Czy zasłuzylem na nienawiść? / dziwne zachowanie bylej

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Tanatos
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 09 gru 2007, 21:52
Skąd: Net
Płeć:

Czy zasłuzylem na nienawiść? / dziwne zachowanie bylej

Postautor: Tanatos » 12 sty 2008, 01:21

Witam!

Miesiąc temu rozstałem się z dziewczyną. Pisałem zresztą o tym na forum. Była dziewczyna chciała u mnie nocować na zjazdy (studiuje zaocznie). Raz się zgodziłem. Ale w tym tygodniu odmówiłem.

Problem w tym że z jakiegoś nie zrozumiałego powodu mam spore wyrzuty sumienia.

A było to tak:
W środę o trzymała paczkę ze swoimi rzeczami razem z numerami i adresami noclegów.
Wysłała sms ze chciała by nocować...
W ostateczności się zgodziłem.

Dziś doszedłem do wniosku że mi się to nie opłaca i poprosiłem by podała mi czemu nie może nocować gdzie indziej.
Odpowiedziała ze "nie tego się po mnie spodziewała, jestem h##em ze skasowała nasze zdjęcia nigdy nas nie było".
Chciałem wiedzieć o co taka reakcja więc poszedłem na dworzec. Spotkaliśmy się. Powiedziała że nie ma kasy na noclegi ani na jedzenie, ale ze sobie poradzi BO NIE POTRZEBUJE MOJEJ ŁASKI. / to ze nie ma kasy bylo możliwe znam jej sytuacje finansową/
Powiedziałem że mogę jej pomóc skoro sprawy stoją tak źle.

<Wiem wiem frajem jestem>

Mimo to chciałem jej pomóc. bądź co bądź kiedyś byliśmy razem i nie mialem zamiaru pozwolić jej nocować na dworcu. Powiedziała ze nie chce miec ze mna nic wspolnego i mam sie odczepic. (uzupełnienie wczoraj przez gg trochę chamsko z niej żartowałem)

A teraz zaczyna się dziwna cześć.

Powiedziała mi ze ma nocleg u koleżanki. I ze mam wracać do domu. Zaproponowałem ze może sie jakoś dogadamy. Nie chce mieć w niej wroga...

Ona mnie zaatakowala...Zaczeła mnie kopać bić itd.


W związku z tym moje pytania:
a) rozumnie ktos coś z tego?
b) co ja jej takiego zrobiłem?
c) dlaczego mam poczucie winy/ odczuwam ból w związku z tym zdarzeniem?
Mężczyzna ani w połowie nie potrafi tak kłamać i przysięgać jak kobieta. Geoffrey Chaucer
Awatar użytkownika
tr3sor
Weteran
Weteran
Posty: 936
Rejestracja: 13 paź 2004, 03:51
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: tr3sor » 12 sty 2008, 06:30

a) tylko tyle ile dales zrozumiec :) Jak by nie patrzec to osoby postronne raczej nigdy niebenda mialy szansy w pelni zrozumiec ;p.

b) niewiem jak wygladalo wasze rozstanie nieznam przyczyn i powodow ... Ale jak patrze na swoja byla to mimo tego ze to ona mnie kopnela w dupe ... na dodatek na nastepny dzien umawiala sie z innym. Wciaz oczekuje "adoracji" i zainteresowania z mojej strony :) Ot chyba zwykle zakochanie sie w samej sobie :)

c) Bo była to osoba ktora kochałes ? Bo zalezalo ci na niej. Bo jestes czlowiekiem a nie skur**** ktoremu niezalezy na nikim. Jej reakcja byla dosc "chisteryczna" ale ukazywala ze cierpi ... a ludzie slabe istotki i nie sa nieczuli na cierpienie innych.
Obrazek


Śladem własnej "legendy" ... ;)
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 13 sty 2008, 14:36

Tanatos pisze:a) rozumnie ktos coś z tego?
Tak :-) Dziewczyna zakłada, że może na Ciebie liczyć, chociażby ze względy na zażyłość. Owszem, ma- tylko, że Ty masz prawo nie chcieć jej teraz widywać.
Tanatos pisze:b) co ja jej takiego zrobiłem?
Nic. Nie masz obowiązku zapewniać jej noclegów, ani jej karmić. Skoro studiuje zaocznie to niech pójdzie do pracy, a Tobie da spokój. Ty jesteś w tej sytuacji stroną pokrzywdzoną i masz prawo chcieć uwolnić się od jej osoby, chciec jej nie widywac aby po prostu móc o niej zapomnieć.
Tanatos pisze:c) dlaczego mam poczucie winy/ odczuwam ból w związku z tym zdarzeniem?
Dlatego, że masz typowe ludzkie odruchy. Każdy normalny człowiek by je miał, nawet gdyby zamiast byłej/byłego umieścić koleżankę/kolegę.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Tanatos
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 09 gru 2007, 21:52
Skąd: Net
Płeć:

Postautor: Tanatos » 13 sty 2008, 14:48

tr3sor pisze: niewiem jak wygladalo wasze rozstanie nieznam przyczyn i powodow


Opisałem to na forum. W skrócie: po roku związku ona przez telefon powiedziała ze uwaza jest jestem frajerem, jestem niedojrzały i ograniczam jej wolność... Czyli ona mnie rzuca a potem chce żebym szedł jej na rękę...
Mężczyzna ani w połowie nie potrafi tak kłamać i przysięgać jak kobieta. Geoffrey Chaucer
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 13 sty 2008, 14:52

Tanatos pisze:ona przez telefon powiedziała ze uwaza jest jestem frajerem

Gdyby ze mną facet zerwał przez telefon i na dodatek obrażając mnie to ja nawet z nim rozmawiac bym nie chciała, i chyba ostanią rzeczą o której bym myślała to robienie mu przysług. Zresztą gdyby miał troche wyczucia to nie prosiłby w takiej sytuacji o nie.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
SaliMali
Weteran
Weteran
Posty: 958
Rejestracja: 22 maja 2006, 21:29
Skąd: z konia
Płeć:

Postautor: SaliMali » 13 sty 2008, 15:24

Tanatos pisze:po roku związku ona przez telefon powiedziała ze uwaza jest jestem frajerem, jestem niedojrzały i ograniczam jej wolność
i jeszcze ona proci Cie o pomoc?? wiem, ze to trudne, ale ja bym ją kopneła w dupe.

A dlaczego ona nie pracuje? przeciez studia zaoczne kosztują? z czego żyje w ogole? Laska rodzicow? Gdybym studiowala zaocznie pracowalabym chociaz na kasie w markecie zeby pokrywac koszty z tym zwiazane.

Dziewczyna troszke jest, ekm dziwna. Nie przejmuj się nią, a tym bardziej nie miej wyrzutów sumienia. To ona frajerką jest!
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 13 sty 2008, 15:42

Tanatos, ta dziewczyna za dużo sobie pozwala. Wykorzystuje Cię a jednocześnie obraża. Nie pozwól jej na to. Wiadomo że jest to dla Ciebie nadal bliska osoba i takim ludziom się pomaga ale w tej sytuacji nie powinieneś mieć wyrzutów sumienia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 13 sty 2008, 17:30

A ja mysle, ze tanatos nie pisze nam wszystkiego... .

Jakos Ci sie wymknelo, ze dzien wczesniej brzydko z niej zartowales. Pewnie byly i inne rzeczy. A poza tym, co to za cudowna dojrzalosc - zgodzic sie na to, zeby ja przyjac, a potem powiedziec "rozmyslilem sie jednak, poradz sobie teraz sama, zobaczymy jak Ci to wyjdzie".

Zostawiles ja na lodzie w ostatniej chwili. Miales przewage i ja zalosnie wykorzystaeles, bo przeczytales na forum, ze nie musisz jej przyjmowac i ze ona to jaszczurka, ktora Cie wykorzystuje bezwzglednie.

Nie wierze, ze jestes taki cudowny i dobry, a ona potwor Cie zostawila. Juz nawet z tego, co piszesz tutaj widac, ze jestes niestabilny, nie wiesz czego chcesz od niej i od zwiazku. I pomijam jaka ona jest, bo nie mam jak wiedziec.

Nawet po rozstaniu mozna miec do siebie szacunek i pomagac sobie. Nie liczac juz na nic, nie byc nawet przyjaciolmi. To tylko kwestia poradzenia sobie z urazami i ustawienia granic nowej relacji. Pewnie, ze nie musisz jej pomagac, Twoj wybor. Ale niegrzeczne jest po prostu oferowanie komus pomocy, a potem wykorzystanie tego i zostawienia na lodzie. To zemsta w dosc kiepskim stylu.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 13 sty 2008, 17:59

bądz co bądz znamy tą sytuację tylko z jednego punktu widzienia... wydaje mi się ze bez powodu ona się tak nie zachowywała...


na noclwgi można by się było zgodzić ale jakoś musiała by się odwdzięczyć :D:D
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Tanatos
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 09 gru 2007, 21:52
Skąd: Net
Płeć:

Postautor: Tanatos » 13 sty 2008, 19:07

Miltonia pisze:A ja mysle, ze tanatos nie pisze nam wszystkiego... .

Jakos Ci sie wymknelo, ze dzien wczesniej brzydko z niej zartowales. Pewnie byly i inne rzeczy. A poza tym, co to za cudowna dojrzalosc - zgodzic sie na to, zeby ja przyjac, a potem powiedziec "rozmyslilem sie jednak, poradz sobie teraz sama, zobaczymy jak Ci to wyjdzie".

Zostawiles ja na lodzie w ostatniej chwili. Miales przewage i ja zalosnie wykorzystaeles, bo przeczytales na forum, ze nie musisz jej przyjmowac i ze ona to jaszczurka, ktora Cie wykorzystuje bezwzglednie.


Jasne ze nie pisze wszystkiego. Robie wszystko by przedstawić się w najlepszym świetle... To bardzo ludzki odruch.

Ale jak chcesz wiedzieć. To nie odmówiłem jej pomocy. Napisałem jej tylko ze jesli chce u mnie nocować to niech przedstawi mi jakies powody które by sprawiły że mam jej na to pozwolić. Bo jej noclegi tworzą mi trochę problemów. np. nieprzespane noce, co w sesji mi sie po prostu nie opłaca...
Gdyby napisała ze nie ma kasy to bym po prostu się zgodził...
Zresztą w parę minut po wysłaniu smsa doszedłem do wniosku że postawiłem ją w zlej sytuacji zadzwoniłem i przeprosiłem... Nie chciała rozmawiać. Popełniłem błąd i chciałem go naprawić...

Miltonia pisze:Nie wierze, ze jestes taki cudowny i dobry, a ona potwor Cie zostawila. Juz nawet z tego, co piszesz tutaj widac, ze jestes niestabilny, nie wiesz czego chcesz od niej i od zwiazku. I pomijam jaka ona jest, bo nie mam jak wiedziec.


http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... ht=#486179 przeczytaj ten post, prosze i wtedy oceniaj... Ale niech Ci będzie tam też byłem stronniczy... Wszystkie kobiety są świetne a faceci to świnie... A wiesz że zawsze są wyjątki od reguły?

Miltonia pisze:Nawet po rozstaniu mozna miec do siebie szacunek i pomagac sobie. Nie liczac juz na nic, nie byc nawet przyjaciolmi. To tylko kwestia poradzenia sobie z urazami i ustawienia granic nowej relacji. Pewnie, ze nie musisz jej pomagac, Twoj wybor. Ale niegrzeczne jest po prostu oferowanie komus pomocy, a potem wykorzystanie tego i zostawienia na lodzie. To zemsta w dosc kiepskim stylu.


To nie było rozstanie ona po prostu mnie rzuciła.Wiem ze to prawie to samo, ale prawie robi wielką różnicę...
Widzisz sęk w tym że ja nie odmówiłem pomocy. Prosiłem tylko o podanie powodów dla których mam jej pomóc... Wiem mój sms mógł być odebrany jako odmowa pomocy. Ale próbowałem naprawić swój błąd.
Skoro jestem takim censored. To niby czemu byłem na tej stacji? Niby czemu próbowałem ją przekonać do przyjęcia mojej pomocy?
Mężczyzna ani w połowie nie potrafi tak kłamać i przysięgać jak kobieta. Geoffrey Chaucer
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 13 sty 2008, 21:37

Tanatos pisze:To niby czemu byłem na tej stacji? Niby czemu próbowałem ją przekonać do przyjęcia mojej pomocy?
No wlasnie ja tego kompletnie nie rozumiem. Ty odpowiedz, czemu ?

A sadzac po jej zachowaniu to po prostu zal mi Was... szkoda czasu na takie cos szkoda nerwow. To moje zdanie.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
tr3sor
Weteran
Weteran
Posty: 936
Rejestracja: 13 paź 2004, 03:51
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: tr3sor » 14 sty 2008, 02:15

Po przeczytaniu opisu histori (co prawda stronniczego ale to nie szkodzi) Przypomina mi sie moja historia ;) az tak wykorzystywany nie bylem ;) i nie zerwala przez tel.

Ale tez dlugo po tym kochalem mimo ze zranila bardzo mocno (nastepny dzien i juz miala innego faceta).

dopóki nieprzestaniesz kochac kontakt moze byc byle ograniczony :)

Sama miłosc jest powodem poczucia winy. Haa to moze nawet bylo zaplanowane ;) mimo wszystko zagrałes tak jak ona chciała, Pokazales ze jestes slaby. Ze wciaz ja kochasz.

A ona to niedlugo wykorzysta jestem tego pewien :)

Pomagaj jej jesli chcesz ale nie teraz. Pogodz sie ze razem nie bedziecie ... i "zabij" uczucie. A jesli wtedy nadal bedziesz chcial jej pomoc gdy bedzie tego potrzebowac po prostu to zrob :)
Obrazek





Śladem własnej "legendy" ... ;)
Tanatos
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 09 gru 2007, 21:52
Skąd: Net
Płeć:

Postautor: Tanatos » 14 sty 2008, 17:41

Przypuszczam ze to mnie nie usprawiedliwia ale ona ma nowego faceta od co najmniej dwóch tygodni... a na gg byłem chamski bo wyszła mi z tekstem "on świetnie całuje nie mogę się doczekać aż pójdziemy od łóżka"...

Wiem że muszę zabić to uczucie. Ale dzięki za rady.
Mężczyzna ani w połowie nie potrafi tak kłamać i przysięgać jak kobieta. Geoffrey Chaucer
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 14 sty 2008, 17:52

Tanatos pisze:ona ma nowego faceta od co najmniej dwóch tygodni... a na gg byłem chamski bo wyszła mi z tekstem "on świetnie całuje nie mogę się doczekać aż pójdziemy od łóżka"...

Gdyby tak było, to nie wypuszczała by go z ramion, a już na pewno nie zawracałaby sobie Tobą głowy ;-)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
tr3sor
Weteran
Weteran
Posty: 936
Rejestracja: 13 paź 2004, 03:51
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: tr3sor » 14 sty 2008, 22:36

To tez moze byc zagrywka ;)

Mi sie moja była ostatnio chwalila jakie to jej zycie "intymne" teraz cudowne ;> itp itd ;) Bidulka niezalapala jeszcze ze mnie to jak zeszloroczny snieg obchodzi.

A uczucie zabic zniszczyc zapomniec o nim ;] o bylej nie koniecznie ;)
Obrazek





Śladem własnej "legendy" ... ;)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 569 gości