Mam pewien problem Jestem z moja dziewczyna od pól roku pewnego razu poszlismy na balety ja bylem bardzo zmeczony wiec powiedziałem jej ze ide do domu spac.byla troche nerwowa atmoswera i poszedłem.Po kilku dniach dowiedziałem sie ze moja dziewczyna rozmawiała z innym chlopakiem dosc dlugi czas wymienili sie numerami itd Dowiedziałem sie o tym od niej ... ale oczywiscie cos było nie tak przysiegała ze nikomu nie dala numeru jak sie potem okazało jednak dała...dowiedziałem sie tego od jej kolezanki która ja sprzedała... I zrobilem jej mała afere ze mnie okłamuje ( moze duza) i zaczełem dalej kazyc wokól tej sprawy i dowiedzialem sie ze koles mial troche wieksze zamiary niz przypuszczałem.Przysiegała mi że ona wiekszych zamiarów tez nie miała ale pierwsza wysłała sms itd ...Ja moge jako człowiek przyznac otwarcie ze jej nigdy nie okłamałem ona to zrobiła i bardzo mnie to zabolało zaczełem bardziej wnikac az doszło to sprzeczki bardzo duzej . I dzsiaj rozmawiajac z nia przez telefon powiedziała mi ze zrobiła to poniewaz poszedłem i nie okazuje jej uczuc no moze tak jest chociaz zawsze mowie ze ja Kocham bo to swieta prawda...
Nie wiem co z tym zrobic czy warto walczyc o prawde? Czy potrzebnie tak sie denerwuje
Chce jeszcze w woli jasnosci powiedziec ze pozwalam dziewczynie gadac z kolesiami ale mnie to denerwuje powiedzialem jej rowniez dzsiaj ze flirtowac z innymi moze tylko jak niebedzie ze mna bo ja tak nie postepuje i tego samego wymagam od niej ... Wszystko zdarzyło sie po naszej powaznej rozmowie w ktorej doszlismy do wniosku ze bedziemy dla Siebie lepsi i bedziemy sie starac zeby bylo nam jeszcze lepiej...
Pomocy...


Flirtowała z innym ... Nie wiem juz czy mnie kocha Czy jej sie nie znudzilem ona powiedziała tylko to;