(Może źle zrobiłam?
Moderator: modTeam
Może źle zrobiłam?
Od ponad 7 miesięcy namawiałam swojego faceta na kontynuowanie współzycia (pierwszy raz był bolesny). Dziś ubranka w ciuszki jakie lubi zaczęłam go podkręcać. Nie mógł utrzymać rąk przy sobie. No więc było milutko-podniecenia rosło. Gdy jego starsi wyszli spytałam go czy TO zrobimy, bo go bardzo pragne itp. No więc stało się-kochaliśmy się. Krótko-ale zawsze krok do przodu. Ale wydaje mi się, że on to zrobił tylko dlatego, żę ciągle go namawiał. Chciał mieć święty spokoj i dlatego się ze mną kochał. Czy to możliwe? Po akcie nie rozmawiał ze mną o tym co się stało-nic nawet w stylu, że było cudownie itp. Może nie powinnam była na niego tak bardzo naciskać?
(
("Życie jest jednak trochę za krótkie by żyć samemu, by być w pojedynkę..."
MaSiA pisze:Może nie powinnam była na niego tak bardzo naciskać?(
hmm...dziwne, żeby facet nie miał ochoty na seks i byś musiała go jakoś specjalnie namawiać, no ale być może akurat tego dnia nie miał ochoty...
MaSiA pisze:Nie mógł utrzymać rąk przy sobie.
chyba jednak miał ochotę...
MaSiA pisze:(pierwszy raz był bolesny)
dla niego?
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
-
soulvibrates
- Pasjonat

- Posty: 187
- Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
- Skąd: skatowni
- Płeć:
-
soulvibrates
- Pasjonat

- Posty: 187
- Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
- Skąd: skatowni
- Płeć:
-
soulvibrates
- Pasjonat

- Posty: 187
- Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
- Skąd: skatowni
- Płeć:
MaSiA pisze:Ale wydaje mi się, że on to zrobił tylko dlatego, żę ciągle go namawiał.
trzeba było9 sie z tym liczyc, ze przy ciąfłym marudzeniu może zrobic to tylko dlatego, ze namawiasz
Pegaz pisze:Wkręcasz sobie..
a pewnie, ze sobie wkreca, był problem że nie chciał, teraz problem ze chciał, bo to nie wiadomo czemu chcial.
MaSiA pisze:Jak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.
to po cholere tak łazilas ?/
-
soulvibrates
- Pasjonat

- Posty: 187
- Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
- Skąd: skatowni
- Płeć:
Dzindzer pisze:Ale to było po nim widać. Przed wytryskiem nie patrząc na mnie wyjął penisa z mojej pochwy, zdjął prezerwatywę, związał ją i poszedł do toalety z kamienną twarza.
Dziecko drogie on się nie ciebie boi tylko ciąży waszej..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
MaSiA pisze:Pierwszy raz był bolesny dla mnie. I wtedy mówił, że było mu bosko, że jestem cudowna itp.
Konwenanse.
MaSiA pisze:Dla mnie to nie jest śmieszne Jak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.
Nadinterpretujesz. Poza tym Ty to nie on. Różnica płci to ogromne rozbieżności w podejściu do wszystkiego niemal.
Przed?MaSiA pisze:Przed wytryskiem nie patrząc na mnie wyjął penisa z mojej pochwy, zdjął prezerwatywę, związał ją i poszedł do toalety z kamienną twarza.

MaSiA pisze:Ale wydaje mi się, że on to zrobił tylko dlatego, żę ciągle go namawiał. Chciał mieć święty spokoj i dlatego się ze mną kochał. Czy to możliwe?
Nie dla świętego spokoju,wcześniej bał się (miał do tego prawo) I nie nam tu dociekać czy o ciążę, czy o sprawienie ci bólu.
MaSiA pisze:Dziś ubranka w ciuszki jakie lubi zaczęłam go podkręcać. Nie mógł utrzymać rąk przy sobie. No więc było milutko-podniecenia rosło.
Tu masz najlepszy dowód, że też tego pragnął.
Popierem zdania przedmówców, że tylko w trakcie szczerej rozmowy wyjaśnicie sobie wszelkie wątpliwości.
Kochać i być kochanym
MaSia - w odpowiedzi na Twoje główne pytanie, napiszę iż nie zrobiłaś nic źle. Zachowałaś się całkiem normalnie, ale za to zachowanie Twojego faceta, jest conajmniej dziwne i nie męskie. Mam na myśli teraz tak długi brak chęci na współżycie, jak jego ostatnie zachowanie.
To jest dobre pytanie i niech Autorka szerzej to opisze
sereniti pisze:tank girl napisał/a:
czy wiesz mniej więcej co on robi, gdy nie jesteście razem?
co Ty sugerujesz?:>
To jest dobre pytanie i niech Autorka szerzej to opisze
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
MaSiA pisze:Widzimy się każdego dnia w weekend, a w dni kiedy chodzę do szkoły to ok godz, bo ja dojeżdżam do miejscowości w której jest moja szkole i gdzie on mieszka. Więc się orientuję co robi.
A więc mieszkacie na dodatek w różnych miejscowościach? Oj, nie za dobrze to wygląda, jak dla mnie
sereniti pisze:tank girl pisze:czy wiesz mniej więcej co on robi, gdy nie jesteście razem?
co Ty sugerujesz?:>
Że jest całkiem prawdopodobne, że facet MaSi ją zdradza.
Kobiety często popełniają błąd i przekombinowują relacje z facetami. Tzn. za dużo myślą, tworzą jakieś karkołomne wyjaśnienia męskich zachowań, podczas gdy faceci aż tak trudni do rozpracowania nie są.
Jeśli kobieta podoba się facetowi, to facet rąk utrzymać przy sobie nie może. Szczególnie zaś młody facet, bo jak rozumiem, chłopiec (nie da się nazwać inaczej kogoś, kto zachowuje się w ten sposób), z którym jest MaSia, wiekiem jej bardzo nie przewyższa.
MaSiu, Twój luby powinien Cię molestować przy każdej nadarzającej się ku temu okazji. Jego myśli powinny krążyć wokół Twojego ciała, i tego, jak chciałby dostarczyć Ci rozkoszy.
Przykre jest to, co zaraz napiszę, ale skoro on unika sexu, to znaczy, że go nie pociągasz erotycznie. I proszę, nie próbuj sobie wmawiać, że to Strach Przed Bliskością, czy jego obawa przed tym, żeby Cię nie zranić.
Prawda jest o wiele bardziej prozaiczna. On nie tyle nie chce sexu jako takiego, co po prostu nie chce sexu z Tobą.
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)Szaleje za Tobą, ale kochać się nie chce? No weź zdystansuj się i spójrz na to z boku. To przecież absurd. Facet około 20-tki jest u szczytu swych możliwości erotycznych. Libido nie daje mu żyć
A co masz zrobić; nie wiem, to już zależy od Ciebie. Na pewno nie twórz jednak żadnych teorii i bierz pod uwagę gołe fakty.
Ja na Twoim miejscu dałabym sobie spokój z takim gościem i poszukała kogoś, od kogo trzeba by się było w łóżku opędzać. Pewnie jednak nie będziesz chciała stosować od razu tak radykalnych rozwiązań. Może odstaw go na jakiś czas? Wiesz, nie miej dla niego czasu. Bądź zajęta itd. I obserwuj. Jego reakcje powinny sporo wyjaśnić.
A co masz zrobić; nie wiem, to już zależy od Ciebie. Na pewno nie twórz jednak żadnych teorii i bierz pod uwagę gołe fakty.
Ja na Twoim miejscu dałabym sobie spokój z takim gościem i poszukała kogoś, od kogo trzeba by się było w łóżku opędzać. Pewnie jednak nie będziesz chciała stosować od razu tak radykalnych rozwiązań. Może odstaw go na jakiś czas? Wiesz, nie miej dla niego czasu. Bądź zajęta itd. I obserwuj. Jego reakcje powinny sporo wyjaśnić.
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)MaSiA, jjeśli kochasz i wierzysz w jego miłość, to porozmawiaj z nim po prostu jeszcze raz, szczerze. Masz prawo wiedzieć, co jest naprawdę grane. Nie zakładaj z góry niczego, nie podejmuj decyzji tylko na podstawie wniosków wyciągniętych z suchych faktów, miłość jest warta czegoś więcej. Suche fakty dadzą Ci statystyczny ogląd sytuacji; dopiero na ich podstawie powinnaś rozwiązywać konkretną sytuację. Twoje życie to przypadek indywidualny, nie pozwól sobie wmówić, że to statystyka. Powinnaś się domagać wyjaśnienia tego wszystkiego. Twój chłopak nie może pozostać obojętny temu problemowi.
Dla mnie to nie jest śmieszneJak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.
to po co namawiałaś?
trzeba było najpierw pogadać, wszystko wyjaśnić a dopiero potem uprawiać seks. myślę, że aż tak całkiem obojętnie do tego nie podszedł, pewnie z jednej strony chciał a z drugiej w głowie latały mu jakieś myśli w stylu: "a co jeśli znowu ją będzie bolało?" etc. co czyniło seks mniej przyjemnym.
musisz z nim pogadać, bo skoro "po" był dziwny (a przecież skończyło się dobrze) to coś jest nie tak, imo.
On twierdzi, że było mu wstyd, że nie doprowadził mnie do orgazmu i dlatego tak się zachował. A mi wstyd, że ja mu nie sprawiłam takiej przjemności jak chciałam. Heh a mi było cudownie...tylko, że ja mam stale ochotę na sex, a on nie. Gdy spytałam się czy spróbujemy jeszcze raz to spojrzał na mnie jak na wariatkę i powiedział, że zgubil prezerwatywę, którą miał.
"Życie jest jednak trochę za krótkie by żyć samemu, by być w pojedynkę..."
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 396 gości



Doceń że chłopak się martwi 


