*******.....::::Jest jakaś nadzieja.... ??::::.....******

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

*******.....::::Jest jakaś nadzieja.... ??::::.....******

Postautor: Lestat19 » 27 kwie 2006, 13:09

Witam :)

A wieć moj problem jak każdy zresztą spadł na mnie nieoczekiwanie...

Otóż znam ją już od dłuższego czasu i nigdy niczewgo nie czułem do niej.

Była kiedyś z moim kumplem, przychodziła do niego itede ale niczego nigdy nie było miedzy nami, miałem o niej zupełnie inne wyobrażenie..

Do czasu...

Zerwała z nim ( oczywiście jej rozterki były mi wtedy jeszcze obojętne, nigdy nie rozmawialismy ze sobą na ważniejsze tematy , jak sobie przypomne ze jeszcze niedawno załatwiała mi numer koleżanki to mnie śmiech bierze. To tak jak bym był na jednej małej planecie jedną wspaniałą osoba i nawet nie chciał jej odkryć, odkryć tego jak wiele moge tracic... ) lecz po jakimś czasie ktoś nowy pojawił sie w jej życiu i była szcześliwa a my nadal byliśmy tylko dalekimi znajomymi.

Kiedyś pisała do mnie czy ja z ekipa z pod bloku nie wybralibyśmy sie gdzies do baru bo była smutna gdyż nikt z jej przyjaciół i sam chłopak nie miał dla niej czasu..

Jednak nie było wypadu...

Później okazało sie że zerwała z chłopakiem.. Bo okazał sie zupełnie inny niż myślała ze jest.. Byli ze sobą 6 miesięcy a on po takim czasie w bardzo niestosowny(naprawde bardzo niestosowny sposób uwierzcie mi na słowo gdyz mimo to że ona go kocha na tyle ją to zraniło ze musiała to skonczyc... ) sposób zapytał ją o współżycie...

po prostu doszła do wniosku że chyba chodziło mu tylko o jedno....

Wtedy zacząłem być dla niej jedynym oparciem, kolega zrobił małą imprezke i tam pierwszy raz zwierzyła mi się... Czego nigdy przedtem nie robiła z tak krótko znana osoba...

To było dla mnie wyróźnienie, opowiedział mi wszystko.. Wspomogłem ją dobrym słowem i wtedy mnie przytuliła...

W tym momencie coś poczułem... Dosłownie i w przenośni -- CIEPŁO ktorego bardzo mi brakowało , ale nigdy nie spodziewałbym sie że od niej własne je poczuje....

Kiedy zaczeliśmy gadac przez gg doszliśmy oboje do wniosku że jesteśmy prawie identyczni..

Że lubimy prawie to samo.. Jedzonko... Muzyka.... Zabawa.. identyczny tok myślenia pod wieloma względami... Romantyzm i uczuciowośc....

Przez ten cały czas gdy ona była smutna ja ją pocieszałem , byłem dla niej podporą kimś komu może powiedziec wszystko..

Flirtowalismy przez gg pisalismy do siebie rożne rzeczy, podteksty itd...

Chciała sie ze mna widywać i ze mną przychodzic do mnie pod blok... Ale wszyscy ,myśleli ze ona przychodzi do kolezanek tu mieszkających i wszyscy razem spędzaliśmy czas...
Oni myśleli ze przychodzić by zapomnieć o problemach..

Podczas spotakań pisaliśmy ze sobą bez przerwy : jesteś piękna... Ty też jesteś Chciałabym Cie mocno ptzytulic...


To tak trwało jakiś tydzień może dłuzej.

Pewnego razu na klatce przy wszystkich siedząc obok mnie oparła sie o moje ramię wzieła mnie za ręke i mocno ścisneła...

Wtedy zgłupiałem....

Odprowadziłem ją sam bo reszcie znajomych sie nie chciało.. Bardzo z takiego stanu rzeczy sie cieszyłem... :)

Odprowadzając ją dałem jej sweter bo było zimno, wtedy wziąłem jej ręke i tak szlismy razem do niej pod blok...

na koniec mocno ja przytuliłem i gdy chciałem juz iść... pocałowała mnie.. Później pytała sie przez smsy czy nie jestem zły za to ale miała bardzo ochote żeby mnie pocałować...

Lecz nastepnego dnia powiedziała że chyba źle sie stało bo ona nadal Kocha swojego byłego :( :( :(

Wiec napisałem jej że jeśli czuje taką potrzebe to powinna sie spotkać tym bardziej że przez cały ponad tydzień błagał ją o to...

Wróciła do niego....

Ona przepraszał mnie wiele razy ze nie chciała mnie zranić i że naprawde dziekuje mi że jestem dla niej bardzo ważny że ma nadzieje że kontakt sie nie urwie..

Jakiś czas ciszy miedzy nami nastał...

Jednak sie odezwałem i teraz jest wszystko po staremu tzn ona tak myśli

Chce sie widywać z nia bo bardzo jest dla mnie ważna, zależy mi na niej a nawet to że jest z kims nie boli mnie nie wiem dlaczego nie jestem zazdrosny chce po prostu jej szcześcia ale tego szcześcia ze mną najbardziej...

To jej słowa skierowane do mnie...


nie umie tego wyjaśnić...ale coś cholernie mnie ciągnęło do Ciebie...kiedy byłes na gg odrazu zagadywałam do Ciebie...kiedy sie widzieliśmy chciałam rozmawiać i być blisko Ciebie...nie wiem co to było...


Co robić ?? czuje że on ją znow predzej czy później zrani ,wiem że ona go kocha ale myśle ze ma klapki na oczach..

Mam czekać nadal? być jej przyjacielem ?

Wiem że ona coś podejżewa ale ja temu zaprzeczam piszemy ze soba ciągle jest naprawde ok nie chce tego zepsuć wiem ze w jakiś sposó nadal ją do mnie ciągnie..

Wiele razy słyszałem ze dziewczyna była z chłopakiem i poznała kogoś lepszego , chciałbym byc własnie takim chłopakiem ale jak to zrobic ??
Awatar użytkownika
Dynaxx
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2006, 21:31
Skąd: dokąd? po co?
Płeć:

Postautor: Dynaxx » 27 kwie 2006, 13:16

okropnie sie to czyta przez te odstępy...

podobny przypadek do Arkady'ego. Walcz chłopie, ale nie pozwol jej by miala Ciebie na kazde skinienie, bo skonczy sie to tak, ze bedzie dostawała po dupie od swojego chłoptasia, przychodziła do Ciebie sie wyplakac, a potem z powrotem do niego.

Kurka, mialem kiedys taka akcje, swietnie mi sie z nia gadalo, o wszystkim i niczym, widywalismy sie codziennie przez 3 miechy, az zwiazala sie, ku memu zdziwieniu, z totalnym dupkiem.
Do takich spraw tzreba miec dystans. Nie byc na kazde zawolanie, bo przeciez chcemy tego, co z pozoru nieosiagalne, a gdy cos jest w zasiegu reki, tracimy zainteresowanie. Ona ma Cie w garsci, tamta miala mnie. Wydaje mi sie ze troche cynizmu, mniej okazywania zainteresowania i byloby git.
Choć dzisiaj niezaluje, ze nic nie wyszlo :D
fantastically well and close to spectacular.
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 27 kwie 2006, 13:49

Dynaxx pisze:Ona ma Cie w garsci


Myśle ze nie do końca wyjaśniłem..

Ona nie ma mnie w garści... Jak mogłbym to zakonczyc ale jestesmy tylko przyjaciółmi, po prostu gdyby nie jej facet to bylibysmy razem ona wcale nie bazuje na tym ze ona mi sie podoba i świetnie sie rozumiemy , wręcz przepraszała mnie ze możliwe ze mnie zraniła tym że zrobiłą mi jakieś nadzieje i także chyba chce mi uświadomić zebym sie w niej nie zakochiwał.. :( Ona chce dla mnie jak najlepiej wiem i czuje to bo Ona jest napawde dobra....

Wiem ze jest jej przykro bo ona jest tego świadoma jak wiele nas łączy. I troche nas dzieli bo ktoś jes juz w jej sercu nie wiem po prostu czy czekać az zerwą czy coś sie popsuje.... Mam straszny sentyment do niej nie moge przestać myśleć o niej ...... :(:(
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
M.
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 179
Rejestracja: 05 lut 2006, 16:08
Skąd: Z prowincji.
Płeć:

Postautor: M. » 27 kwie 2006, 14:19

Nadzieja zawsze jest, nie lam sie :)
Ja bym walczyla.
'nie mow mi, ze malo jeszcze wiem
ze nie mam prawa byc jaka chce'
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 27 kwie 2006, 15:19

A ja bym poczekal az sie sparzy, a stanie sie tak bo ten typ z tego co pisales jej nie kocha. Co jej powiedzial ze chce zeby dala mu dupy? To na pewno jej nie kocha. Moze jest fajna laska ale z tego co opisales, mam wrazenie ze szuka wlasnie prawdziwego ciepla i milosci. Ile macie lat? Bo moze byc tez tak ze szuka dziury w serze :D

Jesli ma o Tobie takie dobre zdanie i jestes dla niej wazny i juz Cie pocalowala sama:) tzn ze moze jej zalezec tylko jeszcze o tym nie wie:)

Ale nie sluchaj mnie bo ja kobiet nie rozumiem hehe :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
makrox
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 98
Rejestracja: 08 kwie 2006, 00:31
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: makrox » 27 kwie 2006, 21:21

No z Dynaxxem bym sie nie zgodził...

Wiem mniej wiecej co czujesz bo bylem w bardzo podobnej sytuacji...przez jakieś pol roku ciagle bylem za plecami jednego kolesia...

moja rada: nie daj sie...bądź dla niej taki jaki jesteś czyli jak najlepszy :) i czekaj aż temu drugiemu powienie sie noga bo z tego co piszesz to na pewno mu sie powinie <diabel> a wtedy ty jesteś pierwszym do ktorego ona sie zgłosi :) skoro cie sama pocałowała to już coś znaczy,...bez powodu by tego nie robila :) tylko bądź cierpliwy i nie rób nic IMPULSYWNIE bo możesz stracić wiecej niż ci sie wydaje...
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 27 kwie 2006, 22:51

makrox pisze:moja rada: nie daj sie...bądź dla niej taki jaki jesteś czyli jak najlepszy :) i czekaj aż temu drugiemu powienie sie noga bo z tego co piszesz to na pewno mu sie powinie <diabel> a wtedy ty jesteś pierwszym do ktorego ona sie zgłosi :) skoro cie sama pocałowała to już coś znaczy,...bez powodu by tego nie robila :) tylko bądź cierpliwy i nie rób nic IMPULSYWNIE bo możesz stracić wiecej niż ci sie wydaje...
A z kąd u Ciebie taka pewność ?? oni są ze sobą już ponad pół roku.. Cholera sam nie wiem po prostu mam nadzieje ze wkońcu ten gość znow coś powie głuipiego albo zrobi cos choc nie wiem moze teraz bedzie sie starał bardzo ale sami powiedzcie czy człowieka da sie tak łatwo zmienic?? Jesli wypalił z takim tekstem ze sie panience odechciało wszystkiego to czy znow coś powie głupiego?? kiedyś jeszcze jak nie byli ze soba ponownie w "separacji" to nawet jej chamsko napisał ze nie widzi u siebie żadnej winy i ze on nie wie o co jej chodzi może później sie przyznał do błedu a ona zmiękła jak zobaczyła jego skruche i żal... ten koleś strasznie mi sie nie podoba i mam nadzieje ze to nie pierwsza jego wpadke bedzie w tym z wiązku z nią <diabel>


Hehe mam nadzieje ze Twoja teoria będzie skuteczna... Wiesz między nimi jest ok jak narazie tylko widze ze ona ma w jakimś stopniu dystans do niego przez to co powiedział do niej w sprawie współzycia... Gdyby go nie kochała to bylibyśmy razem już...

Ona chodzi sama z kolezankami itede w rózne miejsca na dyskoteki bez niego.. i wydaje mi sie ze ona nie ufa mu juz tak jak wczsniej w sumie to jestem tego pewny bo byłem przy tym cały czas gdy Cierpiała...

Mowiła ze nie wroci do niego że on wszystko zniszczył itede ze sie bardzo zawiodała ale jednak wrociła do niego... :( No cóż moge faktycznie tylko czekać.

Jednak codzień utwierdzam sie w przekonaniu ze ją ciągnie do mnie , czasme pisze że chce mnie przytulić ze jestem supcio, wchodzimy na raczej intymne tematy o naszym wyglądzie o tym ze ona lubi mokrych chłopcow i ze podobam sie jej fizycznie i tede Ja mam 19 ona ma 16 Latek

Pozostaje mi tylko cierpliwie czekać mam nadzieje ze zostane w końcu nagrodzony :) <diabel> <diabel> <diabel>
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 27 kwie 2006, 23:16

Lestat19 pisze:a mam 19 ona ma 16 Latek

Dziewczyna wykazuje syndrom niezdecydowanej nastolatki. Z jeden strony całuje Cie, coś tam miłego mówi, przytula, a z drugiej sama nie wie czego chce.
Druga opcja, szykuje sobie grunt, jakby coś jej nie wyszło w swoim związku. To taki bardziej optymistyczna akcent.
I jeszcze trzecia mi sie nasówa. po prostu bawi sie uczuciami.
Czytając ten temat, odrazu przypomniałem sobie, jak bardzo krzywdziłem niektóre dziewczyny. One byly w podobnej sytuacji jak Ty. A ja taki niezdycydowany (pozornie).
Ale życie odpłaciło mi tym samym i teraz ja cierpię. Już dość długo :|
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 27 kwie 2006, 23:21

Lestat19 nie jesteś Jej wart.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
nesti
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 25 lut 2006, 16:34
Skąd: z herbaty
Płeć:

Postautor: nesti » 27 kwie 2006, 23:29

A co w sytuacji odwrotnej? Kiedy dziewczyna poznaje faceta zbyt późno - kiedy jest w związku z inną? A świetnie się z nim rozumie, dogaduje, czasami ma wrażenie, że może coś więcej... Czy to nie spisane na starcie na straty?
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 27 kwie 2006, 23:50

nesti pisze:A co w sytuacji odwrotnej? Kiedy dziewczyna poznaje faceta zbyt późno - kiedy jest w związku z inną? A świetnie się z nim rozumie, dogaduje, czasami ma wrażenie, że może coś więcej... Czy to nie spisane na starcie na straty?


Cio chciałąś przez to powiedzieć tzn myślisz ze nie ma dla mnie szans ?? Myśle ze jeśli chodzi o odwrotną sytuacje to jak by nie było jesteśmy bardzo do siebie podobni tzn kobieta-męzczyzna problem jest taki ze zabieramy sie do siebie jak pies do jeża ale to już jest off Topic

Orbital pisze:Lestat19 nie jesteś Jej wart.
Wiesz nie twierdze że tak nie jest ale postaw sie na moim miejscu a zrozumiesz że to nie takie łatwe :( Jeszcze nigdy nie spotkałem takiej osoby jak ona po prostu zalezy mi na niej i tak szybko nie zrezygnuje skoro widze że sie wacha lecz jeśli stwierdzi ze ten flirt między nami ma sie skończyć to już nic nie zdziałam :(



Bash pisze:Dziewczyna wykazuje syndrom niezdecydowanej nastolatki. Z jeden strony całuje Cie, coś tam miłego mówi, przytula, a z drugiej sama nie wie czego chce.
Druga opcja, szykuje sobie grunt, jakby coś jej nie wyszło w swoim związku. To taki bardziej optymistyczna akcent.


Faktycznie jest niezdecydowana i to bardzo... martwi mnie to bardzo ale cóż zrobie :( <bezradny> Moge tylko liczyć na to ze kiedyś ten jej związek sie skończy a ja wtedy bede z nią ... :(Nie wiem może faktycznie szuka sobie gruntu ale to jest raczej mała szansa na to że tak robi po prostu ciągnie ją do mnie a wyjściem z tej sytuacji jest to żeby jej facet zpaścił to co ich łączy

Na 10000% nie bawi sie moimi uczuciami bo raz sie pokłuciliśmy o to ze możliwe ze tak robi wygarnąłem jej to ona sie poryczała , było jej bardzo przykro że tak myśle i nadal chciała utrzymywać kontakt ze mną błagała mnie o to żebym nadal chciał pisać do niej bo jestem dla niej bardzo ważny.... Cholera !! Chce żeby to sie uż skonczyło.... :( Strasznie mnie to męczy !! :( :( :(
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 28 kwie 2006, 00:37

Lestat19 pisze:Wiesz nie twierdze że tak nie jest ale postaw sie na moim miejscu a zrozumiesz że to nie takie łatwe Jeszcze nigdy nie spotkałem takiej osoby jak ona po prostu zalezy mi na niej i tak szybko nie zrezygnuje skoro widze że sie wacha lecz jeśli stwierdzi ze ten flirt między nami ma sie skończyć to już nic nie zdziałam


Chcesz być (kimś) "lepszym" chłopakiem ?
Zapodaj Jej linka do tego tamatu na gg i napisz, że to Ty go założyłeś. Prawdy nie musisz się obawiać.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 28 kwie 2006, 02:19

Orbital pisze:Zapodaj Jej linka do tego tamatu na gg i napisz, że to Ty go założyłeś. Prawdy nie musisz się obawiać.

No co ty nie moge tego zrobić.. Przecież to może zniszczyć wszystko co zbudowałem z nia do tej pory (cokolwiek to jest) ja napisałem tu wiele rzeczy które ona może odebrać nie tak jak bym tego chciał ze wolałbym zeby sie rozstali itd ona tego nie zrozumie.. :( SKĄD u Ciebie taka pewność ?? NIe moge wyłożyć jeszcze przysłowiowek "kawy na ławe" bo moge ja spłoszyc....

Czasem chyba lepiej poczkac chyba ze zaargumentujesz swoj teze na temat mojego problemu to możliwe że jakoś sie do twojego pomysłu ustosunkuje ;)

Dobranoc :)
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2006, 11:18 przez Lestat19, łącznie zmieniany 1 raz.
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 28 kwie 2006, 08:05

Lestat19 pisze: z kąd
Skąd <aniolek>
Moim zdaniem powinieneś poczekać, bo Ona ma tylko 16 lat i jak napisał Bash,
Bash pisze:wykazuje syndrom niezdecydowanej nastolatki
...Trochę dojrzeje, parę rzeczy zrozumie i możesz podbijać :)
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 28 kwie 2006, 08:13

"Ekipa spod bloku" Więcej pytań nie mam. <hahaha>
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 28 kwie 2006, 08:28

Olivia pisze:"Ekipa spod bloku"


a mi się podoba to stwierdzenie :D :D......
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 28 kwie 2006, 08:44

M. pisze:Nadzieja zawsze jest, nie lam sie :)
Ja bym walczyla.

Ja bym znalazł bardziej wdzięczny obiekt zainteresowań :) A z nadzieją rożnie bywa..najlepiej kończy się na filmach..życie nie zna kompromisów więc nie licz na zbyt wiele.
TedBundy pisze:Olivia napisał/a:
"Ekipa spod bloku"


a mi się podoba to stwierdzenie :D :D ......

A mnie kojarzy z towarzystwem spożywającym winka bynajmniej nie wytrawne. :D
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 28 kwie 2006, 09:03

"Wiec napisałem jej że jeśli czuje taką potrzebe to powinna sie spotkać tym bardziej że przez cały ponad tydzień błagał ją o to"

Niepotrzebie jej to poradziles, tym bardziej ze czujesz ze kolo ja i tym razem zrani, po pocalunku trzeba bylo wyznac co czujesz w delikatny sposob.

NA razie na twoim miejscu bym czekal do 1 jego podkniecia (ale tez niezbyt dlugo), przypominaj jej co jakis czas tj. dawaj do zrozumienia ze kolo juz raz ja zranil wiec musi zachowac dystans do niego, dawaj jej do zrozumienia ze dobrze Ci z nia, spotykaj sie z nia i takie tam, tak eby czula cieplo i bezpieczenstwo.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 28 kwie 2006, 09:08

kknd pisze:przypominaj jej co jakis czas tj. dawaj do zrozumienia ze kolo juz raz ja zranil wiec musi zachowac dystans do niego, dawaj jej do zrozumienia ze dobrze Ci z nia, spotykaj sie z nia i takie tam, tak eby czula cieplo i bezpieczenstwo.

takie zachowanie jest nie fair w stosunku do niej jak i do owego pana z którym jest!
więc odradzałbym.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 28 kwie 2006, 09:27

Pana przeciez chcemy splawic, pozatym juz raz ja zranil, wiec ja sie bym nim zbytnio nie przejmowal, uswiadamiamy tylko jej zeby zbytnio sie nie zaangazowala bo im dalej tym bolesniej ... w razie zlego
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 28 kwie 2006, 09:28

A kim my jesteśmy żeby oceniać tego pana?Co nam do tego co oni robili?Wypowiadał się tutaj ?Ona się wypowiadała?Dziekuje nie mam więcej pytań <diabel>
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 28 kwie 2006, 12:36

Pegaz pisze:A mnie kojarzy z towarzystwem spożywającym winka bynajmniej nie wytrawne.

U mnie, klatke obok - stali bywalcy :) Raz nawet chciali mnie poczęstować jakims bimbrem, ale bałem się, ze to jakieś zatrute :P
Zapodaj Jej linka do tego tamatu na gg i napisz, że to Ty go założyłeś. Prawdy nie musisz się obawiać.

Chłopak zgłupiał? Przeciez to byłaby najmniej mądra sparawa, jaką mógłby zrobić !
Lestat19 pisze: ekipa z pod bloku

taka ekipa to jak rodzina <aniolek>
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 29 kwie 2006, 03:21

No co ty nie moge tego zrobić.. Przecież to może zniszczyć wszystko co zbudowałem z nia do tej pory (cokolwiek to jest)

Oboje wiemy, że nie zrobiłbyś tego nawet gdybyś już "został nagrodzony <diabel> ", prawda wymaga JAJ.

Lestat19 pisze:napisałem tu wiele rzeczy które ona może odebrać nie tak jak bym tego chciał ze wolałbym zeby sie rozstali itd ona tego nie zrozumie..

Nie "wolałbyś", Ty chcesz żeby Oni się rozstali..ba! czekasz na to, bo przecież Ty wiesz, że będziesz dla Niej "lepszym chłopakiem". I czego Ona nie zrozumie, tego, że jako "przyjaciel" źle Jej życzysz, że tak naprawdę nie jesteś Jej przyjacielem tylko "wilkiem w owczej skórze" ?
Jest takie powiedzenie "Nie życz drugiemu, co tobie nie miłe" - postaw się teraz w sytuacji Jej chłopaka i pamiętaj przy tym, że nikt nie jest doskonały.

Lestat19 pisze:NIe moge wyłożyć jeszcze przysłowiowek "kawy na ławe" bo moge ja spłoszyc....

Zastanawiałeś się kiedyś nad myślistwem ? Mógłbyś być w tym dobry.

Widzisz, Jej chłopak jest o tyle lepszy od Ciebie, że mimo tego iż jest chamowaty, to chociaż mówi to co myśli, czyli prawdę, a co za tym idzie - jest z Nią szczery. Ty niestety taki nie jesteś, dlatego właśnie nie jesteś Jej wart.
Jeśli chcesz coś budować - zacznij od prawdy, trwalszego "fundamentu" nie znajdziesz.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 29 kwie 2006, 06:34

Jeśli chcesz coś budować - zacznij od prawdy, trwalszego "fundamentu" nie znajdziesz.

A wiec co proponujesz??Mam ja teraz obudzić ??bo tak sie złożyło ze była u mnie mała imprezka a ona własnie śpi teraz obok na łóżku... A ja tylko patrze i podziwiam to jaka jest słodka... Tzn bez zadnych podtekstow ja nie moge zasnac w ogóle, szczerze wole patrzeć na nia jak śpi...... Jest taka słodka.... :(

Mam ja obudzic? i wyznac jej teraz co do niej czuje ?? niewytrzymam już dłuzej... ;( NIe chce, tego wszystiego zniszczyć... :( Nie wiem co robic :(
Paula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 262
Rejestracja: 25 lis 2005, 12:55
Skąd: Polska B
Płeć:

Postautor: Paula » 29 kwie 2006, 08:53

Pamietaj tylko,że wszystko nie zależy tylko od Ciebie. Ona też będzie miała wielki zgryz jak jej pooopowiadasz co czujesz. Zaczekaj trochę, ale nie walcz na chama. Jeżelijej związek jest na serio czymś poważnym, to taka walka, którą proponują Ci forumowicze jest bardzo kłopotliwa.Na bank nie bądż natrętem, jak już to kolegą. Stój obok i przyglądaj się.Samo się wszystko ułoży.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 29 kwie 2006, 08:54

Zrob jej sniadanie do lozka, zapros gdzies na dlugi weekend, tak zeby spedzala z toba jak najwiecej czasu z czasem moze zacznie cos do ciebie czuc.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 29 kwie 2006, 09:22

Hej! ale ja jestem pewny ze ona coś czuje. Obudziłem sie po 1,5 godz. dzrzemki i zobaczyłem ze juz jej nie ma (wyszła i poszła do domku sie wyspać) To normalnie popieprzyłem to ze jestem niewyspany i zmęczony ubrałem buty i pobiegłem jak najszybciej do niej (dodam ze padał deszcz jeszcze :/) Ale to mi nie przeszkadzało.. Chciałem zeby wyszła na chwlie przed klatke... CHciała wyjsc ale nie mogła... :( I chyba dobrze ze nie wyszła bo juz pewnie by wiedzała wszystko... a wtedy juz nie wiem jakie miało by to skutki Kur...a!!

Patrzliśmy na siebie w pewnym momencie w taki sposob i tak długo.. To nie było zwykłe przyjacielskie spojrzenie typu mrugniecie i uśmiech...Ona patrzyła powaznie i ja ,czuje i wiem ze ona cos czuje i wiem ze gdyby chciała to zakonczyc to by powiedziała ale nie chce...




Doradzcie mi mam sie przejmowac tym wszystkim? Moj dobry kolega powiedział ze za bardzo uczuciowo podchodze do wszystkich kontaktow damsko - męskich. :(

Co mam zrobic? Wiem o tym ze to jest i wada i tez po czesci zaleta... Ale wiem tez ze przez to ze jestem taki jaki jestem zawsze cierpie na koncu bo zabardzo sie angazuje..

Co robic ? nie potrafie juz sie cofnc :( za daleko to wszystko ju zaszło :(
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 29 kwie 2006, 09:56

Lestat19 pisze:Patrzliśmy na siebie w pewnym momencie w taki sposob i tak długo.. To nie było zwykłe przyjacielskie spojrzenie typu mrugniecie i uśmiech...Ona patrzyła powaznie i ja ,czuje i wiem ze ona cos czuje i wiem ze gdyby chciała to zakonczyc to by powiedziała ale nie chce...

... a ona poprosiła o długopis, więc mnie KOCHA :]
A Ty nigdy nie miałes takiej sytuacji, ze nie wiedziałeś co czujesz, co masz zrobić? Własnie one teraz tak ma.
Lestat19 pisze:Co mam zrobic? Wiem o tym ze to jest i wada i tez po czesci zaleta... Ale wiem tez ze przez to ze jestem taki jaki jestem zawsze cierpie na koncu bo zabardzo sie angazuje..

Odrobina ignorancji nie zaszkodzi. Ja tez podchodziłem do związków bardzo emocjonalnie, teraz wiem, ze na początku nie warto sie tak bardzo angażowac.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 29 kwie 2006, 10:01

Bash pisze:... a ona poprosiła o długopis, więc mnie KOCHA :]


sorki ale nie rozumiem(aluzji?) chyba jeszcze mnie trzyma ta biała dama z imprezki ;] (wodka) :D

[ Dodano: 2006-04-29, 10:29 ]
Orbital pisze:Widzisz, Jej chłopak jest o tyle lepszy od Ciebie, że mimo tego iż jest chamowaty, to chociaż mówi to co myśli, czyli prawdę, a co za tym idzie - jest z Nią szczery


Ale tu nie chodzi o szczerosć czy nie szczerośc... po prostu ona go (rzekeomo) kocha (dlatego rzekomo bo wychodze z założenia ze jesli sie kogoś kocha to nie szuka sie oparcia w innej osobie (mój przypadek)I nie jest to przyjacielskie oparcie zapewniam Cie.. .Wydaje mi sie że ona ma wtpliwosći co do niego i tez poczuła coś do mnie i teraz nie wie co robic... ) i wydaje mi sie że jest po prostu zaślepiona.... On musi ja zranić znow żeby ponownie przejżała na oczy.. Nawet czasem myśle o tym czy by czasem tego jakoś nie przyspieszyc , czy nie byłoby dobrze pomoc troche szczesciu...

Niech ktoś napisze mi prosze ktoś doświadczony co mam zrobić... Zalezy mi na niej i niej puszcze jej tak łatwo... :(
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 30 kwie 2006, 03:58

Lestat19 przestań dusić to uczucie w sobie, nie męcz się, bądź szczery z Nią.
Duszenie tego uczucia w sobie wywołuję na Tobie presję, a ona nie wróży nic dobrego.
Zobacz co piszesz:
Lestat19 pisze:On musi ja zranić znow

Lestat19 pisze:Nawet czasem myśle o tym czy by czasem tego jakoś nie przyspieszyc , czy nie byłoby dobrze pomoc troche szczesciu...


Być może Ona czeka na tą prawdę, gdy straci nadzieję będzie już za późno.

Lestat19 pisze:Zalezy mi na niej i niej puszcze jej tak łatwo...

Puść Ją tylko na chwile, na ten moment kiedy będziesz mówił prawdę (to co czujesz itd.). Gdy już to zrobisz wyciągnij rękę...z nadzieją...że Ona ją złapie.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 669 gości