Ale m nie szczęście spotkało, no tak sie cieszę, że az sobie siniaka nabiłam z tej radości i kubeczek potłukłam. ale kto by na moim miejscu na jakies kubki i siniaki patrzył.
Jak R był na kursie to mieli jakieś ankiety i nikt ich wypełniać nie chciała. Jak mojemu wypełniłam i kazałam zanieść, bo ciekawe nagrody. I wiecie co, no wiecie coooo
A kupa pewno nie wiecie, albo udajecie. I moje kochane wygrało mi nowiutkiego iPoda. Takiego bajerastego, że mój sie chowa. Pokażę Wam jakiego.
http://www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=1289892
Upiła bym się z tej radości ale jak to tak. Mój przyjdzie z cacuszkiem a ja będę zbyt pijana by się nim bawić ( nie tylko iPodem)