moja matka twierdzi, że trzymam się na nigach jak po wypiciu 0,5 wódki
e to spoko.
księżycówka pisze:gość będzie miał kolekcję kilkunastu flaszek
pustych trza dodać.
Mamcia, kup mu pluszowego misia, zrobi się mu miło i ciepło na sercu
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
moja matka twierdzi, że trzymam się na nigach jak po wypiciu 0,5 wódki
księżycówka pisze:gość będzie miał kolekcję kilkunastu flaszek
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)

Czy ja wiem. Mi się wydaje, że po 0,5 to ja pewniej zazwyczaj chodzę...e to spoko.
Nie, nie trzeba. U nas na imprezach jak jest lodówka pełna wódki to lodówka idzie (to nie przesadzam, jak dziś pamiętam marzec i jedne urodziny). Jakby były dwie pewnie by też poszły.Mati pisze:pustych trza dodać.
A jego dziewczyna mnie oskalpuje? Nie, dzięki. Nic zbyt osobistego, bo laska za mną nie przepada odkąd się dowiedziała, że się spotykałam z jej facetem.Mati pisze:Mamcia, kup mu pluszowego misia, zrobi się mu miło i ciepło na sercu
Ja to się stresuję żeby w ogóle gumki nie zapomnieć użyć
księżycówka pisze:Super, gość będzie miał kolekcję kilkunastu flaszek

Gorzej jak w trakcie się tez już dawno nie pamiętaDzindzer pisze:Ja chyba powinnam, bo nie raz sie zapomni, że w trakcie to to przywdziewac trzeba
E i tak to wyparuje. Jakieś tam pomysły mi do głowy przychodzą, ale nie wiem z kim to ustalać, bo z kapitanem to ja od dłuższego czasu mam baaardzo średnie stosunkiDzindzer pisze:Kup mu na nie stojak albo kieliszki


Czy ja wiem. Mi się wydaje, że po 0,5 to ja pewniej zazwyczaj chodzę...
nie wiem, wierzę na słowoksiężycówka pisze:A jego dziewczyna mnie oskalpuje? Nie, dzięki. Nic zbyt osobistego, bo laska za mną nie przepada odkąd się dowiedziała, że się spotykałam z jej facetem.
księżycówka pisze:Dobra, wykąpana. Prochy biorę, torba na rano spakowana. 11 h snu mnie czeka zaraz

księżycówka pisze:Tak myślę, że nie spanie od 27 godzin nie było jednak takim mądrym posunięciem jak mi się wydawało 10 godzin temu <ledwo może ustać na nogach>
27h to nic... Spróbuj maratony 48h, 8h spania i następnie 48h 
Mijka pisze:pracocholik pisze:Hiszpan? Czy "południowy amerykanin"?
Długo się uczysz hiszpańskiego?
Hiszpan, dlatego jestem zaskoczona
Trochę, teraz niedawno wróciłam do intensywnej nauki, żeby tego nie zmarnować.

Mijka pisze:Miesiąc temu odstawiłam tabletki i dalej się strasznie stresuje, w ogóle nie mam zaufania do gumek, pewnie dlatego, że nigdy ich nie stosowałam jako głównej metody antykoncepcji. Minie mi to? Bezpośrednio po odstawieniu jest trochę zwiększone ryzyko, prawda? Cholera no
księżycówka pisze:Jakbym miała co robić to luz. Z domu się wyjść boję tylko generalnie, bo tu się prawie przewracam, a moja matka twierdzi, że trzymam się na nigach jak po wypiciu 0,5 wódkiMati pisze:ale wytrwałem do 30![]()
Tyle że to dużo dłuższych maratonach, w sytuacjach kiedy na szybko stawiając na nogi jakiś serwer na przykład wstawiałem jakiś bardziej długotrwały proces.księżycówka pisze:Dostałam zaproszenie od znajomego na 25 urodziny w sobotę.
Nie iść mi zwyczajnie nie wypada, bo mój brak tam i pytania czemu mnie nie było plus bonus w postaci ciągle maglowanych przez kilka tygodniu kłamstw w stosunku do kilkunastu osób mi nie leży zwyczajnie. (...) Żeby było mało to ja się czas pewien z tym gościem spotykałam i pierwsza taka naprawdę normalna rozmowa od tego czasu się z tydzień temu odbyła. Bo z zaprzestaniem naszego spotykania dość głupia i niezręczna sytuacja się odbyła.
księżycówka pisze:Nie mam prezentu, nie mam bladego pojęcia co on lubi nawet (zapomniałam zwyczajnie, bo po zakończeniu spotkań uznałam to za zbędne informacje w mózgu i było "delete") i jak w końcu obmyśliłam, że:
a) pójdę tam z cała ekipą "moich" chłopaków
b) złożymy się na coś fajnego od drużyny naszej i damy razem
to się okazuje, że tu zero organizacji.
Nikt nie wie kto idzie w ogóle, nic nie obgadane i zrzutki nie ma - każdy przynosi po flaszce. Super, gość będzie miał kolekcję kilkunastu flaszek

Mati pisze:Blazej30 pisze:szkoda młody. ale jeszcze całe życie przed tobą. grunt to nie zniechęcać się i mieć wyjście awaryjne
dzięki Błażej. jak mi się przedawni ten wypadek, to ruszam ponownie.

Leśny Dziadek pisze:znalazłem fajne sto metrów na mieszkanko. Oczyma wyobraźni już widzę swoją własną bibliotekę![]()
![]()
![]()
Książki od góry do dołu, wygodny fotel, dobra lampa, kawa, odrobina dobrego tytoniu. Zobaczymy.
Tedziu pisze:znalazłem fajne sto metrów na mieszkanko. Oczyma wyobraźni już widzę swoją własną bibliotekę![]()
![]()
pracocholik pisze:No chyba że naprawdę coś zbroiłeś mocniej...

Mati pisze:Leśny Dziadek pisze:znalazłem fajne sto metrów na mieszkanko. Oczyma wyobraźni już widzę swoją własną bibliotekę![]()
![]()
taką jak w filmach?ekstra! powodzenia! też mi się coś takiego marzy, że jeden cały pokój w książkach poukładanych tematycznie...taka właśnie mała biblioteka, ale na własność
pracocholik pisze:No chyba że naprawdę coś zbroiłeś mocniej...
eeee tam. trochę tylko przywaliłem w ciężarówkę ;DD
Dlatego zawsze odmawiam, a w sądzie albo mnie uniewinniają, albo dostaję "pokutę" dużo niższą niż proponowana przez Policję pracocholik pisze:popraw cytat, bo ja mam już jedno 100m2 i szukam chętnego na nie...
pracocholik pisze:Dlatego zawsze odmawiam, a w sądzie albo mnie uniewinniają, albo dostaję "pokutę" dużo niższą niż proponowana przez Policję

Mati pisze:pracocholik pisze:popraw cytat, bo ja mam już jedno 100m2 i szukam chętnego na nie...
say what?
Mati pisze:pracocholik pisze:Dlatego zawsze odmawiam, a w sądzie albo mnie uniewinniają, albo dostaję "pokutę" dużo niższą niż proponowana przez Policję
któregoś dnia możesz się przejechać na tym sądzie

Mati pisze:pracocholik pisze:Nie kracz, nie kracz...
spoko, przecież Ci źle nie życzę, tylko przypominam
Co do Policji - irytuje mnie to, że ich obecność nie sprawia że czuje się bezpieczniej

pracocholik pisze:Co do Policji - irytuje mnie to, że ich obecność nie sprawia że czuje się bezpieczniej
pracocholik pisze:Wręcz przeciwnie - nie wyglądam na groźnego, więc często "zajmują się" mną, zamiast dbaniem o bezpieczeństwo..

Dzindzer pisze:U mnie ich obecnośc powoduje, ze spada moje poczucie bezpieczeństwa.pracocholik pisze:Co do Policji - irytuje mnie to, że ich obecność nie sprawia że czuje się bezpieczniej


Dzindzer pisze:Mnie to smuci, bo niestey nie jestem odosobniona w takim poczuciu. a chciałabym by policja jednak powodowała, ze czuje sie bezpieczniej. Jednak nie mam podstaw by miec do nich zaufanie, zreszta jak wielu ludzi. a fajnie by było zyc w kraju gdzie jest sensowna policja, której obywatele ufaja.
w Holandii ze trzy razy widziałam policje, sama nie wiem czemu ale jakies pozytywne wrażenie na mnie zrobiła. Brat bywa tam cześciej i mówi, ze tam policja jest dla ludzi, dziwnie mi to brzmi.
I nie jestem z zadowolona z tego, ze jestem na nie wobec policji.
Dzindzer pisze:Jak ja bym chciala wreszcie iśc spać

Z drugiej strony emerytury przed 40tką to też nic normalnego.pracocholik pisze:He estudiado el espanol por los 4 anos en un liceo pero hoy entiendo mucho mas de lo que puedo hablar
pracocholik pisze:Z drugiej strony emerytury przed 40tką to też nic normalnego.
Mijka pisze:me lo llevo estudiando hace 4 anos tambien, tienes razon que es importante para hablar mucho y practicar, pero, yo por ejemplo, prefiero escribir

Mijka pisze:pracocholik pisze:He estudiado el espanol por los 4 anos en un liceo pero hoy entiendo mucho mas de lo que puedo hablar
me lo llevo estudiando hace 4 anos tambien, tienes razon que es importante para hablar mucho y practicar, pero, yo por ejemplo, prefiero escribir
Trochę zasad mi się po głowie kołacze, słówka też. Ale muszę się solidnie zastanowić czy aby na pewno tak się coś powinno ująć 
No i sporo czasu spędziłem w Anglii, a poza tym używałem go zawsze za granicą.Mati pisze:pracocholik pisze:Z drugiej strony emerytury przed 40tką to też nic normalnego.
po 15-tu latach służby masz ileś tam procent tylko, więc teoretycznie to fikcja o ile dobrze kojarzę...nie przesadzajmy. poza tym, do policji idzie się z pasji, a nie dlatego, że innej roboty nie ma (tak kutfa powinno być), bo to nie jest praca...wrrrrróć! to nie jest służba dla każdego. tak jak służba zawodowa w armii...
Tak czy inaczej - rozumiem, że funkcjonariusz w wieku lat 50, choćby był najbardziej sprawny nie nadaje się "na pierwszą linię frontu" - lecz Policja to przecież też sporo roboty papierkowej - dlatego też wydaje mi się, że pewne przywileje powinny być "zracjonalizowane". Jednocześnie natomiast należałoby odpowiednio zmotywować Policjantów do pracy. Z resztą z armią jest podobnie.

Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 722 gości