Witam
Na forum jest wiele tematów o powrotach i wiele różnych zdań na ten temat. Jak wiadomo związki rozpadają się z różnych powodów, większych lub mniejszych. Mój rozpadł się po 4 latach (nie będę zanudzał opisem jak do tego doszło) najważniejsze fakty:
- staż związku 4 lata (wiek 20-24)
- ona doprowadziła do rozstania
- powód chciała zobaczyć jak to jest z innym (byłem jej pierwszym)
Spotkaliśmy się 2 lata od rozstania w tym czasie była z jakimś facetem. Porozmawialiśmy było miło w sumie wiele się nie zmieniła dalej lubi to co kiedyś, dalej te same zainteresowania. Na koniec spotkania płakała, przyznała ze to jej wina, ze popełniła wielki błąd i bardzo żałuję itp. itd.
Z mojej strony to wciąż tli się miłość do niej, było mi z nią dobrze.
Z jej strony jak sama powiedziała: było dobrze ale ciekawość pierwszy stopień do piekła.
Teraz pytanie bardziej do kobiet: na ile z jej strony mogło to być szczere?? Czy raczej podchodzić do tego z dystansem (koleś ja zostawił i nie chce być sama).
Pozdrawiam
<browar>
Czy kobiety uczą się na błędach?
Moderator: modTeam
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- zachłanny pirat
- Zaglądający

- Posty: 11
- Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:51
- Skąd: z życia wzięta
- Płeć:
Jezeli nadal Ci zalezy, warto sprobowac... pozwol jej sie wykazac, nie oczekuj zbyt wiele. Ktos kiedys powiedzial, ze "ostroznosc jest bogata, brzydka i stara panna, adorowana przez bezsilnosc"... Sprawdz i napisz co z tego wyszlo. Oczywiscie istnieja dwie mozliwosci, albo przeczytamy relacje z krainy szczesliwosci i tego Ci zycze, albo bedzie opowiesc z cyklu "ku przestrodze". Jednak chyba lepiej zalowac, ze cos zrobiles niz zyc w nieswiadomosci... Pozdrawiam
"Nie wychodzi to często tak,
jak byś chciała i marzysz we śnie,
lecz naprawdę to leżę ja,
lecz naprawdę wtedy masz mnie.
I zwariować ze szczęścia bym mógł,
ale przecież nie jestem twój."
jak byś chciała i marzysz we śnie,
lecz naprawdę to leżę ja,
lecz naprawdę wtedy masz mnie.
I zwariować ze szczęścia bym mógł,
ale przecież nie jestem twój."
z jeden strony jezeli ci zalezy to lepiej spróbowac niz za jakis czas załowac ze sie nie sporbowało...a nuz bedzie wam razem fajnie , z drugiej jednak strony moze byc tak że ona darzy cie pewnym sentymentem ale gdy przyjdzie do bycia razem na powaznie, stwierdzi ze to jednak nie to...wiesz ja tez mam sentyment do pewnego faceta ale to wcale nie jest gwarancja udanego zwiazku...tak wiec moze sie okazac ze sie poparzysz, dlatego nie rób zadnych wielkich kroków niech ona działa jesli naprawde chce
Moze byc i tak i tak jakbyscie do siebie wrocili i slub i nic z tego
Ale nie o to tu chodzi... chodzi o to ze ona zachowuje sie jak wiekszosc cfaniaczkow co to odejsc potrafia bo to bo tamto a potem wielki placz to pytam po ch. odchodza ? zeby sie przekonac? zeby cos zrozumiec? NIE UZNAJE czegos takiego ja nie musze odejsc zeby wiedziec ze kocham!
A co zmienila sobie na gorszy model? Z nikim juz nie bedzie tak wspaniale? A moze Tobie tez nie bedzie i co z tego? A moze bedzie i to o wiele?
Generalnie przemysl to dobrze.
Ale nie o to tu chodzi... chodzi o to ze ona zachowuje sie jak wiekszosc cfaniaczkow co to odejsc potrafia bo to bo tamto a potem wielki placz to pytam po ch. odchodza ? zeby sie przekonac? zeby cos zrozumiec? NIE UZNAJE czegos takiego ja nie musze odejsc zeby wiedziec ze kocham!
A co zmienila sobie na gorszy model? Z nikim juz nie bedzie tak wspaniale? A moze Tobie tez nie bedzie i co z tego? A moze bedzie i to o wiele?
Generalnie przemysl to dobrze.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
zachłanny pirat pisze:Jednak chyba lepiej zalowac, ze cos zrobiles niz zyc w nieswiadomosci
lepiej coś zrobić i żałować, że się to zrobiło, niż nie zrobić i żałować, że się tego nie zrobiło
a co do tego, to myślę, że daj jej szansę...każdy na nią zasługuję...byłeś jej pierwszym chłopakiem w końcu...wg. mnie zachowała się bardzo...ykhym...źle...ale może warto ją zrozumieć? ... jeśli tak postąpisz, to życzę szczęścia...jeśli nie...to również życzę szczęścia z kimś innym
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
Spróbować zawsze można ale...
No właśnie sam musisz odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jesteś w stanie jeszcze raz wejść w ten związek? Czy nie będzie chodziło Ci po głowie że odeszła, że była z innym itp itd? Czy nie będziesz jej tego wypominał? Jak nie to próbujcie. Jeśli tak to nie ma sensu bo oboje będziecie się w tym męczyć.
No właśnie sam musisz odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jesteś w stanie jeszcze raz wejść w ten związek? Czy nie będzie chodziło Ci po głowie że odeszła, że była z innym itp itd? Czy nie będziesz jej tego wypominał? Jak nie to próbujcie. Jeśli tak to nie ma sensu bo oboje będziecie się w tym męczyć.

Nie zaryzykowałabym, bo i w imię czego - jej kolejnego doświadczenia?
Ona... Cóż... Taki typ szybko znajdzie pocieszenie <browar>
Co do pytania głównego, to żadne doświadczenie w życiu nie jest błędem, ale lekcją i nie tylko kobiety powinny wyciągnąć jak najwięcej wniosków z takowych lekcji
Ona... Cóż... Taki typ szybko znajdzie pocieszenie <browar>
Co do pytania głównego, to żadne doświadczenie w życiu nie jest błędem, ale lekcją i nie tylko kobiety powinny wyciągnąć jak najwięcej wniosków z takowych lekcji

"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 544 gości



