Walka o kobiete vol.2

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Ripper
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 18 wrz 2005, 18:05
Skąd: Pustkowia...
Płeć:

Walka o kobiete vol.2

Postautor: Ripper » 22 wrz 2005, 23:00

Spin off do tematu "Walka o kobiete". Panowie: czy kiedyś walczyliscie (wrecz) o kobietę? Panie: czy chcialybyscie aby się o was bili?
"Pride or Die"
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 22 wrz 2005, 23:10

Ripper pisze:czy chcialybyscie aby się o was bili?

A pewnie!!! :)
Dlaczego nie spytasz kobiet, czy kiedyś nie walczyły o facetów? :>
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 22 wrz 2005, 23:59

A co sie bili... Kobieta bez zbednych "walk" winna wiedziec kogo chce. Tak i mezczyzna powinien sam w sobie byc dla Niej odpowiednim!
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 wrz 2005, 00:05

Ripper pisze:czy chcialybyscie aby się o was bili?

Dosłownie żeby zaczeli tluc sie po mordach?A niech się leją ja stamtąd spadam <pijak> Z prostakiem, który nie zna innych argumentów spotykac się nie będę.
generalnie uwazam,że to głupie.

Ale w niektórych sytuacjach trza <bije> , ale nie w takiej...
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 23 wrz 2005, 00:10

najlepsze sa babki tlukace sie o faceta <pijak>
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 wrz 2005, 00:11

___ToMeK___ pisze:najlepsze sa babki tlukace sie o faceta

Niewiele rzeczy jest bardziej poniżających na tym świecie.... <pijak>
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 23 wrz 2005, 16:49

Lanie czy to ze strony facetow czy to ze strony jest zenujace. Poza tym argument siły nie jest zbyt przekonujący.
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 23 wrz 2005, 17:31

Moj ukochany chcial z paroma isc na udeptana ziemie <pijak> ale on tylko tak straszy :D

Jestem przeciwna rozwiazywaniu "problemow" w ten sposob <boks> :D

Kochanie buziiiiiiiiiiiii
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Beggar
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 209
Rejestracja: 24 wrz 2005, 12:56
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Beggar » 24 wrz 2005, 13:09

ja walcze o kobiete!!!!! i będe o nią walczył bo wiem że już nigdy nikogo tak nie pokocham..... znacie definicje słowa wytrwałość- walka mimo wszelkich niepowodzeń!!! hehehehe
Na przestrzeni lat całkiem inny typ....
Awatar użytkownika
Edytka:)
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 170
Rejestracja: 03 wrz 2005, 19:23
Skąd: Katowice:)
Płeć:

Postautor: Edytka:) » 24 wrz 2005, 13:12

Nikt sie o mnie nie bil a jakby tak bylo to i tak nic by tym nie wskoral bo to zalosne a juz najbardziej gdy dwie dziewczyny tak "walcza" o faceta <belt3>
"Obwiniamy świat o monotonię życia, o wlasne porazki, zapominajac, ze sami pozwolilismy umknac tej poteznej sile, ktora wszystko usprawiedliwia-Agape przyjmujacej postac entuzjazmu :]"
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 24 wrz 2005, 14:33

Edytka:) pisze:bo to zalosne


W takiej sytuacji to jedyną "żałosną" osobą jest dziewczyna, która doprowadziła do bójki (bo wkońcu biją się o Nią).
Mężczyźni w tej sytuacji nie są żałośni tylko zakochani/zauroczeni i działają pod wpływem tych właśnie uczuć. (Nie zapominajcie o tym, że jak jest się zakochanym/zauroczonym to się robi różne rzeczy, które często mają mało wspólnego ze zdrowym rozsądkiem i dają odwrotny skutek względem założonego)

Zdało by się choć trochę wyrozumiałości dla (desperacko) walczących o swoją ukochaną.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 24 wrz 2005, 14:41

nie no ssssorry, dla mnie takie zachowanie to przejaw prymitywizmu... jakos nie mialem okazji widziec doroslych, powaznych ludzi, ktorzy sie tluka o kobiete :D... jedynie smarkatych jelopkow, ktorym poziom rozwoju nie pozwala na zalatwienie sprawy w bardziej kulturalny sposob... :]
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 25 wrz 2005, 05:53

___ToMeK___ pisze:nie no ssssorry, dla mnie takie zachowanie to przejaw prymitywizmu...


Widzisz, a dla mnie takie zachowanie to przejaw wielkiej odwagi, walecznego serca i wielkiego uczucia. (Nie pisze w tym momencie o koksikach dla których argument siły może być głównym argumentem w "walce o kobiete", pisze o wartościowych meżczyznach - dla ścisłości)

Nie sztuką jest zdobycie kobiety walką, natomiast sztuką jest bycie gotowym do podjęcia walki o Nią w każdej chwili.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 25 wrz 2005, 10:23

Orbital pisze:Nie sztuką jest zdobycie kobiety walką, natomiast sztuką jest bycie gotowym do podjęcia walki o Nią w każdej chwili.

Tak to jest sztuka. Ale tylko wtedy, gdy walka odbywa sie bez piesci.
Awatar użytkownika
joseph
Bywalec
Bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 23 sie 2005, 21:23
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: joseph » 25 wrz 2005, 10:54

helowww...
Orbital pisze:Mężczyźni w tej sytuacji nie są żałośni tylko zakochani/zauroczeni i działają pod wpływem tych właśnie uczuć.

albo działaja pod wpływem środków wspomagających agresywne zachowanie człowieka w sytuacjach konfliktowych gdzie czesto wyzwalane są instynkty samozachowawcze niepożadane w społecznej interakcji z drugim człowiekiem/ osobiście jestem za cywilizowanymi sposobami rozwiązywania konfliktów / gdyż jak wyżej wspomniano to prymitywny sposób i często wynika ze złej interpretacji aktów komunikacji werbalnej i niewerbalnej /
hmm no chyba że wrócą czasy muszkieterów gdzie wtedy przynajmniej mieli szacunek do tego typu rozwiązań / co do walki o kobiete przy udziale siły fizycznej /:)hmmm sa kobiety którym to imponuje / :)ale jak czytam wyżej całe szczeście że są też które wolą mieć swojego faceta w całośći :) pozdrówka alohaaa
...ideały są jak gwiazdy...
...siegnąć ich nie można ....
,,,ale oświecają drogę...
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 28 wrz 2005, 10:30

Yasmine pisze:Tak to jest sztuka. Ale tylko wtedy, gdy walka odbywa sie bez piesci.


A dlaczego tylko wtedy? możesz to rozwinąć?

Sam byłem świadkiem jak dwóm gościom (byli znajomi) zależało na jednej dziewczynie i wiedzieli o sobie. To była walka bez zasad, nie było żadnych bójek itp. ale za to były kłamstwa, obłuda, podkładanie tzw. "świń" sobie nawzajem, wkręcanie osób postronnych (w skrócie - jechali na siebie wszystkimi możliwymi sposobami bez użycia siły fizycznej, aby tylko osiągnąć cel). Z niczym się nieliczyli, to była paskudnie nieczysta gra - i to jest dopuszczalne wg Ciebie, a pięści są be, bo to jest prymitywne, niecywilizowane, przestarzałe itd. itp.

Wg mnie niektóre (wyrachowane) gierki jakie stosują między sobą "walczący o kobiętę" są o wiele prymitywniejsze niż walka na gołe pięści. Walka na "udeptanej ziemi" jest czysta i szlachetna jeśli odbędzie się na pewnych warunkach "fair play", nie ma tam miejsca na kłamstwa, obłudę itd. Wtedy właśnie, w tak stresowej sytuacji wychodzi kto jaki jest, wtedy kiedy "śliczna buśka" jest w opałach.

To, że faceci tutaj twierdzą iż walka na gołe pięści jest prymitywna itd. to rozumiem, bo boją się o swoje buśki. Ale, że kobiety to potępiają to jestem szczerze zaskoczony - jak można potępić takie poświęcenie w imie uczucia, w imie niespełnionego marzenia ?? :(

Prawda jest taka, że w takiej sytuacji jeśli mężczyzna nie jest prostakiem ani świnią, a wojownikiem to wyjdzie właśnie na "udeptaną ziemię", ale wtedy w Waszych oczach będzie prymitywem i wyrzekniecie się Go..ehhh...

On mówi: słuchaj, skoro nie możesz wybrać jednego z Nas to będe walczył choćby na gołe pięści z Nim o Twoje serce, bo zakochałem się w Tobie i największym moim marzeniem jest to abyśmy byli razem.
Ona na to: spier***** prostaku
On: <ze co>



Pozdrawiam wszystkie kobiety, które potrafią docenić mężczyzn o Walecznych Sercach.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 wrz 2005, 10:44

Orbital pisze:Wtedy właśnie, w tak stresowej sytuacji wychodzi kto jaki jest

Tzn. jaki?
Ona ma zostać z przygłupim mutantem, bo mądrzejszy i słabszy dostał w ryj? <hahaha>
Pomyliłeś epoki!
Dziś się walczy o kobietę w sposób w jaki walczy się w codziennym życiu o chleb.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 28 wrz 2005, 13:22

Orbital pisze:To, że faceci tutaj twierdzą iż walka na gołe pięści jest prymitywna itd. to rozumiem, bo boją się o swoje buśki. Ale, że kobiety to potępiają to jestem szczerze zaskoczony - jak można potępić takie poświęcenie w imie uczucia, w imie niespełnionego marzenia ??

rotfl! ani odrobine by mi nie imponowalo, gdyby poswiecal sie dla mnie czlowiek z dzungli <hahaha> wyobrazilam sobie jak po skonczonej bojce moj niezwyciezony rycerz sadza mnie na koniu [bez skojarzen] i odjezdzamy w siną dal ihihihi Obrazek. sorry, ale chyba ja tez mam prawo decydowac z ktorym sie zwiaze i co - mam z piesci potraktowac przegranego, zeby wiedzial o co chodzi? :D to jest normalne? <glupek>
chce byc adorowana przez inteligentnych facetow, o ktorych bede snic po nocach, bo cudownie mi sie z nimi rozmawia, bo potrafia zwracac sie do kobiety w pociagajacy sposob, bo potrafia bez natarczywosci, a z urokiem sie zaprezentowac, bo znaja sie na wciagajacym flircie... po co mi goryl z piesciami? zeby bezpiecznie przejsc wieczorem przez krakowskie planty? dostawili tam strazy miejskiej, wystarczy, nie chce ochroniarza.

[ Dodano: 2005-09-28, 13:26 ]
Orbital pisze:On mówi: słuchaj, skoro nie możesz wybrać jednego z Nas to będe walczył choćby na gołe pięści z Nim o Twoje serce, bo zakochałem się w Tobie i największym moim marzeniem jest to abyśmy byli razem.

gdyby faktycznie byl facetem godnym bycia ze mna to naprawde potrafilabym to dostrzec zanim chcialby sie bic z kimkolwiek. widocznie nie jest - a co mi po tym, ze ktos od niego dostanie w pysk?
jak chce sie popisywac, to wtedy, kiedy faktycznie grozi nam jakies niebezpieczenstwo, a nie w akcie desperacji, bo juz nie wie co zrobic, zeby sie spodobac...
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 28 wrz 2005, 15:44

Orbital pisze:W takiej sytuacji to jedyną "żałosną" osobą jest dziewczyna, która doprowadziła do bójki (bo wkońcu biją się o Nią).
Mężczyźni w tej sytuacji nie są żałośni tylko zakochani/zauroczeni i działają pod wpływem tych właśnie uczuć. (Nie zapominajcie o tym, że jak jest się zakochanym/zauroczonym to się robi różne rzeczy, które często mają mało wspólnego ze zdrowym rozsądkiem i dają odwrotny skutek względem założonego)

Zdało by się choć trochę wyrozumiałości dla (desperacko) walczących o swoją ukochaną.


E tam pierdolisz...

Orbital pisze:Nie sztuką jest zdobycie kobiety walką, natomiast sztuką jest bycie gotowym do podjęcia walki o Nią w każdej chwili.

Kto by chcial zdobyc kobiete walka reka do gory? :D

W drugiej czesci tego zdania masz racje :D ale chyba nikt nie ma takiego problemu zeby bronic swojej kobiety w sytuacji np zagrozenia? Bo co innego jest jesli masz tu na mysli sytuacje kiedy jeden palant wyskakuje do drugiego a drugi do pierwszego bo kto wygra wyjdzie z laska LOL

[ Dodano: 2005-09-28, 15:47 ]
Orbital pisze:Wg mnie niektóre (wyrachowane) gierki jakie stosują między sobą "walczący o kobiętę" są o wiele prymitywniejsze niż walka na gołe pięści. Walka na "udeptanej ziemi" jest czysta i szlachetna jeśli odbędzie się na pewnych warunkach "fair play", nie ma tam miejsca na kłamstwa, obłudę itd. Wtedy właśnie, w tak stresowej sytuacji wychodzi kto jaki jest, wtedy kiedy "śliczna buśka" jest w opałach.


Ty mowisz o sytuacji kiedy o GLUPIA babe walczy 2 kolesi na piesci, a o glupia babe nie bedzie walczyl facet na poziomie.
Co do swinst ktore sobie robili twoi koledzy - to sa swinie na to wychodzi i tyle, fair to tez nie jest chocby wobec niej?
W tym przypadku wygra silniejszy ale jak pisalem wyzej GLUPIA panna oceni go jako wygranego. Juz sie wiecej nie wypowiadam na ten temat bo nie ma o czym mowic.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 28 wrz 2005, 15:50

Orbital pisze:Zdało by się choć trochę wyrozumiałości dla (desperacko) walczących o swoją ukochaną.

kobiety nie lubią desperatów. odsyłam do podpisu wstręciuchy - święta prawda:)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 28 wrz 2005, 15:53

lollirot pisze:kobiety nie lubią desperatów

Potwierdzam... <browar>
Awatar użytkownika
Ripper
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 18 wrz 2005, 18:05
Skąd: Pustkowia...
Płeć:

Postautor: Ripper » 28 wrz 2005, 19:24

No to nastepne pytanie cobyscie powiedzialy jak wasz facet przychodzi do domu obity na maksa bo powiedzmy walczyl w obronie waszej godnosci?
"Pride or Die"
Awatar użytkownika
Beggar
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 209
Rejestracja: 24 wrz 2005, 12:56
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Beggar » 28 wrz 2005, 19:37

Ripper pisze:No to nastepne pytanie cobyscie powiedzialy jak wasz facet przychodzi do domu obity na maksa bo powiedzmy walczyl w obronie waszej godnosci?

zajebiste pytanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! panie czekamy na odp.... :P:P:P:P
Na przestrzeni lat całkiem inny typ....
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 28 wrz 2005, 19:42

Ripper pisze:No to nastepne pytanie cobyscie powiedzialy jak wasz facet przychodzi do domu obity na maksa bo powiedzmy walczyl w obronie waszej godnosci?

A niby z kim mialby o to walczyc? :>
Bo ktos cos zlego powiedzial o mnie? Litosci...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 28 wrz 2005, 19:45

Bym mu dołożyła jeszcze że dał się durnie sprowokować. ;P

A pięści dopuszczam jedynie jako obrona na konkretny fizyczny atak.
Awatar użytkownika
Natalia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 126
Rejestracja: 24 sie 2005, 12:57
Skąd: Polska :]
Płeć:

Postautor: Natalia » 28 wrz 2005, 19:51

Kiedys chciałam teraz nie(chodzi mi o dosłowne znaczenie słowa:bić) <boks>
byłam w takiej sytuacji dwóch chłopaków ,którzy bili sie o mnie ...
Ehhh,ale strachu sie przez nich najadłam <boje_sie> ;PP
Czasem miłość bywa milczącym wyrzeczeniem[...] lecz bez miłości nie można żyć .
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 28 wrz 2005, 21:53

Nie no to już jest dla mnie przegięcie :/


moon pisze:Bym mu dołożyła jeszcze że dał się durnie sprowokować.



i vice versa (poniżej).

Odwróćmy sytuacje, bo czemu nie przecież dziewczyna też może walczyć o godność swojego faceta i nie musi to być koniecznie walka czynem tylko załóżmy, że słowem.

Sytuacja wygląda następująco:
Moja ukochana idzie sama na dyskotekę (ja nie idę bo źle się czuję, zostaje w domu). Idzie z przyjaciółką, dobrze się bawią. W pewnym momencie wychodzi do łazienki, w której napotyka mojego wroga, gościa, z którym się bardzo nie lubię – zaszedł mi za skórę kiedyś tam. Załóżmy, że znalazł się w damskiej toalecie bo był dość wcięty już i mu się pomyliły toalety.
On do niej wyjeżdża z tekstem: jak tam twój palant ? - po chamsku
Ona na to: sam jesteś palant !
I w tym momencie dostaje z płaskiej od niego w twarz. On się po tym szybko wymyka z toalety i bawi na dysce dalej jakby nigdy nic, a Ona zaczyna płakać. Cios był na tyle silny, że na policzek zaczyna Jej nachodzić lekka opuchlizna. Po jakichś 2 minutach opanowuje płacz, wybiega z dyskoteki i przychodzi do mnie do domu.

Ja otwieram drzwi i po tym co widzę:

Jak sądzisz moon powinienem jej dołożyć (np. drugiego płaskiego, z drugiej strony żeby równo puchło) za to, że dała się durnie sprowokować? Przecież mogła się nie odzywać to na 99% nic by nie było, mogła po tym co on powiedział od razu wyjść z ubikacji.

Pewnie napiszesz, że nie powinienem jej dołożyć, bo kobiet się nie bije – ok., ale w tym przypadku zapewne stwierdzisz, że conajmniej powinna odemnie dostać „zjeby” za to, że jak to napisałaś „dała się durnie sprowokować”.

I dupa, żadna z tych odpowiedzi do mnie nie pasuje. Pewnie po otwarciu drzwi serce by mnie zabolało widząc zapłakaną moją lubą z widocznym czerwonym już lekko opuchniętym policzkiem. Przytuliłbym ją i kto wie czy sam bym przy tym łezki z żalu, że mnie wtedy przy niej nie było uronił. Na drugi dzień poszedłbym z tym gościem na „udeptaną ziemię”.

Podobna sytuacja może zdarzyć się mężczyźnie (może podjąc walke lub nie) i po powrocie do domku co zastaje...niech zgadnę – kolejne wpier**** albo opier**** ?? Dziękuje, postoje na wisząco <ze co>


Napiszcie Panowie co w takiej sytuacji Wy byście zrobili.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 28 wrz 2005, 22:03

Moim zdaniem, oddanie kolesiowi w takiej sytuacji, niczego tak naprawdę nie rozwiąże.
I pojscie "na udeptana ziemie" nie jest zadnym wyjasnieniem sprawy.

Jak ktos sie chce z kims nawalac, prosze, droga wolna. Ale ja nie chce o tym slyszec, ani tym bardziej widziec. Ani walki, ani efektow.
Jak ktos wyznaje zasade "oko za oko, zab za zab" to urodzil sie za pozno. Bo Hammurabi od daaaawna nie zyje :P
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 28 wrz 2005, 22:13

Sorry, ale ja takiej chołoty jak Ty widać nawet hipotetycznie nie znam.
A babka w tej sytuacji wyjśc powinna - owszem, bo taki gośc nie warty splunięcia jest a co dopiero odpowiedzi jakiejkolwiek!
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 28 wrz 2005, 22:17

Orbital, a po co mialabym sie odzywac do nabzdryngolonego gościa, którego stan nawet nie pozwala mu trafić do właściwej toalety? trochę godności i szacunku do samej siebie posiadam, chociaż nigdy się o nie nie biłam :DD
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 504 gości