
Jak namowic dziewczyne na sex?
Moderator: modTeam
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
advance
advance pisze:Jak czytam co niektore wpowiedzi to az mi sie cos robi. Byc moze moj umysl zatrzymal sie w epoce romantyzmu, ale mi to odpowiada. Jak dziewczyna nie chce, to jej do tego nie zmuszam, tylko czekam i tak tez jest w tym przypadku - czekam na nia caly czas bo sie waha i nie mam zamiaru jej do tego zmuszac. Wyraznie jej powiedzialem ze mam na to ochote i zaczekam na nia, zeby sie nie spieszyla. Nie postawila zadnych przydurnawych zasad, jak np. po slubie itp. Nie jestem jakims tam znowu swietoszkiem, ale szanuje kobiety ich decyzje
.Nie traktuje kobiety tez "przedmiotowo" czyli jak dziwiki jak niektorzy z Was bo sadzac po niektorych wypowiedziach tak wlasnie myslicie, zeby tylko wsadzic w nia gdzie sie da co sie da i powiedziec ze ja kocha. taki juz jestem
:D
To że czekasz i nie przymuszasz to bardzo dobrze. Jestem ciekaw ile ona ma lat, bo jeśli jest jeszcze przed 20-stką, to wcale się nie dziwię, że się wam nie spieszy. Tylko ciekawe co by było gdybyś tak Ty miał np. 25 lat, a ona 23. Ciekawe czy wówczas też byś czekał spokojnie "w nieskończoność" aż ona się przełamie. A z tym traktowaniem dziewczyny jak dziwki to gruba przesada. Tak samo jak utożsamianie nalegania na seks z brakiem szacunku do dziewczyny. No ale ja nie mam ochoty Ci tego tłumaczyć. W każdym razie nie zgadzam się z Twoim generalizowaniem.
advance pisze:moon hehe, nic z tych rzeczy, jestem z nia kolo roku i na tych wakacjach zakonczy sie moje czekaniedelikatnie podchodze
Jaką masz pewność? Pamiętaj, z kobietami nigdy nic nie jest pewne

mysle, ze nie powinienes tak postepowac jak zrobiles... a ona moze kiedys tego pozalowac... wydaje mi sie, ze z obydwoch stron powinny byc czytelne sygnaly "tak chce zeby do tego doszlo" i wtedy dopiero mozna zabierac sie za seks... a takie pieszczenie i mowienie no udowodnij mi swoja milosc myszko... hm ja bym sie nie zgodzila gdybym sama nie chciala ;p
Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
advance pisze:Jak czytam co niektore wpowiedzi to az mi sie cos robi. Byc moze moj umysl zatrzymal sie w epoce romantyzmu, ale mi to odpowiada. Jak dziewczyna nie chce, to jej do tego nie zmuszam, tylko czekam i tak tez jest w tym przypadku - czekam na nia caly czas bo sie waha i nie mam zamiaru jej do tego zmuszac. Wyraznie jej powiedzialem ze mam na to ochote i zaczekam na nia, zeby sie nie spieszyla. Nie postawila zadnych przydurnawych zasad, jak np. po slubie itp. Nie jestem jakims tam znowu swietoszkiem, ale szanuje kobiety ich decyzje
.Nie traktuje kobiety tez "przedmiotowo" czyli jak dziwiki jak niektorzy z Was bo sadzac po niektorych wypowiedziach tak wlasnie myslicie, zeby tylko wsadzic w nia gdzie sie da co sie da i powiedziec ze ja kocha. taki juz jestem
:D
żeś se pojechał, ze hejjjjjjjj
"ZMUSZAM" , o czym Ty piszesz .....? jak masz kobiete bez temperamentu to masz co masz , mnie zaś to nie dziwne . Sęk w tym, ze wiekszosc z nas chce kobiety które nas by wrecz namawiały do sexu , a co za czym idzie ....same chcą tego ,
pragną pałają żądzą!
Wacha się , ja tam zadnego wachadełka nie chciał bym
kobieta musi wiedziec czego chce
Wacha sie !? czyli zalezy jej na Tobie jak na obiedzie ( i to prosze dobrze odebrac )
Kobiety traktować jak dziwki ? wsadzic sie ? ....no prosze - napisz coś jeszcze mądrego
A zapewne jak kobieta pragnie faceta , to traktuje go jak żigolaka
oto Twój tok myslenia .
Jak ma lotnik marynarza zrozumiec

poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
tanebo pisze:Arkady napisał/a:
Myślicie, że mało jest takich? Tyle tylko, że one na takie fora nie zaglądają
Dokładnie, te fora nie oddają sytuacji dotyczącej libido dziewczyn bo takie normalne ze zwykłym popędem (nie mówiąc o tych jak była Arkadiego) nie siedzą na takich forach...
ja mam poped chyba normalny a siedze. Masz mylne zalożenia, skoro, żadna cie nie chce to nie znaczy, że zadna nie zachce w ogóle faceta
złotooka kotka pisze:Jak bylam baaaardzo mloda i baaaardzo glupia to tak myslalam
czy to był czas, kiedy nie mialas faceta z którym mogła byś nawet pomyslec o seksie
-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
Dzindzer pisze:czy to był czas, kiedy nie mialas faceta z którym mogła byś nawet pomyslec o seksie
Tak, tez. Ale na samym poczatku w zwiazku tez tak myslalam. Dopiero z czasem mi sie zmienilo i bardzo dobrze, bo to moje myslenie spowodowalo cala lawine problemow i niemalze rozpad zwiazku.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Cóż... Ja jestem w twoim wieku, i moja dziewczyna też. U mnie sytuacja jest troche podobna to znaczy nie mam na myśli tutaj seksu, ale pieszczoty. Jestem z moją dziewczyną już prawie dwa lata. Z początku było tak, że wszystko w tej kwestii " grało i buczało " Mniej więcej jakiś rok temu moge powiedzieć że wszystko się zatrzymało... i tak stoi. Przeważnie gdy zaczynam ją dotykać czy coś w tej konwencji to kończy się na Nie bo : " ktoś tam idzie, chodź bo mi zimno, chce mi sie pić ( gdy np. jesteśmy sami w lesie ), musimy już iść bądź, śpiesze sie, nie bo ktoś tam jest za ścianą ( gdy jestesmy u mnie w domu ) ale przeważnie jest tylko " nie bo nie mam ochoty, nie bądź zły "
Co ja na to ? Zawsze uśmiecham sie szeroko i mowie że wszystko jest wporządku. Pewnie spytasz dlaczego, a no dlatego, że w zasadzie wszystko jest wporządku. Nie naciskam, to co ja osobiście myśle na ten temat to moja słodka tajemnica i nie znaczy że musze sie z tego spowiadać. Ona dobrze wie na co mam ochote, ale nie znaczy to że musi mi zadowalać. Cała ta oziębłość troche mnie męczy, ale nie moge w tej sytuacji zrobić kompletnie nic, pozostaje mi tylko czekać bo wkońcu ją kocham. Irytuje mnie to że często to co mówi odbiega ( prawie zawsze ) od rzeczywistości ( w kwestiach intymnych ) Czasami gdy coś drgnie i np. ja dotykam ją a ona później już nie może sie zrewanżować ( bo tak jak podałem wyżej np. musimy już iść ) to później mówi że dokończymy najszybciej jak sie da... no i tak własnie mija chyba dzisiaj 10 dzień od tego najszybciej jak sie da, okazji było już 50 no ale cóż... gdy zaczynam ona mówi że nie ma ochoty i musze czekać. Czasami dziwnie sie czuje bo z zewnątrz może wyglądać to tak że ja ślinie sie i czekam kiedy ona ( jakby z wielką łaską ) pozwoli mi się podotykać. To wszystko strasznie mnie irytuje... ale co moge zrobić. Nic.
Co ja na to ? Zawsze uśmiecham sie szeroko i mowie że wszystko jest wporządku. Pewnie spytasz dlaczego, a no dlatego, że w zasadzie wszystko jest wporządku. Nie naciskam, to co ja osobiście myśle na ten temat to moja słodka tajemnica i nie znaczy że musze sie z tego spowiadać. Ona dobrze wie na co mam ochote, ale nie znaczy to że musi mi zadowalać. Cała ta oziębłość troche mnie męczy, ale nie moge w tej sytuacji zrobić kompletnie nic, pozostaje mi tylko czekać bo wkońcu ją kocham. Irytuje mnie to że często to co mówi odbiega ( prawie zawsze ) od rzeczywistości ( w kwestiach intymnych ) Czasami gdy coś drgnie i np. ja dotykam ją a ona później już nie może sie zrewanżować ( bo tak jak podałem wyżej np. musimy już iść ) to później mówi że dokończymy najszybciej jak sie da... no i tak własnie mija chyba dzisiaj 10 dzień od tego najszybciej jak sie da, okazji było już 50 no ale cóż... gdy zaczynam ona mówi że nie ma ochoty i musze czekać. Czasami dziwnie sie czuje bo z zewnątrz może wyglądać to tak że ja ślinie sie i czekam kiedy ona ( jakby z wielką łaską ) pozwoli mi się podotykać. To wszystko strasznie mnie irytuje... ale co moge zrobić. Nic.
marekkkkk Ty już od pół roku narzekasz, że nic nie możesz zrobić i faktycznie - nic nie zrobisz! Albo się z tym pogodzisz ostatecznie i będziesz trwał przy niej sfrustrowany do końca życia, albo się rozstaniecie. Poza tym wszystko co opisujesz jest jakby żywcem wzięte z mojego ostatniego związku. Po prostu Ci współczuję i tyle.
[ Dodano: 2006-05-07, 19:04 ]
Ale tu nie chodzi o popęd, tylko ogólnie podejście do seksu. Pisząc, że takie dziewczyny na to forum nie zaglądają miałem na myśli dziewczyny z mega konserwatywnymi poglądami, z bardzo katolickich rodzin, które już na samo wypowiedzenie słowa "seks" się krzywią. Pamiętam jak moja eks, gdy byliśmy ze sobą dopiero 2 miesiące reagowała, gdy w telewizji była dyskusja na temat seksu, albo w jakimś "reality" młodzi ludzie poruszali zupełnie bez skrępowania ten temat - ona przełączała wtedy kanał na inny i szybko zmieniała temat. Dopiero z czasem i z moją 'pomocą' nieco zmieniła poglądy, ale i tak tylko odrobinkę. I takie dziewczyny tutaj raczej nie zaglądają
[ Dodano: 2006-05-07, 19:04 ]
Dzindzer pisze:tanebo pisze:Arkady napisał/a:
Myślicie, że mało jest takich? Tyle tylko, że one na takie fora nie zaglądają
Dokładnie, te fora nie oddają sytuacji dotyczącej libido dziewczyn bo takie normalne ze zwykłym popędem (nie mówiąc o tych jak była Arkadiego) nie siedzą na takich forach...
ja mam poped chyba normalny a siedze. Masz mylne zalożenia, skoro, żadna cie nie chce to nie znaczy, że zadna nie zachce w ogóle faceta
Ale tu nie chodzi o popęd, tylko ogólnie podejście do seksu. Pisząc, że takie dziewczyny na to forum nie zaglądają miałem na myśli dziewczyny z mega konserwatywnymi poglądami, z bardzo katolickich rodzin, które już na samo wypowiedzenie słowa "seks" się krzywią. Pamiętam jak moja eks, gdy byliśmy ze sobą dopiero 2 miesiące reagowała, gdy w telewizji była dyskusja na temat seksu, albo w jakimś "reality" młodzi ludzie poruszali zupełnie bez skrępowania ten temat - ona przełączała wtedy kanał na inny i szybko zmieniała temat. Dopiero z czasem i z moją 'pomocą' nieco zmieniła poglądy, ale i tak tylko odrobinkę. I takie dziewczyny tutaj raczej nie zaglądają
marekkkkk pisze:nic, pozostaje mi tylko czekać bo wkońcu ją kocham.
Tak długo, aż popęd weźmie górę nad uczuciem jakie Was łączy i się z Nią rozstaniesz.
Miłość między dwojgiem ludzi może zrodzić się bez seksu, przykrym jest fakt, że przez jego brak sami skazujemy to uczucie na śmierć. (nie biorąc pod uwagę stosunku/ów w celach prokreacyjnych)
W takich właśnie momentach Matka Natura kpi sobie z Naszej "wolnej woli", ale to się zmieni
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Orbital, popieram wszystko co do slowa
tez mozliwe...moze jest niepewna Ciebie w tym wypadku.. a moze po prostu boi sie ze tobie chodzi o seks a nie uczucie i mysli ze seks zrujnuje wasz zwiazek...paula19 pisze:Może po prostu dziewczyna widzi ze ty jesteś taki napaleniec, który juz by chciał a nie wie jak rozporek rozpiąć.
"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 407 gości

. Byc moze moj umysl zatrzymal sie w epoce romantyzmu, ale mi to odpowiada. Jak dziewczyna nie chce, to jej do tego nie zmuszam, tylko czekam i tak tez jest w tym przypadku - czekam na nia caly czas bo sie waha i nie mam zamiaru jej do tego zmuszac. Wyraznie jej powiedzialem ze mam na to ochote i zaczekam na nia, zeby sie nie spieszyla. Nie postawila zadnych przydurnawych zasad, jak np. po slubie itp. Nie jestem jakims tam znowu swietoszkiem, ale szanuje kobiety ich decyzje 


