po jakim czasie bycia razem - seks?
Moderator: modTeam
- Krzych(TenTyp)
- Weteran

- Posty: 1848
- Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
- Skąd: Bydgoszcz
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
Agusia
Znam parke,ktora chce do slubu czekac...Ciekawe jak w praktyce to im wyjdzie. <aniolek2> ... Sa jeszcze w takim wieku,ze sie nie dziwie ona 18 on 19 lat...Sa ze soba prawie 2 lata... Ja tez w ich wieku podobnie myslalam... Z czekaniem jest to indywidualna sprawa i nie uwazam tego za cos dziwnego...
Wazne jest to by nie zalowac swoich decyzji
Wazne jest to by nie zalowac swoich decyzji
Maverick pisze:ten co przez liceum zamiast wypoczywac i balowac uczyl sie - tyle zycia niepotrzebnie zmarnowalem i stracilem...
Co najmniej tylu samo pewnie zaluje teraz, ze zamiast sie troche przylozyc, poprawic to czy tamto, pojsc na dobre studia, zdobyc dobry zawod, prace i zyc jak gosc, to musi teraz na zasilku siedziec czy zasuwac z przyslowiowa łopatą czy na budowie...
The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
GNRose pisze:Co najmniej tylu samo pewnie zaluje teraz, ze zamiast sie troche przylozyc, poprawic to czy tamto, pojsc na dobre studia, zdobyc dobry zawod, prace i zyc jak gosc, to musi teraz na zasilku siedziec czy zasuwac z przyslowiowa łopatą czy na budowie...
Jak nie więcej. Zresztą nauka nie jest porównywalna do seksu. U mnie jest całkiem odrtotnie i uważam, że nic ze sobą nie mają wspólnego, także porównianie takie sobie. A czekanie do ślubu to ja nie wiem czy dobre jest - ja bym kota w worku nie kupiła, ale jak obojgu pasuje to czemu nie.
I don`t like to hear I`m wrong when I`m right...
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
Maverick pisze:Jak juz jakis wytrwa i wytrzyma do slubu stwierdzi po latach tak samo jak ten co przez liceum zamiast wypoczywac i balowac uczyl sie - tyle zycia niepotrzebnie zmarnowalem i stracilem...
Ja zaluje, ze sie uczylam w sredniej. Bo, cholera, zmarnowalam swoje najlepsze lata. Co z tego, ze szkole skonczylam z bardzo dobrymi wynikami, ze mature zdalam na same 5, jak i tak nic mi to nie daje. Nawet sie na studia dostac nie moglam, bo maja tam rekrutacje taka, a nie inna.
Jakos na to wszystko inaczej sie patrzy bedac jeszcze w szkole. Potem... coz... rozczarowanie bywa naprawde bolesne.
A praca. Tu tak naprawde nie ma reguly. Mozna byc prymusem i dostac swietna prace... a mozna tez siedziec na bezrobotnym. I tak samo, mozna uczyc sie byle jak a potem "wyjsc na ludzi". To niestety nie jest tak ze "dobre oceny = swietna praca". Sama sie o tym przekonalam. Bolesnie.
Tak samo zaluje, ze kiedys glosilam "sex tylko po slubie". Malo brakowalo a rozwaliloby mi to swietny zwiazek. I to wcale nie dlatego, ze On za bardzo nalegal. Wprost przeciwnie. Uszanowal moja decyzje i nie nalegal ani o wlos. A ja wtedy uznalam, ze go nie pociagam i deprecha byla jak malowana.
Tak jak juz padlo, jezeli obojgu taka wstrzemiezliwosc pasuje to dobrze. Ale sama jestem przykladem, ze moze wyniknac z tego wiele zlego.

off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
złotooka kotka pisze: Ale sama jestem przykladem, ze moze wyniknac z tego wiele zlego.
A ja tzn. my jesteśmy przykładem, że wręcz odwrotnie. Czekaliśmy prawie 4 latka i wynikło z tego samo dobro. Jesteśmy razem do dziś i nie wiadomo czy nie na zawsze.
Zresztą zawsze wychodzę z założenia, że co ma wisieć nie utonie. A pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.
Kochać i być kochanym
-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
Jarek pisze:Jesteśmy razem do dziś i nie wiadomo czy nie na zawsze.
Ale po slubie bo nie zalapalam?
I pewnie, ze nie ma sie co spieszyc, to zbyt wazna decyzja, zeby zrobic to ot tak.
Ale moment kiedy starasz sie (na rooozne sposoby lacznie z powiedzeniem tego) pokazac, ze chcesz, ze kochasz, ze to wlasnie z Nim, ze zycie i poglady maga sie zmienic, a On wie lepiej i ciagle twierdzi, ze nie chce skrzywdzic, moze byc naprawde dolujacy.
U mnie byly setki powaznych rozmow, nic. Az w kocu moja prawdziwa, niemalze histeryczna zalamka przekonala, ze bardziej mnie krzywdzi nie robiac nic.
I teraz jest dobrze.
Niby....
Bo ja nie potrafie wylaczyc tego wszystkiego co bylo przed, ciagle nie potrafie siebie przekonac, ze to wszystko zaszlo tak jak chcielismy oboje. Teraz mi gdzies w podswiadomosci wydaje sie, ze wszystkie jego gesty sa wymuszone przez to co zrobilam kiedys... i... po prostu nie mam na nic ochoty. Sex dla mnie przestal istniec, nie kreca mnie pieszczoty, pocalunki, nic.
Dlatego wiem, ze takie czekanie moze przerodzic sie w serie niedomowien, frustracji i cholera wie czego jeszcze.
Ale to bardzo indywidualne. Wiem, ze mozna czekac i wiem, ze to moze byc dobre. Ale nie musi. Co czlowiek to inna droga wlasciwa.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
złotooka kotka pisze:Tak samo zaluje, ze kiedys glosilam "seks tylko po slubie". Malo brakowalo a rozwaliloby mi to swietny zwiazek. I to wcale nie dlatego, ze On za bardzo nalegal. Wprost przeciwnie. Uszanowal moja decyzje i nie nalegal ani o wlos. A ja wtedy uznalam, ze go nie pociagam
Ja chyba jednak nie zrozumiem nigdy kobiet

The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
Wiesz co GNRose? One same czasem siebie nie rozumieja
I nie chodzi, zeby brac sila. Ale jezeli mezczyzna tak bez szemrania zgadza sie na kilkuletni szlaban na "te sprawy" to wniosek sie rodzi dosc oczywisty "jest mu wszystko jedno czy bedziemy sie kochac, czy nie = nie pociagam go", a to moze niezle frustrowac, serio. (mimo, ze naprawde nie o to chodzilo to mi w lebku trauma sie zrobila na dobre.)
I nie chodzi, zeby brac sila. Ale jezeli mezczyzna tak bez szemrania zgadza sie na kilkuletni szlaban na "te sprawy" to wniosek sie rodzi dosc oczywisty "jest mu wszystko jedno czy bedziemy sie kochac, czy nie = nie pociagam go", a to moze niezle frustrowac, serio. (mimo, ze naprawde nie o to chodzilo to mi w lebku trauma sie zrobila na dobre.)
Ostatnio zmieniony 24 lip 2005, 15:30 przez złotooka kotka, łącznie zmieniany 1 raz.
Andrew pisze:Mówiłem, ze kobiety trza brac siła ..one to uwielbiają!!! przytakiwać tez nie wolnobron Boze
bo powiedzą , iż ześ Baba !
Cos w tym jest <aniolek2>
złotooka kotka pisze:Wiesz co? One same czasem siebie nie rozumieja
Przypomina mi sie w takich sytuacjach podpis Yasmine z tym dazeniem do celu

The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
moon pisze:Też nie łapię czego tu nie rozumieć.
Ok., Moon, wiec moze wytlumacze
Facet probowal, ale bezskutecznie, bo dziewczyna stwierdzila, ze przed slubem nie ma szans. "No dobra"- pomyslal- "kocham ja, zalezy mi na niej, chce byc z nia na dobre i na zle, a seks w koncu nie jest najwazniejszy na swiecie. Nie bede jej naciskal, skoro ona tego sobie nie zyczy. Nie chce niczego wymuszac na niej, zwlaszcza, ze to moze odwrotny skutek odniesc. Dam jej czas, jesli go potrzebuje (a moze sie sama wczesniej zdecyduje jednak)." Swoj plan wprowadzil w zycie a tu niespodzianka
Jak chcial seksu-zle, jak nie chce-tez niedobrze! <aniolek2> To jak on ma ja zadowolic w koncu, skoro powinien jednoczesnie chciec seksu i nie chciec?? <boje_sie> Licze na odpowiedz The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Złoty środek to nie naciskanie, ale okazywanie zainteresowania, podniecenia. Tak żeby kobieta miała poczucie, ze on na to czeka a nie że już przestało mu zalezeć.
Myślisz, że mnie szlak nie bierze jak chodze sobie w samej bieliźnie bądż i bez a mój facet mi mówi, ze telewizor mu zasłaniam?Przecież ja się wtedy czuję mniej pociągająca od fotela czy trzepaczki do jajek.
Myślisz, że mnie szlak nie bierze jak chodze sobie w samej bieliźnie bądż i bez a mój facet mi mówi, ze telewizor mu zasłaniam?Przecież ja się wtedy czuję mniej pociągająca od fotela czy trzepaczki do jajek.
Yasmine pisze:GNRose, no nie jestes kobita no i jak masz zrozumiec <aniolek2>
<uklon>
Yasmine pisze:Dla mnie to calkiem logiczne. Kobiety uwielbiaja byc zdobywane nawet jakby mialy caly czas odrzucac zaloty a tu nagle krach...on juz mnie nie chce !
No to zeby sie nie zdziwily, bo ja np. tez dalbym sobie spokoj, jesli moje starania z gory mialyby byc skazane na porazke
moon pisze:Złoty środek to nie naciskanie, ale okazywanie zainteresowania, podniecenia.
Myslisz, ze to przyjemne miec przez dwie godziny stojkowicza, ktory pozniej boli jak cholera i uprzykrza zycie przez cala reszte wieczoru? <zly3> Jesli bym wiedzial, ze tak czy tak nic z tego-tylko sie zdenerwuje- to w nosie mam takie podniecanie
moon pisze:Myślisz, że mnie szlak nie bierze jak chodze sobie w samej bieliźnie bądż i bez a mój facet mi mówi, ze telewizor mu zasłaniam?
Hej, Moon, chcesz powiedziec, ze osmielasz sie zaslaniac swojemu facetowi telewizor, moze jeszcze w czasie meczu?? <bicz1> <aniolek2>
A serio, to w Twoim przypadku jest nieco inaczej, bo Ty jednak ten seks uprawiasz <browar>The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
moon pisze:Złoty środek to nie naciskanie, ale okazywanie zainteresowania, podniecenia. Tak żeby kobieta miała poczucie, ze on na to czeka a nie że już przestało mu zalezeć.
O kant dupy rozbic taki srodek! Co ja jestem pies, zebym czekal na miske i skomlal? Nie, to nie, łaski bez... Nawet, jakbym byl oblesny, mial zeza i sie niemilosiernie slinil, to wole sobie za przeproszeniem zjechac na recznym, niz z pokora czekac, rownoczesnie nieustannie okazujac swoje buzujace libido!!!
Rozumiem, ze jak facet kocha, to jest w stanie zaczekac, jestem w stanie to pojac. Bo w takim przypadku sie wszystko zgadza, jest to pewna umowa. I koniec. Ale tak...
<zly1> Aaale sie zdenerwowalem <aniolek2>
soul of a woman was created below
charlie81 pisze:O kant dupy rozbic taki srodek! Co ja jestem pies, zebym czekal na miske i skomlal? Nie, to nie, łaski bez... Nawet, jakbym byl oblesny, mial zeza i sie niemilosiernie slinil, to wole sobie za przeproszeniem zjechac na recznym, niz z pokora czekac, rownoczesnie nieustannie okazujac swoje buzujace libido!!!
Dokladnie, nie to nie-ja tez sie prosic nie mam zamiaru nikogo... Poza tym co to ma byc, ze zawsze my mamy probowac zrozumiec kobiety i biegac ciagle wokol nich, zeby IM bylo dobrze?? Rownouprawnienie mamy w koncu, niech one nas tez sprobuja zrozumiec i sie same dostosowac, czasem postarac sie troche tez <aniolek2>
The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 675 gości


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
bron Boze 