taapani_minister pisze:. Fakt, z rodzicami żaden już z tych apetycznych nie pomieszkuje
rozumiem że wasze drógie połówki mieszkają w zbudowanych własnoręcznie domach obsadzonych szpalerami własnoręcznie posadzonych drzew 
Moderator: modTeam

taapani_minister pisze:. Fakt, z rodzicami żaden już z tych apetycznych nie pomieszkuje
rozumiem że wasze drógie połówki mieszkają w zbudowanych własnoręcznie domach obsadzonych szpalerami własnoręcznie posadzonych drzew 
PFC pisze:I nie naskakujcie na kolegę, że z matką mieszka.A po co mu mieszkanie, skoro i tak sam żyje
To się nawet ekonomicznie nie kalkuluje.
PFC pisze:Inna sprawa, że z Balzejem jest problem tego rodzaju, że on prawdopodobodnie nie będzie nigdy na wyprowadzkę mentalnie przygotowany.

Blazej30 pisze:rozumiem że wasze drógie połówki mieszkają w zbudowanych własnoręcznie domach obsadzonych szpalerami własnoręcznie posadzonych drzew
neo7 pisze:Elspeth pisze: Nie wyobrażam sobie spotykać się z facetem w wieku, sorki Błażej, 32 lat,
Przecież dziewczyny wolą starszych facetów, więc w czym problem?
(...)
No tak, najłatwiej zabrać d*pę z domu i zostawić rodzica/ów na pastwę losu. A nikt nie pomyślal że są jeszcze na tym świecie ludzie którzy w dobroci serca, sami pracują a przy tym opiekują się i jeszcze troszczą o rodziców/ca jak Błazej 30, nawet decydując się z nimi/nią (matką) mieszkać.
Eh, dobroć nigdy nie była doceniana.
chodziło o to, że facet w wieku Błażeja wg mnie nie powinien mieszkać z mamusią
PFC pisze:przy dzisiejszych cenach mieszkań, to dla kogoś, kto z niskiego pułapu startuje naprawdę trudno mieć własne mieszkanko w wieku dwudziestu paru lat. Alternatywa w postaci kredytu na 30 lat nie jest zbyt kusząca.Nie każdemu rodzice w prezencie "cztery kąty" kupują na dobry start w dorosłe życie.
(...)
A po co mu mieszkanie, skoro i tak sam żyjeTo się nawet ekonomicznie nie kalkuluje. Teraz może sobie spokojnie pieniążki zbierać i później na coś konkretnego odkładać...
Co do "odkładania"... naprawdę myślisz, że przy dzisiejszych zarobkach da radę się co odlożyć, na tyle, żeby zmniejszyło to kwotę potrzebną na wlasne mieszkanie? Przy inflacji, naszych pensjach i pędzących w gorę cenach mieszkań? - marzenia ściętej głowy chyba. Większość ludzi, ktorzy chcą się usamodzielnić wynajmują, chociażby pokój, ale są na tzw "swoim" nikt im do garnków i przez ramię nie zagląda.Blazej30 pisze:rozumiem że wasze drógie połówki mieszkają w zbudowanych własnoręcznie domach obsadzonych szpalerami własnoręcznie posadzonych drzew
Blazej30 pisze:rozumiem że wasze drógie połówki mieszkają w zbudowanych własnoręcznie domach obsadzonych szpalerami własnoręcznie posadzonych drzew![]()
Elspeth pisze:a u Blażeja nawet tej perspektywy nie idać
Elspeth pisze:Co do "odkładania"... naprawdę myślisz, że przy dzisiejszych zarobkach da radę się co odlożyć, na tyle, żeby zmniejszyło to kwotę potrzebną na wlasne mieszkanie? Przy inflacji, naszych pensjach i pędzących w gorę cenach mieszkań?
Elspeth pisze:ktorzy chcą się usamodzielnić wynajmują, chociażby pokój, ale są na tzw "swoim" nikt im do garnków i przez ramię nie zagląda.
Ile taki wynajem kosztuje
Prawdopodobnie niewiele mniej, niż rata mieszięczna do banku, a mieszkasz u siebie, co jest kolosalną różnicą.
...I pomyśleć, że jeszcze parę lat temu ceny tak stosunkowo niskie były. <wsciekly>PFC pisze:I pomyśleć, że jeszcze parę lat temu ceny tak stosunkowo niskie były.
PFC pisze:Usamodzielnianie się za wszelką cenęIle taki wynajem kosztuje
Prawdopodobnie niewiele mniej, niż rata mieszięczna do banku, a mieszkasz u siebie, co jest kolosalną różnicą

wolę dać 300 PLN rodzicom niż kamienicznikowi. poza tym wiem że tu gdzie jestem spędzę jeszcze rok, ale co będzie później 
TedBundy pisze:to wina czystej spekulacji na pierwotnym rynku mieszkaniowym i sztucznego pompowania cen. Obecnie średnio kupowane mieszkanie jest 2,3 razy przepłacone. Na sznur spekulantów![]()
...Mam jeszcze 4 lata nauki przed sobą, potem się będę martwił.
TedBundy pisze:wynajem "bo trzeba", na siłę - głupota, IMO
Czasami czasowe poprzestanie na gorszej opcji w imię lepszych planów jest oznaką rozsądku. 
Blazej30 pisze:A po drodze mam inne koszty - studia, dwa języki i szkolę się sam a literatura grosze nie kosztuje
Co wtedy robiłes
Dzisiaj byś już kasę kosił, a tak to co 
Elspeth pisze:Słyszałeś o czymś takim jak wynajem? Facet, który mieszka z mamą/rodzicami jest dla mnie po prostu malo zaradny życiowo, albo przynajmniej taki daje wydźwięk, może błędny.
pani_minister pisze:Nie mieszkam już 13 lat z rodzicami i nie wyobrażam sobie, że będąc po trzydziestce miałabym pod ich dachem żyć. I szukać będę podobnie niezależnie żyjącego / mieszkającego faceta.
pani_minister pisze:Fakt, z rodzicami żaden już z tych apetycznych nie pomieszkuje
neo7 pisze:Wszystko to kwestia mentalności, kultury i kraju w którym się mieszka. We Włoszech to normalne że facet 30 - kilku letni mieszka z rodzicami i przyprowadza tam dziewczyny, po prostu tak się przyjęło bo ceny mieszkań i wynajmu są cholernie duże i się to po prostu nie opłaca, jak rodzice mają willę w której jest kilkanaście pokoi. Polskie warunki są nieco inne w każdym bądź razie czy taki Włoch mieszkający z rodzicami w wieku 30-kilku lat to fajtłapa i niedorajda życiowy?
neo7 pisze:Wszystko to kwestia mentalności, kultury i kraju w którym się mieszka.
I szczerze mówiąc nie są to oczekiwania jakoś kolosalnie rozdęte. Jeśli ja bym w wieku 30 lat znajdował się punkcie, w jaki jest dzisiaj Blazej, to - bez obrazy dla niego - chyba przynajmniej raz dziennie prze godzinę waliłbym głową w ścianę.
...Oczywiście wykorzystywałbym także inne możliwości poprawy swego losu. 
neo7 pisze:Polskie warunki są nieco inne w każdym bądź razie czy taki Włoch mieszkający z rodzicami w wieku 30-kilku lat to fajtłapa i niedorajda życiowy?
Południe to jeden wielki syf, więc lepeij równać do lepszych. W GB też ceny mieszkań są z księżyca, ale tem przynajmniej rząd zaczyna się tym interesować, a u nas
neo7 pisze:A w Polsce taki osobnik jest już przekreślany przez szanowne forumowiczki. I gdzie tutaj sprawiedliwość a przede wszystkim wyrozumiałość tak pożądana u płci piękniejszej.
...Neo nie bądź naiwny. Wyrozumiałości i współczucia szukaj u mamy i taty, a nie u kobiet.
Żyjemy w śiecie, w którym wilki zjadają wilki. 
Marissa pisze:Ale ominąłeś jeden ważny szczegół (jak zwykle zresztą) - nie mieszkamy we Włoszech.
PFC pisze:...Neo nie bądź naiwny.
PFC pisze:Żyjemy w śiecie, w którym wilki zjadają wilki.
neo7 pisze:Sama nie wiesz co tracisz.
Marissa pisze:A Ty jesteś Błażeja adwokatem że tak go bronisz?
Marissa pisze:I co niby trace? Wątpliwą przyjemność mieszkania z obcą kobietą pod jednym dachem z 32-letnim facetem, który nic ze swoim życiem nie umiał zrobić kiedy miał na to czas, a który dopiero teraz podobno chce coś z nim zrobić? Zaiste wątpliwa to przyjemnosć, dla kobiety, która szuka dobrego kandydata na ojca swoich dzieci i który będzie umiał zapewnić byt moim dzieciom, a jeśli on tego sobie nie może zapewnić, to pewnie i dzieciakom również nie będzie umiał.

neo7 pisze:We Włoszech to normalne [...] jak rodzice mają willę w której jest kilkanaście pokoi.
Marissa pisze:Skaczesz z tematu na temat. Co ma miłość do tego, że Błażej w życiu sobie nie radzi?

neo7 pisze:dla was liczy sie czy bedzie miał kasę na wasze utrzymanie
TedBundy pisze:Obecnie średnio kupowane mieszkanie jest 2,3 razy przepłacone


miejmy nadzieję że wreszcie wprowadzą podatek katastralny. wtedy deweloperzy spuszczą trochę z tonu bo nie znajdą klientówPFC pisze:TedBundy napisał/a:
to wina czystej spekulacji na pierwotnym rynku mieszkaniowym i sztucznego pompowania cen. Obecnie średnio kupowane mieszkanie jest 2,3 razy przepłacone. Na sznur spekulantów
sorry ale świat bezustannie idzie do przodu i ciągle trzeba się z czymś podciągaćPFC pisze: sam sobie winny jesteś, bo na to był czas jak byłeś młody
no chyba że masz ciepłą posadkę w jakiejś szkole i jesteś trudniejszy do usunięcia niż guz mózgu
nikt cię tam nie zapraszaMarissa pisze:I co niby trace? Wątpliwą przyjemność mieszkania z obcą kobietą pod jednym dachem z 32-letnim facetem, który nic ze swoim życiem nie umiał zrobić
dla mni oczywiste jest że gdyby związek rozwinął się to wynajmuję mieszkanie
mieszkanie z mamusią i kobietą jest wykluczone
( jak powiedział Archaniął Gabriel w "Armii Boga" - "nie może być nieba, piekła i piekła" ) narzaie nie ma to ekonomicznego uzasadnienia
poza tym to błędne dywagacje
na pierwszej a nawet na trzeciej randce żadko kiedy kobieta schodzi na temat:"a to mieszkanie to własnościowe czy spółdzielcze?","a ile metrów?","a samochód to z którego roku?"
no chyba że wy tak robicie
sorry, ale porównywanie UK i nas to nieporozumieniePFC pisze:W GB też ceny mieszkań są z księżyca, ale tem przynajmniej rząd zaczyna się tym interesować, a u nas
u nas najniższa pensja to ok. 800 PLN netto - u mnie tyle kosztuje wynajęcie mieszkania. W UK zarobko zaczynają się od ok. 1000 Ł a wynajęcie czterech kontów kosztuje z 500 Ł 
Blazej30 pisze:sorry ale świat bezustannie idzie do przodu i ciągle trzeba się z czymś podciągać

Blazej30 pisze:sorry, ale porównywanie UK i nas to nieporozumienieu nas najniższa pensja to ok. 800 PLN netto - u mnie tyle kosztuje wynajęcie mieszkania. W UK zarobko zaczynają się od ok. 1000 Ł a wynajęcie czterech kontów kosztuje z 500 Ł
...Blazej a kto powiedział, że w Krakowie (jeśli dobrze pamiętam) mieszkać musisz
Jak jesteś taki kumaty i "dokształcony", ty wyjedź do wschodniej Polski, gdzie za krakowskie M2 spokojnie sobie domek postawisz.
pani_minister pisze:Ja osobiście wolę takiego, u którego pęd do niezależności przeważa nad kalkulacjami - i tyle.

ok 400 PLN + rachunkiJawka pisze:A mieszkanie z kimś?
tylko widzisz chodzi o stosunek cen do zarobkówPFC pisze:No w GB jest nawet gorzej, bo w takim Londynie młodzi ludzie ze średnimi zarobkami nie są w stanie mieszkania na własność kupić. Albo np. takie Monachium - tam niemal wszyscy "wynajmują" z powodu cen, a jak kupują, to już na starość.
tu trzeba bardzo dobrze zarabiać by wynająć coś poza slamsami
i nie mówcie mi że zarobki w okolicach 2 tys. to normalka
tak się składa że siedzę w tym i wiem jakie są zarobki
np mieszkaniem pod mostemPFC pisze: w przypadku niepowodzeń tym pędem spowodowanych


PFC pisze:pani_minister pisze:
Ja osobiście wolę takiego, u którego pęd do niezależności przeważa nad kalkulacjami - i tyle.
Nawet w przypadku niepowodzeń tym pędem spowodowanych
facet, który takiego umiarkowanego nawet wyzwania przez 1/3 swojego życia podjąć nie umie (albo po prostu nie chce)

Jawka pisze:A mieszkanie z kimś?Blazej30 pisze:biorąc pod uwagę że wynajmując musiałbym zapłacić 700 PLN czynszu + koszty

pani_minister pisze:A poza tym - tak. Nawet w przypadku niepowodzeń. Chęci życia niezależnego, za siebie i z sobą nie powinno się dawać stłumić tak łatwo.
Tego typu ludzie zniechęcają się bardzo szybko.pani_minister pisze:Gdzie w tym jednostkowym przypadku, przekładającym się zresztą na mnogość innych, podobnych, masz podejmowanie prób, zmaganie się z przeciwnościami tak wielkimi, że się ich przezwyciężyć autentycznie nie dało, splot okoliczności tak wysoce niesprzyjających i niefortunnych, że próba uniezależnienia się z góry na niepowodzenie skazana była?
Chociaż jak ktoś jest wykształcony i niegłupi, to zawsze na tym średnim poziomie przynajmniej będzie sobie żył.
Wujo Macias pisze:Bo to jest jakis wyznacznik tego, na ile ktos potrafi zrobic cos sensownego z swoim zyciem, na ile jest zaradny itd
Kaczyński z mamusią mieszka, a patrz jak daleko zaszedł. 
Gdybyś chciala znalazłabyś taniej- za 300 zł bez problemu. Jest to więc własnie tyle ile dajesz rodzicom. Na rachunki wydasz miesięcznie około 100 zł (może nawet mniej). Więc cóż Cię jeszcze u rodziców trzyma....Blazej30 pisze:ok 400 PLN + rachunki
neo7 pisze:A gdzie tutaj miejsce na miłośc tą prawdziwą, na uczucia których istnienie jest albo powinno być niezależne od statusu majątkowego danego człowieka.Kochamy za coś (bo się ustawił życiowo) czy dlatego że ten ktoś jest?
Życie to nie bajka. Jak facet pokazuje mi, że nie był w stanie wyrwać się spod rodzicielskiej kurateli, nie miał na tyle jaj, żeby chociaż spróbować życia w pojedynkę, to sorki, ale skąd mam być pewna, że poradzi sobie z współutrzymaniem rodziny? Dlatego najchętniej założyłabym rodzinę w momencie jak będę spokojnie mogła SAMA tą rodzinę utrzymać w razie "nieprzewidzianych wypadków".PFC pisze:Ile taki wynajem kosztujePrawdopodobnie niewiele mniej, niż rata mieszięczna do banku, a mieszkasz u siebie, co jest kolosalną różnicą.
Takie realia. Poza tym są jeszcze TBS'y - wiem, że większość machnie ręką i popuka się w czoło ale jeśli nie miałabym innego wyjścia bo na kredyt na własnościowe mieszkanie nie było by mnie stać - zdecydowałabym się na takie wyjście. Jeśli chodzi o opłaty - zawsze można by komuś jeden pokój wynająć wtedy. ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Blazej30 pisze:a literatura grosze nie kosztuje
neo7 pisze:dla was liczy sie czy bedzie miał kasę na wasze utrzymanie i czy się dobrze ustawił. To nie jest miłośc tylko czysty egoizm.
Wujo Macias pisze:Ja mam wrazenie, ze ten temat sluzy glownie do tego, zeby Blazej mogl sie pouzalac nad soba. do tego sie zawsze sprowadza i po prawdzie jak dla mnie ten topic w takiej formie nie ma sensu.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1228 gości