Zdobyć kobietę...
Moderator: modTeam
Przede wszystkim troche smieszne (tak jak gwalcenie prostytutki) wydaje mi sie to ze kobieta zdobywa faceta. Bo zasadniczo kazdy facet chce seksu i nie jest trudne do niego doprowadzic.
Porownam to tak:
Jak facet zdobywa kobiete to tak jakby jechal na rowerze pod gorke, stroma i z wybojami. Jak kobieta zdobywa faceta to jedzie z gorki. Tez nie jest prosto, ale nieslychanie prosciej niz by miala jechac pod gorke...
Porownam to tak:
Jak facet zdobywa kobiete to tak jakby jechal na rowerze pod gorke, stroma i z wybojami. Jak kobieta zdobywa faceta to jedzie z gorki. Tez nie jest prosto, ale nieslychanie prosciej niz by miala jechac pod gorke...
W sumie nie lubie. No moze jakas satysfakcje to sprawia.Dzindzer pisze:lubisz sprawiac innym ból, nie rozumiem, ktos był z toba, dawał ci siebie a ty sie cieszysz, ze płacze
Maverick pisze:Jak facet zdobywa kobiete to tak jakby jechal na rowerze pod gorke, stroma i z wybojami. Jak kobieta zdobywa faceta to jedzie z gorki. Tez nie jest prosto, ale nieslychanie prosciej niz by miala jechac pod gorke...
Jeszcze zalezy jaki facet, jak przystojny dwumetrowy brunecik jajoglowy i przy kasie, ktory przebiera w laskach z najwyzszej polki, to te z niszczej musza sie raczej troche postarac i to nie jest wcale tak z gorki.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
pani_minister pisze:Zdobycie kobiety / mężczyzny to ubezwłasnowolnienie jego / jej. Ostatecznym stadium jest faza, kiedy jesteśmy w stanie drugą połowę nakłonić do wszystkiego (prośbą, groźbą, miłością lub manipulacją).
dokładnie. Kiedy ta osoba zyje dla nas pod nas i troche swoim zyciem, kiedy zrobi wszystko zatracajac siebie. Wtedy jest moim zdaniem zdobyta. wiec ja nie chce zdobywac ludzi
Jesli ktos w ogóle w czyms przebiera, niezaleznie czy facet w laskach czy laska w facetach, to w zasadzie nie ma szans do takiego kogos uderzyc chyba ze on tego zechce. Takie osoby ja traktuje jak wyjatki od reguly.TFA pisze:Jeszcze zalezy jaki facet, jak przystojny dwumetrowy brunecik jajoglowy i przy kasie, ktory przebiera w laskach z najwyzszej polki, to te z niszczej musza sie raczej troche postarac i to nie jest wcale tak z gorki.
No przeciez pisalem o plakaniu.Dzindzer pisze:Kiedy ta osoba zyje dla nas pod nas i troche swoim zyciem, kiedy zrobi wszystko zatracajac siebie.
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
- unlucky_sink
- Maniak

- Posty: 739
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
- Skąd: ...
- Płeć:
lollirot pisze:fakt, że facet czuje, że zdobył nie znaczy, że kobieta czuje się zdobyta. i co wtedy? zdobył, jeśli nie zdobył? czy tylko zaliczył - bo to dwie różne sprawy
lolli trafiła w sedno niektórym się wydaje, że jednak dadzą radęTedBundy pisze:prawdziwej kobiety nigdy do końca nie zdobędziesz

a ja myślę, że niektórzy nie będą nawet jeśli było to kilka razy.Martinoo pisze:Myśle, że jeśli był to sex na 1 wieczorek to facet raczej nie bedzie sie nad tym rozwodził.
no chyba, że on jest gejem ...bzdura.Maverick pisze:Jak kobieta zdobywa faceta to jedzie z gorki. Tez nie jest prosto, ale nieslychanie prosciej niz by miala jechac pod gorke...
zgadzam się.pani_minister pisze:Dla mnie nie muszą się zdobywać. Nie ma takiej konieczności, powiedziałabym wręcz, że zdobycie może być końcem miłości, więc nie powinno zachodzić w przypadku par długoterminowych, ślubów i tak dalej. Zdobycie zakłada przecież utracenie suwerenności przez jedną ze stron,
I
piszesz o zaliczaniuMaverick pisze:Jak facet zdobywa kobiete to tak jakby jechal na rowerze pod gorke, stroma i z wybojami.
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Zdobywałem,ona zdobywala i teraz ja zdobywam ponownie...
WITAM WSZYSTKICH !
Spotkałem w niezobowiązujacych okolicznosciach kobietę na swojej drodze--ruszyłem zdecydowanie do niej by dać jej do zrozumienia ,że mi sie spodobała i ,że chciałbym sie z nia spotkać -zmieszala mnie lekko z błotem ,ale nie powiedziala nie...-zaproponowałem jej spotkanie za tydzień by mi ostatecznie odpowiedziała czy pójdzie ze mną do kawiarni i w ogóle była w euforii-po tygodniu czekała na mnie i odpowiedziala zdecydowane tak-spotkalismy sie może dwa razy ona bardzo chętnie ze mną rozmawia,nawet sie przytula
, ale jakby pokazuje nieco większą obojętność-zastanawiam się tylko czy to gra czy raczej można myśleć ,że powoli koniec-czegoś co sie ledwo rozpoczęłło ?
Czy pewna objętność może świadczyć ,że jednak jej się podobam -a ona tak to okazuje w sensie ,że kobiety często symulują pewna obojętność ,gdy ktoś im się podoba ?
Potrzebuje trochę czasu ?
Już mnie przetestowała i doszla do wniosku ,że to nie ten ,ale...jak to kobiety... ?
Może próbuje już mnie owinąć wokół swojego palca, żebym się zaczął angażować
?
POZDRAWIAM
Spotkałem w niezobowiązujacych okolicznosciach kobietę na swojej drodze--ruszyłem zdecydowanie do niej by dać jej do zrozumienia ,że mi sie spodobała i ,że chciałbym sie z nia spotkać -zmieszala mnie lekko z błotem ,ale nie powiedziala nie...-zaproponowałem jej spotkanie za tydzień by mi ostatecznie odpowiedziała czy pójdzie ze mną do kawiarni i w ogóle była w euforii-po tygodniu czekała na mnie i odpowiedziala zdecydowane tak-spotkalismy sie może dwa razy ona bardzo chętnie ze mną rozmawia,nawet sie przytula
Czy pewna objętność może świadczyć ,że jednak jej się podobam -a ona tak to okazuje w sensie ,że kobiety często symulują pewna obojętność ,gdy ktoś im się podoba ?
Potrzebuje trochę czasu ?
Już mnie przetestowała i doszla do wniosku ,że to nie ten ,ale...jak to kobiety... ?
Może próbuje już mnie owinąć wokół swojego palca, żebym się zaczął angażować
POZDRAWIAM
pani_minister pisze:Sto-lat, ale wyobraź sobie taką sytuację: wydaje Ci się, że zdobyłeś kobietę (dlatego, że się z nią przespałeś, jak twierdzi Martinoo, dlatego, że płacze po Twoim odejściu - jak twierdzi Mav, czy z dowolnego innego powodu). Samozadowolenie buzuje. A potem nadchodzi moment, w którym mówisz tej kobiecie, że cieszysz się, że ją zdobyłeś - a w tym momencie słyszysz totalny sprzeciw (albo na przykład zostajesz wyśmiany). Czy samozadowolenie pozostanie na tym samym poziomie? Bez znaczenia będzie podejście drugiej strony?
Na podobnej zasadzie Indie mogą twierdzić, że zdobyły Kaszmir, a Wielka Brytania Irlandię Północną
Dlatego w swoim poście zaznaczyłem dwa przyjęte założenia - poza tym w moim przykładzie zaliczenie = zdobycie, dlatego to co ONA później mówi nie ma znaczenia
such a perfect day....
Dzindzer pisze:a czy z chwila przespania sie i zdobycia jej jesteś równiez zdobyty przez nia
Z egocentrycznego męskiego punktu widzenia -chyba nie-zdecydowanie nie...
P.S Słuszna uwaga przecież kobieta też może zdobywać mężczyznę i może być tak ,że mężczyźnie się tylko wydaje ,że zdobył kobietę -bo w rzeczywistości to ona go zdobyła (
mac79 pisze:przecież kobieta też może zdobywać mężczyznę i może być tak ,że mężczyźnie się tylko wydaje ,że zdobył kobietę -bo w rzeczywistości to ona go zdobyła ()
Nie odkryłeś Ameryki, tak jest od zawsze. Tylko trzeba zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz:
To musi dziać się podświadomie, poza naszym umysłem. Jeśli to zaczyna być sterowane, traci swój sens.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 328 gości


