Zdrada

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 04 mar 2009, 22:37

księżycówka pisze:Tylko dlaczego zakładacie, że byłaby to kara?

Bo znam swojego faceta i wiem, że, gdyby nadal zależało mu na mnie i związku ze mną, to by tej zdrady żałował. Cierpiałby, bo nie w jego naturze leży krzywdzić kogokolwiek, zwłaszcza kogoś kogo się kocha.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 mar 2009, 22:48

Nemezis pisze:Bo zakładają też, że mimo wszystko istnieje miłość między tymi ludźmi.
Ja również mówię o związkach, które trwają mimo tego, bo jest miłość. :)
Mikro czarnuch pisze:Cierpiałby, bo nie w jego naturze leży krzywdzić kogokolwiek, zwłaszcza kogoś kogo się kocha.
Hmmm... a w jaki sposób Ty byłabyś krzywdzona nie wiedząc o jego jednorazowym wyskoku daaawno temu?
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 04 mar 2009, 22:54

księżycówka pisze:Hmmm... a w jaki sposób Ty byłabyś krzywdzona nie wiedząc o jego jednorazowym wyskoku daaawno temu?

Mniejsza o to, czy dawno, czy wczoraj, jeśli podczas trwania związku ze mną, to znaczy, że nie był wierny, okłamał.
Skakać do góry z tego powodu, ani głaskać go po głowie nie będę.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 04 mar 2009, 22:57

księżycówka pisze:Ja również mówię o związkach, które trwają mimo tego, bo jest miłość. :)

Miłość? Po zdradzie i bez wyrzutów? Kwestionowałabym jej istnienie.
Nie twierdzę przy tym jednak, że te wyrzuty byłyby cały czas.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 mar 2009, 22:59

Nemezis pisze:Nie twierdzę przy tym jednak, że te wyrzuty byłyby cały czas.
Nie twierdzę, że by ich nie było wcale, ale że nie yłaby to nie wiem jak wielka kara i brzemię po kres naszych dni :)
Mikro czarnuch pisze:Mniejsza o to, czy dawno, czy wczoraj, jeśli podczas trwania związku ze mną, to znaczy, że nie był wierny, okłamał.
Skakać do góry
z tego powodu, ani głaskać go po głowie nie będę.
Podkreślam - nie wiedząc.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 04 mar 2009, 23:07

Nie twierdzę, że by ich nie było wcale, ale że nie yłaby to nie wiem jak wielka kara i brzemię po kres naszych dni :)

No nie wiem, mi to się w głowie nie mieści.
Zdradzałam (nie raz), nie miałam wyrzutów (też nie raz) i mimo wszystko myslałam, że kocham. Więc wiem jak to jest i wiem też, że teraz byłoby to nie do przyjęcia.
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 04 mar 2009, 23:07

księżycówka pisze:Podkreślam - nie wiedząc.

Czytałaś mojego pierwszego posta w tym temacie?
Logiczne, że gdybym nie wiedziała, nie przeczuwała, gdyby sam swoim odmiennym zachowaniem się nie zdradził ze swoją zdradą to żyłabym sobie, jak dotychczas, w błogiej nieświadomości, pewnie szczęśliwa.
Tak jak Andrew pisał, czego oczy nie widzą..
Ostatnio zmieniony 04 mar 2009, 23:08 przez Mikro czarnuch, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 mar 2009, 23:15

Nemezis pisze:Zdradzałam (nie raz), nie miałam wyrzutów (też nie raz) i mimo wszystko myslałam, że kocham. Więc wiem jak to jest i wiem też, że teraz byłoby to nie do przyjęcia.
Ja również, ale nie łudziłam się, że kocham. Wtedy wyrzutów wcale nie miałam. Ale to zupełnie inna bajka w takim wypadku.

Nemezis pisze:No nie wiem, mi to się w głowie nie mieści.


Rozumiem, że tak może być.
Może bym miała inne zdanie gdybym tego nie widziała wkoło.

W każdym razie ja bym się nie pokusiła o takie założenie jakie padło powyżej z kilku postów. :)

Mikro czarnuch pisze:Logiczne, że gdybym nie wiedziała, nie przeczuwała, gdyby sam swoim odmiennym zachowaniem się nie zdradził ze swoją zdradą to żyłabym sobie, jak dotychczas, w błogiej nieświadomości, pewnie szczęśliwa.
A przecież ja właśnie pytałam tylko w takim przypadku czemu ktoś sądzi, że to taka kara by była. :)
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 04 mar 2009, 23:23

księżycówka pisze: A przecież ja właśnie pytałam tylko w takim przypadku czemu ktoś sądzi, że to taka kara by była. :)

A ja Ci właśnie odpowiedziałam.
Dla tego konkretnego typu człowieka, byłaby to kara. Wiem to.
Bynajmniej, nie przeze mnie wymierzona, czy przez inną zdradzaną, raczej taka autodestrukcja, jeśli wiesz, co mam na myśli.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 mar 2009, 23:30

Mikro czarnuch pisze:Dla tego konkretnego typu człowieka, byłaby to kara. Wiem to.
Ok, ale nie rozumiem czemu. Bo by Cię skrzywdził? Nie mógłby, bo Ty byś nie miała krzywdy i jak powyżej żyłabyś szczęśliwie w niewiedzy.
Rozumiem, że chodziło Ci o to, że on nie potrafiłby tego przed własnym sumieniem usprawiedliwić? Myślę, że takie przypadki mogą istnieć gdzieś, ale mało ich jest.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 04 mar 2009, 23:31

księżycówka pisze:W każdym razie ja bym się nie pokusiła o takie założenie jakie padło powyżej z kilku postów. :)

to ja sama będę obstawać przy tym, że mam mały rozumek w takim razie :)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 04 mar 2009, 23:33

księżycówka pisze:Tylko dlaczego zakładacie, że byłaby to kara?

Ja pisałam o sobie miałam tez na myśli konkretnego partnera, obecnego. Dla nas to by była kara, tak jesteśmy skonstruowani tam w środku

Ja gdybym zdradziła miała bym wyrzuty sumienia, sama ze sobą bym się źle czuła. to co ja bym ze sobą przechodziła było by ta umowna karą, czyli konsekwencją ( zamiast ja mogę wstawić mój facet, ale wole o sobie pisać).

księżycówka pisze:ale że nie yłaby to nie wiem jak wielka kara i brzemię po kres naszych dni :)

Dla mnie była by to spora kara, jasne, ze n ie do końca mych dni.
Warunkiem jest tu to, ze kocham, bo bez miłosci to szybko bym sobie sumienie pewnie uciszyła
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 mar 2009, 23:34

Dzindzer pisze:ez miłosci to szybko bym sobie sumienie pewnie uciszyła
O ile w ogóle by się odezwało ;)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 04 mar 2009, 23:38

Odezwało by się, ono gadatliwe jest. Chociaż to zależy tez od tego co bym czuła. Bo żeby zdradzić to trzeba mieć, poza osoba, co zdradzić. Jeśli coś bym czuła to to sumienie by się odezwało, nie długo by tam szumiało, ale jednak.
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 04 mar 2009, 23:43

księżycówka pisze:Rozumiem, że chodziło Ci o to, że on nie potrafiłby tego przed własnym sumieniem usprawiedliwić?

Tak, ale jeśli pytasz, czy by mnie skrzywdził, zdradzając to odpowiem Ci, że tak.

Inna sprawa, mam nadzieję, że są inne powody jego wierności, i to te wiodące prym, nad tymi, żeby przypadkiem nie skrzywdzić, nie zranić biednej mikro ;)

księżycówka pisze:Myślę, że takie przypadki mogą istnieć gdzieś, ale mało ich jest.

Bardzo mało, stąd, spodobaliśmy się sobie. Ludzie nie dobierają się w pary tak całkiem przypadkiem 8)
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 mar 2009, 23:58

księżycówka pisze:Ja również, ale nie łudziłam się, że kocham. Wtedy wyrzutów wcale nie miałam. Ale to zupełnie inna bajka w takim wypadku.

Ja właśnie myślę, że mogłabym zdradzić, jeśli bym nie kochała, dlatego tak samo oceniłabym zdrade partnera. W momencie gdy kocham, przypadkowa zdrada fizyczna nie mieści mi się w głowie.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Turin
Bywalec
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 13 sie 2008, 11:38
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Turin » 05 mar 2009, 00:26

Tak sobie czytam ten temat i na ustach maluje mi się ogromny uśmiech. W życiu nie widziałem osoby która przez dłuższy czas cierpiałaby jakieś psychiczne katusze dlatego że zdradziła. Każdy znajdował sobie wymówkę dla swojego sumienia. Wyjaśnienie tego jest proste, inaczej by po prostu zwariował. Muszę przyznać że większość takich "powodów zdrady" była po prostu śmieszna ale umysły wymyślających chciały w nie wierzyć i tak już pozostawało bez względu jak bezsensowne one były.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 mar 2009, 00:32

Turin, <browar>

Dokładnie tak. I o to mi tez cały czas chodzi.
Nie ma kryształowych ludzi.
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 05 mar 2009, 00:54

Turin pisze:Tak sobie czytam ten temat i na ustach maluje mi się ogromny uśmiech. W życiu nie widziałem osoby która przez dłuższy czas cierpiałaby jakieś psychiczne katusze dlatego że zdradziła.

To się śmiej, nikt Ci nie żałuje :)

Turin pisze:Każdy znajdował sobie wymówkę dla swojego sumienia. Wyjaśnienie tego jest proste, inaczej by po prostu zwariował.

by, czy bym, chciałeś napisać? Bo nie wiem, czyś praktyk?

Wszystko, co napisałam to teoria, bo jak na razie nigdy, ani nie zdradzałam, ani nie zdradzał mnie partner (o ile mi wiadomo:P).
Niech zabiorą głos Ci co mają bogatsze doświadczenia.
Ja już sobie idę z tego tematu. :)
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Turin
Bywalec
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 13 sie 2008, 11:38
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Turin » 05 mar 2009, 01:16

Mikro czarnuch pisze:by, czy bym, chciałeś napisać? Bo nie wiem, czyś praktyk?


Kurde wydało się że brakuje mi obustronnego doświadczenia w tej sprawie :) ( dla jasności nie pomyliłem się w pisowni i nie pisałem wtedy o sobie ) Swoją drogą gratulacje że z tak mało znaczącego szczegółu wydedukowałaś że byłem zawsze wierny, ale proszę nie rozgłaszaj tego bo to mi zepsuje opinię :D

A akurat do tego nie potrzeba praktyki wystarczy tylko odrobinę posłuchać ludzi. Zdecydowanie za mało mamy osób które są w stanie przyznać się do tego że zrobiły żle i nie szminkować swoich czynów jakimiś słodkimi usprawiedliwieniami.
Tak BTW przekonanie że zdradzoną osobę nie kochali zawsze pojawiało się dopiero po akcie zdrady ot taka klasyczna metoda radzenia sobie z dysonansem poznawczym...
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 05 mar 2009, 06:16

zawsze znajdzie się jakieś żałosne wytłumaczenie czyjegoś plugastwa. Niektórzy z mentalnej freblówki nigdy nie wyrastają. Miej odwagę sie przyznać i błagać o wybaczenie, jeżeli na taki czyn się porywasz.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 05 mar 2009, 08:30

zawsze znajdzie się jakieś żałosne wytłumaczenie czyjegoś plugastwa

A to nie jest tak, że wszystko ma jakieś wytłumaczenie, że dzieje sie z jakiegoś powodu, a nie ot tak porostu bez przyczyny.

Ted po co Twoja kobieta miała by się przyznawać i o wybaczenie błagać, skoro dalsze losy tego związku były by przesądzone ??
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 05 mar 2009, 11:44

Dobra, to ja jeszcze tylko na momĘcik ;]

Turin pisze:ale proszę nie rozgłaszaj tego bo to mi zepsuje opinię :D

Forum, jak forum, ale na mieście nie masz się nawet, co pokazywać.
Ja już od dawna, wiodę ustabilizowane, spokojne, i dla większości zapewne, także nudne, życie na wsi :-)

A akurat do tego nie potrzeba praktyki wystarczy tylko odrobinę posłuchać ludzi.

Zgadza się, ale tak się złożyło, że w poprzednich swoich postach chyba ciut za mocno wcieliłam się w rolę zdradzonej, bo ułożyłam i opisałam najprawdopodobniejszy scenariusz zdrady w moim, powtarzam w MOIM związku, z konkretnym partnerem.

Jednakże, skoro już zaczęliśmy w sposób bardziej ogólnikowy opisywać zdradzaną rzeczywistość.
Hmm, przecież są również związki, i to najczęściej te z wieloletnim stażem, które po skoku w bok jednego z partnerów, zdrada wręcz umocniła. Nagle bowiem, okazało się, że potrzeby któregoś z partnerów lub nawet obojga były zaniedbywane, notorycznie pomijane. W efekcie, czego doszło do skoku w bok.
Z chwilą, gdy zdrada wychodzi na światło dzienne, niektórym wstrząśniętym i zmieszanym, dopiero opadają klapki z oczu. No, ale do tego by taki związek przetrwał, nabrał dodatkowej odporności i wzmocnienia, potrzebne jest wybaczenie i naprawdę dorosła miłość.
Pewne rzeczy trzeba stracić, aby móc je szczerze docenić.

Jeśli mam być szczera, na dzień dzisiejszy, nie wiem, czy by mój związek przetrwałby taką próbę.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 05 mar 2009, 11:55

Mikro czarnuch pisze:Pewne rzeczy trzeba stracić, aby móc je szczerze docenić.


to często standardowa argumentacja pań ;DD Przepraszam, wiążesz się z nieświadomym dzieckiem, czy dorosłą osobą? Nie, moja droga. Dojrzałość implikuje za sobą nieuchronność konsekwencji pewnych życiowych wyborów. Łamiesz jasne zasady - ponosisz za to odpowiedzialność.

Dzindzer pisze:po co Twoja kobieta miała by się przyznawać i o wybaczenie błagać, skoro dalsze losy tego związku były by przesądzone


w moim przypadku takie błagania nie miały by racji bytu, ale może kogoś by ruszyło serducho. Zrobisz taki numer raz i ktoś ci odpuści - tym łatwiej zrobisz go ponownie.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 05 mar 2009, 12:12

TedBundy pisze:to często standardowa argumentacja pań ;DD

Mało tego, panów też, ale Ciebie akurat o obiektywizm bym nie posądzała <diabel>

TedBundy pisze:Dojrzałość implikuje za sobą nieuchronność konsekwencji pewnych życiowych wyborów.


Dojrzałość implikuje także masę innych rzeczy, nie wszystko w życiu masz w kolorze B&W. Inna sprawa, za bardzo wznosisz się ma moralizatorskie tony. Po co?
Każdy i tak ma własną receptę na szczęście, tak, na szczęście, bo nawet głupiec stara się żyć tak, aby w tym życiu było mu jak najlepiej i aby być jak najbardziej szczęśliwym.
A jakie stawia ku temu kroki to już temat na inny... temat?

TedBundy pisze:Łamiesz jasne zasady - ponosisz za to odpowiedzialność.

Powiedz to Marcinkiewiczowi 8) Myślisz, że nie był świadomy odpowiedzialności swoich czynów, że nie mógł przewidzieć konsekwencji ? Jego położenie jest o tyle trudniejsze, ze jest osobą publiczną, w dodatku nie jakimś zwykłym celebrytem, a politykierem.
Jemu na rączki patrzy się z podwójną uwagą i ...ograniczonym zaufaniem?
Ostatnio zmieniony 05 mar 2009, 12:14 przez Mikro czarnuch, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 mar 2009, 13:24

TedBundy pisze:Zrobisz taki numer raz i ktoś ci odpuści - tym łatwiej zrobisz go ponownie.
Po czym wnosisz? Sam zdradziłeś/zostałeś zdradzony? Bo wbrew pozorom w ogromnej ilości przypadków jest to mit, co napisałeś.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 05 mar 2009, 13:33

Mikro czarnuch pisze:Powiedz to Marcinkiewiczowi 8) Myślisz, że nie był świadomy odpowiedzialności swoich czynów, że nie mógł przewidzieć konsekwencji ?


myślał fiutem, a nie łbem, jestem tego pewny. Zgodnie z prawidłem "głowa siwieje, dupa szaleje". I jeszcze z takim czymś się zadać, zamiast kimś z klasą, wstyd. Na jego miejscu kanałami bym chodził. Świętojebliwe zero.

Mikro czarnuch pisze:nie wszystko w życiu masz w kolorze B&W.


każdy relatywista tak mówi :]
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 05 mar 2009, 15:41

Mikro czarnuch pisze:Myślisz, że nie był świadomy odpowiedzialności swoich czynów, że nie mógł przewidzieć konsekwencji ? Jego położenie jest o tyle trudniejsze, ze jest osobą publiczną, w dodatku nie jakimś zwykłym celebrytem, a politykierem.


No i do tego ponoć głęboko wierzącym katolikiem. :] ...Ale zapewne jakieś ładne wytłumaczenie zostanie obmyślone, by obejść ten niewygodny fakt. <lol> Piłsudski wiarę zmieniał, to i on może. :D
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 05 mar 2009, 17:40

każdy relatywista tak mówi :]
Ted, ja Cie lubie, ale akurat relatywista to Ty jestes ogromnym. 8)
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
AMX
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 324
Rejestracja: 02 lis 2005, 00:29
Skąd: Burkina Faso
Płeć:

Postautor: AMX » 05 mar 2009, 18:30

Wujo Macias pisze:ale akurat relatywista to Ty jestes ogromnym.


Nie znasz się Wuju, to się fachowo dwójmyślenie nazywa.
Wy jeździcie, My latamy.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1180 gości