materializm w związku

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

materializm w związku

Postautor: Greyangel » 05 wrz 2005, 13:19

Jak Zapatrujecie się na sprawy finansowe ? Ten post jest niejako kontynuacją tego co ostatnio komentowałem "kto komu stawia". Tam kwestia dotyczyła tego co w temacie. Ja zaś myślę by pytanie poszerzyć o tzw. kwestię lecenia na coś ... np mówi się że jeden osobnik (by było bezpłciowo) leci na kasę a inny osobnik leci na dom. itp. Pytanie w domyśle kierowane do starszych forumowiczów choć nie tylko.

Czy Waszym zdaniem naprawdę warte jest nagany materialistyczne podejście ? Przecież kobieta szukając partnera też by chciała by był on materialnie ustabilizowany (domyślnie na wyższym poziomie) niż nieustabilizowany ? To chyba jasne że wpływa to w jakiś sposób na atrakcyjność i myślę że nie należy specjalnie się o to złościć.

I teraz pewna kwestia. Ona poznała jego lub on ją, jedno z nich jest bogate a drugie nie. Czy to ze jednemu spodobają się pieniądze drugiego (mówiąc brutalnie) i wtedy się zacznie, chodzenie, miłość itp. to czy oznacza że ten ktoś kochał będzie wyłącznie kasę ?

Wydaje mi się że tak obiektywnie temat jest trudny, przynajmniej dla mnie. Z drugiej strony gdyby to było prawidłowe to można by było na drodze wywodów dojść że miłość można by zachermetyzować, zastrzec o czym myślenie już samo w sobie jest głupotą.

Czegoś tu nie rozumiem. Możecie się wyrazić ? :)
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 05 wrz 2005, 13:42

http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... light=kasy
ja tu tylko wkleje Topic, ktory pisalam kilka miesiecy temu, co do zwiazku. Przyklad,ze
Greyangel pisze:Ona poznała jego lub on ją, jedno z nich jest bogate a drugie nie. Czy to ze jednemu spodobają się pieniądze drugiego (mówiąc brutalnie) i wtedy się zacznie, chodzenie, miłość itp. to czy oznacza że ten ktoś kochał będzie wyłącznie kasę ?

tak tam bylo. W koncu po n-tym zerwaniu, on skonczyl ostatecznie. Poznal inna dzierwczyne. A ona dalej jest za nim. On ma ja gdzies. A ona jako dobra "kolezanka" pozycza mu teraz kase (na wieczne oddanie).
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 05 wrz 2005, 13:47

Prawda jest taka, że każdy woli osobę ustabilizowaną jako tako finansowo. Choć mi bardziej chodzi o to, by osoba nie tyle miała full kasy, a umiała zawsze sobie poradzić w życiu. Dobrze jest mieć poczucie bezpieczeństwa, a to nie zawsze oznacza bogactwo materialne. Wybaczcie, ale nie chciałabym wiązać się z facetem, który nie ma żadnego wykształcenia, a jedynie podstawowe lub zawodówkę skończonąi jedyna praca, na jaką może liczyć to sezonówki w stylu robót budowlanych czy roznoszenie ulotek...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 05 wrz 2005, 13:52

Ja nie chcialabym byc bogata. Chcialabym zyc wygodnie i nie martwic sie w przyszlosci jak ja zaplace za czynsz w tym miesiacu. Ale nie bogata. W milosci duze pieniadze tylko przeszkadzaja. Nie wiemy, czy ktos jest z nami moze dla tego,ze mamy kase. Ale jesli chodzi o faceta to uwazam jak Olivia
Olivia pisze:Prawda jest taka, że każdy woli osobę ustabilizowaną jako tako finansowo. Choć mi bardziej chodzi o to, by osoba nie tyle miała full kasy, a umiała zawsze sobie poradzić w życiu. Dobrze jest mieć poczucie bezpieczeństwa, a to nie zawsze oznacza bogactwo materialne

:)
Awatar użytkownika
niewielka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2005, 18:23
Skąd: z daleka
Płeć:

Postautor: niewielka » 05 wrz 2005, 14:00

no cóż,lepiej nie klepac biedy,są kobiety które są z facetami dla kasy,no cóż każdy ma swój sposób na życie


Yasmine pisze:Ja nie chcialabym byc bogata. Chcialabym zyc wygodnie i nie martwic sie w przyszlosci jak ja zaplace za czynsz w tym miesiacu. Ale nie bogata. W milosci duze pieniadze tylko przeszkadzaja. Nie wiemy, czy ktos jest z nami moze dla tego,ze mamy kase. Ale jesli chodzi o faceta to uwazam jak Olivia
Olivia napisał/a:
Prawda jest taka, że każdy woli osobę ustabilizowaną jako tako finansowo. Choć mi bardziej chodzi o to, by osoba nie tyle miała full kasy, a umiała zawsze sobie poradzić w życiu. Dobrze jest mieć poczucie bezpieczeństwa, a to nie zawsze oznacza bogactwo materialne



no dokładnie,bo jak sie człowiek ciągle martwi o następny dzien to wtedy często pojawiają sie konflikty,czasem tez moga pojawić sie nerwice.ideałem jest mieć kase i kochac całym sercem tą drugą połówkę
jak zwykły żelek...taka pusta w środku...
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 05 wrz 2005, 14:02

Ja też się zgadzam z Olivią. Jeśli chodzi o pieniądze, ich nadmiar potrafi poprzewracać w głowie, ale chyba i tak zależeć będzie to od haryzmy człowieka, od jego siły charakteru. Chcoć może odpowiednio duża kasa jest w stanie popsuć każdego ?

Uważam też że na początek to ten ktoś może mieć podstawówkę itp itd. ale nie powinno zabraknąć jakiejś ambicji. Spotykałem się kiedyś z kobietą, ona właśnie miała na dobrą sprawę tylko podstawówkę, no i liceum ale bez matury. Rozpatrywałem ją poważnie bo widziałem w niej jakiś potencjał tyle że nie miała ona ambicji, nie chciała zdobywać wykształcenia mimo że tak gorąco starałem się ją do tego namówić. Cóż mogłem zrobić ... trochę poryczałem i powiedziałem: do widzenia.
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 05 wrz 2005, 14:05

Olivia pisze:Wybaczcie, ale nie chciałabym wiązać się z facetem, który nie ma żadnego wykształcenia, a jedynie podstawowe lub zawodówkę skończonąi jedyna praca, na jaką może liczyć to sezonówki w stylu robót budowlanych czy roznoszenie ulotek...
<brawo1> Ja też bym nie chciał się wiązać z kimś takim
Cóż, osoba, która może zaimponować tylko portfelem jest dobra jak partner tylko na początku. Pożniej gdy rutyna się wkradnie czar pryśnie. A brnięcie w taki związek jest dość ryzykowne, bo wiadomo ze z takim zasobem pieniedzy bez problemu znajdzie 10 na jej/jego miejsce. Smutne.

[ Dodano: 2005-09-05, 14:08 ]
Greyangel, masz rację. Osoby bez ambicji (dlatego bez wyksztalcenia) sa z gory na przegranej pozycji :)
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

Postautor: Greyangel » 05 wrz 2005, 14:11

cubasa pisze:Cóż, osoba, która może zaimponować tylko portfelem jest dobra jak partner tylko na początku. Pożniej gdy rutyna się wkradnie czar pryśnie. A brnięcie w taki związek jest dość ryzykowne, bo wiadomo ze z takim zasobem pieniedzy bez problemu znajdzie 10 na jej/jego miejsce. Smutne.


Dokładnie. Tyle tylko że to chyba od początku jest jakieś kłamstwo. A taki związek to związek przyczynowo-skutkowy :D. Te dziesięć na jej miejsce ... i co ? Żadna prawdziwa ;)
Awatar użytkownika
niewielka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2005, 18:23
Skąd: z daleka
Płeć:

Postautor: niewielka » 05 wrz 2005, 14:13

Olivia pisze:Wybaczcie, ale nie chciałabym wiązać się z facetem, który nie ma żadnego wykształcenia, a jedynie podstawowe lub zawodówkę skończonąi jedyna praca, na jaką może liczyć to sezonówki w stylu robót budowlanych czy roznoszenie ulotek...



no cóż w tej kwestii to mam nieco inne zdanie,akurat moj facet ma tylko zawodówke,ale co z tego?teraz to różnie jest z tym wykrztałceniem i pracą,jak człowiek ma w sobie nieco ambicji i chęć zmian a nie tylko narzeka to zawsze znajdzie dobra pracę,wiadomo ze nie zawsze jest cukierkowo,ale wtedy trzeba sie wziąśc w garść,a pozatym teraz często jest tak że ludzie mający wyższe wykrztałcenie mają wiekszy problem z pracą jak ci mniej wykrztałeceni
jak zwykły żelek...taka pusta w środku...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 05 wrz 2005, 14:14

Yasmine pisze:Ja nie chcialabym byc bogata.

Dość ciekawe stwierdzenie :D
Może dlatego tak myślisz, bo najbardziej rzucają się ci bogaci, którzym odwala?
Jest dużo ludzi bogatych, którzy niewiele zmienili w swoim życiu, tylko uzyskali komfort psychiczny (bezpieczeństwo finansowe).
Bogactwo może zrobić wodę z mózgu jeśli przychodzi za łatwo lub nie spodziewanie.
U normalnych ludków działa na korzyść. Nie ma co się go bać :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 05 wrz 2005, 14:19

niewielka pisze:... mający wyższe wykrztałcenie mają wiekszy problem z pracą jak ci mniej wykrztałeceni


Nam wykształcenie tak naprawdę daje tylko w pewnym stopniu autorytet. Jest tak ze ludzie różnie podchodzą do tej nauki. Ja by się ze mną liczono muszę być w jakimś stopniu wyedukowany, dobry żemieślnik (tacy wbrew pozorom są często wyżej cenieni niż naukowcy np. w Irlandii) może być samoukiem a ludzie cenić będą jego fachurę. Każdy ma swoją ścieżkę.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 05 wrz 2005, 14:21

niewielka pisze:a pozatym teraz często jest tak że ludzie mający wyższe wykrztałcenie mają wiekszy problem z pracą jak ci mniej wykrztałeceni

Jak dla mnie tu nie chodzi o prace. Ktos po zawodowce moze miec zajebista prace. Ale ja przyznaje, ze jestem pozytywnie nastawiona do ludzi ktorzy skonczyli zawodowke. Jesli ktos ma ambicje to na pewno nie bedzie chcial skonczyc zawodowy. No chyba,ze ktos zdaje sobie sprawde,ze tylko z zawodowce sobie poradzi.

Mysiorek pisze:Dość ciekawe stwierdzenie
Może dlatego tak myślisz, bo najbardziej rzucają się ci bogaci, którzym odwala?

Chyba tak :). Bogatym glownie odwala. Nie chce generazlizowac, ale znam pare dzieci dosc bogatych ludzi i moge z czystym sumieniem stwierdzic,ze sa rozpuzczeni jak dziadowski bicz. Co innego, gdy sobie sam czlowiek na to zapracuje(i zna wartosc pieniadza), a co innego jak takie dziecko od malego nie szanuje pieniedzy i szasta na prawo i lewo.
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 05 wrz 2005, 14:26

Yasmine pisze:... a co innego jak takie dziecko od malego nie szanuje pieniedzy i szasta na prawo i lewo.


Potem wpada między klakierów i przekupnych pochlebców i uczy się że człowiek ma wartość wyrażoną poprzez liczby, przestaje cenić osoboowość. Tragedią jest w takim stopniu stracić humanizm.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 wrz 2005, 17:50

To ja powiem tak. Chciałabym być zajebiście bogata, bo cóż nie chce jak moi rodzice od pierwszego do pierwszego, a że ja skrajna jestem to co się będę opieprzać.
Ale nigdy bym się nie związała z facetem tylko ze względu na jego portfel. Nie wiem jak Wam, ale mi to by bardziej ubliżalo niż to gdybym nie miała na chleb i dupy bym dawać musiała.
Ale komfort finansowy to jest to. Ale tez podchodze do tego tak,że nie od razu Rzym zbudowano. Jeśli miałabym sie wiązac z fecetem co no cóż kasy nie ma, ale ceni pieniądze i chhce je mieć i w związku z tym się już stara a nie myśli "no za pare lat to ja na pewno będe miec kuupę kasy..." to jak najbardziej.

Podsumowując to na np atrakcyjnośc faceta nie tyle jak dla mnie grubośc portfela wpływa co podejście do pieniędzy i ich zdobywania.
Bo co łatwo przyszlo (rodzice sobie w poszewki kasę ubijają żeby spac wygodnie) może łatwo pójśc.

A co do rozpuszczonych dzieci to jsa przynajmniej na dzis jestem za wielką egoistką. Gdybym miała full kasy to sama bym się nią zajęła a nie dzieci by dostawały ;P
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 06 wrz 2005, 00:11

moon pisze:To ja powiem tak. Chciałabym być zajebiście bogata, bo cóż nie chce jak moi rodzice od pierwszego do pierwszego, a że ja skrajna jestem to co się będę opieprzać.
Ale nigdy bym się nie związała z facetem tylko ze względu na jego portfel. Nie wiem jak Wam, ale mi to by bardziej ubliżalo niż to gdybym nie miała na chleb i dupy bym dawać musiała.
Ale komfort finansowy to jest to. Ale tez podchodze do tego tak,że nie od razu Rzym zbudowano. Jeśli miałabym sie wiązac z fecetem co no cóż kasy nie ma, ale ceni pieniądze i chhce je mieć i w związku z tym się już stara a nie myśli "no za pare lat to ja na pewno będe miec kuupę kasy..." to jak najbardziej.

Podsumowując to na np atrakcyjnośc faceta nie tyle jak dla mnie grubośc portfela wpływa co podejście do pieniędzy i ich zdobywania.
Bo co łatwo przyszlo (rodzice sobie w poszewki kasę ubijają żeby spac wygodnie) może łatwo pójśc.

A co do rozpuszczonych dzieci to jsa przynajmniej na dzis jestem za wielką egoistką. Gdybym miała full kasy to sama bym się nią zajęła a nie dzieci by dostawały ;P


I znow zgadzam sie z moon, szczegolnie w kwestii sytuacji jak facet placi za wsyztsko i w efekcie utrzymuje -naprawde nie znioslabym tego, czulabym sie ponizona. Moze mam swira na pukncie tej niezaleznosci, ze wole kupowac sobie wszystko sama, sama wybierac co chce zjesc w knajpie (jak slysze ze kolezanka facet zamawia zanim zdaza ogladnac menu to rece mi opadaja...) i czuc ze jestem niezalezna finansowo, ze moge!
I tez wolalabym byc bogata, brak pieniedzy tak samo rodzi problemy jak ich nadmiar. Tu nie ma reguly. Pieniadze same nie psuja ludzi, to zalezy od ich charakterow i sily woli. Ja znam wartosc pieniadza i chcialabym po prostu dobrze zarabiac, ale nie nic nie robiac.
Co do pieniedzy u faceta, nie wazne ile ma ale wazne jest podejscie, ja nienawidze jak facet jest skapy, jak zaluje sobie na cos. Fakt, ja jestem rorzutna, ale sa sytuacje w ktorych naprawde czlowiek pozniej zaluje ze nie zaszalal. Z zycia tez trzeba cos miec! Oczywiscie nie popadajmy w skrajnosc, bo nie chcialabym zeby wydawal calej pensji w jeden wieczor ale zeby to tak wyposrodkowac, wiecie o co chodzi ;-)
Awatar użytkownika
kattia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 117
Rejestracja: 15 sie 2005, 13:24
Skąd: ldz
Płeć:

Postautor: kattia » 06 wrz 2005, 08:09

moon pisze:nigdy bym się nie związała z facetem tylko ze względu na jego portfel.

Ja tez nie. Chcialabym dojsc do wielu rzeczy razem z moim facetem, a nie patrzec, jak to on mnie utrzymuje. Co do tego ze ludzie biedni- bez wyksztalcenia <choc to tez nie zawsze idzie w parze> sa na straconej pozycji, to mysle ze to nie do konca jest tak. Przyciagamy sie po prostu podobienstwami. Osobie, ktora konczy medycyne ciezko bedzie nagle nawiazac kontakt z kims, kto skonczyl odziezowke i szyje calymi dniami. Nie oznacza to ze ktos jest gorszy, a ktos lepszy, ale te osoby maja zupelnie inne swiaty
KC Skarbie!
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 06 wrz 2005, 08:33

Mia pisze:Moze mam swira na pukncie tej niezaleznosci, ze wole kupowac sobie wszystko sama, sama wybierac co chce zjesc w knajpie (jak slysze ze kolezanka facet zamawia zanim zdaza ogladnac menu to rece mi opadaja...) i czuc ze jestem niezalezna finansowo, ze moge!

Zgadzam sie w 100 % :).
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 06 wrz 2005, 08:57

Greyangel pisze:I teraz pewna kwestia. Ona poznała jego lub on ją, jedno z nich jest bogate a drugie nie. Czy to ze jednemu spodobają się pieniądze drugiego (mówiąc brutalnie) i wtedy się zacznie, chodzenie, miłość itp. to czy oznacza że ten ktoś kochał będzie wyłącznie kasę ?
hmmm tutaj moge sie troche wypowiedziec....sytuacja finansowa jest w moim domu lepsza niz w domu mojego Miśka....a jak jest miedzy nami jesli chodzi o kase?? troche sie spotykalismy zanim to wszytsko sie miedzy nami zaczeło....ale jakos nigdy nie poruszalismy tematu "jak jest u ciebie z kasa" gdy juz bylismy para zaprosiłam Go do mnie do domu, i w tedy po raz pierwszy usłyszałam od niego ze jestesmy z dwóch róznych światów....my mamy duzy dom i kasa jest na wszytsko....oni mieszkaja w M3 i czasem trzeba zacisnąc pasa....ale juz wtedy oboje wiedzielismy ze dobrze nam razem i zadne nie chciało uciekac....ktos powie "ba gdzie by on miał uciekac skoro czekala na niego laska z kasa" cóż sprawa wyglada tak ze On jest paskudnie zły i jest mu mega wstyd gdy to "moja" kasa o czyms decyduje....a ja?pewnie ze mogłam isc przeciez
Greyangel pisze:kobieta szukając partnera też by chciała by był on materialnie ustabilizowany (domyślnie na wyższym poziomie) niż nieustabilizowany
ale on juz wtedy byl dla mnie kims waznym i nie nawet nie myslałam ze mogłabym isc tylko dlatego ze ma mniej kasy ode mnie....a teraz po prostu rozkładamy wydatki na pół i jest OK :)
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 06 wrz 2005, 13:00

Moon pisze:nigdy bym się nie związała z facetem tylko ze względu na jego portfel.

Ja też nie wiązałbym się z kobieta tylko ze względu na kasę. Ba! Powiem więcej, źle czułbym się z tą świadomością, że jestem utrzymywany przez kobietę.
Znam kobiety ktore są utrzymwane przez facetów, ale żeby faceci byli utrzymywani przez kobiety to nie słyszałem. Cóż... za młody jestem :]
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 06 wrz 2005, 16:23

Greyangel pisze:To chyba jasne że wpływa to w jakiś sposób na atrakcyjność i myślę że nie należy specjalnie się o to złościć.

Szkoda mi takich ludzi dla ktorych druga osoba traci na atrakcyjnosci rowniez w sensie bycia/niebycia partnerem. Chyba trzeba srac na takich a nie sie zloscic :)
Olivia pisze:Prawda jest taka, że każdy woli osobę ustabilizowaną jako tako finansowo

Ciezkie u nas czasy w Polsce, niestety. Albo siedziesz w domu bo nie ma pracy albo w wiezieniu :) Jak ktos jest swinia to bedzie swinia.
Yasmine pisze:W milosci duze pieniadze tylko przeszkadzaja.

To tez zalezy od tego jaki ktos jest :)
niewielka pisze:no dokładnie,bo jak sie człowiek ciągle martwi o następny dzien to wtedy często pojawiają sie konflikty,czasem tez moga pojawić sie nerwice

A ja bym chcial byc w takiej sytuacji przez jakis czas, prawie zupelnie na dnie, wtedy bym wszystko wiedzial co bym chcial wiedziec teraz o moich najblizszych... :)

@ Moon wyslij mi swoje zdjecie? :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 06 wrz 2005, 17:13

To przykre ale prawdziwe, nie mowie ze jestem jakis bogaty itp, ale wiele dziewczyn zranilo mnie, bo chcialy byc ze mna tylko dlatego ze mam samochod i nie brakuje mi pieniedzy.Dlatego zalozylem toipic"Kto komu stawia"Teraz ja przynajmniej na poczatku(pomijajac pierwsze randki)staram sie zeby dzielic po pol wszystko. Teraz mam dziewczyne - jest ze mna juz chwile - ufam jej, wiem ze kocha i pieniadze roli nie graja, stawia ten kto ma :)
Moj przyjaciel zerwal wlasnie z dziewczynba z ktora byl 3 lata. byl kasiasty i jej zalezalo tylko na tym, zdradzala go itp ale ciagle chodzila z nim do restauracjii itp on stawial a ona wydziwiala ze to tamto siamto jej nie pasuje. To bylo dla niego trudne ale skonczyl z Nia
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Natalia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 126
Rejestracja: 24 sie 2005, 12:57
Skąd: Polska :]
Płeć:

Postautor: Natalia » 06 wrz 2005, 18:04

Niestety znam sporo takich"osobników" (by było bez płciowo:)) jest w danym związku tylko i wyłącznie ze względu na b.dobrą sytuacje materialną ,nic poza tym....
Smutne,chociaż prawdziwe <belt3>
Czasem miłość bywa milczącym wyrzeczeniem[...] lecz bez miłości nie można żyć .
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 06 wrz 2005, 18:30

Kwestia trudna.
Ja powiem tyle, że dla mnie liczy się to, żeby facet miał jakieś ambicje. Żeby zdawał sobie sprawę, że nie należy siedzieć na cudzym garnuszku i chciał/działał w kierunku takim, aby zapewnić sobie (i rodzinie, jeśli ją założy) zarobki umożliwiające godne życie.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 07 wrz 2005, 09:01

ptaszek pisze:... chciał/działał w kierunku takim, aby zapewnić sobie (i rodzinie, jeśli ją założy) zarobki umożliwiające godne życie.


Fajnie zabrzmiało :). Tzn. jak będzie z Tobą to rodzinę założy on a nie Ty ;). Wiem że nie o to Ci chodziło ale tak mi wpadło :D.

Kermit pisze: ... To bylo dla niego trudne ale skonczyl z Nia


Właśnie, człowiek się zakocha a potem boli. Osobiście się nie zetknąłem z takimi dziewczynami w sensie bycia razem, myślę że łatwo taką poznać bo by dobrze od faceta ciągnąć kasę to trzeba trochę poświęcić na to czasu i da się te działania zaobserwować, tak myślę. Więc na pewno będą to jakieś towarzyskie Barbie z którymi nie da się na zbyt wiele ambitnych tematów podyskutować. Myślę że dziewczynie która coś sobą reprezentuje zawsze będzie zależeć na czymś więcej.

----------------------------
"Daj mi Panie Boże szczęśliwie się zakochać."
Awatar użytkownika
guli
Maniak
Maniak
Posty: 546
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:44
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: guli » 07 wrz 2005, 16:08

Greyangel pisze:Czy Waszym zdaniem naprawdę warte jest nagany materialistyczne podejście ? Przecież kobieta szukając partnera też by chciała by był on materialnie ustabilizowany (domyślnie na wyższym poziomie) niż nieustabilizowany ? To chyba jasne że wpływa to w jakiś sposób na atrakcyjność i myślę że nie należy specjalnie się o to złościć.

Do pewnego stopnie to jest ludzka wersja instynktu zachowania genów. Nie ma nic dziwnego w tym, że kobieta szuka mężczyzny, który oprócz innych zalet będzie w stanie utrzymać ją i jej potomstwo. Tak jak pisałem, do pewnego stopnia jest OK, póxniej jest pazera albo lenistwo. Młode laski ciągną do kasiastych chłopaków, bo ci są w stanie zapewnić im atrakcje, rozrywki, ciuch... sam nie wiem co jeszcze. Gorzej jest już w wieku poważniejszym. Często spotykam kobiety, których mężowie to ku**sy, biją je, chlają, zdradzają itp. Na pytanie, dlaczego nie ułożą sobie zycia od nowa odpowiadaja najczęściej :bo on ma pieniądze"...
Grzeczne dziewczynki idą do nieba

Niegrzeczne na ziemi mają swój raj

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 507 gości