wlasnie szukalem na necie tego typu forum i na szczescie znalazlem... chce uzyskac od Was pewne informacje... mam nadzieje ze mi pomozecie swoimi opiniami bo niechce sie wiecej już dolowac...
o co mi chodzi ? a wiec:
jestem juz z moja dziewczyna prawie niecaly rok, jest nam bardzo dobrze razem, z obu stron plynie wielkie uczucie - kochamy sie nawzajem. jakis czas temu doszlo do pierwszego naszego kontaktu... jednak to byla porazka na calej linni... gdyz za nim do czegos doszlo, mi już wszystko opadlo... no i lipa... glupia sytuacja a wiec mi bylo cholernie glupio, a mojej dziewczynie smiesznie... troche mi to sie wbilo do glowy ale jakos poszlo dalej... zapomnielismy o tym oboje. niedawno w weekend moja dziewczyna miala wolny domek no i oczywiscie byla nastawiona na kolejne zblizenie - tak jak ja... wszystko bylo już ustawione... no i tym razem bardzo mocno wbila mi sie poprzednia sytuacja no i jakos zablokowalem sie psychicznie, po prostu gdyby drugi raz bylo to samo, nasza znajomosc mogla by sie skonczyc... gdyz ja caly czas dazylem do czegos nowego i nowego... i tak jest i teraz - tak samo robi teraz moja dziewczyna... no i tego weekndu z obawy na to ze znowu cos pojdzie nie tak, po prostu dalem sobie z tym spokoj... ktos inny na pewno to by wykorzystal (caly weekend) a mi uderzylo do glowy ze znowu moze byc tak samo i znowu zrobie z siebie glupka... zreszta i tak zrobilem no bo moja dziewczyna polapala sie o co chodzi... zreszta potem powiedzialem jej ze chodzi o moja blokade psychiczna... odraz zareagowala na to ze moze ona mi sie niepodoba (a wcale tak nie jest - bo bardzo mnie pociaga i podnieca) i chce rozwiazac ten problem jak najszybciej... bo niechce stracic osoby ktora bardzo kocham... chcialbym zaczac normanle wspolrzycie, aby bylo fajnie i bylo co wspomniac, bo jesli nie to dlugo ze soba już niebedziemy...
no ale wlasnie jak





nie stresuniaj się tak..ja sobie myslę że troszkę za bardzo stawiasz sprawę na ostrzu noża....sam siebie nakręcasz w tym stresie... nie udało się raz...uda się za drugim trzecim..kwestia czasu:) ja tam nie wiem..mężczyzną nie jestem ale pewnie wielu facetom się to przytrafiło na początku....

. Zobaczysz, raz sie przelamiesz i zapomnisz o problemie