ciężka sprawa! prosze o rady?jaka decyzja?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

ciężka sprawa! prosze o rady?jaka decyzja?

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 00:20

No więc ostanimi czasy mam duży problem z moją dziewczyną i nie wiem co dalej się potoczy? sam już nie wiem co mam myśleć o całej sytuacji jaka jest między mną a nią! no ale może zaczne od początku i od tego na czym problem polega!
No więc jest taka sprawa że mam szanse wyjechać do angli przynajmniej na 3miesiace do pracy. Mam na miejscu przyjaciolke ktora jest tam prawie 9 miechow z narzeczonym. Sprawę wyjazdu uzgadniałem i rozmawiałem o tym wyjeździe z dziewczyną pół roku temu, na początku było spoko z jej ust słowa "ciesze się że jedziesz, że masz szanse zarobić"! Pół roku temu także gdy to uzgadnialiśmy była mowa o tym że moja dziewczyna również ma szanse jechać ze mną. Ale przychodzi ostatnio czas gdzie trzeba powoli załatwiać wszystkie sprawy noi też przyszedł czas na rozmowe z moją dziewczyną na temat wyjazdu. I co się okazało że wynika kłotnia która ciągnie się 3 dzień. Ciągle wkółko powtarzamy to samo, ciągle te same słowa. Ja chce jechać bo widzę tam perspektywy zrobienia pieniędzy które są mi potrzebne ( w domu mam stuacje gdzie moj ojciec tylko pracuje na 4-osoby ktoe sa w rodzinie, u mojej dziewczyny jest sytuacja gdzie dwoje rodziców pracuje tylko na nią bo jest jedynaczką ) musze zarobić sobie na studia które nie są tanie, mam w planach kupić samochód , chce odciążyc troche rodziców którzy mnie tak samo utrzymują. A z mojej dziewczyny strony jest kontra. Ona chce żebym ja został żebym nie jechał, rozpacza że ja ją tutaj zostawiam samą a gdy mówie i powtarzam tysiąc razy że ja chce żeby ona jechała ze mną to mówi że ona może sobie tutaj popracować w polsce a tak w ogóle to ona i tak na razie nie czuje potrzeby pracowania?? :| Ja tłumacze jej na wszystkie sposoby, pytam rozważam, zastanawiam się o co może jej chodzić. O co się obawa? (wie że jej nie zdradze bo sam kiedyś byłem zdradzony i wie co na ten temat sądze).. zadawałem tysiące pytań, dawałem tysiące argumentów za i przeciw ale ona ciągle uważa że ja moge sobie popracować tutaj w polsce i że tutaj też zarobie pieniądze! (tylko jakie ? pracowałem przez rok tutaj w polsce i wiem jaka jest tutaj praca ;/;/ ) Nie wiem co w takiej sytuacji zrobić? Chociaż można powiedzieć ze po rozmowach z kilkoma osobami mam sprawe jasno i to też co sam chce zrobić też mnie stawia w innym świetle. Wiem że chce jechać do tej Angli i że na 99% tam pojade. Mam też swoje rozwiązanie na to ale na razie prosiłbym o to byście to skomentowali? żebyście wypoedzieli sie na ten temat i przedstawili może swoje stytuacje możę podobne? Ciężko przedstawić całą sytuacje i nie pogubić się w niej więc jeśli coś jest nie jasne zadawajcie pytania a ja na nie odpowiem. Jestem z nią w związku ponad 2 lata. Nie było zadnych zdrad, ciężkich kłótni , nie rozstawaliśmy się! Jeśli coś jescze nie jasne to pytajcie! Dziekuje z góry za wszystkie komentarze. Zapraszam do pisania i komentowania. Wasze odpowiedzi na ten temat dadzą mi też dużo do myślenia! pOzdrawiam ForUmOWiczÓw!
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 maja 2006, 00:28

To na pewno ciezki orzech do zgryznienia dla drugiej strony jak jedna mowi ze musi wyjechac. Ale ona powinna zrozumiec, zna Ciebie, Twoja sytuacje, wie dlaczego chcesz jechac. To ze strzela teraz fochy to dziwne. Jak tak nie chce zebys ja opuszczal niech jedzie z Toba! Nie chce pracowac, niech nie pracuje, bedzie sobie chodzila na zakupym zwiedzala i gotowala ;p Wyjsc jest kilka a ona musi pojsc na kompromis. Nie moze egoistycznie powiedziec Ci ze masz nie jechac bo jak sie ma sznase i pespektywe takiego wyjazdu to nie mozna jej zmarnowac, bo nie wiadomo kiedy sie powtorzy. Tylko najpierw spawdzcie czy na 100% ona w ciazy nie jest ;)
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 00:31

NO ja też tak uważam! w ciąży nie jest to jest prawie pewne! :)
Mia pisze:Nie moze egoistycznie powiedziec Ci ze masz nie jechac bo jak sie ma sznase i pespektywe takiego wyjazdu to nie mozna jej zmarnowac, bo nie wiadomo kiedy sie powtorzy.
ona to tłumaczy w ten sposób że moge tak samo pojechać za rok! że ona teraz nie jest gotwa ze mną jechać! :( ja nie wiem co będe robić jutro a mam wiedzieć co będe robił za rok ?? piszcie więcej to bede cytował i przedstawiał treści jakie ona mi mówi ! dzieki Mia :)
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 maja 2006, 00:42

daro07 pisze:ona to tłumaczy w ten sposób że moge tak samo pojechać za rok!

no jasne, ze moszesz. Mozesz jechac teraz i za rok i za dwa. Jak praca okaze sie fajna, bedziesz juz mial znajmosci, wtedy jest duzo latwiej.

daro07 pisze:że ona teraz nie jest gotwa ze mną jechać! :(

ale dlaczego? Kasy nie porzebuje, niech jedzie na wakacje. W jakim sensie nie jest gotowa?
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 00:49

Nie jest gotwa jechać teraz ze mna? Czego ja sam nie rozumiem? I zadawałem jej pytania "jeśli nie jestes gotowa pojechać ze mna to czy jesteś gotowa być ze mną?" Bo to jakieś nie logiczne sie zdaje!
Mia pisze:ale dlaczego? Kasy nie porzebuje
tutaj akurat tyczy się to jaka jest sytuacja u niej w domu! raczej starcza jej na wszytko i nie musi narzekać na kase. Ma 2 dziadków i 2 babcie i za samo siedzenie w domu na miesiąc wpływa jej 400zł czasami więc po co pracować prawda ? ;/
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 maja 2006, 00:59

daro07, ten sam problem co władzio. NIe zrob z siebie takiego jelenia. Jedź, sprawdź jej uczucie i niech kretynka nie histeryzuje. Zachowuje sie tu jak gówniarz i egoistka. J abym w morde dal ai w druga strone od tekiej "ksiazniczki" wiala :/ O-chyda!
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 08:44

moon pisze:w druga strone od tekiej "ksiazniczki" wiala
wiesz moon wiele osób mi tak nieraz mówi :> i tak jak piszesz
moon pisze:NIe zrob z siebie takiego jelenia
ja nawet tego nie chce i właśnie musze postawić na swoim !!
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 23 maja 2006, 08:50

http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... 49&start=0
Polecam.

Ja bym jechała. Jeśli partner nie stara się Ciebie zrozumieć, a zachowuje się jak rozpuszczony smarkacz, to ja dziękuję. Tyle. :]
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
KocurekV
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 310
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:52
Skąd: Heaven
Płeć:

Postautor: KocurekV » 23 maja 2006, 09:16

Wiesz,nie rozumiem Twojej dziewczyny.
Skoro masz taką sytuację materialna to chyba dobrze,że chcesz zarobić na siebie.
Gadanie,że w Polsce też możesz zarobić - Chyba nie pracowała w Polsce ani za granicą.
Tutaj zarabiasz marne grosze w porównaniu z zagranicznymi zarobkami.Myślę,że doskonale wiesz o czym mówię.Tymbardziej,że chcesz zarobić na studia...
JEDŹ!!!!
Związek polega także na kompromisach...jeśli Cię kocha to powinna zrozumieć.
Przeciez nie jedziesz tam zeby się bawić i korzystać z przyjemności.
Poza tym jeśli obawia się zdrady to co nie ufa Ci?
JEDŹ!!!!
Carpe diem!
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 09:17

Olivia pisze:http://agnieszka.com.pl/f...?t=7049&start=0
Polecam.
cztałem tamten temat i dlatego też postanowiłem założyć swój i zobaczyć co ludzie mi piszą. jak na razie mało komentarzy ale raczej odpowiedzi takie jak sie spodziewałem :> czekam na dalsze rady :)

[ Dodano: 2006-05-23, 09:30 ]
KocurekV pisze:Chyba nie pracowała w Polsce ani za granicą.
no właśnie nie pracowała a na siłe mi wciska że można tutaj tak samo dostać prace
tylko właśnie za
KocurekV pisze:marne grosze
KocurekV pisze:Związek polega także na kompromisach...jeśli Cię kocha to powinna zrozumieć
ona mi wczoraj tłumaczyła że kompromisem będzie że teraz zostane i pojade za rok (może wtedy ona pojedzie ze mna) ?? :| ale ja mówie że ja nie wiem co będzie za rok?
KocurekV pisze:Poza tym jeśli obawia się zdrady to co nie ufa Ci?
a tutaj tłumazcy że własnie nie obawia sie zdrady ? mówie to pokręcona sprawa??
Ale widze że raczej wszyscy są za tym żebym jechał. Na razie czekam na dalsze komentarze potem napisze co ja też stram się postanowić :) pozdrawiam !
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 23 maja 2006, 09:31

Wielka z niej egoistka. Wie jaka jest Twoja sytuacja a zabrania Ci jechac. Ja bym od razu z Moim jechala.
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 09:47

Yasmine pisze:Ja bym od razu z Moim jechala
no własnie mając jescze taka okazje to chyba każdy by pojechał :> no ale niestety ona jest uparta a gdy nadal taka będzie to będe rozważał nad tym czy nadal chce z nią być :>
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 maja 2006, 09:53

daro07 pisze:kompromisem będzie że teraz zostane i pojade za rok (może wtedy ona pojedzie ze mna)
I za rok znow Cie oleje :]
Daj jej do wyboru ze moze jachac z Toba badz zostac bo Ty jedziesz. Skoro tak teknic bedzie to niech jedzie z Toba :]
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 23 maja 2006, 09:55

Jedz nie patrz na nia, ona faktycznie zachowuje sie jak ksiezniczka, skoro wczesniej przystala na to rozwiazanie to musi sie teraz zgodzic a nawet jak sie nie zgodzi to nie patrz na to na jej widzi mi sie.
Nie kloc sie z nia bo nie ma sensu uparcie mow ze musisz jechac by zarobic i tyle.
Miej tylko jakiegos kumpla co bedzie mial na nia oko tj. zeby nie bylo ze ona cie zdradzi czy zacznie z kims chodzic a Ty tam siedzisz i trwasz w swoim postanowieniu.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 23 maja 2006, 09:58

daro07 pisze:no własnie mając jescze taka okazje to chyba każdy by pojechał no ale niestety ona jest uparta a gdy nadal taka będzie to będe rozważał nad tym czy nadal chce z nią być

Ale jedz i tak. Z nia czy bez niej.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 maja 2006, 10:02

daro07 pisze:ęde rozważał nad tym czy nadal chce z nią być :>
dobry pomysł. Po tym jak nam tutaj o niej piszesz odnosze wrazenie ze jak pojedziesz to i tak pusci Cie kantem juz w pierwszym tygodniu ale to tytlko moje przypuszczenie :]
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 23 maja 2006, 10:07

Uwazam, że jako jedynaczka rodzice wychowali ją na egoistkę, nie mówie że zawsze tak musi być, ale w tym przypadku widać, ze dziewczyna nie doświadcvzyła nigdy krzywdy żadnej w życiu. Musisz wziąsć też po uwagę ze jesli ona teraz się tak zachowuje to kiedyś (gdybyście zdecydowali się żyć razem) moze Ci być z nią bardzo ciężko.

Co do wyjazdu podaj jej jeszcze raz konkretne twarde argumenty. Jeśli nie zrozumie bedziesz miał obraz jej uczuć. I nie ma sie nad czym zastanawiać. Powinna być dumna że ma zaradnego chłopaka, który chce coś w życiu osiągnąć.
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 10:10

moon pisze:dobry pomysł. Po tym jak nam tutaj o niej piszesz odnosze wrazenie ze jak pojedziesz to i tak pusci Cie kantem juz w pierwszym tygodniu ale to tytlko moje przypuszczenie
widze MOON ze jestes bezposredia tak jak w poprzednich postach:> ALe wiele osob i znajomych z którymi rozmawiałem na ten temat w realu to tak samo mi radzi i mówi że w ogóle nie rozumie mojej dziewczyny. Że to własnie ona powinna zrozumieć jaką mam sytuacje. Ale jak widzicie ona jest zaborcza i raczej tak pozostanie. DZisiaj będe jescze z nią o tym rozmawiał ale mówie też jestem już zmęczony tym że już 3 dzień o tym samym gadam w kółko a i tak nic z tego nie wynika tylko to że ona uważa że mam zostać;/ i tak jak mówie choć 2 lata to też przywiązanie, przyzwyczajenia , chwile....ale jeśli ona nie potrafi mnie zrozumieć w takich sytuacjach to jak będzie mnie rozumiałą później w życiu? Jeśli będe chciał potem gdzieś wyjechać(np delegacje z pracy albo jakieś szkolenia) to też bedzie robić problemy ? ehhh ciężka sprawa <zalamka>
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 23 maja 2006, 10:12

daro07 pisze:ALe wiele osob i znajomych z którymi rozmawiałem na ten temat w realu to tak samo mi radzi i mówi że w ogóle nie rozumie mojej dziewczyny.

No to coś w tym musi być. Ty starasz się Ją zrozumieć. A czemu Ona nie stara się rozumieć Ciebie i Twoich potrzeb?
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 10:13

paula19 pisze:Musisz wziąsć też po uwagę ze jesli ona teraz się tak zachowuje to kiedyś (gdybyście zdecydowali się żyć razem) moze Ci być z nią bardzo ciężko.
no własnie tak jak już to napisalem :) ehe nie widziałem twojego posta bo pisałem swojego :)
paula19 pisze:Co do wyjazdu podaj jej jeszcze raz konkretne twarde argumenty
Podaje je ciąle i będe podawał! Najśmieszniejsze jest że ona nie ma własnie mocnych argumentów ANI JEDNEGO ! a upiera się w tym że włąsnie ważniejsze jest to żębym został :|

[ Dodano: 2006-05-23, 10:14 ]
Olivia pisze:Ty starasz się Ją zrozumieć. A czemu Ona nie stara się rozumieć Ciebie i Twoich potrzeb?
TY mi to powiedz jeśli wiesz :) hehe
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 23 maja 2006, 10:21

daro07 pisze:TY mi to powiedz jeśli wiesz :)

Ja Ci mogę powiedzieć, że nie ma uczucia, gdzie nie ma zrozumienia. Taki związek nie ma sensu. I albo czas to zmienić, albo zakończyć.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 23 maja 2006, 10:42

No to odpowiedz już masz, teraz ty musisz zadecydowac co z tym zrobić. Powodzenia
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 10:45

czyli wsziekszosc wypowiadajacych sie uwaza tak samo co? hmmm..
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 maja 2006, 11:06

daro07 pisze:czyli wsziekszosc wypowiadajacych sie uwaza tak samo co? hmmm..

No bo sprawa jest prosta. Ona nie chce zebys jechal? Czemu? Nie bo nie, bo fochy strzela ze sama bedzie, ale z Toba tez nie chce jechac. Ktos ja musi ustawic, bo bedzie coraz gorzej. Ona musi zrozumiec a jak nie niech spada.
Awatar użytkownika
broken18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 264
Rejestracja: 17 wrz 2005, 11:48
Skąd: koniec świata
Płeć:

Postautor: broken18 » 23 maja 2006, 11:10

Jakby mój facet chciał teraz wyjechać, pewnie bym nie była najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. No ale wyjedziesz i wrócisz, nie? Nie będziesz chciał wracać to ściągniesz ją do siebie. Mi też byłoby smutno, ale skoro jak większość ludzi, żeby mieć kase musisz pracować to jedź i nie czekaj na nią! Chociaż pewnie Ci zarzuci że pieniądze są dla Ciebie ważniejsze niż ona. Ale na pewnym etapie życia takie rzeczy się rozumie. Ile ona ma lat?
Awatar użytkownika
daro07
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 89
Rejestracja: 16 maja 2006, 16:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: daro07 » 23 maja 2006, 11:54

Mia pisze:No bo sprawa jest prosta. Ona nie chce zebys jechal? Czemu? Nie bo nie, bo fochy strzela ze sama bedzie, ale z Toba tez nie chce jechac. Ktos ja musi ustawic, bo bedzie coraz gorzej. Ona musi zrozumiec a jak nie niech spada.
broken18 pisze:No ale wyjedziesz i wrócisz, nie? Nie będziesz chciał wracać to ściągniesz ją do siebie. Mi też byłoby smutno, ale skoro jak większość ludzi, żeby mieć kase musisz pracować to jedź i nie czekaj na nią! Chociaż pewnie Ci zarzuci że pieniądze są dla Ciebie ważniejsze niż ona. Ale na pewnym etapie życia takie rzeczy się rozumie.
wszystkie te slowa sa takie jak ja uwazam wszytsko tylko potwierdza to w jaki spoosb ja mysle martwi mnie to troche ale takie jest zycie i nic chyba nie bede mogl zrobic jesli ona bedzie tak wymyslac!! jak czytam kolejne komentarze to az czuje sie jak jasnowidz bo domyslalem sie ze tak mozecie pisac :> no ale nic juz nie zrobie :> czekamy na dalsze komenty :)
broken18 pisze:Ile ona ma lat?
19 konczy w tym roku, nie pracowala ani razu jeszcze tutaj w polsce, ja przepracowalem tutaj rok i wiem jakie sa tutaj warunki i za jakie pieniadze mozna tutaj zarobic ;/
[shadow=orange]"Korzystaj z każdego dnia, nie marnuj mijających chwil!" [/shadow]
Awatar użytkownika
broken18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 264
Rejestracja: 17 wrz 2005, 11:48
Skąd: koniec świata
Płeć:

Postautor: broken18 » 23 maja 2006, 13:03

Widzisz ja jestem w jej wieku. Tylko że 19 skończyłam w styczniu. Nie musiałam nigdy pracować ale odkąd skończyłam 16 lat uparłam się że w wakacje muszę. Pracowałam jako sekretarka w firmie, w pizzeri jako pracownik do wszystkiego, w czymś a'la bar, w sklepie, do dziś pomagam w biurze rachunkowym. Pieniędzy z tego nigdy nie miałam ale robiłam to bo nie wytrzymałabym 2 miesięcy wakacji, czy jak teraz czterech siedząc bezczynnie w domu. Gdy nie mam nic do roboty zajmuję się dzieckiem brata. W te wakacje też ide do pracy. Utrzymuje mnie mama, ale niczego mi nigdy nie brakowało, do pracy szłam zawsze z własnej woli. Ale mimo to rozumiem, że żeby mieć kase trzeba pracować bo zawsze to co zarobiłam mogłam przeznaczyć na własne jakieś przyjemności na które mama by mi kasy nie dała. Z drugiej strony rozumiem dziewczyne że nie chce się z Tobą na dłużej rozstawać, chce mieć Ciebie koło siebie. Tylko takie pragnienie powinno być w takiej sytuacji mniej ważne niż szansa którą Ty dostałeś. Nie zmienia to jednak, że ona zachowuje się mała księżniczka, której jeszcze nikt niczego nie odmówił. Jeśli nie chodzi o zdradę to niech przestanie histeryzować i weźmie sie też za jakąś robote to czas jej szybciej zleci skoro nie chce jechać z Tobą. Powiedz jej to bo stracisz ją jeśli ona nie zrozumie że są rzeczy ważne i ważniejsze!
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 23 maja 2006, 13:08

broken18 pisze:Jakby mój facet chciał teraz wyjechać, pewnie bym nie była najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.
A ja z moim wyjechalam, co prawda nie na caly okres, jak pracowal, ale bylam tam z nim. ja roboty nie znalazlam, za krotko tam bylam, a jechalam w ciemno. Jednak nawet, gdybym nie pojechala, nie mialabym zadnego "ale" do tego, ze chce wyjechac i pracowac (poza tym, ze tesknilabym oczywiscie :] Choc to i tak nas potem czekalo - dluzsza rozlaka).

Tak sobie mysle, ze ona wrecz powinna sie cieszyc z Twojej inicjatywy, ze nie jestes ofiara losu, ktora czeka na niewiadomo co, tylko bierze zycie we wlasne rece i nim kieruje. Kurde, bez urazy, ale ona naprawde chyba ma cos z glowa :]
Poza tym, to co mowi, nie siwadczy najlepiej o jej podejsciu do Waszego zwiazku.
Ja bym nie dala sie uwiazac :] A za rok, jak juz ktos pisal, to mozesz tam wrocic do sprawdzonego juz miejsca i ja zabrac, o ile za rok nie powie, ze jednak jeszcze za rok :]
Awatar użytkownika
broken18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 264
Rejestracja: 17 wrz 2005, 11:48
Skąd: koniec świata
Płeć:

Postautor: broken18 » 23 maja 2006, 13:14

sophie pisze:tesknilabym oczywiscie

Dokładnie o to mi chodziło.

Zresztą gdyby chciał wyjechać np. do znajomych na 3 miesiące albo inne "wakacje" pewnie miałabym wielkie "ale". Ale do pracy? Nie skakałabym z radości, że on wyjedzie gdybym np. nie mogła z nim jechać, gdybym mogła to bym pojechała. A jeśli nie, to pojedzie, zarobi i wróci. Sytuacja się zmienia jeśli dziewczyna nie byłaby pewna jego uczuć, ale z tego co mówi, jest.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 23 maja 2006, 14:05

Hmmm.. 2 lata bez rozstań, wciąż stały kontakt a tu nagle ona uswiadamia sobie coś co do tej pory było dalekim terminem, faktem, który ma sie stać za pare miesiecy - ze Ty wyjedziesz, ze Cię nie bedzie widzieć 3 miesiace...Moze obawy, ze ta rozłąka Was rozdzieli, ze cos miedzy Wami pryśnie, że po powrocie to juz nie bedzie to samo...Rozstania są ciężką sprawą, a im dłuzsze tym ryzykowniejsze..Tylko dlaczego nie chce jechgać..??Hmmm...bardzo dziwne, a moze Jej rodzice są rpzeciwni wyjazdowy tylko sie nie chce do tego przyznać(?)Uważam jednak, ze dojzale do tego podchodzisz i powinieneś zrealizować swoje plany. pzodrawiam i 3mam kciuki za dalszy przebieg wypadków!:)
OnlyJusti

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 576 gości