zalozyc, ze gdybym nie miala wczesniej takiej okazji to bym tego nie zrobila. teraz to wykluczone, bo po pierwsze - jestem w zwiazku, a po drugie - moj Obecny sprawil, ze seks stal sie dla mnie zbyt intymna sprawa, nie ma to jak osoba znajaca Cie na wylot, znajaca wszystkie Twoje reakcje, preferencje, bedaca blisko nie tylko fizycznie ale psychocznie rowniez calkowicie oddana [az sie rozmarzylam, rok temu nigdy bym siebie nie podejrzewala o takie wynurzenia
]
]pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
no ja np nie rozumiem jak mozna pojsc na calosc z nowo poznana osoba, chyba sie malo ceni swoje cialo?
Albo nie wiem
Ja bym tak nie chcial...
Jesli bym to zrobil to tylko po pijaku i tez nie wiem czy w ogóle:) musialaby mnie chyba sila ciagnac ;]
Albo nie wiem
Ja bym tak nie chcial...
Jesli bym to zrobil to tylko po pijaku i tez nie wiem czy w ogóle:) musialaby mnie chyba sila ciagnac ;]
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1138 gości



ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump