Tak mówią faceci którzy nie mieli nigdy dziewicy i ciągle są którymś tam dla swoich kobiet, później kobiety zapominają nawet imienia poza numerem który miałeś np. 2 albo 3 a może 6Problem z wiarą w to co mówi dziewczyna...
Moderator: modTeam
Brayan pisze:Tak mówią faceci którzy nie mieli nigdy dziewicy i ciągle są którymś tam dla swoich kobiet, później kobiety zapominają nawet imienia poza numerem który miałeś np. 2 albo 3 a może 6
Moja ostatnia dziewczyna byla dziewica. I czemu operujesz skrajnosciami czlowieku ? wiesz czyja domena jest operowanie skrajnosciami ? czy dla ciebie istnieja tylko dziewice i szmaty ?
Ostatnio zmieniony 07 wrz 2008, 14:29 przez TFA, łącznie zmieniany 1 raz.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Brayan pisze:A kto Ci powiedział że nie jestem...?
a ktoś powiedział że jestes?
Brayan pisze: a ty w gniewie potrafisz tego użyć to jesteś zwykłą świnią bez obrazy dla świń no i oczywiście dla Ciebie chwastek
nie ma sprawy jak dla mnie, świnie niech wypowiedza się w swoim imieniu same, a co do ciebie brayan, to wybacz, ale o ile wierzę, ze tak nie jest teraz, to nie uda sie Tobie mnie przekonać, że tak kiedyś nie bedzie
i nadal nie rozumiem, do czego jest tobie potrzebna taka szczegółowa wiedza o zyciu intymnym z przeszłości twojej dziewczyny - twoja ciekawość jest zastanawiajaca
Oczywiscie taki wielce wartosciowy czlowiek nie zastanowi sie nad jednym, ze gdy ta kobieta tracila dziewictwo, to ten facet z ktorym to robila byl dla niej wlasnie tym najwazniejszym. I to, ze ma tam 2 czy 3 z kolei to nie koniecznie jest sprawa tego ze ona tak chciala, tylko ze po prostu najzwyczajniej w swiecie sie z poprzednimi nie ulozylo. Czy to w ogole do takich ludzi dociera ?
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Brayan pisze:no jak.., nie widzisz różnicy bycia pierwszym a bycia kolejnym?
Widze, ale nie w tym sensie co Ty, czyli bycie pierwszym jako byciem tym najlepszym. A tak naprawde nie jestes wtedy najlepszym, tylko po prostu z nikim innym nie miala okazji. I tu lezy najwiekszy problem, bo dziewczyna ZAWSZE sie zastanawia jak by moglo byc z innym. I predzej czy pozniej ta ciekawosc zaspokoi.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Nemezis pisze:I teraz pytanie zasadnicze - jezeli by sie okazalo, ze przeszlosc Twojej dziewczyny jest jeszcze bardziej 'mroczna' to co bys z tym zrobil
ten fakt zaczynałby się od nowego akapitu a szczegóły bylyby podkreślone czerwonym wężykiem - tego można spodziewać się po skrupulatnej osobie - choć ja osobiście wolę uzywać zakreślaczy lub kolorowych samoprzylepnych karteczek
brayan to byłeś jej pierwszym czy nie byłeś ... bo chyba sie zamotałam ...
Nemezis
co by było hm... nie wiem
TFA
z nikim wcześniej nie miała okazji
chyba troszkę przesadzasz uważasz że tylko brak okazji powoduje że np. dziewczyna w wieku 23 lat jest jeszcze dziewicą? A może po prostu nie spotkała jeszcze miłości swojego życia, któremu chciała by się oddać.
Nie wiem skąd masz takie informacje że dziewczyna jest ciekawa jak jest z innym i prędzej czy później zaspokoi tą ciekawość. Wydaje mi się że jeżeli sypia z mężczyzną którego kocha i on ją zaspokaja no to po co?
chwastek
po przemyśleniu sobie wszystkiego, tak byłem pierwszy
co by było hm... nie wiem
TFA
z nikim wcześniej nie miała okazji
chyba troszkę przesadzasz uważasz że tylko brak okazji powoduje że np. dziewczyna w wieku 23 lat jest jeszcze dziewicą? A może po prostu nie spotkała jeszcze miłości swojego życia, któremu chciała by się oddać.
Nie wiem skąd masz takie informacje że dziewczyna jest ciekawa jak jest z innym i prędzej czy później zaspokoi tą ciekawość. Wydaje mi się że jeżeli sypia z mężczyzną którego kocha i on ją zaspokaja no to po co?
chwastek
po przemyśleniu sobie wszystkiego, tak byłem pierwszy
Brayan pisze:Nemezis
co by było hm... nie wiem
Czyli krotko mowiac bez celu drazysz w temacie. Psujac sobie tylko nerwy przy tym.
Brayan pisze:Nie wiem skąd masz takie informacje że dziewczyna jest ciekawa jak jest z innym i prędzej czy później zaspokoi tą ciekawość.
TFA, troche juz czasu siedzi na tym forum i oczytal sie o niejednym przypadku, wiec mysle, ze w temacie jest bardziej obeznany od Ciebie. A ja w tym momencie potwierdzam, ze 'kazda' dziewczyna jest ciekawa.
Brayan pisze:chwastek
po przemyśleniu sobie wszystkiego, tak byłem pierwszy
i juz mozesz spokojnie byc w zwiazku z ta dziewczyna, czy jeszcze nie
ciekawość zawsze jest tak samo facet jest ciekawy jak jest z inną kobietą ale jeśli się kocha tą jedną to poco sprawdzać. Tak samo można podać przykład że niektórzy są ciekawi jak to jest po heroinie ale żeby zaraz to sprawdzać, po co rujnować sobie życie bo przecież każdy wie jak to się kończy.
Tak mogę być spokojny, bo jej wierze.
[ Dodano: 2008-09-07, 15:21 ]
TFA wiadomo życie zmienia człowieka i jego poglądy, niestety zazwyczaj poprzez bolesne lekcje.
Tak mogę być spokojny, bo jej wierze.
[ Dodano: 2008-09-07, 15:21 ]
TFA wiadomo życie zmienia człowieka i jego poglądy, niestety zazwyczaj poprzez bolesne lekcje.
Brayan pisze:nie spotkała jeszcze miłości swojego życia, któremu chciała by się oddać.
Ja tylko dodam od siebie: nie oddajemy się mężczyźnie/kobiecie, tylko przyjemności...
nie przeceniaj się...
<browar>"Wystarczy pomyśleć, ile się zmienia, jeżeli zejdzie się z chodnika i zrobi się trzy kroki po jezdni..."
Julio Cortazar
Julio Cortazar
Brayan pisze:Widzę że większe grono jest zdania żeby nie patrzeć na przeszłość bo liczy się teraźniejszość. A rozumiem że uważacie że przeszłość nie ma znaczenia, ja nie jestem takiego zdania.
Zgodnie z moimi prognozami nie pijesz do mnie, bo ja poruszyłem temat istotniejszy a mniej dla Ciebie wygodny. Do opinii o Tobie zawartej we wcześniejszych moich postach dodać muszę zatem tchórzostwo
Brayan pisze:W niektórych odpowiedziach traktowany jestem jako sędzia czy oskarżyciel a moja dziewczyna jako oskarżona. Ja wcale tak do tego nie podchodzę.
I w tym problem.
Brayan pisze:Moim zdaniem powinienem wszystko wiedzieć o mojej dziewczynie, niezależnie czy to jest miłe przykre czy upokarzające. Nie rozumiem stwierdzenia że coś jest nie tak w tym że chce wszystko wiedzieć.
To jeszcze nic. Gorzej, że nie rozumiesz niestosowności, nieadekwatności (uff
Brayan pisze:po przemyśleniu sobie wszystkiego, tak byłem pierwszy
I życzę jej, byś nie był ostatnim; bo wedle mojego światopoglądu każda kobieta zasługuje na wspaniałego meżczyznę

-
Endless Night
- Bywalec

- Posty: 30
- Rejestracja: 29 lip 2006, 11:30
- Skąd: Utopia
- Płeć:
Brayan, twoje podejście mnie rozwala.
Pasowałoby żebyś był na jej miejscu. Przypuśćmy że rozstajesz się z nią, spotykasz dziewczyna która zawraca ci w głowie, jestes jej pierwszym partnerem.. Ona niestety nie jest twoją pierwszą. Jeśłi tak będzie, czyli nie wg twoich poglądów no to zakon tak jak wcześniej pisali alebo nie wiem co ze soba zrób....
ręce opadają
Pasowałoby żebyś był na jej miejscu. Przypuśćmy że rozstajesz się z nią, spotykasz dziewczyna która zawraca ci w głowie, jestes jej pierwszym partnerem.. Ona niestety nie jest twoją pierwszą. Jeśłi tak będzie, czyli nie wg twoich poglądów no to zakon tak jak wcześniej pisali alebo nie wiem co ze soba zrób....
ręce opadają- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
żeby tylko ręceEndless Night pisze:<mlotek> ręce opadają
zresztą dyskusja poszła w złą stronę bo nie o podejście do partnerki tu chodzi a o to czy jej uwierzyć. a autorowi powiem tylko że samo dociekanie prawdy nie ma sensu. co ta prawda zmieni Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Dzindzer pisze:Xavi pisze:Chociaż jak była z kilkunastoma na raz to sory ale sobie nie doszyję tylu![]()
Czy trzech facetów w roku to dużo
Czy utrata dziewictwa w wieku 17 lat, to za szybko
Jeśli trzech facetów w roku to nie tak dużo, a uprawianie seksu w wieku lat 17 nie jest przesada. Tak zaczynająca z taka częstotliwością zmieniająca facetów 22 latka ma już liczbę 2 cyfrową.
Nie mozna tego wszystkiego tak przeliczac
W wieku 17 lat moim zdaniem nie za szybko, o cos innego mi chodzilo 
[ Dodano: 2008-09-07, 17:33 ]
Brayan pisze:Moim zdaniem powinienem wszystko wiedzieć o mojej dziewczynie.
Powiedziała Ci, że już z kimś wcześniej była i to powinno ci wystarczyć, a ty się pytasz na ile z tym kimś była a na ile nie, a to już jest przesada to właśnie chodzi o to 3-4cm czy może 3,19.
[ Dodano: 2008-09-07, 17:36 ]
Brayan pisze:Mnie tylko dziwiła jedna rzecz że na początku mówiła coś innego. Ale zaczynam ją rozumieć. Że to był dla niej bardzo przykry temat i wtedy nie chciała zemną go poruszać.
Nie nic dalej nie rozumiesz.
[ Dodano: 2008-09-07, 17:44 ]
Brayan pisze:Tak samo można podać przykład że niektórzy są ciekawi jak to jest po heroinie ale żeby zaraz to sprawdzać, po co rujnować sobie życie bo przecież każdy wie jak to się kończy.
Złe porównanie.
Prawda go wyzwoli.
Ostatnio zmieniony 07 wrz 2008, 17:45 przez Xavi, łącznie zmieniany 2 razy.
shaman pisze:Brayan pisze:Widzę że większe grono jest zdania żeby nie patrzeć na przeszłość bo liczy się teraźniejszość. A rozumiem że uważacie że przeszłość nie ma znaczenia, ja nie jestem takiego zdania.
Zgodnie z moimi prognozami nie pijesz do mnie, bo ja poruszyłem temat istotniejszy a mniej dla Ciebie wygodny. Do opinii o Tobie zawartej we wcześniejszych moich postach dodać muszę zatem tchórzostwo
Tchórzem nazwałbym człowieka który właśnie boi się zapytać bo nie wie co usłyszy od osoby którą kocha dlatego woli unikać tematu.Brayan pisze:Moim zdaniem powinienem wszystko wiedzieć o mojej dziewczynie, niezależnie czy to jest miłe przykre czy upokarzające. Nie rozumiem stwierdzenia że coś jest nie tak w tym że chce wszystko wiedzieć.
To jeszcze nic. Gorzej, że nie rozumiesz niestosowności, nieadekwatności (uff) czy prymitywności, jaka cechuje proces wydobywania wiedzy o Twojej partnerce.
Prymitywność, niestosowność czy jak piszesz nieadekwatność hm... Tu znowu widzę że nie ruszasz niewygodnych tematów. Oczywiście pewnie tacy ludzie jak Ty twierdzą że róbta co chceta. W końcu mamy 21 wiek więc wszystko można. To że jestem ciekaw jak wyglądało życie seksualne mojej dziewczyny uważasz za prymitywnenajlepiej tak powiedzieć. Dochodzę do wniosku że mam do czynienia z osobą która wyznaje wolną miłość, nie ważne ile gdzie i z kim byle by było przyjemnie. To prawie jak zwierze a nie jak człowiek. Zaspokoić pożądanie o to jest to
Niestety opinie takich osób mnie nie interesują
Brayan pisze:po przemyśleniu sobie wszystkiego, tak byłem pierwszy
I życzę jej, byś nie był ostatnim; bo wedle mojego światopoglądu każda kobieta zasługuje na wspaniałego meżczyznę
dokładnie każda i dlatego współczuje twojej jeśli w ogóle jest. Bo z takim podejściem pewnie nie raz ją zdradzisz.
[ Dodano: 2008-09-07, 17:58 ]
Endless Night pisze:Brayan, twoje podejście mnie rozwala.
Pasowałoby żebyś był na jej miejscu. Przypuśćmy że rozstajesz się z nią, spotykasz dziewczyna która zawraca ci w głowie, jestes jej pierwszym partnerem.. Ona niestety nie jest twoją pierwszą. Jeśłi tak będzie, czyli nie wg twoich poglądów no to zakon tak jak wcześniej pisali alebo nie wiem co ze soba zrób....
ręce opadają
widzę że nie czytałaś moich postów dokładnie, jest taka mała różnica że ja ją kocham a Ona go nie kochała
No i się pogrążyłeś. W każdym poście wyraźnie zaznaczam, iż nie
to uważam za prymitywne, a sposób w jaki starasz się tego dzowiedzieć. Dorzucam więc nieumiejętnosć czytania ze zrozumieniem.
Do tego wyciągasz kompletnie mylne i nielogiczne wnioski dotyczące mojego rzekomego światopoglądu, który akatujesz. Otóż nawet gdyby był on taki jakim go opisujesz, nie masz najmniejszego prawa go wyśmiewać czy stawiać poniżej własnego. Tego też nie rozumiesz.
Myślę, że zakończyłem tym samym kolekcjonowanie prawdy o... Tobie. Jesteś dla mnie tym, czym FoxNews jest dla dziennikarstwa.
Jako że mam dzień dobroci (łagodny jak nigdy, ale to naprawdę ja, zapewniam), bez cienia cynizmu poradzę: pomyśl nad empatią. Uprzedzając odpowiedź: nie, nie próbuj postawić się w analogicznej sytuacji. Spróbuj wejść w buty partnerki - kobiety. Jeśli kiedykolwiek Ci się to uda, będziesz wspaniałym człowiekiem i partnerem, bo wartości prawicowe są naprawdę piękne i warte pielęgnowania. Narazie jednak prezentujesz je w najgorszym, zakrzywionym, bezdusznym, kłamliwym wydaniu.
Brayan pisze:To że jestem ciekaw jak wyglądało życie seksualne mojej dziewczyny uważasz za prymitywne
to uważam za prymitywne, a sposób w jaki starasz się tego dzowiedzieć. Dorzucam więc nieumiejętnosć czytania ze zrozumieniem.
Do tego wyciągasz kompletnie mylne i nielogiczne wnioski dotyczące mojego rzekomego światopoglądu, który akatujesz. Otóż nawet gdyby był on taki jakim go opisujesz, nie masz najmniejszego prawa go wyśmiewać czy stawiać poniżej własnego. Tego też nie rozumiesz.
Myślę, że zakończyłem tym samym kolekcjonowanie prawdy o... Tobie. Jesteś dla mnie tym, czym FoxNews jest dla dziennikarstwa.
Jako że mam dzień dobroci (łagodny jak nigdy, ale to naprawdę ja, zapewniam), bez cienia cynizmu poradzę: pomyśl nad empatią. Uprzedzając odpowiedź: nie, nie próbuj postawić się w analogicznej sytuacji. Spróbuj wejść w buty partnerki - kobiety. Jeśli kiedykolwiek Ci się to uda, będziesz wspaniałym człowiekiem i partnerem, bo wartości prawicowe są naprawdę piękne i warte pielęgnowania. Narazie jednak prezentujesz je w najgorszym, zakrzywionym, bezdusznym, kłamliwym wydaniu.
Brayan. Spoko. Tu tak jest, że wystarczy 1, 2 - 4 głosy po Twoim poście, np.:
Historia cipy Twojej pani będzie Waszą historią. Czasami współżyjącą na jawie.
Grafik cipy Twojej pani będzie kształtował równiez życie.
Ba! Wszyscy tu mówią, że Cię okłamuje, czyli... już kształtuje!
Jak to jest, że z psiapsiółą, na papierosie w przerwie w pracy/na piwie w ogródku opowie wszystko, ze szczegółami. A Facetowi "kochanemu" nigdy lub za 1000 lat?
Hmm...?
... i (kim Ty jesteś... Arietta? - skrzywdził Cię ktoś?) pojawia się ton wypowiedzi. LuzikArietta pisze:a facet ile może mieć partnerek?
![]()
Historia cipy Twojej pani będzie Waszą historią. Czasami współżyjącą na jawie.
Grafik cipy Twojej pani będzie kształtował równiez życie.
Ba! Wszyscy tu mówią, że Cię okłamuje, czyli... już kształtuje!
Jak to jest, że z psiapsiółą, na papierosie w przerwie w pracy/na piwie w ogródku opowie wszystko, ze szczegółami. A Facetowi "kochanemu" nigdy lub za 1000 lat?
Hmm...?

KOCHAJ...i rób co chcesz!
Mysiorek pisze:A Facetowi "kochanemu" nigdy lub za 1000 lat?
Hmm...?
Kto jak kto, ale żebyś Ty nie rozumiał? Otóż wszystko zależy od faceta. Ja nawet dla przyjaciółki jestem "psiapsiółką" czasami, co dopiero dla partnerki. Autor jest... opisałem kim. Sam opisał jeszcze lepiej. NAPRAWDĘ nie widzisz różnicy, przyczyny? Powiedz że to prowokacja, bo chcę Ci <browar> strzelić.
Mysiorek pisze:Po Twoich rozterkach
Gdzie dostrzegasz moje rozterki? W tym, że autor wyżej stawia swoje poglądy niż innych? Nie to akurat nie moje rozterki.
Mysiorek pisze:A przeprosisz autora?
Nie wydaje mi się żeby autor czuł się urażony. Nomen omen byłam jedną z nielicznych osób, które podeszły do tematu z chęcią pomocy.
No ale rozumiem, że znajomych z forum nie będziesz pouczał...
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
"Wystarczy pomyśleć, ile się zmienia, jeżeli zejdzie się z chodnika i zrobi się trzy kroki po jezdni..."
Julio Cortazar
Julio Cortazar
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 697 gości


