Opowiem wam mala historie praktycznie na sen zaczne od poczatku i historia bedzie dosc dluga ale zeby zrozumiec caly ten dylemat jaki mam teraz to chyba musze to zrobic a zebyscie napisali mi cos co moze pomoc chyba tez to musicie poznac... a wiec zaczne...
Dawno Dawno Temu dokladnie dwa lata i 5 miesiecy temu....
Zerwalem ze swoja dzeiwczyna z ktora razem studiowalem... nie bylo to latwe dla mnie ale to byla nasza wspolna decyzja i postanowilismy ze zostaniemy przyjaciolmi.. co sie nie udalo nam dlatego ze ...
Poznalem dziewczyne w jednym z pubow ktora sie uczyla na tej samej uczelni a zeby bylo ciekawiej to moja ex mnie z nia kiedys zapoznala.. i to bylo cudowne nie wazne ze stracilem z dzeiwczyna 1 kontakt (nie bede podawal imion bo to nie wazne) w tedy uwazalem ze tak bedzie lepiej a ze sie zakochalem w 2 dzeiwczynie to juz nie mi nie przeszkadzalo....
Bylismy razem bylo swietnie ona musiala na semestr wyjechac zagranice na wymiane ja ja zreszta namawialem do tego zeby jechala zeby nie zostawala bo nei chcialem zeby potem mi wypomniala ze przeze mnie nie pojechala bo powiedziala ze nie chce zostawic mnie tutaj...
Postanowilem ze do niej pojade tam w trakcie na swieta w listopadzie....(dodam ze byla dziewica jak sie poznalismy jak tam pojechalem to miala swoj pierwszy raz ... ps. to ona nalegala mowila ze chciala ja nie naciskalem na nia w zaden sposob... uwazalem ze jezeli tego nie zrobila to musi byc pewna aby tego nie zalowac).... po powrocie od niej do polski bylo fajnie az...
Az sie nie dowiedizalem od niej ze sie calowala z jednym z kolesi z wymiany obiecala mi ze sie to nie powtorzy ja zreszta mowilem ze nie wazne ze damy rade ze ja kocham ze przezyjemy ... obiecala i przepraszala ze sie to wiecej nie powtorzy... (mala dygresja ja z nia nie zerwalem w tedy ale jak powiedizlaa mi ze idzie na impreze z kims i nie chciala powiedziec z kim i napisalem jej ze milej imprezy z nim zycze to powiedizlaa ze zrywa i jak przyjedzie pod koniec listopoada podajze to pogadamy czy to ma sens oczywiscie czekalem 3h w deszczy pod jej blokiem z kwiatami i wrocilismy do siebie) ////
po jej powrocie do polski dowiedzialem sie ze sie calowala z nim nie raz a pare razy a raz jak byla pijana to nie pamieata czy sien ie calowala z kims innym ja stwierdzilem ze dam rade ze to stlamsze i wytrzam bo mi na niej zalezalo.....
ogolnie bylo dobrze az w zeszlym roku nie wytrzymalem bylismy zagranica razem i po powrocie poprsotu juz nie moglem wytrzymac tego ze nic nie moge powiedziec bo mowila mi ze jej nie kocham... itd powiedzialem ze chce odpoczac ze nie wytrzymuje ....
i w tedy stalo sie cos co myslalem ze sie nie stanie ... znajomy przyjechalem z kolezanka do mnie bo ona sie poklocila ze swoim chlopakiem gadalismy ona zerwala szybko ze swoim chlopakiem ja codziennie bylem u kumpla i se pilismy piwko ona tez tam byla i bylo fajnie dowcipy gadka az pewnej nocy ja pocalowalem i cos sie miedzy nami zaczelo dziac... w tajemnicy przed swiatem... bylo mi dobrze z nia zauroczylem sie bardzo i nawet sie zakochalem w niej ... qmple dowiedzial sie po 2 tyg moze przypadkiem jak zaczelismy sie calowac przy nim wczesniej nic nie podejrzewal....
ale wrocilem do mojej dziewczyny (zranilem powiedzmy kasie...) stwierdzilem ze chce zaryzykowac ze nie chce stracic 1.5 roku razem i dalej ja kochalem ale kochalem je obie... ale nigdy wiecej z kasia nic nie robilem nawet staraelm sie z nia zerwac kontakt... az wyladowalismy w lozku u niej bo imprezie... nastepnego dnia ja zalowalem i ona takze tak mi sie wydaje... to bylo nasze ostatnie spotkanie na bardzo dlugo...
miedzy moja dziewcznyna a mna bylo dobrze tak przynajmniej uwazalem nie klocilismy sie pojechalismy do pracy razem co prawda po pewnym czsie ona musiala zmienic prace i sie nie widzilaem z nia przez 1 miesiac tylko tel od czasu... ale nawet rozwazalem oswiadczyny i wybieralem pierscionek... az ..........
gdy wracalismy zerwalismy ze soba ja sie dowiedzialem ze znowu cos do kogos poczula powedzialem przykre slowa ona powiedizlaa ze tak nie moze .. i chce czasu nie moze byc ze mna... przez dobe jadac razem sie nie odzwyalismy tylko jak plakala to ja przytulalem i uspokajalem ale nie moglem nic wiecej zrobic....
teraz minelo juz prawie 2 miesiace utrzymuje kontakt z "kasia" i chcialbym z nia byc ale ona juz raczej nie... teraz wiem ze ma innego chlopaka i staram sie w tym nie przeszkodzic chce aby sie jej ulozylo bo wiem ze jestem w stanie rozbic jej zwiazek i spowodowac ze bedzie ze mna ale nei chce tego jezeli bedzie sama to moze zaryzukuje teraz nie... moja ex uczy sie e mna i sie widza z nia czesto ale unikam jak tylko moge patrzenie na nia mnie rani i rozwala mi serce... a potem nie moge sie pozbierac coz kocham ja dalej za dlugo z nia bylem....
a teraz o co mi chodzi bo nei ma pytania nigdzie zadnego otoz pytanie jest takie....
co mam zrobic z kasia
czy mam z nia ryzykoac czy poczekac i nie robic nic na sile??
oraz co moge zrobic aby moja ex przestala miec na mnie wplyw?? bo ja z nia nie chce juz byc! jesli bede to bedzie moj blad najwiekszy w zyciu!!!!!!!!!!
bo tylko bede dalej myslal o tym co ona zrobila jak mnei zdradzila oraz ze ja ja takze i ze nie moge juz jej ufac i nie chce z nia byc !
dziekuje za wszelkie posty
pozdrawiam


iąż na nowo się odnajdywać.




