Wada wrodzona i kompleksy z nią związane

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 08 lip 2007, 22:53

neo7 pisze:Każdemu się należy.


:|

Miłość to jest bonus od życia, żaden standard. Książki, filmy namieszały ludziom w głowach i teraz każdemu się wydaje, że on "zasługuje", że ma do niej "prawo", że "należy mu się" coś od życia. Po pierwsze trzeba mieć szczęście, żeby spotkać kogoś, kogo potencjalnie możemy pokochać. Po drugie trzeba włożyć morze potu i łez, zjeść razem beczkę soli, zedrzeć razem ładnych parę par butów, żeby się pojawiła.

PFC pisze:resztą to nie jest kwestia czy się komuś należy czy nie należy. Przecież miłość nie jest chyba jakimś obowiązkowym świadczeniem państwowym? To jest raczej bonu od losu, który może przyjśc i odejść w każdej chwili.

<browar>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 09 lip 2007, 01:09

Abdel pisze:Pewnie niewiele cię to pocieszy ale nie każdy jest osobą która jest w stanie sobie podrywać ot tak dziewczyny. Nie wszyscy posiadają to coś że je przyciągają. Nawet ci z normalnym wyglądem mogą szukać i nie móc znaleźć przez bardzo długi czas.

ech... niektórzy to chcą chyba pocieszyć na zasadzie "inni wcale nie mają lepiej" albo "inni mają jeszcze gorzej"... to nie spowoduje nagle, że problem zniknie i że np. nagle odkryje jakąś dziewczynę, która się w nim potajemnie kocha... nie olśni go nagle "przecież inni mają gorzej, co ja wybrzydzam, tylko stwarzam problemy"... spodobał mi się cytat z tematu "samotność=ułomność??" i może nawet pasuje on i tutaj...
Łukasz84 pisze:miłość dawno przybiegła i uklękła przy nas
spokojna bo szczęście porzuciła ciasne
spróbuj nie chcieć jej wcale
wtedy przyjdzie sama

wiem, co to znaczy inność i że czasem trudno trafić na osobę, która ją zaakceptuje, ale wierzę, że Tobie, Tristram, się to uda... :) każdy powinien dostać szansę na miłość...
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 09 lip 2007, 09:32

hathor pisze:każdy powinien dostać szansę na miłość...

Ale nie kazdy ja dostaje.


Jak dla mnie, to autor powinien pochodzic po lekarzach. Wiem, byl w dziecinstwie, ale ile lat temu to bylo :?
No chyba ze ta wada w ogole mu nie przeszkadza...
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 09 lip 2007, 09:56

stary takie jest życie.... jak nie wyglądasz ładnie będzie bardzo ciężko - nie ma się co oszukiwać...
najprędzej znajdziesz osobę też z jakąś wadą itp moim zdaniem taka jest prawda

P.S miałem też wade oczu.... zrobili mi operacje i jest ok
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 09 lip 2007, 10:17

Marissa pisze:No chyba ze ta wada w ogole mu nie przeszkadza...

Jakby Mu nie przeszkadzała, to by tu nie pisał. A przeszkadza Mu, bo przez wadę czuje się samotny.
Wybór należy do autora. Albo coś z tym zrobi (o ile można, nie znam się na zaćmie i oczach), albo pogodzi się ze swoją sytuacją i przestanie narzekać. Innego wyjścia nie ma.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 09 lip 2007, 12:31

Sir Charles pisze:Po drugie trzeba włożyć morze potu i łez, zjeść razem beczkę soli, zedrzeć razem ładnych parę par butów, żeby się pojawiła.

Bez przesady ;DD
Pot i łzy to się w obronie i w walce o dobro ojczyzny wylewa, a nie w stosunkach z kobitami. <diabel>

Do autora: nigdy nie płacz przez kobietę. Zapamiętaj sobie - nigdy <przytul>
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 09 lip 2007, 12:34

nadia pisze:Pot i łzy to się w obronie i w walce o dobro ojczyzny wylewa, a nie w stosunkach z kobitami. <diabel>

Powiedz to mojemu mezczyznie i pewnie setce innych ,ktorzy zeby zjedli na dotarciu do swoich kobiet <hmm>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 09 lip 2007, 12:36

Jabłczana, zamiast siedzieć na forum i mnie podgryzać, to może byś sobie jakiego chłopa poszukała, hm? ;DD
soul of a woman was created below
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 09 lip 2007, 12:44

Wstreciucha pisze:nadia napisał/a:
Pot i łzy to się w obronie i w walce o dobro ojczyzny wylewa, a nie w stosunkach z kobitami. <diabel>

Powiedz to mojemu mezczyznie i pewnie setce innych ,ktorzy zeby zjedli na dotarciu do swoich kobiet <hmm>

Bo kobiety lecą na wojowników a nie dupy wołowe ....

Sir Charles pisze:Jabłczana, zamiast siedzieć na forum i mnie podgryzać, to może byś sobie jakiego chłopa poszukała, hm? ;DD

Chłop zajęty, uczy się do egzaminu sędziowskiego. To muszę sobie jakoś przynajmniej wirtualnie dogodzić, no nie ? <aniolek>
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 09 lip 2007, 12:52

Pot i łzy to się w obronie i w walce o dobro ojczyzny wylewa, a nie w stosunkach z kobitami.

nie zgodzę się, żeby przekonać się, że to co nas łączy z drugim człowiekiem to jest TO trzeba wiele przeżyć RAZEM i sprawdzić się w wielu sytuacjach. Bo to, że czujemy "motylki w brzuchu", że nas ciągnie do drugiej osoby jakaś chemia to jeszcze nic nie znaczy. To jest dobry początek, ale wszystko zależy od tego co z tym te dwie osoby zrobią. Jak zawalczą o to co może stać się MIŁOŚCIĄ.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 09 lip 2007, 13:01

nadia pisze:Bo kobiety lecą na wojowników a nie dupy wołowe ....

<zmieszany> nie zalapalam chyba przekazu
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 09 lip 2007, 14:23

Przeciez nie mowimy tu o znalezieniu milosci na cale zycie, ale w ogole partnerki zainteresowanej autorem i rozpoczeniem tworzenia zwiazku. Truizmy ze milosc to nie zauroczenie, to kazdy wie i ze trzeba beczke soli zjesc tez wie kazdy. Tu przeciez chodzi o to, ze autor nie wzbudza zainteresowania, a raczej mysl o ucieczce. Filozofowanie na temat natury milosci mozna poruszac w innych watkach.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 09 lip 2007, 14:43

nadia pisze:Bo kobiety lecą na wojowników a nie dupy wołowe ....


<hahaha> <hahaha> <hahaha>
A cóż to za wywrotowa teoria. ;) Mi tam się wydaje, że kobiety dzisiaj boją się silnych mężczyzn (w sensie psychicznym rzecz jasna). <diabel> Nadia, a co Twój niedoszły sędzia zawojował :? Oprócz Ciebie, naturalnie. <aniolek>
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 09 lip 2007, 14:57

PFC pisze:Mi tam się wydaje, że kobiety dzisiaj boją się silnych mężczyzn

Ja bym rzekł inaczej: mężczyźni boją się silnych kobiet. :]
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 09 lip 2007, 15:11

Miltonia pisze: Tu przeciez chodzi o to, ze autor nie wzbudza zainteresowania, a raczej mysl o ucieczce.

Chodzi o to, że nie można uważać, że miłość się należy. Niezależnie od tego czy ma się jakieś defekty w wyglądzie czy nie. Autorowi się nic w tej kwestii nie należy, tak samo jak każdemu innemu człowiekowi.

...aczkolwiek swoją niedoskonałość może nadrobić. Niestety Tristrama głównym problemem nie jest małe oko, tylko kompleksy. Rozumiem to, ale uważam, że problem jest w psychice.

A jeśli rzeczywiście w jakiejś pannie sam wygląd Tristrama wzbudza myśl o ucieczce, to przecież super. Nie zmarnuje się na nią czasu :)


A tak w ogóle, to ja bym sobie kupił przepaskę na oko. Wtedy na pierwszy rzut oka wiadomo, że coś nie tak, ale nikt nie widzi :)
soul of a woman was created below
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 09 lip 2007, 16:10

Elspeth pisze:Cytat:
Pot i łzy to się w obronie i w walce o dobro ojczyzny wylewa, a nie w stosunkach z kobitami.

nie zgodzę się, żeby przekonać się, że to co nas łączy z drugim człowiekiem to jest TO trzeba wiele przeżyć RAZEM i sprawdzić się w wielu sytuacjach.

No ale nie pot i łzy, przecież to nie są roboty w kamieniołomach, tylko przyjemność.
Wstreciucha pisze:nadia napisał/a:
Bo kobiety lecą na wojowników a nie dupy wołowe ....

<zmieszany> nie zalapalam chyba przekazu

Załapałaś, załapałaś...
PFC pisze:nadia napisał/a:
Bo kobiety lecą na wojowników a nie dupy wołowe ....


<hahaha> <hahaha> <hahaha>
A cóż to za wywrotowa teoria. ;) Mi tam się wydaje, że kobiety dzisiaj boją się silnych mężczyzn (w sensie psychicznym rzecz jasna).


Silnych mężczyzn jest jak na lekarstwo... i na pewno kobiety się ich nie boją...
PFC pisze:Nadia, a co Twój niedoszły sędzia zawojował :? Oprócz Ciebie, naturalnie. <aniolek>


Ja na mojego sędziego to lecę z rozsądku. Zresztą dwóch wojowników w parze, to za dużo tego dobrego.
Imperator pisze:PFC napisał/a:
Mi tam się wydaje, że kobiety dzisiaj boją się silnych mężczyzn

Ja bym rzekł inaczej: mężczyźni boją się silnych kobiet. :]

Jeden co prawdę powiedział i życie zna <browar>
Awatar użytkownika
Tristram
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 08 lip 2007, 00:51
Skąd: DSOTM
Płeć:

Postautor: Tristram » 09 lip 2007, 16:56

Widzę, że kilka osób doradza mi wizytę u specjalisty. To nie jest tak, że ja się tą kwestią nie interesuję, wręcz przeciwnie - cały czas "trzymam rękę na pulsie". Jako dziecko przeszedłem badania, lekarze stwierdzili, że wyleczyć się tego na pewno nie da, jedynie można pomyśleć o protezie, ale zalecali wstrzymać się do momentu, gdy drugie oko rozwinie się w pełni (czyli gdzieś między 21 a 23 rokiem życia), aby ewentualne różnice były jak najmniejsze. W 2005 zainteresowałem się zrobieniem protezy, miałem nadzieję, że przy obecnym zaawansowaniu technologicznym w medycynie to nie będzie problemem. Jednak okazało się, że w moim przypadku jedynie co na dzień dzisiejszy można zrobić to usunąć całkowicie chore oko i wstawić sztuczne. Jakoś nie przemawia do mnie trzymanie oka na noc w szklance przy łóżku, więc się nie zdecydowałem. Taki zabieg traktuję jako rozwiązanie ostateczne, póki co mając nadzieję na jakiś przełom, nową technologię, cokolwiek... tutaj akurat czas działa raczej na moją korzyść...
Ostatnio się dowiedziałem, że w Holandii robią bardzo dobre, ruchome protezy na zasadzie wypełnienia, bez usuwania całej gałki. Zamierzam się tym bardziej zainteresować w trakcie wakacyjnego urlopu... zobaczymy, może akurat to jest to czego potrzebuję...

A co do problemu ukrytego w psychice... przeczytałem wszystkie Wasze posty i powiem szczerze, że mnie podbudowały, szczególnie trafiła ze swoimi spostrzeżeniami Miltonia :). Dokładnie taki byłem, zawsze starałem się być lepszy od innych, chorobliwie ambitny, jak czegoś nie potrafiłem zrobić lub gdy coś mi nie wychodziło, to nie odpuszczałem dopóki się nie nauczyłem :P (teraz to się nawet wydaje zabawne... ;)). Zawsze z własnym zdaniem, ze swoim własnym, małym światem. Tak było mniej więcej do połowy studiów. Potem chyba za bardzo uwierzyłem, że mogę być taki jak inni. A przecież "jaki wielbłąd jest - każdy widzi". Nie ma sensu ukrywać się w tłumie i udawać, że nie widzi się problemu. Teraz wiem, że to był błąd. Wczoraj miałem sporo czasu na przemyślenia. Dzięki Waszym postom mogłem nabrać dystansu do własnej osoby, spojrzeć na to wszystko z boku, tak jak to widzą inni.

Jakie wnioski mi się nasunęły? Wrócić "do korzeni", konsekwentnie dążyć do wyznaczonych celów, po prostu, uśmiechając się pod nosem, spokojnie robić swoje... i póki co "samotnie cieszyć się ze zwycięstw i samotnie przeżuwać gorycz porażek" i mieć nadzieję, że przynajmniej jedna na sto napotkanych kobiet postanowi dać mi szansę. Wtedy zrobię wszystko, żeby ją wykorzystać (szansę ma się rozumieć :P).

Wielkie dzięki, że "otworzyliście mi oczy" ;)
Lepiej wiedzieć, że się myśli, niż myśleć, że się wie
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 09 lip 2007, 19:00

Imperator pisze:Ja bym rzekł inaczej: mężczyźni boją się silnych kobiet.


"Nie boję się żadnej, nawet najbardziej napakowanej babki" <hahaha> Zdaje się, że nieświadomie zacytowałeś fragment odcinka mej ulubionej kreskówi, więc nie mogłem się oprzeć i musiałem odpowiedzieć w ten sam sposób <aniolek> ...A swoją drogą co rozumiemy pod pojęciem silna kobieta: prestiż, konto w banku, dobrze płatną pracę, faceta, który torebkę takiej nosi i dzieciaka bawi :? ...Dla mnie jest to osoba, które może wytrzymać psychicznie conajmniej tyle samo "uśmieszków" losu co ja i naprawdę nie widzę potrzeby, aby się takiej bać... Toż to cecha wręcz nieoceniona. :)

nadia pisze:Silnych mężczyzn jest jak na lekarstwo... i na pewno kobiety się ich nie boją...


Ale też i za takimi średnio przepadają, bo silny psychicznie facet z pewnością służącym żadnej nie zostanie, jak tylu innych "wojowników" od siedmiu boleści. ;) Silny facet nie wypije alkoholu z busoli i cały czas będzie wiedział w jakich kierunkach rozkłada się zainteresowanie obu stron związkiem danym. <diabel>

nadia pisze:Ja na mojego sędziego to lecę z rozsądku. Zresztą dwóch wojowników w parze, to za dużo tego dobrego.


Właśnie obaliłaś własną tezę i to na swoim własnym przykładzie i teraz chcesz zasady zmieniać? <lol> ...Znaczy się co :? Ty jesteś w tym związku facetem-wojownikiem :? A może walczeną amazonką, zabijającą słabych mężczyzn? <boje_sie>
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 09 lip 2007, 19:19

nadia pisze:PFC napisał/a:
nadia napisał/a:
Bo kobiety lecą na wojowników a nie dupy wołowe ....



A cóż to za wywrotowa teoria. Mi tam się wydaje, że kobiety dzisiaj boją się silnych mężczyzn (w sensie psychicznym rzecz jasna).


Silnych mężczyzn jest jak na lekarstwo... i na pewno kobiety się ich nie boją...

Mam wrażenie że oczekiwania kobiet rosna w tempie geometrycznym, a co one maja do zaoferowania w zamian?
nadia pisze:PFC napisał/a:

Nadia, a co Twój niedoszły sędzia zawojował Oprócz Ciebie, naturalnie.


Ja na mojego sędziego to lecę z rozsądku. Zresztą dwóch wojowników w parze, to za dużo tego dobrego.

Spoko, ja jestem na aplikacji adwokackiej a nie sędziowskiej. I co z tego. Na mnie też byś poleciała z rozsądku? Dlaczego nie potraficie oceniać LUDZI po tym jacy są a nie po tym jakie mają stanowiska?
sometimes saying nothing says all
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 09 lip 2007, 19:20

PFC pisze:A swoją drogą co rozumiemy pod pojęciem silna kobieta: prestiż, konto w banku, dobrze płatną pracę,

owszem częściowo, choć to są raczej "objawy" niezależności, za którymi może kryć się zwykła pracowitość. NIe musi za nimi kryc się siła.

PFC pisze:Dla mnie jest to osoba, które może wytrzymać psychicznie conajmniej tyle samo "uśmieszków" losu co ja i naprawdę nie widzę potrzeby, aby się takiej bać... Toż to cecha wręcz nieoceniona. :)

Proszę państwa, a oto silny mężczyzna, prezentujący się niniejszym na forum internetowym <hyhy>
Swoją drogą, cóż to za uśmiechy losu wytrzymałeś ?
PFC pisze:nadia napisał/a:

Silnych mężczyzn jest jak na lekarstwo... i na pewno kobiety się ich nie boją...


Ale też i za takimi średnio przepadają, bo silny psychicznie facet z pewnością służącym żadnej nie zostanie, jak tylu innych "wojowników" od siedmiu boleści. ;)

Silny psychicznie facet służy swojej kobiecie z własnej woli i świadomego wyboru, i w żadnym razie zaszczytu słuzenia jej nie uważa za bycie służącym.
PFC pisze:Silny facet nie wypije alkoholu z busoli i cały czas będzie wiedział w jakich kierunkach rozkłada się zainteresowanie obu stron związkiem danym. <diabel>

Tego, cytatu prawdopodobnie, to nie znam i nie kumam. Jest późno i jestem zmęczona 9 godzinami pracy. Można prosić o tłumaczenie ?
PFC pisze:nadia napisał/a:
Ja na mojego sędziego to lecę z rozsądku. Zresztą dwóch wojowników w parze, to za dużo tego dobrego.


Właśnie obaliłaś własną tezę i to na swoim własnym przykładzie i teraz chcesz zasady zmieniać? <lol> ...Znaczy się co :? Ty jesteś w tym związku facetem-wojownikiem :?


Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;P A może zresztą on i silny jest, skoro do tej pory ode mnie nie uciekł ? <diabel> <aniolek> Nie no, na poważnie, to zawsze na mnie takie jakieś sieroty lecą, żeby się pogrzać trochę :)

PFC pisze:A może walczeną amazonką, zabijającą słabych mężczyzn? <boje_sie>

Ależ gdzie zabijającą :) Tylko pożerającą <evilbat> <oblizuje się ze smakiem>

[ Dodano: 2007-07-09, 19:22 ]
neo7 pisze:nadia napisał/a:
PFC napisał/a:

Nadia, a co Twój niedoszły sędzia zawojował Oprócz Ciebie, naturalnie.


Ja na mojego sędziego to lecę z rozsądku. Zresztą dwóch wojowników w parze, to za dużo tego dobrego.

Spoko, ja jestem na aplikacji adwokackiej a nie sędziowskiej. I co z tego. Na mnie też byś poleciała z rozsądku? Dlaczego nie potraficie oceniać LUDZI po tym jacy są a nie po tym jakie mają stanowiska?

O kurcze, widzę że wywołałam burzę. Nie no, tak całkiem z rozsądku to nie. Trochę mi się podoba :) Jak w życiu, nic nie jest czarno-białe <aniolek>
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 09 lip 2007, 19:28

nadia pisze:PFC napisał/a:
Nadia, a co Twój niedoszły sędzia zawojował Oprócz Ciebie, naturalnie.


Ja na mojego sędziego to lecę z rozsądku.


nadia pisze:Nie no, tak całkiem z rozsądku to nie. Trochę mi się podoba Jak w życiu, nic nie jest czarno-białe

Mylisz się w zeznaniach. :)
Nie mam więcej pytań. <walka>

A tak na marginesie to gdyby moja dziewczyna napisała że jest ze mną tylko dlatego " że trochę jej sie podobam" to bym, ją chyba olał. Ona jest dla mnie bardzo ważna i oczekuję tego samego w zamian.
sometimes saying nothing says all
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 09 lip 2007, 19:32

neo7 pisze:nadia napisał/a:
A tak na marginesie to gdyby moja dziewczyna napisała że jest ze mną tylko dlatego " że trochę jej sie podobam" to bym, ją chyba olał. Ona jest dla mnie bardzo ważna i oczekuję tego samego w zamian.


I słusznie :) Ale wiesz co... ona może Ci kłamać. Pamiętaj. Kobiety są obłudne i kłamliwe, a inne to stare panny. <fuckoff>
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 09 lip 2007, 19:33

nadia pisze:Proszę państwa, a oto silny mężczyzna, prezentujący się niniejszym na forum internetowym


Nie napisałem nigdzie, że silnym mężczyzną jestem, proszę mi tego nie wmawiać. :) Stwierdziłem tylko, jak ja owy temat widzę.

nadia pisze:Swoją drogą, cóż to za uśmiechy losu wytrzymałeś ?


Tajemnica.

nadia pisze:Silny psychicznie facet służy swojej kobiecie z własnej woli i świadomego wyboru, i w żadnym razie zaszczytu słuzenia jej nie uważa za bycie służącym.


Ja myślę, że silny psychicznie facet nikomu nie służy. Co najwyżej godzi się na określone ograniczenia swego trybu życia... "Zaszczyt służenia" :? Komuś się w główie przewróciło chyba. <hahaha>

nadia pisze:Można prosić o tłumaczenie ?


A pokombinuj trochę. <diabel> Nie wiem czy wyszło dokładnie tak, jak słyszałem, lecz dla mnie brzmi zrozumiale.

nadia pisze:A może zresztą on i silny jest, skoro do tej pory ode mnie nie uciekł ?


Moim zdaniem to raczej o słabości świadczy. <diabel>

nadia pisze:Nie no, na poważnie, to zawsze na mnie takie jakieś sieroty lecą, żeby się pogrzać trochę


No i jasne wszystko... Zadajesz się z "sierotami" i w ten sposób stopniowo wyrabiasz w sobie poczucie supremacji nad mężczyznami... Nie możesz już sobie wyobrazić, że role mogłyby się odwrócić. <hahaha> Marzysz o facecie, który kolokwialnie "weźmie Cię za łeb" a w międzyczasie sama to rolę odgrywasz. Czy tak? <lol>
Ostatnio zmieniony 09 lip 2007, 19:37 przez PFC, łącznie zmieniany 1 raz.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 09 lip 2007, 19:33

ja od swojej nic w zamian nie oczekuje :)


Do autora - nastawienie masz wporzadku, gdy będziesz sie starał coś osiągniesz
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 09 lip 2007, 19:47

neo7 pisze: oczekiwania kobiet rosna w tempie geometrycznym
teraz facet ma być jednocześnie silny, brutalny i delikatny i empatyczny. Jak da się pobić to źle i jak nie da to też źle.
neo7 pisze: co one maja do zaoferowania w zamian?
raczej nie wiele. Stare chwyty. Stare schematy <diabel>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 09 lip 2007, 19:49

nadia pisze:Ale wiesz co... ona może Ci kłamać. Pamiętaj. Kobiety są obłudne i kłamliwe, a inne to stare panny.

Dlaczego tak ostro oceniasz płeć piękniejszą, której notabene jesteś przedstawicielką. Zły to ptak co własne gniazdo kala. :)
Kermit pisze:Do autora - nastawienie masz wporzadku, gdy będziesz sie starał coś osiągniesz

Zakładając że trafisz na wyjątek od w/w przez *nadia* reguły. Ale takie wyjątki są jeszcze, gdzieś tam, zdarzają się.
Ostatnio zmieniony 09 lip 2007, 19:53 przez neo7, łącznie zmieniany 1 raz.
sometimes saying nothing says all
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 09 lip 2007, 19:50

Blazej30 pisze:Stare chwyty. Stare schematy <diabel>


Bez przesady. :D Jest parę nowych chwytów, jak np. wszepanie sobie plastyku pod skórę. <chory>
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 09 lip 2007, 19:53

Blazej30 pisze:raczej nie wiele


nawet sobie nie wyobrażasz, jak wiele :)

Blazej30 pisze:, brutalny


kogo zdrowego na umyśle pociąga brutalność :)? Nikogo? Oczywiście,że nikogo :)

PFC pisze:Dla mnie jest to osoba, które może wytrzymać psychicznie conajmniej tyle samo "uśmieszków" losu co ja i naprawdę nie widzę potrzeby, aby się takiej bać... Toż to cecha wręcz nieoceniona


to też, ale jednocześnie jest to osoba, która poda Ci pomocną dłoń i której tą dłoń podasz Ty. Wzajemne mobilizowanie, walka w teamie :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 09 lip 2007, 19:54

PFC pisze:nadia napisał/a:
Silny psychicznie facet służy swojej kobiecie z własnej woli i świadomego wyboru, i w żadnym razie zaszczytu słuzenia jej nie uważa za bycie służącym.


Ja myślę, że silny psychicznie facet nikomu nie służy. Co najwyżej godzi się na określone ograniczenia swego trybu życia...


Swego trybu życia ? KObieta, ograniczeniem Twojego trybu życia ? <hahaha> Gratuluję <glaszcze>
PFC pisze:Komuś się w główie przewróciło chyba. <hahaha>

Co TY wiesz... A nie chciałbyś, żeby kobieta uważała za zaszczyt pomagać Ci i wspierać Ciebie (innymi słowy służyć, jak zwał, tak zwał) ?
PFC pisze:nadia napisał/a:
Można prosić o tłumaczenie ?


A pokombinuj trochę. <diabel> Nie wiem czy wyszło dokładnie tak, jak słyszałem, lecz dla mnie brzmi zrozumiale.

Może jutro. Dzisiaj naprawdę nie dam rady.
PFC pisze:nadia napisał/a:
A może zresztą on i silny jest, skoro do tej pory ode mnie nie uciekł ?


Moim zdaniem to raczej o słabości świadczy. <diabel>

MAsz rację. A może nawet o perfidii. W końcu niezła ze mnie partia <hyhy>
PFC pisze:nadia napisał/a:
Nie no, na poważnie, to zawsze na mnie takie jakieś sieroty lecą, żeby się pogrzać trochę


No i jasne wszystko... Zadajesz się z "sierotami" i w ten sposób stopniowo wyrabiasz w sobie poczucie supremacji nad mężczyznami... Nie możesz już sobie wyobrazić, że role mogłyby się odwrócić. <hahaha> Marzysz o facecie, który kolokwialnie "weźmie Cię za łeb" a w międzyczasie sama to rolę odgrywasz. Czy tak? <lol>

Mój drogi rzeczywistość nie znosi próżni. A ja słabej udawać nie umiem. <diabel>

[ Dodano: 2007-07-09, 19:57 ]
neo7 pisze:nadia napisał/a:
Ale wiesz co... ona może Ci kłamać. Pamiętaj. Kobiety są obłudne i kłamliwe, a inne to stare panny.

Dlaczego tak ostro oceniasz płeć piękniejszą, której notabene jesteś przedstawicielką. Zły to ptak co własne gniazdo kala. :)

Śnij dalej :D
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 09 lip 2007, 20:03

TedBundy pisze:to też, ale jednocześnie jest to osoba, która poda Ci pomocną dłoń i której tą dłoń podasz Ty. Wzajemne mobilizowanie, walka w teamie :)


Tak... O tym zapomniałem. Dzięki Ted. <browar>

nadia pisze:W końcu niezła ze mnie partia <hyhy>


:> ...Nie mnie to oceniać. ;)

nadia pisze:A nie chciałbyś, żeby kobieta uważała za zaszczyt pomagać Ci

nadia pisze:i wspierać Ciebie


Dla mnie to dwa zupełnie różne ujęcia teamtu ;) Myślę, że słowo "zaszczyt" należałoby zastąpić jakąś odmianą słowa "chęć"... Zaszczyt to był kiedyś sztandar pułku nosić. <diabel>

nadia pisze:KObieta, ograniczeniem Twojego trybu życia ?


Życie z drugim człowiekiem jest sztuką kompromisu, a więc w jakimś stopniu pewne ograniczenia wymusza... Jeżeli ktoś był np. dziwkarzem, to raczej tą słabość ograniczyć powinien, będąc w związku. ;)
Ostatnio zmieniony 09 lip 2007, 20:08 przez PFC, łącznie zmieniany 1 raz.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 493 gości