Hej!
To jest moj pierwszy raz hihi. Mam problem i chcialbym zasiegnac Waszej opini. Od sylwestra tzn jestem z dziewczyna tj. 5 miesiac, ona ma 18 lat, ja 23. Caly czas nasza znajomosc byla cudowna, przepelniona miloscia,uczuciem, az do momentu kiedy poklocilismy sie, w sumie z mojej winy ale nic powaznego. Od tamtej pory widze ze miedzy nami jest jakis dystans, bardziej ze strony mojej dziewczyny. Niby pogodzilismy sie, bo po klotni chciala zrobic sobie przerwe aby przemyslec wszystko, zatesknic, ale ja nie toleruje przerw i stwierdzilem ze albo zrywamy albo jestesmy dalej ze soba i bedziemy probowali dogadac sie, rozwiazac problem. Nie wiem moze sie myle, ale po tej klotni czuje ze prysl czar, pryslo u niej zauroczenie, ze jest ze mna ale nie jest przekonana co do tego, widac to po jej zachowaniu, nawet teraz nie daje sie pocalowac normalnie tylko w kacik ust. Nie wiem czy to ma dalej sens, bo widze ze ona juz nie teskni za mna. Myslalem nawet juz o tym aby powiedziec jej ze dluzej w takim olewajacym klimacie nie wytrzymam, czy nie byloby lepiej rozstac sie, zrobic sobie przerwe na jakis czas, a jak dojdzie do wniosku ze chce znowu razem ze mna pielegnowac nasz zwiazek, to wrocimy do siebie, bo ile mozna czynic to tylko samemu. Napiszcie co myslicie, pozdrawiam...
Sam juz nie wiem o co chodzi...
Moderator: modTeam
- lukasek1983
- Entuzjasta

- Posty: 83
- Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
- Skąd: z netu:)
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Re: Sam juz nie wiem o co chodzi...
lukasek1983 pisze:Hej!
Myslalem nawet juz o tym aby powiedziec jej ze dluzej w takim olewajacym klimacie nie wytrzymam, czy nie byloby lepiej rozstac sie, zrobic sobie przerwe na jakis czas, a jak dojdzie do wniosku ze chce znowu razem ze mna pielegnowac nasz zwiazek, to wrocimy do siebie, bo ile mozna czynic to tylko samemu. Napiszcie co myslicie, pozdrawiam...
Powiedz jej to...powiedz jak się czujesz.Nie możesz się tak męczyć.
Myślę,że dojdziecie do porozumienia,tylko musicie porozmawiać.
Może przerwa dobrze wam zrobi,a może uświadomi wam,że to nie ma sensu.
Zawsze to krok do przodu.
Carpe diem!
- lukasek1983
- Entuzjasta

- Posty: 83
- Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
- Skąd: z netu:)
- Płeć:
- lukasek1983
- Entuzjasta

- Posty: 83
- Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
- Skąd: z netu:)
- Płeć:
Czy przeprosilem?? Oczywiscie:D W ogole "nosze" ja na rekach i zastanawiam sie czy to nie blad:) Stary ze mnie chlop a takie problemy, az mi glupio:) Zastanawiam sie czy moze nie wyluzowac, aby zaczela sama zastanawiac sie o co chodzi, a jak tak nie zrobi to moze nie ma to wszystko sensu dalej ciagnac. To wszystko pisze z perpektywy faceta ktory wiele mial kobiet i nigdy sie nie przejmowal milosnymi turbulebcjami, ktory spotkal teraz ta jedyna i zglupial hihihi
WORLD HOLD ON 
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
lukasek1983 pisze:Poklocilismy sie o to ze dlugo trzymalem w sobie kilka rzeczy ktore mi nie odpowiadaly i wkoncu o nich oznajmilem i wtedy padl blady cien na nas, bo w sumie glownie chodzilo o to ze od razu jej nie mowilem o tym co mi nie pasuje, ze nie bylem szczery..
nooooooooooooo kochany, to wcale nie taki drobiazg . Uzmyslowiles jej jakie posiada wady, panienka teraz sie dasa i chodzi naburmuszona. Wg mnie wcale nie chodzi o to, ze nie byles szczery od poczatku , tylko skresliles jej doskonaly obraz w Twoich oczach . Dla mnie jest nie dojrzala i nie potrafi tego przyjac jako faktu. Bedzie Cie teraz karcic za to ze byles z nia szczery. Moja rada , jedna konkretna szczera rozmowa - pokaz jej przy tym ze ja kochasz i jest dla Ciebie wszystkim ale musisz kategorycznie oznajmic , ze bycie para to nie tylko slodkie komplementy , i albo przywyknie albo zawsze bedzie singlem
powodzenia
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
przechodzilem gorsze klotnie z fochami..ale na szczescie moja milosci jest na tyle dorosla ze rozumie ze kazdy czlowiek ma jakies wady i nawet gdy powiem cos zlego to sie nie obraza...a czesto nawet i w druga strone-stara sie jakby poprawic. prawda jest taka ze jesli kocha cie naprawde bardzo to nie zostawi cie z tego powodu. hmm staram sie przypomniec okres kiedy u mnie raz bylo tak przez dluzszy czas dziwnie...i czemu. ale niestety nie moge...no ale prawda jest taka ze kiedys ten czar musi prysnac..i jesli jestes zdrowy na glowie to bedzie okej a jesli nie to bedziesz caly czas uwazal ze cos jest nie tak,ze ona cie nie kocha itd. kazdy jest chory pod jakims wzgledem 

"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
- Piotrek1983
- Entuzjasta

- Posty: 61
- Rejestracja: 28 kwie 2006, 20:20
- Skąd: z krzesła...
- Płeć:
Ja w sumie mam cos wspólnego z tym postem
... Podobna różnica wiekowa... też w sobie trzymam niektóre rzeczy do kiedy nie zostane o nie zapytany
... Ale teraz juz chyba nie mam nic takiego o czym by moje kochanie nie wiedziało
Szczerość to podstawa... porozmawiajcie sobie spokojnie, powiedz wszystko co Ci leży na sercu, sprowokuj tym samym, żeby ona Tobie też powiedziała... może jej przejdzie
Jak kocha to nie 'może' a 'na pewno' ...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 597 gości


