wątek ten zainspirowany został wspomnieniami
Otóż kiedyś w gimnazjum pani pokazywała nam na lekcji chemii/biologi niebieska różę
Takich róż w kwiaciarniach niema
może wiecie drodzy forumowicze gdzie można się wyposażyć w taki/e kwiat/y
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

nawet w mieście 
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)


Aby uzyskać niebieską barwę kwiatów, glebę musimy zakwasić, nawożąc ją siarczanem amonu lub siarczanem potasu. Podobny efekt uzyskamy podlewając krzew roztworem ałunu potasowego bądź siarczanu glinu.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
> Witajcie...
> Jak można przerobić czerwoną różę na niebieską?
> Podobno roztworem amoniaku, tylko nie wiem o jakim stężeniu, może 5%?
> Czy ktoś próbował roztworem NaOH lub KOH?
> A może jest jeszcze jakaś inna metoda?
Jeżeli za czerwień odpowiada barwnik 'antocyan' to
dać (ciętej) róży napić się zasadowego roztworu,
ale nie 5% sody kaustycznej, bo zdechnie, ale zwykłej,
albo oczyszczonej (NaHCO3, proszek do pieczenia).
pH będzie wystarczająco wysokie, aby barwnik
zmienił kolor.
Zacząłbym od pomiaru pH dodając szczyptę sody/wazon,
niech się ustali na około 8-9. Roślina - mam nadzieję -
jakoś to zbuforuje. Trzeba balansować na granicy
między zbyt niskim pH a śmiercią róży.
K2CO3 - jeżeli masz dostęp - byłoby lepsze,
bo rośliny źle znoszą nadmiar sodu.
siarczanem amonu lub siarczanem potasu. roztworem ałunu potasowego bądź siarczanu glinu.
moon pisze:userman napisał/a:
akich róż w kwiaciarniach niema
YYY...sa.![]()
Hyhy pisze:Ja kiedys jak bylem maly sikałem na jukke i zrobila sie delikatnie fioletowa

Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1328 gości