księżycówka pisze:Nie, bo to oczywiste.
oczywiste, bo ja jeżdżę od paru miesięcy po Gorzowie, a Gosia x czasu po Łodzi. i co w tym takiego? i tu i tu ludzie wymuszają, zajeżdżają, przejeżdżają na czerwonym. Gosia wczoraj nawet "chwaliła" się, że przejeżdża na "różowym"...owszem, natężenie ruchu inne, inne skrzyżowania, ale i tu i tu są różne sytuacje, warunki. nie można tego tak bezpośrednio porównać.
księżycówka pisze:Mati zapraszam do Warszawy na ulicę
i co? równie dobrze mógłbym tam do końca życia jeździć bez stłuczki. zaprzeczysz? nie, bo to kwestia odrobiny szczęścia, przy jednocześnie doświadczeniu i umiejętnościach. młody koleś zaraz po egzaminie będzie jechać i nic mu się nie stanie, a drugi z 20 letnim stażem będzie jechać i wpieprzy się pod tramwaj. i co, powiesz, że ten pierwszy jest lepszym kierowcą niż ten drugi? nie sądze...
księżycówka pisze:W kontekście kierowców i miasta jakie ja znam Ty jesteś śmieszny
wyraziłaś się tak nie jasno, że moja głowa tego nie pojmuje...
księżycówka pisze:i byłeś w kwestii dostaw.

no widzisz. a ja uważam, że doszedłem do słusznych wniosków na temat kultury osobistej ludzi w moim mieście. i mogę być śmieszny, żałosny dla Ciebie ze swoimi wnioskami, przemyśleniami i tym, że będe się wkurzać na ludzi, którzy mimo, że mogą i nic im to nie przeszkadza to nie ustępują miejsca innym...trudno
Gosia... pisze:Widzę, że się nadąsałeś konkretnie
eh..o co Wam kurcze chodzi? jakie dąsanie się? sami rzucacie teksty jak do dzieciaka, a potem ja jestem postrzegany w tym kontekście...na nikogo się nie obraziłem, a to, że mamy różne poglądy na dany temat, przecież nie jestem powodem do tego, byśmy się obrażali jak dzieci w przedszkolu
Gosia... pisze:A niech tam, miłego wieczoru, Mati!
miłego wieczoru Gosiu
