Lilian pisze:(bo jak on odbierze kolejne esy i nie bedzie wiedzial o co chdzi to co wtedy??)
Uwierz mi, że mój facet wiedziałby, co zrobiłam i to bardzo dotkliwie. Ja nic nie ukrywam i tego samego oczekuję w zamian.
Moderator: modTeam
Lilian pisze:(bo jak on odbierze kolejne esy i nie bedzie wiedzial o co chdzi to co wtedy??)
Lilian pisze:myslalam ze planowalabys przeprwoadzic taka akcje w tajemnicy.
Lilian pisze:wysle jej esa podszywajac sie za chlopaka a ta bedzie wypisywac do niego dlaczego ma go zostawic w spokoju, przeciez nic sie nie dzieje itp. i on sie wtedy dowiedziec moze.
, ze nie zna faceta z ktorym bylo jej tak dobrze w lozku i ze w razie czego moga sie dalej w tym celu spotykac. Moj powiedzial mi o wszystkim, dal mi telefon zebym sama sobei przeczytala(w jego obecnosci) on caly czas ja ignorowal, zapytalam co chce z tym zrobic, powiedzial, ze ja jestem w takich sprawach bardziej bezposrednia i mam napisac jej co mysle, w jego imieniu. Napisalam i po sprawie. niedawno jakas gowniara tez zaczela do niego pisac i dzwonic, akurat pech, ze duzo czasu spedzamy razem i bylam czesto przy tym. Na smsy jej nie odpisywal, albo odpisywal dajac do zrozumienia ze ma sie odczepic a jak dzwonil telefon to mowil mi, ze jak chce to mam odebrac. Odebralam raz i dziewcze juz dalo mu i mi spokoj:Djedyne wyjscie, ale tak jak juz inni pisali, w obecnosci faceta i przyjaciela. Ja bym powiedziala cos w stylu "o czesc, w koncu macie okazje d spotkania, moze powiedz jemu wszytsko teraz, zebys kasy na tyle smsow nei tracila??"Lilian pisze:spotkanie z ta siksa i postawienie sprawy jasno
podstawowa zasada w moim zwiazku, od poczatku tak bylo i mam nadzieje, ze sie nigdy nie zmieniOlivia pisze: Ja nic nie ukrywam i tego samego oczekuję w zamian.
Mysiorek pisze:Miltonia napisał/a:
Kogucik, o ktorego walcza kurki. A on spokojnie czeka, moze w ktoryms momencie zamieni jedna na druga.
Dla dalszej zabawy tak. Ale jeśli będzie chciał kogś już na poważnie, to obydwie "kurki" zamieni na trzecią.
madziorka pisze:Przeciez to z przyjacielem jest a nie z Twoim. Moim zdaniem nic Ci do tego.

Były już dwie panienki, które mojemu pisały miłosne eski - jednej odpisał, że nie może się z nią spotkać, bo jest już zajęty i było po sprawie. Wydało się przypadkowo w jakiejś rozmowie, bo "to przecież nic takiego, nie chciałem Ci głowy zawracać, bo mogłoby Ci być przykro", a ja po tym tekście się rozczuliłam i po raz n-ty w nim zakochałam
O drugiej, niezwykle wytrwałej i opornej na odmowy, dowiedziałam się, kiedy Promyczek już nie dawał rady, spytał, czy mam ochotę powiedzieć jej dosadnie i po swojemu, co o niej sądzę. Okazję oczywiście z wdzięcznością wykorzystałam i laska się już nie odezwała.
Ja w ogóle nie rozumiem, jak Twój chłopak, wiedząc, że esy i obecność w Waszym życiu tej dziewczyny złości Cię i sprawia Ci przykrość, może dopuścić, by taka sytuacja trwała dłużej niż dzień

FrankFarmer pisze:(no może Mona ma wg mnie troche zbyt olewające podejście - może tak sie działa w tym wieku, nie wiem)
Mona pisze:FrankFarmer pisze:(no może Mona ma wg mnie troche zbyt olewające podejście - może tak sie działa w tym wieku, nie wiem)
Franuś, bo trzeba szanować siebie= znasz swoją wartość, to nie przejmujesz się takimi pierdołami <browar>
Znać swoją wartość powinno się w każdym wieku, w każdym...

Przeoczyłam...amelka pisze:no właśnie jak ja dostawałam kiedyś takie SMSy od byłego,to musiałam zmienić numer i byłemu nie podawać,zablokować na gg i obowiązkowo zakaz spotykania się![]()
Na tym przykładzie doskonale widać, jakie każde z Was ma prawa w tym związku
Mona pisze:znasz swoją wartość, to nie przejmujesz się takimi pierdołami <browar>
Lilian pisze:a kto powiedzial ze autorka swojej wartosci nie zna? co innego nie dawac sie robic w konia. a jak on cos z tamta kreci ? ma na to przymknac oko? bo to pierdola?
jamaicanflower pisze:Gdy ktoś przejawia wobec mnie brak szacunku, to ja właśnie dlatego, iż znam własną wartość, myślę, że należy temu komuś zasygnalizować, co mi się nie podoba, przekonać do zmiany, a jak nie, to sija...
no właśnie jak ja dostawałam kiedyś takie SMSy od byłego,to musiałam zmienić numer i byłemu nie podawać,zablokować na gg i obowiązkowo zakaz spotykania się


próbowałam porozmawiać z nim o tym, zakończyło się to kłótnią, co ciekawe wczoraj był z nią na koncercie...

amelka pisze:próbowałam porozmawiać z nim o tym, zakończyło się to kłótnią, co ciekawe wczoraj był z nią na koncercie...
FrankFarmer pisze:amelka pisze:próbowałam porozmawiać z nim o tym, zakończyło się to kłótnią, co ciekawe wczoraj był z nią na koncercie...
Ja bym zerwał. Tzn. ty stanowczo to kończysz i jeszcze możesz zobaczyć jaka będzie reakcja. Pewnie sie okaże, że powie ci: "no w sumie... dobra". I bedzie po kłopocie. Jeśli sie zreflektuje i zerwie z tamtą całkiem kontakt to wtedy proponuje mu powiedzieć: "okres próbny". I tak się zachowywać.

amelka pisze:co ciekawe wczoraj był z nią na koncercie...
jbg pisze:Kolejna rzecz. Faceci inaczej postrzegają przyjaźń. Przyjaciel przyjacielowi nie zabierze dziewczyny. Przyjaciółka przyjaciółce tak. (generalizując).

Ania82 pisze:bo zdarzają się różne przypadki.
amelka pisze:co ciekawe wczoraj był z nią na koncercie...
Mysiorek pisze:teraz byle koleś jest "przyjacielem".
Mysiorek pisze:Ale powszechnie można uznać, że to dziewczyny są wredniejsze w tych kwestiach.
Lilian pisze:(ba, moj ex nazywal go bratem nawet)
Mati_00 pisze:dlatego nie powinno się nikomu ufać w 100% ... jedynie jednej jedynej osobie ... ale i tak nawet ta osoba potrafi zawieźć ...
Mati_00 pisze:nie można uogólniać...
Podobno wszyscy będą mieć niedługo Prawojazdy - każdy będzie mógł zawieźć. A tu top nie o tym, tylko o zawodzeniu - niech chcesz zawieść - zawieź się sam do domu.Mati_00 pisze:ale i tak nawet ta osoba potrafi zawieźć ...

Mysiorek pisze:Czyli nikomu?
Mysiorek pisze:A sobie ufasz?
Nigdy nie zmieniłeś zdania?!
Mysiorek pisze:Można![]()
jbg pisze:On i ona? Czy on i przyjaciel z dziewczyną? Dlaczego nie poszłaś z nimi?
jbg pisze:Spójrz na to z innej strony. Chłopak ma dziewczynę, którą kocha. Jego przyjaciel zaczął ostatnio chodzić z jego byłą dziewczyną. Ma zerwać przyjaźń z tego powodu? Być może poszedł na koncert z przyjacielem, a nie z dziewczyną przyjaciela. Nie skaczmy do tak ostrych wniosków, bo jest spora szansa, że źle to oceniasz pod wpływem emocji. Co on powiedział na ten temat podczas kłótni? Zapierał się, że nic go z nią nie łączy? Może to prawda?
Kolejna rzecz. Faceci inaczej postrzegają przyjaźń. Przyjaciel przyjacielowi nie zabierze dziewczyny. Przyjaciółka przyjaciółce tak. (generalizując). Nie wiem dlaczego, ale jest między kobietami jakaś nieufność (często trafna). Stąd Ty możesz myśleć, że Twój facet może od tak zabrać dziewczynę przyjaciela, gdy On myśli, że to niedopuszczalne i nawet tego nie rozpatruje.

amelka pisze:bo to jest dziewczyna kumpla co znaczy, że jest nie do "ruszenia"
amelka pisze:był mój facet, jego przyjaciel i ona i kilka innych osób,nie poszlam z nimi,bo byłam ze swoją grupą,poza tym wczesniej sie pokłóciliśmy
shaman pisze:W sensie, że gdyby nie była dziewczyną jego przyjaciela, to nie wykluczałby "ruszenia"? Zastanów się, jaką retoryką on mówi.
shaman pisze:Moja opinia: jeśli kocha queen, jazz lub cafe del mar - zawsze mogą być z niego ludzie.
Mati_00 pisze:Mysiorek napisał/a:
Ale powszechnie można uznać, że to dziewczyny są wredniejsze w tych kwestiach.
czy ja wiem...wszystko zależy od danej osoby...nie można uogólniać...
Lilian napisał/a:
(ba, moj ex nazywal go bratem nawet)
dlatego nie powinno się nikomu ufać w 100% ... jedynie jednej jedynej osobie ... ale i tak nawet ta osoba potrafi zawieźć ...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 525 gości