odchudzanie

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
larena
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 399
Rejestracja: 16 lut 2006, 21:51
Skąd: że znowu ;)
Płeć:

Postautor: larena » 25 wrz 2007, 21:13

Nola pisze:tabolizm u większości się z wiekiem spowalnia, ale te zawsze szczupłe i tak będą tyć wolniej i mniej od reszty.

nie można tu uogólniać. to zalezy od wielu czynników i takie dumanie czy przytyje czy nie nie ma najmniejszego sensu i do niczego nie prowadzi. nasz organizm to taki skomplikowany mechanizm że naprawde cieżko cokolwiek przewidziec. Wiadomo że są osoby z tendencjami do nadmiernego gromadzenia tkanki tłuszczowej ale są i takie u których ten proces zachodzi wolniej. Z wiekiem metabolizm zwalnia ale o tym troche już wcześniej pisałam. Czy będziemy tyli czy nie zależy tylko i wyłącznie od prowadzonego trybu życia i znajomości swojego organizmu. Zresztą na naszą przemianę materii ma wpływ wiele czynników min. stres, klimat, stan zdrowie no i już wspomniany wiek. Z tym wiekiem chcę też zauważyć że to nie jest do końca tak że jak ktoś miał 20 tal to jadł np., 2 kotlety na objad i jak bedzie miał 50 to też bedzie się tak odżywiał. Z wiekiem nasze zapotrzebowanie na pożywienie się zmniejsza wiec i zmniejszaja sie nasze "możliwości" i jemy mniej.
reaguję na magiczne dźwięki i trzaski z winylowej płyty. Bob Marley śpiewa pieśń, Niesie treść pełną miłości,
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.

http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
Awatar użytkownika
Nepalczyk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 80
Rejestracja: 18 sie 2007, 21:23
Skąd: pol
Płeć:

Postautor: Nepalczyk » 26 wrz 2007, 11:50

Po co wy się tak przesadnie odchudzacie?! Facet nie pies na kości nie poleci <zalamka>
Pink Floyd - High Hopes
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 26 wrz 2007, 12:05

Nepalczyk pisze:Po co wy się tak przesadnie odchudzacie?! Facet nie pies na kości nie poleci <zalamka>


a gdzie Ty zauważyłeś, że odchudzamy się przesadnie?
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 26 wrz 2007, 15:07

Nepalczyk pisze:Po co wy się tak przesadnie odchudzacie?!
Jak ktoś jest gruby to niech sie odchudza. To nie Twój problem. Zresztą dieta jako taka nie tylko sprawia, że człowiek wygląda lepiej, ale trenuje też charakter.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 26 wrz 2007, 15:14

Jawka pisze:Zresztą dieta jako taka nie tylko sprawia, że człowiek wygląda lepiej, ale trenuje też charakter.


to prawda i już była o tym mowa w jednym temacie. dlatego potrafię zrozumieć, że komuś może przeszkadzać nadwaga/otyłość potencjalnego partnera- nie tylko w aspekcie fizycznym, ale właśnie psychologicznym. bo to świadczy o pewnych negatywnych cechach charakteru, które mogą też wyrażać się w innych sferach życia-niedbanie o wagę to efekt lenistwa i słabej woli, a ta słaba wola może się jeszcze przejawiać np. w stosunku do pracy,obowiązków, itp.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 27 wrz 2007, 10:09

Nola pisze:bo to świadczy o pewnych negatywnych cechach charakteru, które mogą też wyrażać się w innych sferach życia-niedbanie o wagę to efekt lenistwa i słabej woli, a ta słaba wola może się jeszcze przejawiać np. w stosunku do pracy,obowiązków, itp.
Jak najbardziej, ale jak to zawsze w zyciu bywa nic nie jest tylko białe i czarne. Lenistwo i słaba wola jak najbardziej.
Ale nie zawsze.
Czesto ludzie ktorzy mają problemy z wagą... mają je dlatego, że po prostu nie mają czasu. Są zapracowani, jedzą nieregularnie, nie gotują, bo nie mają na to siły, stołują się na mieście, jedzą wieczorami, po całym dniu bez posiłków.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 27 wrz 2007, 10:53

Ten post kosztował mnie wiele pod wzgledem emocjonalnym, wiec prosze sobie podsmiechujek nie robic, bo mi sie zwyczajnie przykro zrobi.

Jestem gruba. Jestem gruba nie dokonca ze swojej winy, ale tez nie tylko bo tak. Mam problemy z hormonami, mam chora tarczyce. Nie zawsze tarczyca powoduje tycie, u mnie powoduje i to dośc mocno. do tego mam kiepski metabolizm. Niestety smutki i niezidentyfikowane braki emocjonalne zapycham jedzeniem. Na szczescie nie zdaza sie to czesto.
Kilka razy próbowałam sie odchudzac. Dwa razy trafiłam w taki okres kiedy mimo diety tyłam, bo hormonalnie było gorzej.
Nie ja nie zwalam wszystkiego na hormony, gdybym była bardziej zawzieta w tym odchudzaniu moze by mi sie wtedy udało.
a zreszta jak miało mi sie udac skoro ja takie dietowanie uwazałamza jakas kare.
rozmawialam z lekarzem, nie bardzo mam szanse na szybkie zrzucanie wagi. Tylko, ze to wiedziałam juz od dawna i moze to w duzej mierze mi odbierało motywacje. Teraz tak popatrzyłam od jak dawna mam problem z waga. Tak sobie pomyslałam, że gdybym przez ten czas dbała inaczej o siebie, to pewnie była bym chudsza.
Wiec postanowiłam wszystko zmienic. Pierwszy etap juz dwano za mna, udało mi sie wyeliminowac wiele kiepskich potraw, rzeczy mi niesłuzacych, zamieniłam je na takie zdrowsze. Na samej takiej zmianie troszke schudłam. Kurcze teraz mam zamiar wprowadzic dalsze zmiany, a jak sie przyzwyczaje to zaczne tez zminiejszac ilosc jedzenia.
wiem, że mozna szybciej, pewnie i lepej. Jednak ja postanowiłam tak po swojemu, no skoro robie to dla siebie to bede to rtobiła tak jak uwazam, ze dla mnie najlepiej.

a teraz mi prosze powodzenia zyczyc
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 27 wrz 2007, 10:55

powodzenia <przytul> radą niestety nie służę, bo na odchudzaniu się nie znam.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 27 wrz 2007, 11:23

Dzindzer pisze:a teraz mi prosze powodzenia zyczyc
powodzenia :)
rzuć jeszcze orzechy i alkohol to bedzie dużo łatwiej.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 27 wrz 2007, 11:28

Jawka pisze:rzuć jeszcze orzechy i alkohol to bedzie dużo łatwiej.

a jakiejs rady bardziej dla mnie wykonalnej nie masz ?? :P
orzechy ograniczyłam juz sobie, winko bede musiała pijac o wiele rzadziej. Teraz to ja do kazdego obiadu pije wino, poza obiadami tez lubie. Trudne to ale ograniczyc dam jakos rade

powodzenia <przytul>
Jawka pisze:powodzenia :)

dziekuje :*
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 27 wrz 2007, 11:43

Dzindzer pisze:a jakiejs rady bardziej dla mnie wykonalnej nie masz
Nie ma rzeczy niewykonalnych :]
Skoro ja- fanatyk węglowodanów, który nie wyobrażał sobie życia bez białego chleba, mącznych przetrworów i ziemniaków- wyrzuciałam je prawie całkowicie z diety to na prawdę wsyztsko można :D

Dzindzer pisze:orzechy ograniczyłam juz sobie
I dobrze, ogranicz do minimum.
Dzindzer pisze:winko bede musiała pijac o wiele rzadziej.
Alkohol to nie tylko puste kalorie. Alkohol zwiększa także kaloryczność posiłku jaki z nim spożywamy.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 27 wrz 2007, 11:56

Jawka pisze:Alkohol zwiększa także kaloryczność posiłku jaki z nim spożywamy.

wniosek - alkohol BEZ posiłku, nie DO ;DD

Jawka pisze:I dobrze, ogranicz do minimum.

ale bez przesady, bo orzechy bardzo zdrowe są :-)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 27 wrz 2007, 12:02

Jawka pisze:Nie ma rzeczy niewykonalnych :]

no niby tak. Ale rezygnacja taka całkowita z tych rzeczy sprawiła by mi duzy problem i była by dosc nieprzyjemna. Orzechy i wino zaliczam do gruby przysmaków. a z tej grupy bede rzdko jadała.
I dobrze, ogranicz do minimum.

do takiego małego minimum to chyba nie b ede umiała. ale to nie problem teraz jest masa pysznych niskokalorycznych warzyw, takich które mozna bez kalorycznych dodatków. wiec jak zjem duzo warzyw to bede migła troche wiecej orzechów.
Ja jestem uzalezniona od orzechów, od słonecznika.

Jawka pisze:Alkohol zwiększa także kaloryczność posiłku jaki z nim spożywamy.

nie wiedziałam. Mogła bys cos wiecej o tym napisac ??
mi zawsze mówiono, że wino do obiadu zdrowo pic
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 27 wrz 2007, 12:30

lollirot pisze:wniosek - alkohol BEZ posiłku, nie DO
Ja też wychodzę z takie założenia <lol>

lollirot pisze:ale bez przesady, bo orzechy bardzo zdrowe są :-)
Żadnych produktów nie można w ogole wyeliminować z diety. Nawet na tłustą golonkę można sobie pozowlić od czasu do czasu-oby to się tylko nawykiem nie stało.

Dzindzer pisze:nie wiedziałam. Mogła bys cos wiecej o tym napisac
mi zawsze mówiono, że wino do obiadu zdrowo pic
No zdrowo tak, bo alkohol w małych ilościach jest dla orgaznimu korzystny bo chroni miażdźycą, ogranicza ilosc cholesterolu itd idt
Ale kiedy człowiek się odchudza to po pierwsze: niepotrzebne mu są te puste kalorie, a po drugie to orgaznim szybciej zamieni to co zjemy na tłuszcz kiedy popijemy to alkoholem.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 27 wrz 2007, 13:13

Nola pisze:dlatego potrafię zrozumieć, że komuś może przeszkadzać nadwaga/otyłość potencjalnego partnera

Ja też. Nie potrafię zaś zrozumiec wmawiania otyłości (a także - idąc za ciosem - zarzucania lenistwa, słabej woli i tym podobnych cech wspólnych 99% procentom ludzkości <diabel> ) kobietom ważącym jakieś 50-60 kg (a, zaszaleję, niech będzie nawet 65 czy 70 przy wyższym wzroście) :]
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 27 wrz 2007, 13:57

Jawka pisze:a po drugie to orgaznim szybciej zamieni to co zjemy na tłuszcz kiedy popijemy to alkoholem.

to zapamietam
wiec wino do obiadu nie, wino popołudniowe bez dodatków jedzeniowych tak :D
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 27 wrz 2007, 14:23

Jawka pisze:rzuć jeszcze orzechy

ja jem praktycznie codziennie garść czyli ok. 25-30 deko orzechów włoskich, albo laskowych, albo migdałów. To wychodzi ok. 200 kalorii a ma w sobie tyle witamin, białka i zdrowych tłuszczy (zdrowe tłuszcze pomagają zrzucić ten zły tłuszcz),że warto jeść :).

Ale z alkoholem to prawda. Jak piję to nie jem. A pić sobie pozwalam co kilka tygodni,czasem nawet umiar tracę ale nic złego się nie dzieje :). Alkohol zaostrza jeszcze apetyt, a do tego tracimy kontrole nad tym ile pochłaniamy.

Dzindzer swoją drogą jestem zszokowana. Ja myślałam, że Ty tak jak Lolli możesz wszystko pochłaniać i w biodra nie idzie.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 27 wrz 2007, 15:35

Yasmine pisze:Alkohol zaostrza jeszcze apetyt, a do tego tracimy kontrole nad tym ile pochłaniamy.

mi się przy alkoholu w ogóle nie chce jeść O_o no, może poza oliwkami i serem pleśniowym do wina. tylko z drugiej strony ja sobie mogę pozwolić na wchłonięcie całego takiego serka na raz.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 27 wrz 2007, 15:43

pani_minister pisze:50-60 kg


to normalna waga
pani_minister pisze:65 czy 70 przy wyższym wzroście


dla mnie tu już się zaczyna nadwaga. i nawet u mojej wysokiej koleżanki(178 cm) to 70 kg było stanowczo za dużo. co oczywiście nie zmienia faktu, że im kobieta wyższa, tym łatwiej te kilogramy ukryć. łatwiej niż u tej niższej o takiej samej wadze.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 27 wrz 2007, 15:45

Yasmine pisze:ja jem praktycznie codziennie garść czyli ok. 25-30 deko orzechów włoskich, albo laskowych, albo migdałów. To wychodzi ok. 200 kalorii a ma w sobie tyle witamin, białka i zdrowych tłuszczy (zdrowe tłuszcze pomagają zrzucić ten zły tłuszcz),że warto jeść .
Owszem, owszem bo orzechy są w ogole zdrowe bardzo. Witaminy z nich uzupełniają niedobry z innych potraw. Ale według dietetyków powinno się jeść góra 6 orzechów dziennie.
Yasmine pisze:Dzindzer swoją drogą jestem zszokowana. Ja myślałam, że Ty tak jak Lolli możesz wszystko pochłaniać i w biodra nie idzie.
Ja też, bo one obie zawsze tak o jedzeniu, gotowaniu, orzechach, winach itd... deserach, koktajlach itd, itd.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 27 wrz 2007, 16:23

Nola pisze:stanowczo za dużo.


Stanowczo, to nie będę otyłością nazywać dużej pupy. Albo brzuszka nieidealnie płaskiego. Stanowczo zaczyna sie dla mnie trochę (powiedzmy jakies 5-10 kilo) później :)
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 27 wrz 2007, 16:45

Jawka pisze:Ja też, bo one obie zawsze tak o jedzeniu, gotowaniu, orzechach, winach itd... deserach, koktajlach itd, itd.

No dokładnie przez to właśnie tak myślałam :D.

Jawka pisze:Ale według dietetyków powinno się jeść góra 6 orzechów dziennie.

Pierwszy raz słyszę <boje_sie>

Nola pisze:dla mnie tu już się zaczyna nadwaga

no nadwaga tak, ale nie otyłość :).
lollirot pisze:mi się przy alkoholu w ogóle nie chce jeść O_o

nawet przy piwie :>
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 27 wrz 2007, 17:01

Yasmine pisze:nawet przy piwie :>

przy piwie najmniej.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 27 wrz 2007, 17:04

lollirot pisze:Yasmine napisał/a:
nawet przy piwie :>

przy piwie najmniej.

mam dokładnie tak samo, jak pije piwo to najczesciej nic nie jem, albo cos małego skubne

A odchudzanie to od teraz zaczęłam. Na obiad mam fasolke szparagową
Grace

Postautor: Grace » 27 wrz 2007, 18:43

Yasmine pisze:Jawka napisał/a:
Ja też, bo one obie zawsze tak o jedzeniu, gotowaniu, orzechach, winach itd... deserach, koktajlach itd, itd.

No dokładnie przez to właśnie tak myślałam .

ja tak samo.
pani_minister pisze:Nola napisał/a:
stanowczo za dużo.


Stanowczo, to nie będę otyłością nazywać dużej pupy. Albo brzuszka nieidealnie płaskiego.

Ja mam tak właśnie. Niby nie jestem gruba, ale i brzuch i biodra to bardzo dalekie od ydeału. I dziś się dowiedziałam, ze moja waga łazienkowa jest wadliwa i ważę w takim razie - sporo za dużo. Swoją drogą przytyłam od zeszłego roku, a nie mogę się zmobilizować jakoś do odchudzania. Brak mi czasu i mobilizacji.
To, co Jawka pisała to prawda. Pracując w tych godzinach przykładowych (czy też siedząc na zajęciach) 9-18, na 19 jestem w domu, o ile mam mało spraw do załatwienia, to te szanse na zdrowe odżywianie i schudnięcie tym samym - są mniejsze. Żeby nie było - nie usprawiedliwiam siebie - jestem leniem i stąd tyle tłuszczu, a nie z braku czasu.

[ Dodano: 2007-09-27, 18:44 ]
Dżindżer - trzymam kciuki za Ciebie.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 27 wrz 2007, 18:48

Gosia... pisze:I dziś się dowiedziałam, ze moja waga łazienkowa jest wadliwa i ważę w takim razie - sporo za dużo.

Ja miałam tak samo. Mam w domu zepsutą wagę, która pokazuje ok. 2-3 kilo za mało i tak żyłam z błogiej nieświadomości długi czas, że wszystko jest okej, dopóki się nie zważyłam na lekarskiej :).
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 27 wrz 2007, 18:56

pani_minister pisze:Stanowczo zaczyna sie dla mnie trochę (powiedzmy jakies 5-10 kilo) później :)

Yasmine pisze:no nadwaga tak, ale nie otyłość :) .


przecież ja to właśnie nazywałam nadwagą, a nie otyłością.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 27 wrz 2007, 19:00

Gdzieś tam było o nadzwadze i otyłości w jednym, nawet mi sie szukac nie chce, szczerze powiedziawszy (oo, widzę, że post wcześniejszy został delikatnie zedytowany, ale zostawię już jak jest).

Yas, ja tego nie rozumiem tak naprawdę. Czujesz się dobrze, robisz mnóstwo rzeczy, żeby wyglądać świetnie (i wyglądasz), wszystko jest ok - a tu nagle wchodzisz na wagę i okazuje się, że wskazówka zatrzymuje się ten centymetr dalej. Naprawdę cyferka sama w sobie jest tak istotna?
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 27 wrz 2007, 19:03

Yasmine pisze:ok. 2-3 kilo za mało i tak żyłam z błogiej nieświadomości długi czas, że wszystko jest okej,
Hmmm... a nie wiedziałaś tego w lusterku? :>
Przecież czy jest "okej" nie są w stanie określić jakieś tam cyferki.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 27 wrz 2007, 19:12

pani_minister pisze:Czujesz się dobrze, robisz mnóstwo rzeczy, żeby wyglądać świetnie (i wyglądasz), wszystko jest ok

Ale ja wtedy nie robiłam niczego praktycznie, żeby wyglądać świetnie. Jadłam za dużo świństw i żadnej aktywności fizycznej nie miałam. I byłam naiwnie przekonana, że nie przytyje.
Jawka pisze:Hmmm... a nie wiedziałaś tego w lusterku? :>
Przecież czy jest "okej" nie są w stanie określić jakieś tam cyferki.

No właśnie chodzi o to, że ja tego nie widziałam. I nie wiem jakim cudem tego nie widziałam , serio :|. Raz dałam tu zdjęcie i Tanebo zapytął czy czasem nie przytyłam. A ja szczerze odpowiedziałam, że nie, bo byłam przekonana, że nie. Dopiero po pewnym czasie weszłam na wagę, popatrzałam na siebie i sobie myśle o chooooolera, co jest, jestem gruba. Mój facet też tego nie widział jakoś. Jak teraz patrzymy razem na zdjęcia i widać ogromną różnice to się zastanawiamy czy to na pewno ja. Ze ja tak wylgądałam <boje_sie> .
Dziwne to :/.

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 338 gości