Najulubieńsze bajki czytane

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Symfonia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 191
Rejestracja: 07 lip 2005, 23:56
Skąd: Z piekła rodem
Płeć:

Najulubieńsze bajki czytane

Postautor: Symfonia » 26 gru 2006, 01:22

Strasznie ważna rzecz

Mama, przestań zmiatać śmiecie !
Chcę powiedzieć coś w sekrecie
strasznie ważną rzecz:
były sobie dobre wróż...
jedna miała krótkie nóż...
druga miała dwie papuż...
trzecia miała miecz !
Mama, nie pisz, tylko słuchaj !
Zaraz powiem ci do ucha
strasznie ważną rzecz:
była sobie wielka much...
raz urwała się z łańcuch...
zjadła tacie pół kożuch...
i uciekła precz !
Mama, już się nie złość na mnie !
Słowo daję, ja nie kłamię,
będę bardzo grzecz...
Mama ja cię bardzo kocham !
Nie żartuję ani trochę !
Przecież jak się kogoś kocha,
to jest ważna rzecz !
Bóg nie stworzył kobiety z głowy mężczyzny- aby nim nie rządziła, nie stworzył z nogi- aby nie była jego niewolnicą, ale z żebra- aby była bliska jego sercu
Obrazek
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 26 gru 2006, 10:00

Takich krótkich to nie mam <hmm>
Moja kultowa książka, to "Chatka Puchatka" i mam w domu tą moją, z dzieciństwa, którą czytam teraz mojemu 3mu dziecku i pewnie nigdy nie znudzi mi się ;DD
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 26 gru 2006, 12:58

Ja kochałam Elementarz :D I takie jakies cos o jeżu :D
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 26 gru 2006, 13:09

był taki całkiem spory zbiór bajarka. perełki :)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 26 gru 2006, 13:17

Czarnoksieznik z krainy Oz. Umialam calego na pamiec jak bylam mala :D.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 26 gru 2006, 13:29

"poczytaj mi mamo" Pamiętam jak dziś..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 26 gru 2006, 13:44

Bajki Andersena, w twardej okładce z Królową sniegu na okładce- uwielbiałam i do dziś uwielbiam, wydanie z roku 1980.
Bajki braci Grimm...
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 26 gru 2006, 13:57

Elspeth pisze:Bajki braci Grimm...

o to to! ubóstwiałam je! ciekawe, czy są jeszcze w domu, może bym sobie odświeżyła <banan>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 26 gru 2006, 14:26

"Basnie ludow polnocy", jakie tam sliczne malutkie obrazki byly... i bajki, odjechane zupelnie, z reniferami i Sloncem i Ksiezycem i Corka Slonca, i demonami jakimis dziwnymi :)

I Mikolajki wszystkie. I Konik Garbusek, moglam godzinami obrazki ogladac :D
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 26 gru 2006, 15:55

lollirot pisze:był taki całkiem spory zbiór bajarka. perełki :)

true... właśnie chciałem to przywołać :). I uważam, że do dziś jest to najlepszy zbiór bajek.
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 26 gru 2006, 20:05

BAJKI DLa JULKI

"O KRASNOLUDKU

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma rzekami mieszkał sobie krasnoludek, któremu bardzo śmierdziały nogi.
Gdy próbował umówićsię z jakąś kobietą, ta natychmiast uciekała, gdy tylko poczuła, jak dawało mu zbutów. Na potańcówkach w leśnej tancbudzie też nie cieszył się powodzeniem u pań. Ile razy próbowałzaprosić jakąś pannę do tańca, spotykał się z odmową. Siedział więc samotnie w kącie.

-Tato, to może powinien umyć nogi?

Mył nogi bez przerwy i nawet używał specjalnych środków przeciw poceniu się , ale to nic nie pomagało. Co umył nogi, to za5 minut znowu śmierdziały.

- A może skarpetki powinien zmienić?

Zmieniał codziennie kilka razy, ale to tez nic nie dawało.
W końcu poszedł do leśnego znachora po radę. Ten spojrzał w szklaną kulę i powiedział:

- Musisz odbyć daleką podróż i umyć nogi w śmierdzącej rzece, którą nazywają Wisłą.Idź do Warszawy- tam śmierdzi najbardziej. Zanurzysz nogi i smród rzeki spowoduje, że twoje nogi przestaną śmierdzieć.

Krasnoludek usłuchał rady i udał się do brzydkiego miasta, przez którego środek płynęła cuchnąca rzeka. Umył nogi, a terzeczywiście przestały śmierdzieć.
A że był przystojny, musiał zacząć jeść czosnek, żeby mu śmierdziało z ust, bo nie mógł opędzić się od adoratorek.


ZNOWU O KRASNOLUDKU

W lesie mieszkał krasnoludek który okropnie pierdział. Puszczał straszliwe bąki gdziekolwiek się pojawił. W końcu poszedł do lekarza. Mówiw czym rzecz a lekarz pyta:

- Je pan dużo grochu?
- Jem.
- To niech pan przestanie.
I od tamtej pory przestał jeść groch.
- No i co? Cobyło dalej? Noooo, tato, powiedz!
No, przestał pierdzieć.
- I wtedyzaczęły śmierdzieć mu nogi?



MYSZKI

Na znalezionym na polu strzępku gazety mała myszka Julka przeczytała, że zapowiada się ciężka zima.

Myszka Julka chodziła już do szkoły, gdzie oprócz zajęć z języka mysiego uczyła się czytać ludzkie napisy. Dawniej ludzie przechowywali jedzenie w garnkach, beczkach, workach i skrzyniach, więc łatwo można było się przekonać, co dobregokryje się w środku, zaglądając lub przegryzając kawałek worka lub innego pojemnikana jedzenie. Teraz wszystko zapakowane było w folie, puszki, kartony a było tegotak dużo, że myszy umarły by z głodu zanim znalazły by coś do jedzenia. Ludzie denerwowaliby się bardzo gdyby znajdowali dużo rozdartych opakowań, a trzeba wam wiedzieć, żemetody walki z myszami również uległy udoskonaleniu. Myszy musiały być więc bardzo ostrożne.

Kiedymyszka Jula powiedziała wszystkim, że zapowiada się bardzo mroźna i ciężka zima, myszki postanowiły zgromadzić zapasy fasoli. W czasie mrozów mogły jeść fasolkę i dużo pierdzieć, dzięki czemu w norkach było ciepło. Nie musiały otwierać puszek ząbkami, bo miały specjalny Mysi Otwieracz do Puszek z Fasolką... No i jak ci się Jula podoba ta bajka?

- Jest beznadziejna tato, ty tylko ciągle o pierdach!

No dobrze, to teraz spróbuję inaczej. Myszki nie zgromadziły fasolki, tylko dużo innego jedzonka, żeby nie były głodne w zimie. Niedaleko mysich norek przebiegał rurociąg z ropą naftową. Myszki zrobiły małą dziurkę w wielkiej rurze i doprowadziły do siebie ropę, którą opalały małe piecyki i miały ciepło w norkach. Ale ludzie zorientowali się, że ktoś im podkrada ropę, znaleźli miejsce gdzie był podłączony mysi rurociąg i odcięli go. Nie wiadomo jak się zorientowali, bo przy ogromnej ilości ropy przepływającej rurociągiem mysia instalacja grzewcza zużywała zaledwie parę kropelek.

W norkach zrobiłosię zimno i myszy musiały używać puszek z fasolką do pierdzenia, ale przecieżwcześniej ustaliliśmy że ich nie miały. Hmm... No więc...

... delegacja zziębniętych myszek poszła do dyrektora rurociągu i bardzo grzecznie poprosiła o troszkę ropy, bo bardzo im zimno w łapki. Dyrektor zgodził się, a w zamian myszki obiecały, że będąsprzątać koło rurociągu i będą pomagały ludziom znajdować w nim dziury. Podpisano umowę na której mysia delegacja odcisnęła łapki. Potem było wspaniałe przyjęcie, na którym podano różne rodzaje serka, tego mniej i bardziej śmierdzącego. Na wszelki wypadek nie podano fasoli, pewnie dlatego, że atmosfera na przyjęciu mogłaby zrobić się gęsta.
"

http://www.beton.trout.pl/

bajki Betona
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 27 gru 2006, 03:11

lollirot pisze:
Elspeth pisze:Bajki braci Grimm...

o to to! ubóstwiałam je! ciekawe, czy są jeszcze w domu, może bym sobie odświeżyła <banan>

Nieziemska sprawa, momentami takie GORE, ze lozeszty. Sadze,ze za dawnych czasow niejeden dzieciak namietnie oczyl wyrko po wieczornej sesji bajeczek z knigi braci Grimm
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 27 gru 2006, 07:40

Tez lubilam baaaaaaaardzo Andersena - swoje trzymam nadal takie zniszczone ze hoho. Braci Grimm to tylko ogladalam.
Co mnie zasmucilo to to ze ludzi tego juz nie chca kupowac dzieciom :( Kupuja durne kolorowe badziewia a te moga lezec i lezec...
Awatar użytkownika
Symfonia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 191
Rejestracja: 07 lip 2005, 23:56
Skąd: Z piekła rodem
Płeć:

Postautor: Symfonia » 27 gru 2006, 17:26

Ludwik Jerzy Kern
"Pan Tygrys
"
"Przymknowszy oczy,
Zmarszczywszy brwi,
Pan tygrys w hamaku sobie śpi.
Zobaczyły go zrazu ptaki
I chór urządziły mu taki:
"Panie tygrysie,
Panie tygrysie,
Może pan z nami zabawił by się?"
A tygrys nic.
Ś p i.

Przyleciał Wróbel,
Ćwierknął wesoło.
Puk! Puk!
Dwa razy dziobnął Tygrysa w czoło.
A Tygrys nic.
Ś p i.

Po nim natychmiast
Przyleciał Czyżyk.
"Chcę zagrać z panem w kółko i krzyżyk.
Będzie zabawa na cały park!"
I znów dziób, dziób Tygrysa w kark.
A Tygrys nic.
Ś p i.

Potem zjawiła się Jemiołuszka,
Zaczęła dziobać tuż koło uszka,
Ciuk-ciuk-ciuk-ciuk.
Ciuk-ciuk-ciuk-ciuk,
Umarły zbudzić by się mógł.
A Tygrys nic.
Ś p i.

Po Jemiołuszcze przyleciał Kos.
Raz tylko dzibnął
Prosto w nos.
A Tygrys nic.
Ś p i.

Posłano więc po Szczygła,
Co dziób miał ostry jak igła.
Ten szczyglim sposobem
Zaczął bić dziobem
Tyk-tyk,
Tyk-tyk,
A Tygrys nic.
Ś p i.

W końcu wezwano Dzięcioła,
Może on zbudzić go zdoła.
Przyleciał Dzięcioł
Nastawił dziób,
Wycelował w Tygrysa
I łuup!!!
Łuup!!!
Łuup!!!
Łuup!!!
A Tygrys nic.
Ś p i.

Więc jeszcze raz łupnął
Wściekły i zły,
A wtedy Tygrys powiedział:
"Pssssssssschyyyyyy..."
I zrobił się taki malutki
Jak ogórek marynowany.
A ptaki uciekły pomiędzy liście,
Bo nie wiedziały, oczywiście,
Że pan Tygrys jest
N a d m u c h i w a n y."
Bóg nie stworzył kobiety z głowy mężczyzny- aby nim nie rządziła, nie stworzył z nogi- aby nie była jego niewolnicą, ale z żebra- aby była bliska jego sercu

Obrazek
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 27 gru 2006, 19:24

pani_minister pisze:I Mikolajki wszystkie.

Oo tak, Mikołajki to znam na pamięć wszystkie do tej pory.

moon pisze:Tez lubilam baaaaaaaardzo Andersena - swoje trzymam nadal takie zniszczone ze hoho.

Też mam takiego starego rozsypującego się Andtersena na półce :).
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 27 gru 2006, 19:28

Kurcze, ale gapa ze mnie - mnie w związku z tematem przyszły do głowy bajki, które to ja czytałam dzieciom i stąd historia puchatkowa <hyhy>

Jeśli chodzi o małą Monę, której czytała Mama, to pamiętam że były to baśnie Andersena i książeczki z serii "Poczytaj mi mamo" (serio już były) ;DD
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Kotek_Szarobury
Bywalec
Bywalec
Posty: 46
Rejestracja: 29 gru 2006, 20:48
Skąd: Kielce
Płeć:

Postautor: Kotek_Szarobury » 11 sty 2007, 17:35

Pegaz pisze:"poczytaj mi mamo"

Ja również. Taka biała okładka, w rysunki :) Nie wiem czemu biedrony nie lubiłem :|
Poza tym Chatka Puchatka, Kubuś Puchatek, Koziołek Matołek (ponoć całe na pamięć umiałem). Takie są moje najulubieńsze.
Don`t worry, be happy
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 11 sty 2007, 23:23

Ja dodam od siebie Muminki :]
Obrazek
Awatar użytkownika
katerina
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 182
Rejestracja: 10 kwie 2005, 17:35
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: katerina » 12 sty 2007, 00:03

Z przekazow rodzinnych wiem, ze podobno bylam zagorzala wielbicielka bajek: "O kocie, co gral na harfie" oraz "Ten dziwny Eryk", obie zdaje sie z serii "Poczytaj mi, mamo". Ze swiadomego okresu dziecinstwa pamietam opasly to "Klechdy polskie", basnie braci Grimm, i taka serie z basniami i podaniami z terenow owczesnego ZSRR :) Pewnie cos ominelam... O, "Dzieci pana Astronoma" :) No i - Muminki :)
"Mój panie, na cóż tłumaczyć durniowi, że jest durniem. Przecież jego dureństwo na tym właśnie polega, że nie ma o nim pojęcia."

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1379 gości