Staruszek Priam pisze:Jeśli chcesz istotnie uświadomić to (jak się wyraziłeś) "wszystkim" to zacznij może od samych czynnych homoseksualistów, którzy jakoś dziwnie, chyba intuicyjnie wyczuwają, że coś z tym analem jest nie tak. Co bardziej ekskluzywni odżegnują się od analu i pieją z zachwytu nad oralem.
A skąd takie informacje?
Homosexualiści są bardzo różni. Jedni lubią sex analny, inni nie - tak jak ludzie hetero i bi. A ja jestem KOBIETĄ. Ile razy będę jeszcze musiała powtórzyć, zanim to do Ciebie dotrze? ;d
Staruszek Priam pisze:Jakby nie patrzeć, oral i anal, to agitka gejów.
Nie geje wynaleźli sex analny i francuski. Te formy obcowania cielesnego z drugim człowiekiem wynikają z ludzkiego jestestwa! ;d
Poza tym, skóra penisa jest bardzo delikatna i przypomina w dotyku usta. Poniekąd więc penisy są stworzone do tego, by je całować i pieścić ustami na różnorakie sposoby ;P
Staruszek Priam pisze:Ponadto są też tacy homoseksualiści, którzy z obrzydzeniem mówią zarówno o analu jak i oralu, pomimo iż sami to praktykowali. Nawet publikują na ten temat. Przykład: Richard Cohen, godny najwyższego podziwu, nieczynny, leczący się gej. (Może od niego zacznij akcję uświadamiającą.)
Leczący się gej?

Biedny facet.... jego życie musi być piekłem

nadia pisze:Prawda jest taka, że atuentycznie kochające się i dojrzałe pary znajdują pełne zadowolenie w normalnym seksie genitalnym.
Stosowanie słowa "normalny" w odniesieniu do sexu to praktyka nader ryzykowna ;d W kontaktach dorosłych ludzi ciężko wyznaczać normy i granice. Ogólnie mówi się raczej o zachowaniach mniej lub bardziej typowych. I akurat sex francuski i analny do tych ostatnich zdecydowanie należą

nadia pisze:Upodobanie zaś do analu lub oralu i potrzeba serwowania sobie tego rodzaju bodźców w celu uzyskania pobudzenia seksualnego, przypomina mi słynne powiedzenie Wokulskiego do Izabeli, że tylko chore i przeżarte żołądki potrzebują zepsutych i śmierdzących serów, aby poczuć przyjemność z jedenia
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Iście kuriozalne porówanie

A kim Ty jesteś, żeby ustalać ramy tego, co w sexie dopuszczalne?

A jesteś w stanie pojąć to, że czasem większą satysfakcję może sprawić zrobienie facetowi po francusku, niż orgazm dostarczony przez niego? I że czasem można mieć ochotę poleżeć razem po prostu, a nie łączyć genitalia w klasycznym sexie angażującym penis i vaginalnę?

W sexie liczy się przyjemność i satysfakcja wszystkich zaangażowanych, nie zaś spełnianie jakichkolwiek wymogów proceduralnych, celem uchodzenia za kogoś "dojrzałego".
Staruszek Priam pisze:Jak się ma stracha przed dzidziusiem <browar>
Różnorodność ludzkich zachowań erotycznych nie wynika li tylko z obawy przed ciążą
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
nadia pisze:Mona pisze:A czy nie uważacie, że kto co lubi?

Mamy potępiać wszystkich smakoszy śmierdzących serów
Zboczeńcami gardzę
O, a z tego, co pamiętam, zboczeńcem jest dla Ciebie m.in. każdy, kto nie jest 100-u procentowym, giertychowskim heterykiem? A zatem gardzisz m.in. mną

nadia pisze:Mona pisze:Nie może wypowiadać się ten, kto nie poznał.
Kogo i czego ? Zboczeń i zboczeńców ?
A zdefiniuj zboczenie, bo wielcem ciekawa pełnej definicji w twoim wykonaniu
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
shaman pisze:tank girl pisze:Czyżby wychodziło więc na to, że przyjemność analna jest bardziej powszechna, niż wielu ludzi ma odwagę przyznać?
A tutaj już robisz aluzję do seksu analnego w układzie homoseksualnym. To diwe różne sprawy, więc zestawienie jest kompletnie chybione. Toż to facet przy seksie analnym odczuwa przyjemność z bodźców działających na jego członek, nie odbyt.
Po pierwsze, bierny sex analny uprawiają też les. Ale nie o tym mowa. Chodzi o to, że
każdy facet, kilka razy w tygodniu, znajduje się w pozycji osoby biernej w sexie analnym. Odpowiednikiem penisa, czy jakiegokolwiek innego obiektu penetrującego, są tu masy kałowe

Btw: najpierw (w innym topicu) udowadniałaś, że wrogowie gejów mają do nich pociąg, teraz zaczynasz o powszechnym acz skrywanym upodobaniom mężczyzn do doznań analnych (typowych dla homo)... co z Tobą <boje_sie>
Nic. To właśnie jestem ja ;d
Hmm... Porównanie srania do przyjemności analnych to raczej chybiony pomysł. Fakt, odbyt jest dobrze unerwiony, ale jest też skonstruowany w ten sposób aby wypuszczał, a nie wpuszczał. Podejrzewam, że więcej przyjemności (stronie biernej) daje wsadzanie, niż wyciąganie. Muszę zapytać o to swoją dziewczynę.
Zapytaj. Ale np. paciorki analne służą właśnie do tego, żeby je
wyciągać podczas orgazmu. I chyba z czegoś to wynika ;d
nadia pisze:słowo miłość, nie istnieje w zboczeniu
A czym jest dla Ciebie miłość?

nadia pisze:Co złego widzę ? A jak myślisz ?
No ja przyznam szczerze, że nie mam pojęcia

nadia pisze:Nie - nie lubię.
Tak właśnie obstawiałam

nadia pisze:Nudne i monotonne ? Myślisz, że ciekawe i urozmaicone życie erotyczne polega na stosowaniu wielu, zrożnicowanych technik seksualnych ?

Dokładnie tak. Monotonia jest iście zabójcza - nie tylko w sexie.
nadia pisze:O jak musi być nudne Twoje życie "erotyczne" skoro musisz tyle kombinować, żeby osiąganąc zadowalający efekt ...
Satyfakcja, a wyrafinowanie w sexie, to dwie oddzielne, choć łączące się kwestie.
nadia pisze:To tak jak z częśtym myciem. Kto jest czystszy co do zasady ? Ten co musi się myć często żeby nie zacząć śmierdzieć, czy ten co myje się rzadko, ale i tak pachnie cudnie rano, wieczór i w południe ?

Bogactwo stosowanych technik sexualnych zrównane do odorów wydzielanych przez ciało... gratuluję porówania ;d Jakby nie patrzeć, bardzo wiele mówi ono o Tobie i Twoim podejściu do sexu. Można by rzec - więcej niż 1000 słów
