Sam juz nie wiem o co chodzi...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
lukasek1983
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 83
Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
Skąd: z netu:)
Płeć:

Sam juz nie wiem o co chodzi...

Postautor: lukasek1983 » 17 maja 2006, 13:34

Hej!

To jest moj pierwszy raz hihi. Mam problem i chcialbym zasiegnac Waszej opini. Od sylwestra tzn jestem z dziewczyna tj. 5 miesiac, ona ma 18 lat, ja 23. Caly czas nasza znajomosc byla cudowna, przepelniona miloscia,uczuciem, az do momentu kiedy poklocilismy sie, w sumie z mojej winy ale nic powaznego. Od tamtej pory widze ze miedzy nami jest jakis dystans, bardziej ze strony mojej dziewczyny. Niby pogodzilismy sie, bo po klotni chciala zrobic sobie przerwe aby przemyslec wszystko, zatesknic, ale ja nie toleruje przerw i stwierdzilem ze albo zrywamy albo jestesmy dalej ze soba i bedziemy probowali dogadac sie, rozwiazac problem. Nie wiem moze sie myle, ale po tej klotni czuje ze prysl czar, pryslo u niej zauroczenie, ze jest ze mna ale nie jest przekonana co do tego, widac to po jej zachowaniu, nawet teraz nie daje sie pocalowac normalnie tylko w kacik ust. Nie wiem czy to ma dalej sens, bo widze ze ona juz nie teskni za mna. Myslalem nawet juz o tym aby powiedziec jej ze dluzej w takim olewajacym klimacie nie wytrzymam, czy nie byloby lepiej rozstac sie, zrobic sobie przerwe na jakis czas, a jak dojdzie do wniosku ze chce znowu razem ze mna pielegnowac nasz zwiazek, to wrocimy do siebie, bo ile mozna czynic to tylko samemu. Napiszcie co myslicie, pozdrawiam...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 17 maja 2006, 13:37

lukasek1983, myślę,że różowe okulary jej spadły z nosa. I po prostu...to co czuła się wypaliło, zrozumiała ze to nie "ten". Po prostu...
Jest jeszcze wariant ze dla Ciebie to byla drobnostka ta kłótnia a dla niej niekoniecznie. Napisz moze o co poszlo.
Awatar użytkownika
KocurekV
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 310
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:52
Skąd: Heaven
Płeć:

Re: Sam juz nie wiem o co chodzi...

Postautor: KocurekV » 17 maja 2006, 13:45

lukasek1983 pisze:Hej!
Myslalem nawet juz o tym aby powiedziec jej ze dluzej w takim olewajacym klimacie nie wytrzymam, czy nie byloby lepiej rozstac sie, zrobic sobie przerwe na jakis czas, a jak dojdzie do wniosku ze chce znowu razem ze mna pielegnowac nasz zwiazek, to wrocimy do siebie, bo ile mozna czynic to tylko samemu. Napiszcie co myslicie, pozdrawiam...

Powiedz jej to...powiedz jak się czujesz.Nie możesz się tak męczyć.
Myślę,że dojdziecie do porozumienia,tylko musicie porozmawiać.
Może przerwa dobrze wam zrobi,a może uświadomi wam,że to nie ma sensu.
Zawsze to krok do przodu.
Carpe diem!
Awatar użytkownika
lukasek1983
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 83
Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
Skąd: z netu:)
Płeć:

Postautor: lukasek1983 » 17 maja 2006, 14:29

Poklocilismy sie o to ze dlugo trzymalem w sobie kilka rzeczy ktore mi nie odpowiadaly i wkoncu o nich oznajmilem i wtedy padl blady cien na nas, bo w sumie glownie chodzilo o to ze od razu jej nie mowilem o tym co mi nie pasuje, ze nie bylem szczery...
Awatar użytkownika
broken18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 264
Rejestracja: 17 wrz 2005, 11:48
Skąd: koniec świata
Płeć:

Postautor: broken18 » 17 maja 2006, 15:49

A przeprosiłeś?
Awatar użytkownika
lukasek1983
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 83
Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
Skąd: z netu:)
Płeć:

Postautor: lukasek1983 » 17 maja 2006, 16:06

Czy przeprosilem?? Oczywiscie:D W ogole "nosze" ja na rekach i zastanawiam sie czy to nie blad:) Stary ze mnie chlop a takie problemy, az mi glupio:) Zastanawiam sie czy moze nie wyluzowac, aby zaczela sama zastanawiac sie o co chodzi, a jak tak nie zrobi to moze nie ma to wszystko sensu dalej ciagnac. To wszystko pisze z perpektywy faceta ktory wiele mial kobiet i nigdy sie nie przejmowal milosnymi turbulebcjami, ktory spotkal teraz ta jedyna i zglupial hihihi
WORLD HOLD ON :)
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 17 maja 2006, 16:12

lukasek1983 pisze:Poklocilismy sie o to ze dlugo trzymalem w sobie kilka rzeczy ktore mi nie odpowiadaly i wkoncu o nich oznajmilem i wtedy padl blady cien na nas, bo w sumie glownie chodzilo o to ze od razu jej nie mowilem o tym co mi nie pasuje, ze nie bylem szczery..

nooooooooooooo kochany, to wcale nie taki drobiazg . Uzmyslowiles jej jakie posiada wady, panienka teraz sie dasa i chodzi naburmuszona. Wg mnie wcale nie chodzi o to, ze nie byles szczery od poczatku , tylko skresliles jej doskonaly obraz w Twoich oczach . Dla mnie jest nie dojrzala i nie potrafi tego przyjac jako faktu. Bedzie Cie teraz karcic za to ze byles z nia szczery. Moja rada , jedna konkretna szczera rozmowa - pokaz jej przy tym ze ja kochasz i jest dla Ciebie wszystkim ale musisz kategorycznie oznajmic , ze bycie para to nie tylko slodkie komplementy , i albo przywyknie albo zawsze bedzie singlem ;)
powodzenia
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 17 maja 2006, 16:16

Potrzebna jest poważna rozmowa.
Musisz jej powiedzieć co czujesz, zapytać co ona myśli. I tyle, więcej nie naciskaj.
Daj jakiś czas na decyzję. Przerwę odradzam bo problemy trzeba wspólnie rozwiązywać a nie od nich uciekać.
Obrazek
Awatar użytkownika
saker33
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 389
Rejestracja: 02 maja 2006, 21:18
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: saker33 » 18 maja 2006, 12:26

przechodzilem gorsze klotnie z fochami..ale na szczescie moja milosci jest na tyle dorosla ze rozumie ze kazdy czlowiek ma jakies wady i nawet gdy powiem cos zlego to sie nie obraza...a czesto nawet i w druga strone-stara sie jakby poprawic. prawda jest taka ze jesli kocha cie naprawde bardzo to nie zostawi cie z tego powodu. hmm staram sie przypomniec okres kiedy u mnie raz bylo tak przez dluzszy czas dziwnie...i czemu. ale niestety nie moge...no ale prawda jest taka ze kiedys ten czar musi prysnac..i jesli jestes zdrowy na glowie to bedzie okej a jesli nie to bedziesz caly czas uwazal ze cos jest nie tak,ze ona cie nie kocha itd. kazdy jest chory pod jakims wzgledem ;)
"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
Awatar użytkownika
Piotrek1983
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 61
Rejestracja: 28 kwie 2006, 20:20
Skąd: z krzesła...
Płeć:

Postautor: Piotrek1983 » 18 maja 2006, 23:51

Ja w sumie mam cos wspólnego z tym postem :) ... Podobna różnica wiekowa... też w sobie trzymam niektóre rzeczy do kiedy nie zostane o nie zapytany :D... Ale teraz juz chyba nie mam nic takiego o czym by moje kochanie nie wiedziało :D Szczerość to podstawa... porozmawiajcie sobie spokojnie, powiedz wszystko co Ci leży na sercu, sprowokuj tym samym, żeby ona Tobie też powiedziała... może jej przejdzie :) Jak kocha to nie 'może' a 'na pewno' ...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 594 gości