Kwiaty w kolorze... niestandardowym :)

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

userman

Kwiaty w kolorze... niestandardowym :)

Postautor: userman » 12 kwie 2007, 19:41

Witam :)

wątek ten zainspirowany został wspomnieniami :)
Otóż kiedyś w gimnazjum pani pokazywała nam na lekcji chemii/biologi niebieska różę :) opisywała jak to zrobić ale niestety pamięć ludzka jest ulotna..:/

Takich róż w kwiaciarniach niema :(
może wiecie drodzy forumowicze gdzie można się wyposażyć w taki/e kwiat/y :) albo jak samemu przygotować takiego niestandardowego kwiatka ?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 12 kwie 2007, 19:43

userman pisze:akich róż w kwiaciarniach niema :(
YYY...sa. :|

[ Dodano: 2007-04-12, 19:43 ]
Na wszelkich placach zwlaszca gdzi siedza panie z cietymi kwiatkami tego pelno jest.
userman

Postautor: userman » 12 kwie 2007, 19:48

najwidoczniej nie było mi dane spotkać takich kwiatków :(
a mieszkam przy placyku gdzie stoją panie z kwiatkami i to nawet całe plutony :)

w kwiaciarni :) też nie spotkałem a mam 3 koło siebie w najbliższym otoczeniu :) może ja nie umiem zauważyć niebieskich róż ale naprawdę ich nie spotkałem tak na sprzedaż :( nawet w mieście ;(
Awatar użytkownika
SaliMali
Weteran
Weteran
Posty: 958
Rejestracja: 22 maja 2006, 21:29
Skąd: z konia
Płeć:

Postautor: SaliMali » 12 kwie 2007, 19:51

ja je widze czesto tak jak moon mowi, w takich budkach na placach i przy rynkach.. moze zapytaj w ktorejs z kwiaciarni albo budek, te panie to jak mafia, wiedza co sasiadka posiada, wiec moze Ci podpowiedza
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 12 kwie 2007, 20:01

Nigdy nie widzialem niebieskiej rozy, teraz mozecie sie smiac ;DD
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 12 kwie 2007, 21:03

Z tego, co wiem, to naturalne (o ile można tak nazwać efekt wielu krzyżówek genetycznych) są róże granatowe, a te błękiciki spotykane w kwiaciarniach najczęściej są sztucznie barwione (łodygi wstawiane są do odpowiednich mieszanek najczęściej). Mogę się oczywiście mylić, nie znam się na różach zupełnie :)

[ Dodano: 2007-04-12, 20:05 ]
http://www.florigene.com.au/news/news.php

O proszę. Biotechnologia niemożliwe czyni możliwym :]
Awatar użytkownika
DzIdKa
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 21 wrz 2005, 15:41
Skąd: łódź
Płeć:

Postautor: DzIdKa » 12 kwie 2007, 21:25

w malej miejscowosci z jakiej pochodze niebieskie roze bylo normalnie dostepne w kwiaciarni, wiec nie jest to jakas niespotykana czy abstrakcyjna rzecz, i jak moon i madziorka.m mowia na pewno znajdziesz je tez w lodzi, ale choc tu mieszkam to nie wiem dokladnie gdzie bo jakos mi to nie bylo potrzebne, zreszta nie widze w nich jakiegos szczegolnego uroku :?
Jest jakiś poradnik posługiwania się kobietami? Jest - kamasutra.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 12 kwie 2007, 22:08

Google mówią:
Aby uzyskać niebieską barwę kwiatów, glebę musimy zakwasić, nawożąc ją siarczanem amonu lub siarczanem potasu. Podobny efekt uzyskamy podlewając krzew roztworem ałunu potasowego bądź siarczanu glinu.

Co prawda to akurat w odniesieniu do hortensji, ale może na róże też działa? Do lekcji chemii też by mi pasowało :]

oraz:

> Witajcie...
> Jak można przerobić czerwoną różę na niebieską?
> Podobno roztworem amoniaku, tylko nie wiem o jakim stężeniu, może 5%?
> Czy ktoś próbował roztworem NaOH lub KOH?
> A może jest jeszcze jakaś inna metoda?

Jeżeli za czerwień odpowiada barwnik 'antocyan' to
dać (ciętej) róży napić się zasadowego roztworu,
ale nie 5% sody kaustycznej, bo zdechnie, ale zwykłej,
albo oczyszczonej (NaHCO3, proszek do pieczenia).
pH będzie wystarczająco wysokie, aby barwnik
zmienił kolor.
Zacząłbym od pomiaru pH dodając szczyptę sody/wazon,
niech się ustali na około 8-9. Roślina - mam nadzieję -
jakoś to zbuforuje. Trzeba balansować na granicy
między zbyt niskim pH a śmiercią róży.
K2CO3 - jeżeli masz dostęp - byłoby lepsze,
bo rośliny źle znoszą nadmiar sodu.


Albo wstaw do atramentu :D
userman

Postautor: userman » 12 kwie 2007, 23:32

Jak zwykle nie zastąpiona Pani Minister :)

przepisy pewnie skuteczne tylko skąd ja wezmę
siarczanem amonu lub siarczanem potasu. roztworem ałunu potasowego bądź siarczanu glinu.

?? bo w spożywczym chyba tego nie dostane :) można spróbować tej sody oczyszconej :)

o atramencie też myślałem ale wtedy musiał bym sporo tego atramentu dodać do wody z białymi różami żeby nabrały niebieskiego koloru... nie jasnego błękitu czy granatu
Wiecie może ile taki proces "farbowania" kwiatów może trwać ? no i jak o nie dbać żeby nie zwiędły w czasie kolorowania ?:)
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 12 kwie 2007, 23:33

userman pisze:przepisy pewnie skuteczne tylko skąd ja wezmę

Z pracowni Ci mogę trochę ukraść :D.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 12 kwie 2007, 23:37

Ja kiedys jak bylem maly sikałem na jukke i zrobila sie delikatnie fioletowa :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
userman

Postautor: userman » 12 kwie 2007, 23:54

dzięki Yasmine ale musiałabyś poprowadzić za rękę przy wykonywaniu tego zadania bo ja z chemii to tak średnio :)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 13 kwie 2007, 06:39

moon pisze:userman napisał/a:
akich róż w kwiaciarniach niema :(
YYY...sa. :|

jak nie ma jak sa, niedawno sama widziałam.
Z Łodzi jestes to poszukaj moze na placu Dabrowskiego sama kiedys komus kupowałam, albo na rynku Barlickim ( to ten na Zielonej chyba) tam swego czasu widzialam)
Hyhy pisze:Ja kiedys jak bylem maly sikałem na jukke i zrobila sie delikatnie fioletowa :D

to wiesz o co i kogo prosic jak zechcesz fioletowe kwaiaty :D
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 13 kwie 2007, 21:05

nie widziałem niebieskich róż :| :|
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
LauRKa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 116
Rejestracja: 01 mar 2007, 17:01
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: LauRKa » 16 kwie 2007, 11:50

Ja kiedyś farbowałam róże na rózne kolory. Efekt moze nie był piorunujący, ale coś z tego wychodziło. Robiłam to tak:
Kupowałam białą różę, wode farbowałam atramentem granatowym (ok. 1 mała łyżeczka) i wsadzałam tam różę łodygą do dołu. Po kilku dniach róża była lekko niebieska. Jeżeli chcesz brdziej intensywny kolor, to możesz dac więcej atramentu.
Są też chyba specjalne barwniki do kwiatów.
Polecam i pozdrawiam :)
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
Awatar użytkownika
Sun
Bywalec
Bywalec
Posty: 51
Rejestracja: 06 maja 2006, 14:49
Skąd: z bajki...
Płeć:

Postautor: Sun » 17 kwie 2007, 22:16

LauRKa, dobrze pisała :)
Ja osobiście nigdy nie próbowałam ale słyszałam, że trzeba kupić białą różę, odciąć na świeżo jej kawałeczek łodygi i wsadzić do granatowego atramentu (i żeby nie stała w nasłonecznionym miejscu) :)

Pozdrawiam :) i jak coś daj znać jak zadziałało. Czy kolorek jest mocny czy niet :)
Po zachodzie bywa najprzyjemniej...

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1327 gości