Mijka pisze:to legendy, które wymyślają ludzie, którzy nigdy tam nie byli
sęk w tym, że tam bywałem. Głównie przejazdem, ale nie tylko. Kumplowi na światłach poobijali bejzbolami auto, a stał na nich parę sekund, zanim udało mu się odjechać. Albo stary, rozwalający się familok - wchodzisz do środka, na pierwszym piętrze 3 mieszkania kradną prąd z jednego źródła - jakim cudem to jeszcze nie spłonęło i wybuchło, siła wyższa raczy wiedzieć. Tam jest jeszcze gorzej niż na bytomskim Bobrku albo Karbiu, a to główne siedliska śląskiej biedy i patologii. Już pomijam fakt, że Świętochłowice to jedno z najbardziej paskudnych wizualnie śląskich miast. Z najtańszymi mieszkaniami, swoją drogą. No, ale coś za coś.
Znasz ten dowcip? Pies przebiegający na szago z Rudy Chebzie na Lipiny dostaje dwa medale. Jeden za szybkość, drugi za odwagę.
http://slaskiemiasta.pl/swietochlowice/lipiny/
Dzindzer pisze:A gdyby było potrzebne to byś wstąpił
oczywiście














