TedBundy pisze:właśnie tak, do cholery

Każdy prędzej czy później wbija głową w "szklany sufit", niestety. A bajeczki o menedżerach Polakach zostawcie durniom, którzy w nie jeszcze naiwnie wierzą

. Promil, panowie i panie, promilowi się tam udało. Mających szczęście pracować w swojej branży. Najbardziej rozpieprzają mnie te obrazki z mediow, te "21-latki z City" ;DD Oni myślą, że ktoś w to uwierzy? Żenujące
To ja mam jakieś niebywałe szczęście do tych promili, ba sam byłem w tym promilu. Rany, ja wybrany, tak hojnie przez los obdarowany posadą site menagera. Ted, naprawdę wystarczy się trochę postarać aby chwycić niższą menagerską fuchę na wyspach. I Polak supervisor czy site menager to naprawdę nie jakiś strasznie niespotykany widok. Tylko, naszym podstawowym problemem jest język,którego nie chcemy się uczyć.A wiąże się to z tym,iż każdy myśli ,że wyjedzie tam tylko na chwile dorobić i wróci do Polszy,więc język olewa.Wbija się w polskie towarzystwo,język mu wystarcza na poziomie dać,wziąść ,iść ,chcieć i tyle. I później ludki sobie robią po lat kilka na warzywnym w Tesco bez szans na jakiś większy skok do przodu, bo nie znają języka,bo nagle się okazuje,że ten język wcale nie jest im tam potrzebny. Ba, oni nawet nie chcą zmieniać tej pracy bo to Tesco i zarobki które oferuje wystarczają im na fajne życie. Teraz tak trąbią,że Polacy wracają do domów, pewnie,.Tylko,że we wrześniu/pażdzierniku wszyscy z powrotem wrócą na wyspy.Bo mając w perspektywie 700 złotych w Tesco Polska a od 1200 do 1500 euro w Tesco Ireland wybiorą to co im się bardziej będzie opłacać.
Ted, pamiętam że odkąd cię znam to trąbiłes, że kto jest inteligentny to sobie poradzi.Czy miarą inteligencji nie jest umiejętność kalkulacji i takiego ustawiania sobie życia aby mi było lepiej ? Bo jeśli tak, to nie zdziw się jeśli za jakiś czas w mediach pojawią się obrazki tłumów na lotniskach spierdzielających co sił w nogach z tej twojej ojczyzny perspektyw.
Wy jeździcie, My latamy.