Materiał na chłopaka
Moderator: modTeam
Materiał na chłopaka
Pytanie kierowane do pań...
Co rozumiecie przez stwierdzenie "Materiał na chłopaka"
Kto wg was jest takim materiałem? Jakie warunki musi spełniać i od czego to zalezy??
Co rozumiecie przez stwierdzenie "Materiał na chłopaka"
Kto wg was jest takim materiałem? Jakie warunki musi spełniać i od czego to zalezy??
Materiał na chłopaka to chłopak, który mógłby przy różnym splocie okoliczności być moim chłopakiem. To chyba proste?
Warunki jakie musi spełniać? Proszę bardzo:
- 20-35 lat (ale rozrzut
)
- inteligentny i wykształcony lub w trakcie kształcenia
- musi go nosić po świecie, bo inaczej ze mną nie wytrzyma
- uprawiać te same sporty co ja lub podobne, bo chciałabym, żebyśmy razem na wakacje wyjeżdżali
Materiał na męża musi spełniać inne wymagania, ale na chłopaka to wystarczy
Warunki jakie musi spełniać? Proszę bardzo:
- 20-35 lat (ale rozrzut
- inteligentny i wykształcony lub w trakcie kształcenia
- musi go nosić po świecie, bo inaczej ze mną nie wytrzyma
- uprawiać te same sporty co ja lub podobne, bo chciałabym, żebyśmy razem na wakacje wyjeżdżali
Materiał na męża musi spełniać inne wymagania, ale na chłopaka to wystarczy
-
Adamo
Spinka pisze:Materiał na chłopaka to chłopak, który mógłby przy różnym splocie okoliczności być moim chłopakiem. To chyba proste?
Warunki jakie musi spełniać? Proszę bardzo:
- 20-35 lat (ale rozrzut)
- inteligentny i wykształcony lub w trakcie kształcenia
- musi go nosić po świecie, bo inaczej ze mną nie wytrzyma
- uprawiać te same sporty co ja lub podobne, bo chciałabym, żebyśmy razem na wakacje wyjeżdżali
Materiał na męża musi spełniać inne wymagania, ale na chłopaka to wystarczy
Ja wlasnie takiej kandydatki szukałem
-
Aguś
Spinka pisze:inteligentny i wykształcony lub w trakcie kształcenia
Chciałbym tutaj dopisać, że w tym wypadku nie może być mądry, bo mądrzy ludzie nie tracą swojej młodości, najlepszych lat swojego życia na wkuwaniu bzdur jakich Nas uczą w wyższych szkołach.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Orbital pisze:Chciałbym tutaj dopisać, że w tym wypadku nie może być mądry, bo mądrzy ludzie nie tracą swojej młodości, najlepszych lat swojego życia na wkuwaniu bzdur jakich Nas uczą w wyższych szkołach.
Właśnie tacy, którzy tak twierdzą nie są materiałem na chłopaka dla mnie

Ostatnio zmieniony 08 paź 2005, 22:50 przez Spinka, łącznie zmieniany 1 raz.
Spinka pisze:Właśnie tacy, którzy tak twierdzą nie są materiałem na chłopaka dla mnie
Dla mnie z koleji tacy ludzie, którzy oceniają innych po tym, jakie mają wykształcenie nie są materiałem na cokolwiek.
mariusz pisze:Własnie nie kazdy ma taki umysł aby nauczyć sie czegoś tak abstrakcyjnego jak te "bzdury" na tym po lega inteligencja.
Z tym się zgodze, inteligetni bzdur się nie będą uczyć, będą je wkuwać i potem o nich zapominać <browar>
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Orbital pisze:Dla mnie z koleji tacy ludzie, którzy oceniają innych po tym, jakie mają wykształcenie nie są materiałem na cokolwiek.
Pytano o materiał na chłopaka, a co ma do tego ocena ludzi? Też nie oceniam na tej podstawie, ale tak jak nie chcę mieć chłopaka, który ma np. 50 lat, tak nie chce miec kogoś, kto się nie kształci. inni mogą nie chciec być z aktorem i co w tym takiego dziwnego?
Orbital pisze:inteligetni bzdur się nie będą uczyć, będą je wkuwać i potem o nich zapominać <browar>
Co akurat inteligencją nie jest, bo wkuć chyba każdy głupi potrafi... Ale pojąć, w czym rzecz i umieć wykorzystać, zastosować nabytą wiedzę w życiu codziennym - to jest to.
Generalnie dla mnie to właśnie zasada "zzz" jest stratą czasu.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Orbital pisze:Z tym się zgodze, inteligetni bzdur się nie będą uczyć, będą je wkuwać i potem o nich zapominać browar!!
Nie...
Inteligentny sie nie uczy na pamięć, tylko na zrozumienie. A jak sie zrozumie to trudno zapomnieć.
Ps: teraz np ucze się geologii... To trzeba zrozumieć i znalesc w tym jakąs logikę. Głupiec pewnie nauczył by sie na pamięć wszystkich probek skał. <aniolek2>
Inteligentny sie nie uczy na pamięć, tylko na zrozumienie. A jak sie zrozumie to trudno zapomnieć.
O, tak, tak! <brawo1>
Orbital pisze:inteligetni bzdur się nie będą uczyć
Problem w tym, ze nie wiadomo co jest bzdura a co nie, dopoki sie nie bedzie mialo rozeznania w temacie
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
sia manko
-26 wiosen
-inteligentny hmmm mozęsz sama ocenić
- nosi mnie po świecie jak ch...olera podróże wkoncu tez kstałcą
- wykształcony i nadal w trakcie ksztalcenia
- pracuje w zawodzie lubi to co robi chociaż niewiele za to dostaje
SPORTY
- koszykówka
- siatkówka (plazóweczka tez)
- narciarstwo zjazdowe
- windsurfing
- tenis ziemny
- pływanie
- jazda na rowerze
- lubie połazić po górkach
- taniec
- fitness
- siłownia
wakacje hmmm - byle dalej od domu / klimat dowolny
NO I PO TYM WSZYSTKIM NAJCHETNIEJ MAŁE DUŻE CO NIE CO <browar> hihihi nie mówie nie/ <browar>
umówisz sie ze mną SPINKA??:)
Spinka pisze:Materiał na chłopaka to chłopak, który mógłby przy różnym splocie okoliczności być moim chłopakiem. To chyba proste?
Warunki jakie musi spełniać? Proszę bardzo:
- 20-35 lat (ale rozrzut )
- inteligentny i wykształcony lub w trakcie kształcenia
- musi go nosić po świecie, bo inaczej ze mną nie wytrzyma
- uprawiać te same sporty co ja lub podobne, bo chciałabym, żebyśmy razem na wakacje wyjeżdżali
-26 wiosen
-inteligentny hmmm mozęsz sama ocenić
- nosi mnie po świecie jak ch...olera podróże wkoncu tez kstałcą
- wykształcony i nadal w trakcie ksztalcenia
- pracuje w zawodzie lubi to co robi chociaż niewiele za to dostaje
SPORTY
- koszykówka
- siatkówka (plazóweczka tez)
- narciarstwo zjazdowe
- windsurfing
- tenis ziemny
- pływanie
- jazda na rowerze
- lubie połazić po górkach
- taniec
- fitness
- siłownia
wakacje hmmm - byle dalej od domu / klimat dowolny
NO I PO TYM WSZYSTKIM NAJCHETNIEJ MAŁE DUŻE CO NIE CO <browar> hihihi nie mówie nie/ <browar>
umówisz sie ze mną SPINKA??:)
...ideały są jak gwiazdy...
...siegnąć ich nie można ....
,,,ale oświecają drogę...
...siegnąć ich nie można ....
,,,ale oświecają drogę...
Spinka pisze:tak nie chce miec kogoś, kto się nie kształci.
No spoko. Więc powiedz dlaczego nie chcesz takiego, co się nie kształci? I jakie jest minimum- podstawówka, zawodówka, średnie, wyższe itd. ?
Spinka pisze:a co ma do tego ocena ludzi?
To co właśnie zrobiłaś. Nie wykształceni odpadli, czyli zostali ocenieni negatywnie przez Ciebie.
ptaszek pisze:Ale pojąć, w czym rzecz i umieć wykorzystać, zastosować nabytą wiedzę w życiu codziennym - to jest to.
Pisałem o bzurach, nie wiem jak je można wykorzystać w "życiu codziennym".
mariusz pisze:Inteligentny sie nie uczy na pamięć, tylko na zrozumienie. A jak sie zrozumie to trudno zapomnieć.
Np. Wiersza
I jeszcze jedno pytanie. Czy Inteligentny wg Was znaczy mądry? Odnosze wrażenie, że tak właśnie jest.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Ogólnie można powiedzieć: nie pomogą doktoraty, jeśli człowiek chamowaty. Znam osobiście ludzi, którzy pokończyli tylko podstawówkę, a wiedzą i umieją o wiele więcej niż niejeden po studiach.
To, że się ma wyższe wykształcenie może ale nie musi być miernikiem inteligencji i mądrości danego osobnika.
Inteligencja to zdolność do szybkiego uczenia się, kojarzenia ze sobą faktów, umiejętność wykorzystania nabytych umiejętności (ale tu potrzebna jest też wprawa i doświadczenie).
Moim zdaniem nie można skreślać całkowicie osoby, która ma np. tylko średnie wykształcenie. Jeśli dziewczyna pyta gościa, czy skończył uczelnię, czy coś studiuje, dostaje odpowiedź, że skończone jest tylko liceum/technikum i obecnie jest już prawca i otrzymawszy taką odpowiedź mówi "dziękuję", to zbyt szybko moim zdaniem skreśla danego kandydata. Należy mu sie jakaś szansa wykazania się w rozmowie! Po zamienionych kilku zdaniach można wstępnie orzec na temat czyjejś inteligencji, a nie od razu "nie masz magistra to spadaj".
Inteligencja nie idzie w parze z mądrością, jeśli ktoś ma potencjał (czyli jest inteligentny), a nie wykorzystuje go w celu zdobycia nowej wiedzy albo zrozumienia wielu zagadnień, itp. Jeśli ktoś jest leniwy twierdząc, że nie chce mu sie nic uczyć, bo po co, to jest głupi po prostu. Miałem w podstawówce takiego kolegę, który totalnie sobie zlewał naukę - chodził na wagary, nie odrabiał zadań, olewał klasówki, itp. ale przyciśnięty do muru szybciutko łapał dany materiał, a na polskim najlepiej z całej klasy odpowiadał oraz analizował wiersze. Niestety - nie rozwinął się.
Spinka ma rację stawiając takie wymagania kandydatowi na męża. Jeśli ona sama jest inteligentna, zdolna, chętna do rozwoju - to logicznym jest, że podobnego oczekuje od faceta! Szkoda tylko, że do niej papierek wyższej uczelni przemawia bardziej niż wymiana kilku zdań. Tak wnioskuję z jej posta.
To, że się ma wyższe wykształcenie może ale nie musi być miernikiem inteligencji i mądrości danego osobnika.
Inteligencja to zdolność do szybkiego uczenia się, kojarzenia ze sobą faktów, umiejętność wykorzystania nabytych umiejętności (ale tu potrzebna jest też wprawa i doświadczenie).
Moim zdaniem nie można skreślać całkowicie osoby, która ma np. tylko średnie wykształcenie. Jeśli dziewczyna pyta gościa, czy skończył uczelnię, czy coś studiuje, dostaje odpowiedź, że skończone jest tylko liceum/technikum i obecnie jest już prawca i otrzymawszy taką odpowiedź mówi "dziękuję", to zbyt szybko moim zdaniem skreśla danego kandydata. Należy mu sie jakaś szansa wykazania się w rozmowie! Po zamienionych kilku zdaniach można wstępnie orzec na temat czyjejś inteligencji, a nie od razu "nie masz magistra to spadaj".
Inteligencja nie idzie w parze z mądrością, jeśli ktoś ma potencjał (czyli jest inteligentny), a nie wykorzystuje go w celu zdobycia nowej wiedzy albo zrozumienia wielu zagadnień, itp. Jeśli ktoś jest leniwy twierdząc, że nie chce mu sie nic uczyć, bo po co, to jest głupi po prostu. Miałem w podstawówce takiego kolegę, który totalnie sobie zlewał naukę - chodził na wagary, nie odrabiał zadań, olewał klasówki, itp. ale przyciśnięty do muru szybciutko łapał dany materiał, a na polskim najlepiej z całej klasy odpowiadał oraz analizował wiersze. Niestety - nie rozwinął się.
Spinka ma rację stawiając takie wymagania kandydatowi na męża. Jeśli ona sama jest inteligentna, zdolna, chętna do rozwoju - to logicznym jest, że podobnego oczekuje od faceta! Szkoda tylko, że do niej papierek wyższej uczelni przemawia bardziej niż wymiana kilku zdań. Tak wnioskuję z jej posta.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Imperator pisze:Spinka ma rację stawiając takie wymagania kandydatowi na męża. Jeśli ona sama jest inteligentna, zdolna, chętna do rozwoju - to logicznym jest, że podobnego oczekuje od faceta! Szkoda tylko, że do niej papierek wyższej uczelni przemawia bardziej niż wymiana kilku zdań. Tak wnioskuję z jej posta.
A ja myślę że przesadzacie, to co niby Spinka ma sie spotkac ze wszystkimi facetami na świecie, żeby znaleźć najfajniejszego. Selekcja wstępna wskazana, mimo iż czasem mozna sie pomylić.
Poza tym kto powiedział, że Spinka to beton, i swego zdania nie zmieni jesli uzna że to dla niej dobre. Ma do tego prawo.
"Monalizą byłaś mi, marzyłem tylko o tobie
Rysowałem serca dwa, pytałaś po co to robię.
FALUBAZ! Ekstraliga jest już nasza!
Rysowałem serca dwa, pytałaś po co to robię.
FALUBAZ! Ekstraliga jest już nasza!
robinho pisze:A ja myślę że przesadzacie, to co niby Spinka ma sie spotkac ze wszystkimi facetami na świecie, żeby znaleźć najfajniejszego. Selekcja wstępna wskazana, mimo iż czasem mozna sie pomylić.
Poza tym kto powiedział, że Spinka to beton, i swego zdania nie zmieni jesli uzna że to dla niej dobre. Ma do tego prawo.
A ja myślę, że Ty przesadzasz z interpretacją mojego posta.
Nie napisałem, że ma sie spotkać ze wszystkimi facetami. Chodziło mi raczej o to, żeby nie patrzeć na papierek jak na jakąś jedyną i niepowtarzalną miarę.Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Mysiorek pisze:To był żart.
spox/ lepiej żartować jak chorować
[ Dodano: 2005-10-10, 14:58 ]
Mysiorek pisze:Chodziło mi o to jakie przełożenie ma to co wypisujemy o sobie sami w stosunku do "faktów".
u mnie sie to przekłada na stan faktyczny
Mysiorek pisze:Wnioskowałem, że Jej pragniesz, bo zacząłeś trzepotać piórkami.
nie kuśśśś
<browar>...ideały są jak gwiazdy...
...siegnąć ich nie można ....
,,,ale oświecają drogę...
...siegnąć ich nie można ....
,,,ale oświecają drogę...
Imperator pisze:Ogólnie można powiedzieć: nie pomogą doktoraty, jeśli człowiek chamowaty. Znam osobiście ludzi, którzy pokończyli tylko podstawówkę, a wiedzą i umieją o wiele więcej niż niejeden po studiach.
To, że się ma wyższe wykształcenie może ale nie musi być miernikiem inteligencji i mądrości danego osobnika.
Inteligencja to zdolność do szybkiego uczenia się, kojarzenia ze sobą faktów, umiejętność wykorzystania nabytych umiejętności (ale tu potrzebna jest też wprawa i doświadczenie).
Moim zdaniem nie można skreślać całkowicie osoby, która ma np. tylko średnie wykształcenie. Jeśli dziewczyna pyta gościa, czy skończył uczelnię, czy coś studiuje, dostaje odpowiedź, że skończone jest tylko liceum/technikum i obecnie jest już prawca i otrzymawszy taką odpowiedź mówi "dziękuję", to zbyt szybko moim zdaniem skreśla danego kandydata. Należy mu sie jakaś szansa wykazania się w rozmowie! Po zamienionych kilku zdaniach można wstępnie orzec na temat czyjejś inteligencji, a nie od razu "nie masz magistra to spadaj".
Za to stawiam Ci <browar>
Imperator pisze:Miałem w podstawówce takiego kolegę, który totalnie sobie zlewał naukę - chodził na wagary, nie odrabiał zadań, olewał klasówki, itp. ale przyciśnięty do muru szybciutko łapał dany materiał, a na polskim najlepiej z całej klasy odpowiadał oraz analizował wiersze. Niestety - nie rozwinął się.
Prawie jakbyś o mnie pisał, z tym, że ja aż tak sobie nie olewałem jak Twój kolega. Było tak, że rzeczy, które mnie nie interesowały olewałem totalnie (chociaż wiedziałem, że gdybym się przyłożył do nich to mógłbym być nawet bardzo dobry). Taki przykładzik: fiza 7 klasa podst. półrocze pałka - koniec roku po ocenach z drugiego półrocza byłoby 5, ale z racji pały na półrocze 4 na świadectwie
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Imperator pisze:Spinka ma rację stawiając takie wymagania kandydatowi na męża.
Na męża - spoko, ale na chłopaka
ptaszek pisze:zależy co rozumiesz przez pojęcie "bzdury"
Np. Tautologia - całki, różniczki, transpozycja macierzy, szukanie macierzy odwrotnej itd.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 504 gości




