TedBundy pisze:po jakiegoś procha nikotynowego do apteki wieczorem zajrzę
Spytaj o tablketki Tobaks, Tabaks czy ja to tam się nazywa. Świetne opinię słyszałam. Niedrogie to ponoć, a 1 opakowanie starczyło dla 3 kobiet. Nie palą już po kilka lat!
TedBundy pisze:ramę dziennie średnio
TedBundy pisze:W takich wypadkach szło z półtorej, maks dwie paczki. 1 na caly dzień, pół wieczorem

To tak jak ja!
Nola pisze:w całej mojej karierze studenckiej miałam do tej tylko jeden egzamin pisemny, tak to same ustne.
Ja jak tak myślę to nigdy ustnego nie miałam. Ustne się na poprawkach zdarzały chyba, ale mnie temat poprawek nie dotyczy w sumie.
Nola pisze:a swoją drogą to koszmar studiować z samymi dziewczynami
Oooo tak! Znam ten ból

Ciężko zwłaszcza dla kogoś kto w lot łapie kontakt z męskim gronem (które tu też wydaje mi się mocno zniewieściałe tak swoją drogą), ale z kobietami to średnio czuje, że ma o czym gadać.
Wujo Macias pisze:U nas tez nakrecano taka spirale sraczki sesyjnej, bo "ktostamkomustamcostampowiedzialkiedystam" po czym nastepowala weryfikacja.
No dokładnie. Ja dlatego nie koloruję. W rezultacie w sesji wychodziło, że te przedmioty, które miały być takie najgorsze i najcięższe na egzaminach były dużo bardziej logiczne i zjadliwe niż te na których luz miał być. Ja do takich rzeczy podchodzę ostrożnie i jeśli wiem, że umiem to czego mam się bać?
