Mam problem : pieszczoty z moim chłopakiem, z którym jestem od prawie roku i którego kocham , nie sprawiają mi KOMPLETNEJ przyjemności! Tzn. pod względem psychiczym tak –cieszę się z tej bliskości ,czuję się z nim cudownie, ale jeśli chodzi o zadowolenie fizyczne to zero ( i nie chodzi mi tu bynajmniej o orgazm tylko najzwyklejszą przyjemność)!!Kiedy pieści moją łechtaczkę i pochwę nic kompletnie nie czuję ,przy czym wydawałoby się ,że mój organizm mówi : tak ,bo jestem wtedy bardzo wilgotna...
(nie kochaliśmy się jeszcze) Nie wiem dlaczego się tak dzieje ,czyżby cos ze mną było nie tak??? Widzę ,jak bardzo się stara ,żeby było mi dobrze (próbuje różnych sposobów pieszczot) i by nie sprawić mu przykrości musze go oszukiwać i mówić ,że robi to cudownie... Jest on moim pierwszym partnerem ,jestem jeszcze dziewicą. Czy u Was tez tak było ,czy przyjemność przyjdzie z czasem? Martwię się ,bo słyszałam o czymś takim jak oziębłość....



ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
narzady płciowe , maja bardziej wyczulone receptory na odczówanie przyjemnosci , jesli tego nie ma 
