Czy wierzycie w milosc platoniczna?:>

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Żabcia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 87
Rejestracja: 27 maja 2006, 20:30
Skąd: z przebieralni
Płeć:

Postautor: Żabcia » 27 maja 2006, 21:25

miłość to przyjaźń i pociąg do osoby, w przyjaźni tego nie ma, więc jest to platoniczne w jakimś stopniu :P
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 27 maja 2006, 21:28

Można być platonicznie zakochanym w osobie której osobiście się nie zna.
Wtedy nie ma mowy o przyjaźni.
Obrazek
Awatar użytkownika
Żabcia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 87
Rejestracja: 27 maja 2006, 20:30
Skąd: z przebieralni
Płeć:

Postautor: Żabcia » 27 maja 2006, 21:31

Joasia pisze:Można być platonicznie zakochanym w osobie której osobiście się nie zna.

więc jak nie znasz tej osoby, to jak niby możesz być zakochana? :>
chyba tylko pod wrażeniem jej wyglądu i np. sposobu mówienia i poruszania się, co się kieruje w stronę seksualności :] seks--> to burza zmysłów
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 28 maja 2006, 14:57

Ja wierzę!! Wiecej!! Pare razy spotkałam sie z taką postacią czystej, niezywkłej jak na dzisiejsze czasy miłością, i ta swiadomosć, ze cos takiego istnieje, wiele wniosła w Moje rozumienie Miłości.
OnlyJusti
Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 28 maja 2006, 16:57

exeman pisze:zy wierzycie w milosc platoniczna, czyli taka, w ktorej domena nie jest seks, kontakt fizyczny, a jest on najwyzej malym dodatkiem do ogromnego uczucia, zaufania.
ja wlasnie jestem w szczesliwym zwiazku , moj chlopak mi sie osiwadzcyl i stwierdzil ze na seks moze poczekac nawet do slubu ( chociaz nie bedzie musial:P) wiec to jest chyba taka wlasnie milosc?
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 28 maja 2006, 17:22

Znalezione na wikipedia:
Miłość platoniczna - potocznie rozumiana jako miłość aseksualna, eros; Platon w "Uczcie" opisuje historię opowiadaną przez Arystofanesa o bardzo silnej istocie ludzkiej o dwu twarzach, czterech rękach, czterech nogach, plecach i piersiach naokoło, zagrażającej bogom. Zeus znalazł sposób by, nie zabijając ludzi (jak chcieli inni bogowie), osłabić ich poprzez przecięcie każdego na dwie połowy. Od tej pory, każdy szuka drugiej połowy, a gdy ją znajdzie, druga osoba, choć obca, staje się nagle bliska.


A tak według mnie to każdy nastolatek takową przeżywał. Zakochujac się w idolach z MTV, starszych kolegach i koleżankach. Wiadomo, że takie miłostki szybko przechodziły. Bo były nierealne do zrealizowania. Np moja 13 letnia siostra teraz ma cały pokój wytapetowany plakatami Tokio Hotel. I dał by się zabić, za spotkanie z którymś z członków tego czegoś (ironia). I ja też to przechodziłam... nawet się nie przyznaje... ale to był taki wiek. <diabel>
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 28 maja 2006, 17:37

"Milosc platoniczna jest to udawanie przed samym soba, ze rewolwer jest nie nabity." - WSM.
Mua dygresja - duchowa, nie fizyczna. Bez seksu - bez sensu.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 28 maja 2006, 17:48

Bez seksu - bez sensu.





Niby dlaczego??
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 28 maja 2006, 18:04

hmmm milosc platoniczna to jak wyłączenie pewnych zmysłów. Mamy ich cztery (bez somatycznych oczywiscie). Wzrok, słuch, smak, węch i somatyczny dotyk. Kiedyś czytałem, że miłość platoniczna to miłość w której działa jedynie zmysł sluchu. Moim zdaniem będąc ślepcem z brakiem smaku i węchu nie czującym dotyku nie można kochać - a przynajmiej nie można czerpać z tej miłości tyle radości ile ze "zwykłej". Czy można zakochac sie w samej duszy? Chyba było by to troche trudne. Są osoby które cenimy za wnętrze ale nie kręcą nas fizycznie - jednak nie mówimy wtedy o platonicznej milosci tylko o no wlasnie o przyjazni, a przyjazn to nie milosc tylko taka milosc bez iskierki:D Milosc platoniczna to chyba utopia zreszta platon slynal z utopijnego umyslu. Nieosiagalna jednym slowem. Temat rzeka ale musze juz splywac:)

btw. mowiac bez seksu - bez sensu mialem raczej na mysli kontakt fizyczny niz stricte sex, a milosc platoniczna wyklucza nawet takie trzymanie za raczke.
Moze jest mozliwa ale chyba tylko wtedy kiedy jedna osoba pokocha nieszczesliwie, ale przeciez wtedy ta osoba chce czegos wiecej niz przezywania tej swojej platonicznej milosci w glowie - zreszta pelna milosc to taka kiedy kocha dwoje

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 580 gości